malina862
10.11.06, 15:55
To piekło które stworzyłam sobie na własne życzenie. Nie potrafie nikom ufać
wszędzie doszukuje się podstępu. Jak ktoś udziela mi rad wmawiam sobie że
specjalnie zle mi radzi. Gdy ktoś mnie pociesza myśle że się cieszy z mojego
niepowodzenia, gdy dzwoni do mnie koleżanka zapytać jak poszedł mi egzamin
jastem świecie przekonana że najchętniej usłyszałaby że nie
zaliczyłam .Prawdą jest to że wielokrotnie zawiodłam się na
ludziach .Nauczyłam się nie przywiązywać i zachowywać dystans, nikomu nie
ufać jednocześnie jest mi z tym zle .Nie Trudo chyba wyobrazić sobie jak
wygląda życie takiej osoby jak ja……….nie należy ono do najszczęśliwszych.
Dodatkowo nieustannie wszystkich sprawdzam, czy są wobec mnie w porządku .Np
nie tak dawno spotykałam się z chłopakiem który utwierdzał mnie w przekonaniu
jak bardzo mnie kocha…nie wierzyłam bałam się że znając „moje szczęscie”
zakocham się a potem się okaże że to pomyłka wiec aby sprawdzic jak bardzo
temu chłopakowi na mnie zależy wymyśliłam że zaszłam z nim w ciąze ,chciałam
sprawdzić czy na drugi dzień się odezwie i co się okazało?
Nie odezwał się……..po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu że nie
powinnam nikomu wierzyć. Kiedyś też sprawdzałam przyjaciółke na egzaminie
widziałam jakie odpowiedzi zaznacza, wiedziałam też jakie są poprawne bo
byłam przygotowana, ale mimo to pytam się przyjaciółki by sprawdzić czy poda
mi te prawdziwe. No i znów się okazało że się nie myliłam dziewczyna co
innego zaznaczała a co innego mnie podawała. Nie raz żałuje że tak robie,może
lepiej byłoby tego wszystkiego nie wiedzieć……?Takie sytuacje można by mnożyc
(nie będę was zanudzać i opowiadać o wszystkich swoich metodach „sprawdzania”
bo było ich dużo)Nigdy nie powiedziałam tego „przyjaciółce” ,”przyjaznimy”
się nadal ale ja cały czas mam to pamięci…..
Mam pełno przyjaciół znajomych ale mimo to jestem samotna i cholernie
nieszczęsliwa.
Nieraz myśle że cierpie na jakieś urojenia czy manie prześladowczą ,że wina
leży we mnie,tak bardzo chciałabym być w końcu szczęśliwa uwierzyć w przyjazń
w miłość ale nie mogę…….