carmeena
13.11.06, 20:10
Pytanie jak wyżej. Długie jesienne wieczory,lepiej nie wychylać nosa z domu -
i szuka się pomysłów na ich spędzenie. Wpadło mi w ręce kilka tzw.
psychologicznych książek -o motywacji, szczesciu i życiu ogólnie. Chcę zmienić
w swoim życiu ar spraw- oczywiście nie hurtem, ale powoli. Jednak czy te pory
roku to dobry czas na to? wychodzę z domu i wracam-ciemno. Obowiązki.
Odkladanie znowu na bok swoich postanowień. Gdzieś w jakiejś gazetce znalazlam
teskt "wypisz sobie na kartce co chcesz zmienić w życiu i... powróć do tego
wczesną wiosną. Teraz nie masz siły by to wszystko wykonać i może Cię to
przerosnąć".
Co o tym myślicie? "przezimowujecie" (ach ta odmiana) ze zmianami na bardziej
"jasne" czasy czy nie ma dla Was znaczenia, że aura jakoś nie nastraja
rewolucyjnie? :)