"Za dobry" dla wszystkich

15.11.06, 11:13
Drazni mnie moj facet ktory wszystkim nadskakuje, rzadko sie sprzeciwia, jego
wlasny syn wlazi mu na glowe, exia tez to robila zreszta, wszystko i
wszystkich tlumaczy - zeby zachowac dobra atmosfere - tylko w imie czego?
Wczesniej czy pozniej mozna wyczuc ze z tym facetem mozna zrobic wszystko, bo
nie lubi sie klocic, nie zawalczy o swoje, bo jest za dobry. Nie chodzi o to
zeby uwielbiac klotnie, ale nie dac sobie w kasze dmuchac.
Trace szacunek do niego, wkurza mnie ze nie wykorzystuje swoich zawodowych
mozliwosci otwierajac wlasna firme tylko zalatwia dla innych wiele rzeczy
dostajac jakies ochlapy. Rozmawialam z nim o tym, mowi jedno, robi drugie. Z
czego to wynika?
    • groszek65 Re: "Za dobry" dla wszystkich 15.11.06, 11:18
      Nie wiem w jakim jest wieku, ale im starszy tym ponoć trudniej zmienić
      charakter człowieka.On taki już jest. To jak walka z wiatrakami. Ty się
      umęczysz i on będzie może się starał i próbował i nie będzie mu się udawało, a
      efekt, najczęściej bez zmian. Ale mogę się mylić. Może ktoś zna dobre sposoby.
      • cyberqlka Re: "Za dobry" dla wszystkich 15.11.06, 12:38
        Dziekuje groszku, ze przyznales mi prawo do myslenia ze sie umecze, bo wlasnie
        to przezywam tlumaczac sobie, ze pewnie sie czepiam bo on taki dobry. Ale to
        jest nie do zniesienia patrzec jak sie poniza, a nie ma wcale ku temu powodow!
        • clarissa3 Re: "Za dobry" dla wszystkich 15.11.06, 13:01
          chciałabyś poprostu innego faceta. Ten jest taki!
    • qw5 Re: "Za dobry" dla wszystkich 15.11.06, 13:41
      Myślę sobie, że kwestia zmiany zależy od tego, czy jest mu z tym "byciem za
      dobrym" dobrze, czy momentami sam ma tego dość. Bo jeśli chciałby to zmienić ,
      to jest coś takiego jak sztuka asertywności, nad którą można pracować i z
      całkiem dobrym skutkiem sobie pomóc, ale trzeba chcieć. Może być też tak, że to
      jest Twój problem a nie jego, jemu jest dobrze jak jest i wtedy trzeba pokochać
      tę jego nieasertywność a może nawet wrodzoną dobroć.
    • solaris_38 jesli go kochasz 15.11.06, 14:49
      taka przybrał politykę płynięcia z prądem
      pewnie nie ma nawet mięśni aby się przeciwstawiać

      na pewno lepiej by sie poczuł gdyby poćwiczył asertywność ale przede wszystkim
      poznawania swoich własnych potrzeb (bez tego asertywność nie pomoże poradzi)

      ale zauważ że ty wydajesz sie mieć trudny charakter
      jesteś silniejsza co na pewno budzi jego podziw
      a z drugiej strony pozwala mu nie walczyć z tobą

      ten kto by walczy z tobą musiałaby odejść lub ty odeszłabyś
      bo jesteś silna i dominująca

      wiec może to podstawa waszego związku

      ale jesli go kochasz to .. naucz go nieco asertywności ale nei z pogarda
      tylko z miłości go naucz
    • taisy Re: "Za dobry" dla wszystkich 15.11.06, 19:12
      Oj kobieto, jak pije i bije, to żle jak dobry to też żle...a idź ty
      wcholerę.Poszukaj sobie takiego faceta, który bedzie zaradny ale z innymi
      wadami...zdradzi cię, oszuka, pobije, zostawi, okradnie, zarazi AIDS, wtedy
      bedzie dobrze i bedziesz miala szacunek...jeżeli nie umiesz docenić tego co
      dobre to sama jesteś .....do niczego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja