cyberqlka
15.11.06, 11:13
Drazni mnie moj facet ktory wszystkim nadskakuje, rzadko sie sprzeciwia, jego
wlasny syn wlazi mu na glowe, exia tez to robila zreszta, wszystko i
wszystkich tlumaczy - zeby zachowac dobra atmosfere - tylko w imie czego?
Wczesniej czy pozniej mozna wyczuc ze z tym facetem mozna zrobic wszystko, bo
nie lubi sie klocic, nie zawalczy o swoje, bo jest za dobry. Nie chodzi o to
zeby uwielbiac klotnie, ale nie dac sobie w kasze dmuchac.
Trace szacunek do niego, wkurza mnie ze nie wykorzystuje swoich zawodowych
mozliwosci otwierajac wlasna firme tylko zalatwia dla innych wiele rzeczy
dostajac jakies ochlapy. Rozmawialam z nim o tym, mowi jedno, robi drugie. Z
czego to wynika?