Moje dziecko boi sie smierci

16.11.06, 00:44
Mam problem. Moja 6-cio letnia coreczka ostatnio czesto poplakuje, bo boi
sie, ze umrze i pojdzie do piekla. Chodzi do przedszkola i zaczela lekcje
religii. Na dodatek przed dniem Wszystkich Swietych zabrajem ja i jej 3
letnia siostre na Powazki, zeby opowiedziec im troche o historii, troche o
smierci. Teraz widze, ze byl to chyba glupi pomysl, bo po mlodszej splynelo
to jakos, ale starsza ma problem. Pytala mnie o groby, sposob chowania ludzi,
o obozy koncentracyjne (nawiasem mowiac jak jej opowiedzialem o obozach
koncentracyjnych, to zapytala mnie, dlaczego ludzie robia cos takiego z
innymi ludzmi. Zgrzytnalem zebami, bo wolalbym posluchac, jak jakis
potomek "nadludzi" to tlumaczy...). A w przedszkolu uslyszala pewnie o niebie
i piekle no i wspolnymi silami zalatwilismy jej problem. Poradzcie, jak
przekonac coreczke, ze przed nia piekne zycie a smierc to cos naturalnego...
    • 5aga5 Re: Moje dziecko boi sie smierci 16.11.06, 01:02
      Oj fakt, ciężka sprawa.
      Może porozmawiaj z katechetką, poczytaj Pismo Święte, postaraj się jakoś jej to
      wytłumaczyć.
      Znasz najlepiej jaką jest dziewczynką, czy wrażliwą?
      Sama nie wiem
      • venus22 Re: Moje dziecko boi sie smierci 16.11.06, 04:51
        taaaaa swietny pomysl - katechetka, pismo swiete. do dziecka !!

        Tu trzeba by sie poradzic psychoterapeuty.

        Venus
        • 5aga5 venus22 16.11.06, 12:56
          Tak, do katechetki by porozmawiać o czym była mowa na lekcjach.
          A Pismo Święte jest w wydaniu dla dzieci ( bo zdaje się o tym nie wiesz )
    • wiedzma15 Re: Moje dziecko boi sie smierci 16.11.06, 07:51
      Moja 6-cio letnia coreczka ostatnio czesto poplakuje, bo boi
      > sie, ze umrze i pojdzie do piekla. Chodzi do przedszkola i zaczela lekcje
      > religii.

      no, to idź do pani katechetki i zapytaj, co dzieciom powiedziała

      moja córa ma 5,5 i jakos tak się nam w życiu ułożyło, ze ze śmiercią bliskich nam osób i zwierząt oswajała sie bardzo wcześnie, nigdy nie chroniliśmy jej np. przed udziałem w pogrzebie, odpowiadaliśmy na wszelkie pytania, dzięki temu wie, że śmierć jest naturalnym zakończeniem życia, ale nikt nie straszył jej piekłem!!! i to bym przede wszystkim zbadała na twoim miejscu... a różne aspekty śmierci wyjaśniałabym cierpliwie i w sposób dostosowany do wieku dziecka.
      No, może obozy koncentracyjne to jeszcze trochę za wcześnie, chociaż ja Zosi o nich opowiadałam bo zapytała widząc kiedyś jakis fragment w TV, ale wtedy - miała 4 lata- wystarczyło jej powiedzieć, że to się działo podczas wojny, wydawało mi się zbyt poważne to zagadnienie jak na jej wiek.
      Jeśli chodzi o dzień Wszystkich Świętych, to my Zosię zabieramy ze sobą wszędzie, tak się złożyło, że mała nie poznała już swoich obu dziadków, więc odwiedza ich na cmentarzu, jest to dla niej ważne i czasem sama, nie "z okazji" prosi, żebyśmy tam poszli.
      może jakoś przystępniej jak na jej zdolności rozumowania spróbujesz jej wyłożyć zagadnienie nieba i piekła. Dlaczego ONA myśli, że tam pójdzie???
    • hellio bądź razem z nią! 16.11.06, 10:57
      Przede wszystkim chcę powiedzieć, że jestem pełna uznania i szacunku, że chcesz,
      masz odwagę i starasz się rozmawiać z córką o ważnych sprawach. Bo śmierć to
      ważna kwestia, nie tylko dla niej, również dla ciebie.
      Elementem ludzkiego myslenia o śmierci jest lęk. Przeżywasz go ty, przeżywa go
      również twoja córka. Z racji wieku twój lęk jest, mam nadzieję, trochę oswojony.
      Zastanów się, do jakiego stopnia? Czy to oswojenie, czy rodzaj przyzwyczajenia
      do myśli o śmierci? Czego jest więcej? Jeśli te dwie sprawy rozdzielisz,
      rozłozysz na półeczki "przyzwyczajenie" i "oswojenie", to to, co zostanie na
      półeczce "oswojenie" przyda się, przełożone na język i wyobraźnię dziecka,
      twojej córce. Naturalnie, nie możesz zdjąć z półeczki tego, czego na niej nie
      ma.Więc przyjrzyj się uważnie swoim zasobom. To nie jest tak, ze dorośli
      wychowują dzieci a sami się pod ich wpływem nie rozwijają. Nie zawsze to łatwe,
      prawda? Bardzo serdecznie cie pozdrawiam, Hania
    • alfika Re: Moje dziecko boi sie smierci 16.11.06, 13:51
      daj jej poukładać sobie to w głowie
      dorośli ludzie nie radzą sobie z tematem śmierci, wetknęli to w tematykę tabu
      (spróbuj porozmawiać o śmierci ze znajomymi :))) - a Ty oczekujesz, ze 6-latka
      przełknie sprawę bez żadnego wrażenia???

      masz wrażliwe dziecko, przewałkujcie temat ile razy będzie chciała i
      potrzebowała, aż sobie to poukłada
      cierpliwości, tu nic innego nei pomoże, chyba, że upewnisz ją, że to groźny
      temat i będziesz go unikał albo zakazywał powtarzających się powrotów do tego
      tematu
      • tsadecki Re: Moje dziecko boi sie smierci 16.11.06, 20:29
        Dzieki wszystkim za rady. Faktycznie musimy to sobie poukladac w glowach,
        zarowno my-rodzice, jak i dzieci. Tematu nie unikam, jak corka pyta, to
        odpowiadam najlepiej, jak umiem. Jestem teraz niestety daleko od domu, rozmowy
        telefoniczne nie zalatwiaja tematu, moja zona twierdzi jednak, ze corcia troche
        sie uspokoila. To faktycznie trudny temat, nie tylko dla dzieci.
        Pozdrawiam wszystkich:)
    • ravendom Re: Moje dziecko boi sie smierci 17.11.06, 19:31
      Pozyje troche w tym kraju i za kolejne 6 lat juz nie bedzie sie bała śmierci. A
      za jeszcze kolejne 6 sama bedzie wolała umrzec niz tu zyc ;). Z życia wzięte ;]
    • wielki_czarownik Natychmiast przerwać naukę religii 17.11.06, 20:22
      Nie wysyłaj dziecka na lekcje gdzie jakaś dewotka albo facet w sukience będzie mu wmawiać, że jak nie da na tacę i nie odmówi paciorka to będzie się smażyć w piekle.
      Po prostu wytłumacz mu, że taka kolej rzeczy i tyle. Człowiek zasypia i koniec. Żadnego diabła, piekła i kotła ze smołą nie ma.
      Na razie przez najbliższe 70 lat nie ma co się martwić.
      • slodkaminka oj...ja bym nie wałkowała specjalnie tego tematu 20.11.06, 01:17
        po pierwsze to powiedz córeczce, ze małe dzieci idą tylko do nieba. A poza tym
        bez powodu się nie umiera.
        A w ogóle to ktoś jej coś musial złośliwie nagadać, może któres z dzieci w
        zerówce coś chlapnęło albo któras pani zażartowała albo złośliwie jej coś
        powiedziała. Podpytaj córkę.
        Uczylam kiedyś muzyki takie małe dzieci i widzialam, ze trzeba być bardzo
        ostrożnym i nie żartować nawet na ten temat, bo dzieci bardzo biorą takie
        historie do siebie.

        ps.zresztą powiedz córeczce, ze żeby pójść do piekła to trzeba byloby najpierw
        kogoś zabić - to nawet male dzieci wiedzą i jest to wytlumaczenie dostępne
        takiemu małemu dziecku.Aha - i dodaj, że jeśli niechcący rozdepcze pająka to to
        nie jest grzech.
    • 7zahir Re: Moje dziecko boi sie smierci 20.11.06, 07:31
      To bardzo powazny problem
      i trzeba dzialać już !!!
      Wiem, bo przeżyłam to co czuje teraz Twoja córeczka.
      Napisałam Ci maila.
      • justina505 Re: Moje dziecko boi sie smierci 20.11.06, 15:14
        napisz i mi, ja też mam dziecko, może mnie też kiedyś zapyta o to a ja nie będę
        wiedziała jak jej to wytłumaczyć
        dzięki,
        J
        • 7zahir Re: Moje dziecko boi sie smierci 20.11.06, 19:04
          Ten mail był z propozycją rozmowy,
          na który nie odpowiedział.
          To zbyt osobiste, żeby pisać na forum.
          • tsadecki Re: Moje dziecko boi sie smierci 22.11.06, 16:29
            Odpowiedzialem z 1 dniowym opoznieniem, padl mi internet...
    • tojatojatoja Re: Moje dziecko boi sie smierci 20.11.06, 15:31
      > o obozy koncentracyjne (nawiasem mowiac jak jej opowiedzialem o obozach
      > koncentracyjnych, to zapytala mnie, dlaczego ludzie robia cos takiego z
      > innymi ludzmi.

      O matko! Po co jej o tym mówiłeś? Teraz będzie trudno jej się od tego uwolnić i
      prawdopodobnie będzie miała związane z tym koszmary... Wiem o czym mówię, bo ja
      tak właśnie, jako dziecko, miałam. Ktoś bardzo "mądry" zabrał moją kolonijną
      grupę (jak byłam na koloniach, gdy zdałam do drugiej klasy podstawówki) na
      zwiedzania obozu koncentracyjnego w Majdanku. BYŁO TO DLA MNIE TRAUMATYCZNE
      PRZEŻYCIE, KTÓRE "ODBIŁO SIĘ" NA CAŁYM MOIM DZIECIŃSTWIE.

      Doskonale pamiętam swoje straszne sny, które wiązały się z tematem obozów
      koncentracyjnych, lęki, gdy budziłam się zapłakana w nocy i bałam się, że moją
      rodzinę zabiorą do obozu, że rozdzielą osoby płci męskiej i żeńskiej, że
      rozbiorą nas do naga, zagazują, spalą w krematorium. Nie potrafiłam o tym
      powiedzieć nikomu. Byłam sama ze swoim lękiem, a byłam starsza niż Twoja
      córeczka! Do tej pory pamiętam te lęki, są bardzo żywe... Pamiętam nawet taką
      swoją myśl: "dlaczego jestem taka głupia, że muszę o tym myśleć? moi rówieśnicy
      nie myślą w ogóle o takich sprawach, to dlaczego ja muszę myśleć? dlaczego mnie
      zabrano "na wycieczkę" do tego obozu?" Byłam za mała, żeby dowiadywać się o
      takich strasznych rzeczach. To oraz fakt, że w pierwszej klasie (7 lat) rodzice
      wysłali mnie do sanatorium na drugi koniec Polski na cztery miesiące miało
      zdecydowany, tak to teraz oceniam, wpływ na ukształtowanie się mojej
      osobowości, co miało skutek taki, że zawsze, w porównaniu do moich rówieśników,
      byłam bardziej poważna, mniej skłonna do wyluzowania i żartów, bardziej
      wrażliwa i dostrzegająca zjawiska dla innych niezauważalne. I na dodatek sama
      musiałam szukać wyjaśnień, np. w różnych książkach, bo u rodziców nie znalazłam
      ani wyjaśnień trudnych problemów, ani wsparcia. :-(

      Teraz bądź ze swoją córeczką, pozwól jej mówić o swoich obawach i spróbuj
      zwracać jej uwagę na to, co w życiu dobre, na dobrych ludzi. Na zdobywanie
      wiedzy o tych najstraszniejszych rzeczach, które potrafią robić ludzie będzie
      jeszcze czas. Sześć lat to zdecydowanie za wcześnie!
      • tsadecki Re: Moje dziecko boi sie smierci 20.11.06, 18:13
        Moja coreczka podczas tego spaceru po Powazkach spytala mnie, kim byl Korczak.
        Obozy koncentracyjne same mi sie nasunely. Nie mowilem o szczegolach, ale chyba
        i tak za duzo powiedzialem.
    • wiaterek10 do autorki bardzo wazne 20.11.06, 23:14
      dzien dobry pani,mam na imie ania,po krotce napisze ze majac 8 lat zostalam
      postraszona przez ksiedza i to na tyle mocno ze wyrobila mi sie fobia na
      temat:smierci,zabicia,umierania(to dla mnie koszmar zycia)nie umiem sobie z nim
      poradzic,mam 27lat!niech pani ratuje swoje dziecko!!!!wiecej do poczytania w
      moim poscie tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=50877058
      • tojatojatoja Re: do autorki bardzo wazne 21.11.06, 08:33
        > dzien dobry pani,

        wiaterek10! Zauważ, że autor to mężczyzna, a nie kobieta...
        • wiaterek10 Re: do autorki bardzo wazne 21.11.06, 18:07
          tojatojatoja napisała:

          > > dzien dobry pani,
          >
          > wiaterek10! Zauważ, że autor to mężczyzna, a nie kobieta...
          JAKBY TO TU BYLO NAJWAZNIEJSZE!
    • greenmiau Re: Moje dziecko boi sie smierci 21.11.06, 10:40
      do mojej siostry dotarła bardziej idea reinkarnacji - w ogóle niby to małe
      dziecko, a tyle absurdu już w nauczaniu Kościoła widzi, że coraz bardziej lubi
      słuchać moich buddyjskich opowiastek
      wyznałam jej zresztą, że tak naprawdę nie wiem jak to jest naprawdę i że każdy
      gdzieś w głębi się boi, że w to co wierzy okaze się bujdą na resorach...
      zapytałam ją też dlaczego nie zastanawia się co było przed jej urodzeniem,
      czemu nie wraca ze strachem w przeszłość, z czym się jej kojarzy okres gdy
      jej "nie było"
      "normalnie" - powiedziała - "nie było mnie jeszcze"
      powiedziałam jej, że ze śmiercią jest podobnie, że to jest równie naturalne -
      tylko czas biegnie w drugą stronę... powiedziałam to chyba z takim spokojnym
      uśmiechem, że temat śmierci przestał ją dręczyć

      przestała się interesować śmiercią a zaczęła seksem :D

      ale nie ma recepty na każde dziecko... jedno jej powiedziałam, że piekło to
      kompletna bzdura, bo sama tak uważam - że to pomysł straszenia prostych ludzi,
      którzy w inny sposób nie zdobyliby się na pracę nad sobą i musi ktoś nad nimi z
      batem stać żeby nie popełniali różnych głupstw i nie ranili innych - ale to jej
      wytłumaczyłam jak miała już 10 lat :)
      • pyska32 Re: Moje dziecko boi sie smierci 22.11.06, 13:58
        Moja córcia (obecnie 6 lat) od jakiegoś roku "zainteresowała "się tematem. W
        pewnym momencie miałam wrażenie ,że staje się to jej obsesją. Ale rozmawiałam z
        nią wiele razy na ten temat , nigdy nie unikałam i nie zbywałam jej pytań.
        Również opowiedziałam jej o ideii reinkarnacji i przyjeła to bardzo dobrze.
        Mówiłam jej o nieśmiertelnej duszy , która nigdy nie umiera i ciele fizycznym ,
        które zużywa się , psuje jak samochód i w końcu umiera. Kiedy zaczęła
        temat "śmierci mamy i taty" , powiedziałam jej ,że w następnym życiu spotkamy
        się i chociaż nie będę wyglądać jak mama to nasze serduszka od razu się poznają
        i pokochają. Innymi słowy - nigdy jej nie zostawię. I że śmierci nie trzeba się
        bać , bo to tak jak podróż.
    • blueska3 Re: Moje dziecko boi sie smierci 22.11.06, 16:06
      Wiesz, to jest trudne pytanie. Bo, ja sama choć mam 22 lata, bardzo się tego
      boję i jakoś do mnie to nie dociera. Nie wiem czemu.. ostatnio własnie przy
      sposobności śmierci rozmawiałam na ten temat i... jakoś strasznie na mnie taka
      rozmowa działa. Dla mnie naturalne jest życie, nie śmierć. Wiem, że teraz mówię
      być może jak małe dziecko, ale.. nic na to nie poradzę, że dla mnie to jest
      jakby temat tabu!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja