tsadecki
16.11.06, 00:44
Mam problem. Moja 6-cio letnia coreczka ostatnio czesto poplakuje, bo boi
sie, ze umrze i pojdzie do piekla. Chodzi do przedszkola i zaczela lekcje
religii. Na dodatek przed dniem Wszystkich Swietych zabrajem ja i jej 3
letnia siostre na Powazki, zeby opowiedziec im troche o historii, troche o
smierci. Teraz widze, ze byl to chyba glupi pomysl, bo po mlodszej splynelo
to jakos, ale starsza ma problem. Pytala mnie o groby, sposob chowania ludzi,
o obozy koncentracyjne (nawiasem mowiac jak jej opowiedzialem o obozach
koncentracyjnych, to zapytala mnie, dlaczego ludzie robia cos takiego z
innymi ludzmi. Zgrzytnalem zebami, bo wolalbym posluchac, jak jakis
potomek "nadludzi" to tlumaczy...). A w przedszkolu uslyszala pewnie o niebie
i piekle no i wspolnymi silami zalatwilismy jej problem. Poradzcie, jak
przekonac coreczke, ze przed nia piekne zycie a smierc to cos naturalnego...