Cała prawda o "naszej kochance"

22.11.06, 16:09
"en_tropi".
Ja i mój mąz jesteś zgodnym małżenstwem z ponad 20 letnim stazem.
Mamy udaną 23 letnia corkę , która kończy studia , ma narzeczonego , jest
nasza najwiekszą radoscia i chlubą.
Ja mam 46 lat , mąż jest ode mnie 5 lat starszy, oboje mamy pracę ,
stanowiska, robimy tzw. karierę zawodowa, powodzi sie nam materialnie.
Jak na swój wiek jestem zdrową , zadbaną kobiet i nie planujemy juz
posiadania dzieci, raczej nastawiamy się na bycie dziadkami.
Mąz niestety odczuwa już dolegliwości zdrowotne zwiazane ze stresującą
pracą, nadmiarem obowiązkow i odpowiedzialnością, próbuje rzucić palenie,
stosowac dietę, ale początek wieńcówki juz został stwierdzony.
Ma absolutny zakaz wspomagania się viagra, seks 1-2 razy w tygodniu bez
akrobacji, taka srednia krajowa dla panów w jego wieku.
Mąż nie ukrywa przede mną faktu, ze jako przystojny mężczyzna na
eksponowanym stanowisku, miał i ma wiele niedwuznacznych propozycji od pań.
Osóbkie te zapewne sądzą, ze młode ciało i dobre checi wystarczą do
otrzymania posady , czy awansu.
Ubolewamu oboje nad niskimi morale dzisiejszych młodych kobiet, dla których
kariera przez tzw. łózko to rzecz zupełnie normalna.
Nie raz byliśmy już nachodzeni i molestowani przez tzw. kochanki, którym
wydaje się, ze dla nich mąż porzuci dom i rodzinę, a ja sie z nim rozwiodę.
Dla mnie rozwód nie stanowiłby problemu, jestem samodzielną kobietą , ktora
potrafi zarobic na siebie, nie d...ą a dzięki wysokim kwalifikacjom i
doświadczeniu zawodowemu.
Pani en_tropia ma nierealne wyobrazenia i marzenia i za wszelka cenę chce
zaistnieć , zwrócic na siebie uwagę. Siedzi przez wiele godzin przed
komputerem i produkuje te swoje watki, które nie mają nic wspolnego z
rzeczywistoscia.
Dlaczego to robi?
bo jest samotną kobietą bez dzieci, męża ,
a takim zostaje tylko bujna fantazja i ewentualne zaintresowanie w necie.



Co do panienki pod nickiem en_tropia
    • vvitch Re: A jaka jest prawda o Tobie...))) 22.11.06, 18:29
      niedwuznacznych propozycji od pań.
      Osóbkie te zapewne sądzą, ze młode ciało i dobre checi wystarczą do
      otrzymania posady , czy awansu.
      ..........
      Ubolewamu oboje nad niskimi morale dzisiejszych młodych kobiet
      ...........................
      He, smiechu warte. Nie uważasz?
      Propozycji od pań? Te straszne kobiety bałamucą ci twojego "świętoszka" męża?
      Na drogę nierządu go prowadzą?...:))))dzwonią i molestują....
      Takich małżeństw gdzie nie ma szczerości i uczciwości jak w twoim jest wiele.
      Tylko otwórz oczy i zobacz inną zreczywistośc to inne kobiety podniecają i
      interesują twojego męża nie ty. Ty robisz zapewne za jeden z dodatków do jego
      ustablizowanego zycia. Natomiast te inne kobiety go pociągają i kręcą i on
      nieżle w tym bierze udział. kto wie co im wzamian obiecuje twój staruch aby
      utzrymać się na marknadzie seksualnym i być ciągle w jakiś tam sposób
      atrakcyjnym.
      Przestań oskarżać młode kobiety jakie to one niby głupie i naiwne bo ty
      wygrywasz! Ale co WYGRYWASZ?
      • adriannna1 Re: A jaka jest prawda o Tobie...))) 22.11.06, 18:42
        Ja sie tylko dziwie, skad w takim religijnym i katolickim kraju, w Polsce,
        gdzie 99% spoleczenstwa wierzy w Boga, chodzi co tydzien do kosciola, spowiada
        sie, slucha Maryji, wybiera Kaczynskich itp itd - skad w takim kraju takie
        ROSPASANIE??
        za duzo sie naczytali "samotnosci w sieci"? i teraz zdradzaja i pieprza sie
        gdzie popadnie i jak popadnie? mlode pokoloenie molestuje swoim cialem
        staruchow? w obecnosci zon?
        a te mlode dziwki nic tylko ruchac sie chca? ze staruchami, po 20 razy dziennie?

        co je???
      • to-ja-zona Re: A jaka jest prawda o Tobie...))) 22.11.06, 19:43
        tak śmiechu jest warte,
        wyobrazenia tzw. panienek, ze młodym tyłkiem mozna świat zawojować i wszystko
        padnie im do stóp za seks.
        Nie wszystkim naszczęście dupa świat zasłania,
        a ja nie musze niczego wygrywać.
    • vampirrr ty-zono sluchaj wisi, bo 22.11.06, 18:53



      Kiedy noc nadchodzi ciemna
      i na swiat twoj kladzie cien,
      gdy do snu sie mosci ziemia
      i pozegnal sie juz dzien

      wtedy stawiasz sie twej zmorze,
      ktora meczy, gryzie, ssie,
      szukasz kogos, kto pomoze,
      niezawodna rade wie.

      Siadasz wiec przed monitorem,
      klikasz forum www
      bo masz pewnosc, ze wieczorem
      WISIA zawsze znajdzie cie...

      WISIA to twoj dobry duch,
      WISIA wiedze ma za dwoch,
      kochanki przenika na wskros,
      o tesciowych tez wie cos,
      kutasy poznaje po smaku,
      zna figury na trzepaku,
      pomyslow ma sto na zycie,
      wie, jak zostac przy korycie.

      PLEWOW nie cierpi chronicznie,
      pitygryli sie cyklicznie;
      stad ta cala wiedzy glebia
      w pionie az do gardla siega...

      Ale – tam sie zatrzymala;
      stad tez prosba moja mala:
      Czy ktos, kto ma dosc grubego,
      pachnacego i ksztaltnego
      skorzystalby z zaproszenia
      i moglby – dla mego zbawienia -
      pora zwykle wieczorowa
      dac jej possac brawurowo ???

      Ja sie pieknie mu odwdziecze,
      namaluje wiary tecze:
      ze po WISI przyjdzie dzien
      a po bzdetach SLOWO,
      ze glupote wytniemy w pien,
      ze bedzie madrze i kolorowo,
      ze po zgubnych WISI skutkach
      przyjda LUDZIE, co jak wodka:
      im wiecej slow ich pic
      - tym bardziej chce sie chciec !

      czch
      • swierszczzakominem Re: Czarny Charakterze, Ty chyba kochasz p.Wisie. 23.11.06, 18:30
    • taisy Re: Tylko część prawdy. 22.11.06, 19:46
      Nie wierzę w takie sytuacje, ze kobiety bez przyczyny ciągną za twoim męzem.
      Natomiast myślę ze twój mąz wciśnie ci każdy kit, w który ty bezkrytycznie
      uwierzysz, bo boisz się prawdy o waszym złym związku.
      I nie myśl że kochanka to już takie nic. Oj daleka jesteś od prawdy. Nic to
      bardziej z tobą, bo tylko papier z urzędu trzyma was razem. Nie byłoby papieru
      i kłoptów rozwodowych, dawno by cię zostawił dla innej.
      • to-ja-zona Re: Tylko część prawdy. 22.11.06, 19:54
        trzeba pogodzić sie z faktem, ze ludzie ludziom świadcza róznego rodzaju usługi;
        są TAKIE , które za darmo, no moze za jakies obietnice, sprzedaja siebie, rynek
        podazy i popytu;
        nie oznacza to wcale , ze przez fakt korzystania z tego typu usług maja się
        rozpadac rodziny , a zony maja żądać od mężów rozwodu.
        Traktuje to, jako rzecz mieszczącą sie w pewnych normach wspołżycia
        społecznego, tylko "kochanka" , jak widać ma z tym problem.
        • taisy Re: żono to się mieści w normach ludzi, którzy się 22.11.06, 20:25
          poddali.Poddałaś się tym 'normom' jak je nazywasz, ale to wybitnie twoje
          normy.:))) Małżeństwo gdzie jeden z partnerów zdradza i wciska ciemnotę
          drugiemu jest małzeństwem nieudanym. I nie ma się co oszukiwać.Zamiast sączyć
          jad na młode kochanki spójrz na swoje małzeństwo spod innego kąta. Otoczona
          martwymi przedmiotami i wygodami materialnymi brak w tym związku i wszystkim
          dookoła - życia.
          Mozna za życia dać się pogrzebać w 'luxusowym' grobowcu. Iskra, która was do
          siebie kiedyś przygarnęła - zgasła. Tej iskry szuka pomiędzy innymi kobietami.
          I kiedyś moze się trafić taka panienka, która będzie miała to i da mu, czego ty
          już mu dać nie mozesz.

          Dlatego nie zakrywaj się za parawanem cynizmu i nazywania tych kobiet 'dupami'
          bo to tylko o tym jak bardzo jesteś pogrążona i rozgoryczona na swój ślepy
          los.twoje cierpienie wychodzi w ten włąsnie sposób. Zyjesz na tafli z lodu, a
          twój dom to taki zamek ze piasku, powieje cieplejszy wiatr i wszysko ci
          rozwieje na zero!
          • to-ja-zona Re: żono to się mieści w normach ludzi, którzy si 23.11.06, 13:12
            Jakie czasy, takie obyczaje, nie ja je ustanawiała i nie mam zamiaru z nimi
            walczyc.
            Korzystanie z usług dupodajek to prawie to samo, co skorzytanie z toalety > to
            zaspokaja potrzebę fizjologiczna i tamto tez.
            A moj dom i moje małzenstwo to twierdza od ponad 20 lat.
            • taisy Re: Przeczytaj sobie to jeszcze raz. 23.11.06, 19:41
              to-ja-zona napisała:

              > Jakie czasy, takie obyczaje, nie ja je ustanawiała i nie mam zamiaru z nimi
              > walczyc.
              > Korzystanie z usług dupodajek to prawie to samo, co skorzytanie z toalety >
              > to
              > zaspokaja potrzebę fizjologiczna i tamto tez.
              > A moj dom i moje małzenstwo to twierdza od ponad 20 lat.
              ............
              Jeżeli tak przedmiotowo traktujesz seks twojego męza i fakt tego co robi za
              twoimi plecami to jak jego traktujesz? Jak portfel, który dokłada do twoich
              wygód codziennych?
              Zapewne i on ciebie traktuje tak jak sobie na to zasługujesz czyli bez szacunku.
              A któraś z tych jak je określiłaś "dupodajek" zajdzie z twoim mężem w ciąże,
              możliwe ze urodzi mu dziecko. Co wtedy powiesz na temat twojej twierdzy?
              • taisy Re: Do tego dodam bedziesz dopłacać mozliwe ze 23.11.06, 19:41
                alimenty.
              • to-ja-zona Re: Przeczytaj sobie to jeszcze raz. 24.11.06, 11:00
                przedmiotowo to on traktuje te wszystkie panienki;
                oboje zarabiamy i oboje inwestujemy w swój dom i wspolne zycie;
                nie zajdą w ciązę , bo on nie jest gołowąsem , aby robić dzieci z TEGO TYPU
                kobietami.
            • hyper_mouse Re: żono to się mieści w normach ludzi, którzy si 24.11.06, 13:22
              Oj chyba to jednak nie to samo. W kontaktach seksualnych szuka się nie tylko
              fizycznego spełnienia, ale też ciepła, zrozumienia i innych uczuć. Masz okropne
              życie, a udajesz, że jest świetne.
              • to-ja-zona Re: żono to się mieści w normach ludzi, którzy si 24.11.06, 14:25
                tiaaa, kto szuka , ten szuka, facet szuka.....łatwej dziury
        • quba Re: Tylko część prawdy. 24.11.06, 15:09
          trzeba pogodzić sie z faktem, ze ludzie ludziom świadcza róznego rodzaju usługi
          > ;
          > są TAKIE , które za darmo, no moze za jakies obietnice, sprzedaja siebie,
          rynek
          >
          > podazy i popytu;
          > nie oznacza to wcale , ze przez fakt korzystania z tego typu usług maja się
          > rozpadac rodziny , a zony maja żądać od mężów rozwodu.
          > Traktuje to, jako rzecz mieszczącą sie w pewnych normach wspołżycia
          > społecznego, tylko "kochanka" , jak widać ma z tym problem.



          Mój Boze ! Co za cynizm !
    • ewiku w stół uderzysz... 22.11.06, 19:59
      a nożyce się odezwą...:)))
      czego te kobiety tak podskoczyły na głos jednej starszej wiekiem i
      doświadczeniem?
      czyżby miała rację?
      czyżby było coś prawdy w tym, że zdarzaja się jeszcze solidni i mimo wszystko
      odpowiedzialni mężowie, którzy są nie do zdobycia?
      czyżby to była zazdrość i lęk, że one nie będą miały takiego szczęścia?



      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • maureen2 Re: w stół uderzysz... 22.11.06, 20:26
        he,he
        • ania1022 Zalamka 22.11.06, 20:34
          Czy Wy naprawde myslicie, ze to jest zona tego pana ??
          A moze wszyscy razem jakies romansidlo piszecie ?
          • maureen2 Re: Zalamka 23.11.06, 13:33
            czy ktoś nie może mieć normalnej żony,ktorej nie przeszkadzają drobne rozrywko-
            we skoki w bok męża. Dziewczyny liczą na karierę a on tylko na godzinę relaksu
            i nawet tym sobie głowy nie zawraca ?
            • vampirrr no.... glowy nie. :-) 23.11.06, 13:38
              v.
              • ade1 jaki troll!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 23.11.06, 15:21
                przestancie sie wciagac w opowiesci psychopatki, ktora raz jest zona raz
                kochanka a zaraz bedzie tym facetem
                • maureen2 Re: jaki troll ? 23.11.06, 15:27
                  to nie ja
                • to-ja-zona Re: jaki troll!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 23.11.06, 15:55
                  o jakim trolu piszesz i o jakiej psychopatce?
                  chyba masz na myśli siebie.
                  Nie widzisz tej kolosalnej róznicy w poziomie kultury i moralności miedzy
                  kochanką a zoną.
            • ania1022 Re: Zalamka 23.11.06, 20:59
              maureen2 napisała:

              > czy ktoś nie może mieć normalnej żony,ktorej nie przeszkadzają drobne rozrywko
              > - we skoki w bok męża. Dziewczyny liczą na karierę a on tylko na godzinę
              relaksu i nawet tym sobie głowy nie zawraca ?

              Moze, ale ja nie o tym. Ten post to podpucha.
    • braun_f ! 23.11.06, 17:36
      czujesz podniete kiedy wkrecasz ludzi w jakies glupie (prymitywne) gierki?
      wiesz o czym pisze

      zenada,
      tfu!
    • ewiku bo tak naprawdę... 23.11.06, 18:02
      to niech każdy robi co chce, ostatecznie wszyscy biorący w tym udział są
      dorośli i gdyby nie chcieli to nie byłoby o czym pisać lub na co narzekać...
      bo mąż, żona czy kochanka, co różnica czyja wina czy jakie kto ma intencje...
      gdybyśmy mieli choć trochę cywilnej odwagi to może potrafilibyśmy sie dogadać a
      tak to gramy jakieś tam role a potem mamy pretensje...
      ale do kogo?...:)))



      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • braun_f ekhm..., pssst 23.11.06, 18:38
        post jest prowokacja,
        szkoda nafty
        • to-ja-zona Re: ekhm..., pssst 24.11.06, 11:05
          a dlaczego miałaby to być prowokacja?
          Qrewny piszą durne wątki w stylu "jestem kochanką, czy niekochanką" i jest
          wporzo , a zona nie ma prawa się wypowiedzieć i opisac , jak to wyglada z
          drugiej strony.
          • maureen2 Re: ekhm..., pssst 24.11.06, 12:25
            królewny
    • yagiennka Zona ma racje 24.11.06, 13:55
      Jakaś taka moda współczesnie panuje na puszczanie sie, zdobywanie awansu przez
      łózko i traktowanie seksu jak narzedzia do różnych rzeczy. Naoglądały sie te
      panny filmów, telenoweli i seriali i myslą że tak wygląda życie. Jakies Pretty
      Womany itp. A tymczasem nikomu takie życie jeszcze szczęścia nie dało i nikt
      przy zdrowych zmysłach nie próbuje układac sobie go przez sypianie z żonatymi i
      liczenie na to że on rzuci żonę i dzieciaki a potem będzie z kochanką żył długo
      i szczęśłiwie ;) To są bajki.
      Protestuję tylko przeciwko ostatniemu zdaniu :):
      "bo jest samotną kobietą bez dzieci, męża ,
      > a takim zostaje tylko bujna fantazja i ewentualne zaintresowanie w necie."

      To nie ma nic do rzeczy. Samotna kobieta bez dzieci i męża może być chodzącą
      uczciwością a mężatka z przychówkiem puszczac się - wystarczy sobie
      poprzeglądać portale randkowe ile tam jest mężatek szukających seksu. Wolne
      kobiety najczęściej szukają 2 połowy bo są większymi optymistkami i mają mniej
      cynizmu.
      • to-ja-zona Re: Zona ma racje 24.11.06, 14:29
        Jak sie ma juz trochę latek , to samotnym bezdzietnym pannom mocno tyka zegar
        biologiczny i zazdrośc o dzieciate kolezanki męzatki i łapią kazdą
        okazję....moze to być OKAZJA zonata.
        • ewiku Re: Zona ma racje 24.11.06, 14:40
          to-ja-zona napisała:

          > Jak sie ma juz trochę latek , to samotnym bezdzietnym pannom mocno tyka zegar
          > biologiczny i zazdrośc o dzieciate kolezanki męzatki i łapią kazdą
          > okazję....moze to być OKAZJA zonata.



          z tego co czytam, odnoszę wrażenie, że Twoja pozycja jako żony jest w waszym
          małżeństwie nie naruszalna...
          to skąd w Tobie tyle agresji?



          ----------------------------------------------
          Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
          • to-ja-zona Re: Zona ma racje 24.11.06, 14:44
            to nie agresja tylko sarkazm,
            nie wiem czy wiesz, co to takiego?
            młoda osóbko.
            • ewiku Re: Zona ma racje 24.11.06, 14:50
              to-ja-zona napisała:

              > to nie agresja tylko sarkazm,
              > nie wiem czy wiesz, co to takiego?
              > młoda osóbko.


              hahaha... zdziwiłabyś się z tą "młodością"...:)))





              ----------------------------------------------
              Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
              • to-ja-zona Re: Zona ma racje 24.11.06, 15:05
                do pewnego wieku agresja - to przywilej młodosci;
                od pewnego wieku sarkazm, cynizm - to przywilej dojrzałości.
                • jendza1 Re: Zona ma racje 27.11.06, 11:35
                  Cynizm, sarkazm to nie przywilej, a kleska dojrzalosci
                  pzdr
                  j.
        • beksiulek Re: Zona ma racje 24.11.06, 15:05
          Nie wiem tylko, czy męża "autostopowicza" , wpuściłabym do swojego łózka, a
          jeżeli miałabym się czepiać, to napewno nie "autostopowiczek". Niestety.Powodów
          tolerowania, przez żony zdrad swoich mężów jest też wiele. I nie jestem pewna,
          czy jakakolwiek kobieta przyznała by się szczerze do tego. Bo sądzę, że są to
          bardzo , bardzo bolesne sprawy. Pozostają zatem tylko pozory i inwektywy pod
          adresem innych kobiet:)
          • to-ja-zona Re: Zona ma racje 24.11.06, 15:09
            tez masz męza autostopowicza i wpuszczasz go do łóżka...o ile masz męża;
            problem polega na tym, ze faceci ukrywaja , ze zdradzają, a zony zyja w błogiej
            nieswiadomości.
          • maureen2 Re: Zona ma racje 24.11.06, 15:11
            nie wiem co w tym bolesnego,sama przyjemność
          • to-ja-zona Re: Zona ma racje 24.11.06, 15:14
            beksiulek napisała:

            > Pozostają zatem tylko pozory i inwektywy pod
            > adresem innych kobiet:)


            inwektywy 'panienek" pod adresem zon ...tez zliczyłas?
            • beksiulek Re: Zona ma racje 24.11.06, 15:32
              Mam męża, nigdy żadne "panienki" nie obrzuciły mnie inwektywami, widocznie nie
              mają powodu. I z mojej strony nic im nie grozi. Gdyby moj mąż mnie zdradził,
              nie obwiniałabym "panienek". I dlatego napisałam, że są to bardzo bolesne
              tematy do rozmów pomiędzy małżonkami, bardzo intymne . Sprawy majĄce tło jak
              sądzę w relacjach między nimi, zaburzonych jednak.I często kobiety w takich
              sytuacjach zachowujĄ pozory.
              To jest moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać.
              • to-ja-zona Re: Zona ma racje 24.11.06, 15:38
                Tez sobie nie pozwole na to, zeby jakieś zero_moralne mnie obrazało.
                • beksiulek Re: Zona ma racje 24.11.06, 15:43
                  Zgadzam się z Tobą, nikt nie ma takiego prawa. Ja też na to nikomu nie
                  pozwalam. Z przyjacielskim pozdrowieniem: Żona ma zawsze racje! ;)dodam jeszcze
                  i... na odwrót! ;)jakby powiedział mój małżon :)
              • yagiennka Re: Zona ma racje 24.11.06, 15:39
                Oczywiście że winny jest ów facet. Ale mowa była o tym, że panienki - kochanki
                chwalą się na lewo i prawo jakie to sa wspaniałe i jak wspaniale zdradzają z
                nimi swoje żony faceci. A to już jest chore.
        • yagiennka No nie wiem 24.11.06, 15:17
          No nie wiem, ja mam troche latek, za mąż nie wyszłam, nigdy nie bzykałam się z
          żonatym, nigdy nikogo nie zdradziłam a co mysle o żonatych i zdarzdających to
          sobie można przeczytac na forum mężczyzna bo troche się tam naudzielałam na ten
          temat. Także twoja teoria się nie sparwdza :)
          • to-ja-zona Re: No nie wiem 24.11.06, 15:25
            a jaką teorię masz na mysli?
            • yagiennka Re: No nie wiem 24.11.06, 15:36
              " Jak sie ma juz trochę latek , to samotnym bezdzietnym pannom mocno tyka zegar
              biologiczny i zazdrośc o dzieciate kolezanki męzatki i łapią kazdą
              okazję....moze to być OKAZJA zonata."

              Ja żadnych okazji nie łapię. Nikomu też nie zazdroszczę.
              • to-ja-zona Re: No nie wiem 24.11.06, 15:39
                to dobrze, w kazdej regule znajdzie sie wyjatek.
    • en_tropia do starej-zdradzanej 24.11.06, 16:33
      Moja nie-droga, skoro Twoje małzenstwo jest takie udane - coz porabiasz non
      stop na forum? Nadmiar wolnego czasu, brak wlasnego zycia, frustracja? Zgodnie
      z torią Dollarda frustracja prowadzi do agresji - co widać explicite,
      podstarzala, menopauzalna nie-kobieto, bo kobieta juz nie jestes, chyba masz
      swiadomosc?

      Do forumowiczow natomisat - ta pani, ktora wywoalala "burze" nie jest na 100 %
      zoną mojego Ukochanego. Biedaczka chce za wszelka cene zwrocic na siebie uwage -
      zanizona i nade wszystko niestabilna samoocena jej doskwiera.

      Odnosnie zas do mojego zwiazku z Nim - wszystko sie ustabilizowalo, wlasnie
      szykuje sie na superwieczor, jutro i pojutrze spedzamy razem (
      "delegacja"), a stara? Siedzi w domu z dzieckim. Rotfl. Najbardziej smiesza
      mnie "nasze" telefony do starej, ze mna przy sluchawce, dusze sie ze smiechy,
      jak Moj wciska jej rozne bzdety, gdzie byl i co robil, tulac mnie i calujac.

      A dziecko z nim bede miala, kto wie, moze nawet 2... zobaczymy, czy wtedy stara
      bedzie taka cwana...

      Pa, pekam ze smiechu.
      • maureen2 Re: do starej-zdradzanej 24.11.06, 16:35
        a co na to Dodson ?
      • swierszczzakominem Re: en_tropia, alez z ciebie po.. krowa. 24.11.06, 16:42
      • ewiku do en_tropii 24.11.06, 16:44
        en_tropia napisała:

        > z torią Dollarda frustracja prowadzi do agresji - co widać explicite,
        > podstarzala, menopauzalna nie-kobieto, bo kobieta juz nie jestes, chyba masz
        > swiadomosc?
        >

        ...pytanie ogólne: od jakiego wieku przestaje być się kobietą?


        ----------------------------------------------
        Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
        • en_tropia Re: do en_tropii 24.11.06, 16:48
          spiesze z odp. - odkad przestaje sie miesiaczkowac, od tej pory jest sie nie-
          wiadomo-kim, jakims hermafrodyta, cholera wie, na pewno nie kobieta...
          • ewiku Re: do en_tropii 24.11.06, 16:53
            en_tropia napisała:

            > spiesze z odp. - odkad przestaje sie miesiaczkowac, od tej pory jest sie nie-
            > wiadomo-kim, jakims hermafrodyta, cholera wie, na pewno nie kobieta...


            ...wiesz, że Ciebie też to czeka... być może nawet od kochanki Twojego partnera
            bo ten dzisiejszy już pewnie tej Twojej "niekobiecości" nie dożyje...
            i co wtedy?



            ----------------------------------------------
            Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
            • vvitch Re:Dobre sobie....miesiączka decyduje o kobiecości 24.11.06, 19:00
              To te, które mają raka na macicy są super kobiece...bo "miesiączkują" non stop.
              Może któraś by to chciała?Wątpie.
              Myślę że tajemnica kobiecości tkwi gdzie indziej. Można być uroczą, młodą,
              miesiączkującą, a jakże...:))) a jednocześnie pozbawioną tego czegoś co się
              okreśła kobiecością.
              Moja mama pani juz starsza, dostaje co jakiś czas propozycję rol
              filmowych...właśnie dlatego, ze ma to coś w sobie....
              • yagiennka Re:Dobre sobie....miesiączka decyduje o kobiecośc 25.11.06, 15:59
                Pewnie, takie babochłopy też mają miesiączki. Kobiecość to jest sposób
                zachowania i styl a nie to jak funkcjonuja narządy wewnętrzne :)
      • to-ja-zona do starej en-tropi 25.11.06, 13:11
        twoja frustracja spowodowna jest:
        1. samotnością
        2. brakiem ustabilizowanego zycia
        3. zazdrością , ze inni maja rodziny dom
        4. tym, ze musisz sie sprzedawać za seks

        Kobiety przechodza menopauze miedzy 40- 55 zycia, a kobiety zadbane, prowadzace
        zdrowy tryb życia - niepalace i niepijace , przechodzą ją póżniej.
        Ja ma dopiero 45 lat i jeszcze wysoki poziom chormonów, min. z powodu
        regularnego seksu z jednym partnerem.
        Kochanice , majace wielu parnerów seksualnych, takie jak ty, często zapadaja na
        róznego typu dolegliwości ginekologiczne min. grzybicę pochwy , brodawczaki...
        co powoduje, przyspieszona menopauze i psychozy maniakalno-depresyjne.
        • kod_jak do to-ja-zona. 25.11.06, 19:12
          to-ja-zona napisała:
          > Ja ma dopiero 45 lat i jeszcze wysoki poziom chormonów, min. z powodu
          > regularnego seksu z jednym partnerem.


          twoje wysokie kwalifikacje zawodowe chyba nie wynikają z wysokiego poziomu
          hormonów:)))))
          • hyper_mouse Re: do to-ja-zona. 27.11.06, 10:57
            i dobre samopoczucie a'propos braku chorób też jest raczej dziwne
            przecież nie wiadomo co on do domu przynosi...
            no chyba, że już w ogóle ze sobą nie sypiacie to wtedy nie ma problemu.
      • unisex en-trupia 26.11.06, 08:41
        Czy facet przy zdrowych zmysłach zrobi sobie dziecko z materacem, aby nie być
        pewnym ze to jest jego dziecko?/

        entrupia - wibrator pomylił ci sie z reproduktorem
      • to-ja-zona Re: do starej-zdradzanej 27.11.06, 09:51
        en_tropia napisała:
        > Do forumowiczow natomisat - ta pani, ktora wywoalala "burze" nie jest na 100
        % zoną mojego Ukochanego.


        Boszee, co za szczęście, odetchnęłam z ulgą, ze moj M nie zadał sie z takim
        ZEREM, bez honoru i klasy.
    • w.e Re: Cała prawda o "naszej kochance" 25.11.06, 20:38
      Nie raz byliśmy już nachodzeni i molestowani przez tzw. kochanki, którym
      wydaje się, ze dla nich mąż porzuci dom i rodzinę, a ja sie z nim rozwiodę.
      ________________________
      Tak sobie myślę,że ciebie twój mąż strasznie traktuje, a ty na to się godzisz.
      Pretensję to miej ale do mężą też bo on jest głównie winny! Za te kochanki,
      sytuacja nie do pozazdroszczenia.Raczej nalezy ci się współczucie.
      Tak samo jak tej kochance, (której wyraźnie coś odbija). Jest jako człowiek coś
      więcej warta niz jedynie seksualny objekt.
    • ewiku wniosek... 27.11.06, 12:01
      już pomijam walkę pokoleniową bo ta trwa od zawsze ale jakby się tak przyjrzeć
      naszym wpisom to ciekawa jestem czy któryś facet, mąż, kochanek, brałby się dla
      jakiejś kobiety tak wirtualnie "za łby" jak to ma miejsce w tym wątku...

      czy warto się ośmieszać dla kogokolwiek?...:)))

      P.S. z całym szacunkiem do mężczyzn bo sama mam już swoje lata i nie mam powodu
      do narzekań...



      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • taisy Re: napewno nie..;))) 27.11.06, 12:38
        Ciekawe stwierdzenie...;=))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja