Dodaj do ulubionych

Szantaż emocjonalny w małożeństwie

24.11.06, 13:56
Proszę poradźcie, co mam robić. Przeczytajcie link.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=52793551
Obserwuj wątek
    • bszalacha Re: Szantaż emocjonalny w małożeństwie 24.11.06, 18:49
      Miałam podobne małżeństwo/kiedyś/.Myslałam,że to dobrze,gdy lubi dom ale gdy
      urodziłam dzieci-on zaczął wychodzić a ja do dziś jestem sama z
      przychówkiem.Nie daj się nabrać na związek z leniem bo wszystko będzie na
      Twojej głowie a on pójdzie do następnej,żeby odpoczywać.
      Póki czas szukaj normalnego męża a z tym ustal warunki finansowe już
      teraz,żebyś nie musiała prosić o swoje prawa.Czy Ty masz w ogóle własne
      pieniądze???Przecież chyba nie utrzymuje Cię facet?
      • wonalim Re: Szantaż emocjonalny w małożeństwie 24.11.06, 21:22
        To nie jest takie proste, wiać, ja po prostu bardzo go kocham, chociaż nie
        cierpie jego zachowania. Mamy wspólne konto i niby każdy bierze ile chce , pod
        warunkiem ze ustali to z drugim. Wiadomo, że na drobne wydatki nie ma co
        ustalać. Oboje zrabiamy , nawet ja trochę więcej. Co prawda nie za dużo, ale
        zawsze.Byc może obudzę się z ręką w nocniku za kilka lat, na pewno go nie
        zmienie, chyba że w końcu zaczne robić swoje nie oglądając się na niego. Tylko
        to takie trudne.
        • piekielnica1 Re: Szantaż emocjonalny w małożeństwie 24.11.06, 22:00
          wonalim napisała:
          > To nie jest takie proste, wiać, ja po prostu bardzo go kocham, chociaż nie
          > cierpie jego zachowania.

          Ale w tym aspekcie będzie tylko gorzej.
          Resztę życia (jedynego jakie masz - drugiej szansy nie będzie) chcesz spędzić
          właśnie w ten sposób?
        • triss_merigold6 Re: Szantaż emocjonalny w małożeństwie 24.11.06, 23:40
          Cóż, pan się nie zmieni. Chcesz żyć z młodocianym emerytem? Fundując sobie z
          nim dziecko tylko się jeszcze bardziej uzależnisz. On nie ma potrzeb więc
          twoich potrzeb nie rozumie i nie chce rozumieć. IMO należy to kopnąć i pobyć w
          szczęsliwym, radosnym singlowskim stanie.
            • wonalim Re: Szantaż emocjonalny w małożeństwie 26.11.06, 20:02
              Dzisiaj mój mąż powiedział , że jak chce to mogę jechać na te narty. Chyba
              jednak mnie kocha. Rozmowa dała jednak wiele. Jestem happy, nie tylko z powodu
              wyjazdu, ale że nie jest taki zatwardziały. Troszkę zdołowały mnie opinie
              czytelniczek forum, bo ogółnie to jest fajny facet. Myślę, że ideałów nie ma.
                • wonalim Re: Szantaż emocjonalny w małożeństwie 30.11.06, 20:39
                  Ja tak mam, że wolę nie robić nic wbrew swojej połówce. Przecież nie postawie
                  go przed faktem dokonanym. Uważacie , że to nienormalne? Czy powinnam sama o
                  wszystkim decydować? Sama też lubię , gdy on pyta mnie o zdanie w bardziej
                  istotnych sprawach. "Pozwolił" znaczy to po prostu, że nie będzie juz się na
                  mnie "fochał" za to, ze jadę. Dla mnie to bardzo ważne.
    • crazyrabbit Re: Szantaż emocjonalny w małożeństwie 01.12.06, 08:38
      Tak szczerze , to kiepsko widzę ten związek za kilka lat :(
      Przeżyłam coś takiego na własnej skórze: liczenie ile mam par butów , zero
      wyjazdów (bo kasa), zero wyjść (bo w sklepie piwo taniej kupi) , kino też nie
      (pożyczy sobie na DVD) , ukrywanie przed nim zakupów itp... Do tego dochodziło
      jeszcze poniżanie mnie na forum rodzinnym - jestem duzo lepiej wykształacona i
      to był jego sposób na dowartościowanie się. A ja zarabiałam , nierzadko wiecej
      od niego.
      Trwało to o ładnych parę lat za długo. Aż powiedziałam dość , zarabiam i mam
      prawo wyjść od czasu do czasu , kupić sobie jakiś ciuch albo kosmetyk , zjeść
      czasem obiad w restauracji.
      Finał jest taki , że nie mieszkamy juz razem , ja z dzieckiem wynajmuję
      mieszkanie i szykuję się do złożenia pozwu o rozwód. Powodów jest dużo więcej ,
      ale nie chcę odbiegać od tematu.
      On został w starym mieszkaniu. Taniej mu wyszło :))))
    • albercikmaly a nie czujesz 01.12.06, 13:15
      się niewolnicą? To że jesteś żoną nie musi oznaczać utraty wolności.
      Jedno więzienie mam za sobą(bo tak wypada, bo co rodzina na to, bo obowiązek,
      bo co rodzice powiedzą). A gdzie ja i moje mażenia???
      Teraz mam wspaniałą żonę(wczoraj była na konferencji w Poznaniu) i co miałem
      strzelać focha?
      • wonalim Re: a nie czujesz 01.12.06, 21:03
        No nie nie jest taki zły. Nawet nic nie mówi jak miałam dwie imprezy firmowe w
        tym roku, nawet jeszcze zawoził i odwoził mnie na miejsce. Z delegacjami też
        nie ma problemu. Trochę jest zasiedziały.Najbardziej mnie to denerwuje. Fochac
        tosię lubi , ale na szczęście szybko mu przechodzi. Jak chcę gdzieś wyjść z
        kolezankami to też no problem. Ostatni trochę mnie podbuntowała przyjacióka,
        może i dobrze. Łatwo daje się manipulować, ale chyba nie jestem
        ażtaka "niewolnica".
          • abasia471 Re: a nie czujesz 02.12.06, 00:38
            Piszesz, że go kochasz i jakoś się z nim jednak dogadujesz, ale sknerowaty
            facet z temperamentem emeryta jakoś mi się źle kojarzy. Moja koleżanka ma
            podobnego męża, nie pije, nie bije, ale na dłuższą metę żyć się z nim nie da.
            • owocoskala Re: a nie czujesz 02.12.06, 12:45
              Moi przedmówcy słusznie prawią. Jesteście bardzo młodym małżeństwem. Układ jaki
              teraz wypracowywujecie będzie później trudno zmienić. Albo teraz przyzwyczaisz
              ukochanego do tego że aktywnie spędzasz czas i używasz czasem pieniędzy albo
              dasz się zamurować żywcem. To twoje życie ale masz je jedno. Taka juz jestes że
              nie lubisz sie stawiać? Trudno, twoja decyzja.... To prawda - wady i różnice
              charakteru z czasen coraz bardziej się ujawniają. Jeśli teraz nie poużywasz
              wycieczek, basenu itd z dziećmi będzie ci 100 razy trudniej.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka