Dodaj do ulubionych

świat jest coraz pięknieszy ?

26.11.06, 21:11
własnie doszłam do tego

najpierw myślałam ze on jest tak samo piękny tylko ja nauczyłam sie go
widzieć ;) ;) ale teraz przyszło mi do głowy ze on ... pięknieje


JEST CORAZ PIĘKNIEJSZY

patrząc na ewolucje to tworzy coraz bardziej niesamowite cuda

przecież gdyby nas przenieść w czasie jeszcze z 2 milardy lat to .. dość
pusty był i .. może nie nudny ale nie TAKI jak teraz

to sie wszystko dzieje na naszych oczach

i przyspiesza

jak wzrost bambusa

jakie to wszystko jest niesamowite

i jaka ma głębię
Obserwuj wątek
    • adonis1970 Re: świat jest coraz pięknieszy ? 26.11.06, 21:15
      Znam jedna taka, ktora pieprzyla podobne frazesy jak ty. Duchowosc, jakas
      tam "szczesliwosc" i inne bzdury. Dzis jest pod opieka psychiatrow z ciezko
      posunieta schizofrenia. Nie dalo sie z baba normalnie porozmawiac, wszedzie
      widziala jakichs tam prorokow hinduskich ds. jogi i nie tylko, w glowie sie jej
      zupelnie poprzewracalo. Chodzila na roznego rodzaju pranie mozgu (cos w stylu
      dzisiejszego nlp), miala sklonnosci sekciarskie, podatna byla na wszelkie tego
      typu wplywy.

      Wyglada dzis tragicznie
      • solaris_38 Ar 26.11.06, 22:08
        wiele jest cierpienia
        nie neguję cierpienia

        raczej uważam ze łatwiej jest go znieść kiedy widzi sie też piękno
        może czasem sie nie da

        moja znajoma zawsze narzekała
        w końcu dostała nowotwora
        zmarła zresztą085611 klika lat potem
        bardzo cierpiała

        ale muszę ci powiedzieć ze to były pomimo wielkiego bólu najpiękniejsze lata
        jej życia

        ona .. od-żyła !

        zaczęła mówić to co myśli
        przestała sie bać
        przestała sie martwić tym co ludzie pomyślą
        była przepiekna silna i niesamowita

        ona juz nie miałą nic do stracenia
        wiec przestała marnować czas
        i okazało ż sie ze pomimo choroby zyskała tyle energii zę .. była szczęśliwa

        wczesnej nie była

        mam wielki szacunek dla cierpienia
        ale sadze że szczęście jest raczej naszym sojusznikiem niż wrogiem
    • hubkulik Re: świat jest coraz pięknieszy ? 26.11.06, 21:44
      Istnieja takze galezie doswiadczenia, ktore inorujac piekno obumieraja.
      Zycie stara sie szukac takich sciezek, ktore odnajda wiecej i wiecej piekna,
      wiecej i wiecej swiatla.
      Znam niewielu takich ludzi, co byliby w stanie to zaakceptowac, a i sam mam z
      tym problem.
      To zanurzenie sie w Zyciu ta ekstaza powoduje bowiem, ze zanikamy.
      Tylko zamiast smierci pojawia sie ten ogrom, ta pulsujaca Calosc, ktora zaczyna
      zyc poprzez nas.
      Niewiele znam ludzi, ktorzy chocby slyszeli o takiej mozliwosci.
      A tymczasem zaprzeczanie Zyciu, tamowanie Zycie, choroby, strachy, walka i
      smierc... wszedzie tego pelna.
      Eh, ludzkosc mlodym gatunkiem jeszcze jest.
      Jak my malo jeszcze wiemy.
      Jestesmy zaledwie ziarnem, jeszcze nawet nie pakiem.
      Nawet jeszcze nie marzymy o kwiecie w pelnym sloncu.

      No przepraszam, nie wszyscy. Solaris jest na pewno kwiatem.

      Pozdrawiam Hubert
      • hubkulik Re: świat jest coraz pięknieszy ? 26.11.06, 21:55
        Dziekuje Solaris.
        Ja takich tekstow potrzebuje jak pozywienia, zeby moja dusza nie obumarla. A w
        moim obecnym otoczeniu niewiele osob jest zainteresowanych pieknem Zycia i musze
        szukac gdzie indziej. Czuje sie troche samotny.

        Pozdrawiam Hubert
        • solaris_38 ja tez lubie 26.11.06, 21:59
          i bardzo mi dobrze robia cudze pełne zachwytu spojrzenia na świat
          szczególnie kiedy jest ciężko

          podobno bowiem "każdy dzień jest świetnym dniem"

          staram sie z tym zmierzyć
          jestem początkująca
                • solaris_38 :) 26.11.06, 22:22
                  dla facetów to trudniejsze

                  mnie zerówka sprawia przyjemność
                  tam dzieci (ja) kochają swoją Panią;)

                  faceci sa bardziej dumni i niezależni
                  i ... sa wspaniali

                  to nie znaczy ze nie mam odpałow w kierunku ze czuję się magalomańsko
                  ale jak mam
                  to patrzę na drzewo iw wyobrażam sobie kłótnie jednej gałęzi z inną że która
                  to wyższa i ważniejsza
                  a ktora grubsza
                  starsza bliżej nieba

                  a kiedy juz rozumiem ze wyżej czy niżej, pomarszczone czy chore tak samo
                  piękne i potrzebne od razu mi kamień spada z serca
                  bo wiem że nawet kiedy będę słaba głupia marna
                  nie bedę mniej godna miłości
                  mniej ważna

                  ta niesamowita równość daje wielką wolność


                  • hubkulik Re: :) 26.11.06, 22:30
                    Ja pamietam, ze bardzo nie chcialem isc do zerowki i plakalem przez 3 dni, ze mi
                    karza tam chodzic. Byc z dala od mamy, bez zabawek i to dzien po dniu...
                    koszmar. Na swoje nieszczescie udalo mi sie z grubsza przystosowac, bo umialem
                    dobrze czytac, co bylo poczatkiem dobrych ocen w szkole podstawowej.
                    Ale na szczescie udalo mi sie juz pokonczyc wszystkie mozliwe szkoly i znowu
                    jestem w tym samym punkcie, moge sie znowu bawic.
                    • solaris_38 Re: :) 26.11.06, 22:35
                      też sie bałam

                      wszystko było takie za duże anonimowe
                      a dzieci jak małe zwierzęta które gryza a ja nie wiem PO CO ?
                      ale je lubiłam wiec jakoś było nieźle
                      • adonis1970 Re: :) 26.11.06, 22:37
                        solaris_38 napisała:

                        > też sie bałam
                        >
                        > wszystko było takie za duże anonimowe
                        > a dzieci jak małe zwierzęta które gryza a ja nie wiem PO CO ?

                        zabrali ci dzieci?

                        > ale je lubiłam wiec jakoś było nieźle

                        z taka postawa nie dziwi mnie, ze tak sie stalo (jezeli moje przypuszczenia sa
                        sluszne)
                        • solaris_38 wiele sposobów 26.11.06, 22:45
                          nie byłam specjalnie radosnym dzieckiem a mzoe byłam ale generalnie to byłam
                          wkurzona na świat
                          że jest nie taki jak ma być

                          potem aktywnie pogardzałam światem z tego samego powodu

                          dopiero kilka lat temu odkryłam ze mogę i chce być szczęśliwa i zaczęłam
                          odkrywac ten smak na wiele sposobów
                      • hubkulik Re: :) 26.11.06, 22:42
                        Ja postrzegam teraz pojscie do szkoly jako krytyczny moment, po ktorym wladze
                        nade mna przejely sily zewnetrzne, wcale nie takie przyjazne. Jako utrate
                        wolnosci, pamietam potrzebe dostosowania sie, by przetrwac. Robic co nauczyciele
                        karza, to jakos bedzie, bede mial jakas ochrone.
                        Zreszta nie widzialem innej opcji.
                        Stracilem sily ktore mnie wspieraly, zaczalem poszukiwac obecnosci Boga.
                        • adonis1970 Re: :) 26.11.06, 22:44
                          hubkulik napisał:

                          > Ja postrzegam teraz pojscie do szkoly jako krytyczny moment, po ktorym wladze
                          > nade mna przejely sily zewnetrzne, wcale nie takie przyjazne. Jako utrate
                          > wolnosci, pamietam potrzebe dostosowania sie, by przetrwac. Robic co
                          nauczyciel
                          > e
                          > karza, to jakos bedzie, bede mial jakas ochrone.
                          > Zreszta nie widzialem innej opcji.
                          > Stracilem sily ktore mnie wspieraly, zaczalem poszukiwac obecnosci Boga.

                          A ja zaczalem znow grac w karty i sprobowalem narkotykow.. na jedno wychodzi
                          • solaris_38 Ad 26.11.06, 22:52
                            miewam ciagoty do nałogów
                            paliłam kiedyś papierosy

                            jak ciężko wyjść z jakiegokolwiek nałogu
                            to jakbyś z mazi co ciągnie wychodził
                            a guma ciągnie w tył
                            im dalej tym mocniej

                            współczuję ci

                            mam nadzieje zę wyjdziesz z tego bo.. od tego sie cierpi
                            bardzo
                            • adonis1970 Re: Ad 26.11.06, 22:54
                              solaris_38 napisała:

                              > miewam ciagoty do nałogów
                              > paliłam kiedyś papierosy
                              >
                              > jak ciężko wyjść z jakiegokolwiek nałogu
                              > to jakbyś z mazi co ciągnie wychodził
                              > a guma ciągnie w tył
                              > im dalej tym mocniej
                              >
                              > współczuję ci
                              >
                              > mam nadzieje zę wyjdziesz z tego bo.. od tego sie cierpi
                              > bardzo



                              Ja od tego nie cierpie, ale lubie robic nie tylko to. Wieczorem, z duza dawka
                              umiaru i niewielka dawka alkoholu to jak najbardziej
                        • solaris_38 Re: :) 26.11.06, 22:50
                          nigdy bym sie nie domyśliła co dzieje sie w sercach innych

                          sadziłam ze to samo co w moim ale wtedy ich (innych) zachowanie było irracjonalne

                          dzięki za twoją opowieść
                          dodatkowy kawałek świata mi się otworzył

                          zastanawiam sie jakbyśmy sie postrzegali jako dzieci ;'):)
      • solaris_38 kwitnienie 26.11.06, 21:56
        kurde tez mi sie zdaje z kwitnę
        choć marny ze mnie kwiatek ale i najmarniejszy jest przępiekny wiec wcale mnie
        to nie martwi ;) ;) :)

        czasem kiedy ide ulica lubię poczuć ze mnie nie ma
        poczuć ze to wszystko piękne jest
        piękne nawet kiedy mnie nie ma
        nawet kiedy jestem chora
        często choruję
        kiedy będę umierać świat będzie jeszcze piękniejszy

        cieszę się ze widzisz kwitnienie :) ;) ;)
        ciesze sie ze widze
        ja nawet nie wiem czy to kwiaty czy tylko mała zielona łodyżka ale czuję jak rośnie
    • jan_stereo Re: świat jest coraz pięknieszy ? 27.11.06, 11:59
      solaris_38 napisała:

      > patrząc na ewolucje to tworzy coraz bardziej niesamowite cuda

      Dlaczego uwazasz ze ewolucja ( czy tez raczej ludzie?) tworzy coraz bardziej
      niesamowite cuda,a nie po prostu kolejne ?

      > to sie wszystko dzieje na naszych oczach

      Chodzi Ci zatem o techniczna ewolucje ?

      Osobiscie uwazam ze pod wzgledem technicznym jest coraz ciekawszy ale ze
      wzgledu na wyglad srodowiska naturalnego staje sie coraz brzydszy.

      ps. dociekam ;)
      • solaris_38 ja też staram sie d-c----ć :) 27.11.06, 18:01
        w tym wypadku moje myślenie jest czysto ewolucyjne

        patrzę na rowzwój wszechświata
        jego kolejne fazy
        ewolucję fizyczną, chemiczna biologiczną i psychiczną

        te poziomy powstają
        nie były od początku

        kiedyś były tylko jakieś tam promieniowania i kwarki dopiero potem gaiwazdy
        kolejnych pokoleń planety i ich układy
        jeszcze później powstają zwiazki chemiczne
        dopiero potem p[pojawia sie życie
        najpierw w prostych formach
        dopiero potem powstają złożone układy komórek
        zwierzęta rośliny i ich ewolucja

        pierwotne stany najczęściej tez pozostają
        jak pozostały baterie pierwotniaki robaki ryby płazy itd

        od pewnego czasu już można mówic o ewolucji kulturowej

        a potem duchowej

        jakbyś zobaczył w przyspieszonym filmie kolejne etapy

        to zobaczyłbyś jak cienka otoczak życia na ziemi rośnie jak kożuch
        'komplikuje sie zarasta i tworzy twory coraz bardziej rozbudowane koronki tworów

        co do piękna to podobnie czuję
        dewastacja środowiska przyrodniczego zubaża nasz świwat
        i jesli przekroczy pewne granice to będzie (może już jest? ) katastrofa

        ale chodzi mi o to że takie katastrofy juz bywały i zawsze ziemia jakoś daje
        sobie radę a ewolucja posuwa sie naprzód

        to nie jakiś proces który zaszedł i teraz JEST

        to się wciąż dzieje
        cały czas
        na naszych oczach

        gdyby cie cos przeniosło do syluru chodziłbys po ladach PUSTYCH
        rosliny cos tam ledwie i w morzu jakieś ryby sylurskie
        a na lądzie tylko robaki .. wije i inen bezkręgowce

        samotnie by ci było :)

        a kto wie co byśmy zobaczyli za powiedzmy milion lat

        były takie symulacje robione
        bardzo inspirujące

        jeśli nie zrobimy katastrofy ani coś z zewnątrz nam siee przyniesie jej to
        za milion lat będą tu formy bardziej zaawansowane niż my od od małp

        nie mam pojęcia czy cie to interesuje ale inne zwierzęta i rośliny będą
        ewoluować nieznacznie

        zwykle jest tak ze ewolucja jednego gatunku BLOKUJE rozwój pozostałych
        gdybyśmy chcieli aby .. ruszyły z miejsca to trzeba by im dac własną a planetę
        na wiele mionów lat ;)
          • solaris_38 wybuch 27.11.06, 19:23
            to tak jakbyś spytał kto bogu dostarcza nowego materiału
            albo kto go myje

            to JEST WYBUCH

            istnienie jest wybuchem a ja nie znam jego przyczyny
            • ja_adam Re: wybuch 27.11.06, 21:09
              Sęk w tym, ze nie jest to żadna odpowiedź, to tak jakby dziecku na pytanie ,
              dlaczego tatus odszedł od mamusi powiedzieć...BO TAK!

              ale na pytanie czy jest piekiejszy.hm...
              niech kazdy mówi za siebie

              tak! mój swiat jest coraz piekniejszy i nie mówie o tym co mam w cv, co mam
              metryce lecz o świecie który jest we mnie. Jest coraz lepszy bez wzgledu na to
              co sie dzieje ze światem mnie otaczającym, zasysam go do siebie podług poich
              upodoban, moze niedługo wybuchnę?;)
              • solaris_38 a zewnętrzny ? 27.11.06, 23:28
                to była bardzo enigmatyczna odpowiedz do bardzo enigmatycznego pytania

                kto zmienia wodę w akwarium i dlaczego tatus odszedł

                przyznam ze podoba mi sie teoria synchroniczności Junga

                pamietam ostatni wykład prof. Szarskiego
                wszyscy przyszli wiedząć ze że na osoatni wykłąd za jego zycia sie wysili
                a on gadał o tym ze być może związek przyczynowo skutkowy jest złuda
                wyszli zawiedzeni

                ja nie
                mnie cos takiego czasem też chodzi po głowie
                ale w tym temacie dyskusji tu nie podejmę bo to wymaga dużej koncentracji a ja
                tu dla relaksu no i dlatego żem córka marnotrawna


                cieszę sie ze twój "wewnętrzny" świat jest piękniejszy

                ale co czujesz o świecie "zewnętrznym" ?
                cudzysłowy sa bo jak wiesz to sie miesza zbyt łatwo
          • solaris_38 tak 01.12.06, 00:06
            zdecydowanie tak

            ale wyjaśnię ci moje myślenie
            w kontekście ewolucji

            otóż ewolucję ocenisz po jej szczytach

            to ze obecnie wiekszość gatunków żyjących jest dość prymitywna np najwięcej
            jest... bakterii ,, pierwotniaków ... itd nie świadczy o poziomie ewolucji
            o tym świadczy człowiek

            także wśród ludzi większość jest na niskim poziomie duchowości

            ale równocześnie jest coraz więcej ludzi o doskonałej duchowości

            niektórych znam osobiście co jest .... niesamowite
            wiekszosć tylko czytam
            wraz z tymi do odeszli stanowią wielka rodzinę ducha

            • jan_stereo Duchowa Solaris 03.12.06, 20:52
              No dobrze ale nasza wiedza o duchowosci konkretnych Egipcjan jest raczej mala, a i mimo to wiemy ze
              wsrod nich wielu bylo na bardzo uduchowionym poziomie,ze tak powiem,ale wciaz nie widze jakiejs
              przewagi w chwili obecnej,moze przyklady ?
                • jan_stereo Re: nazwiska i adresy 04.12.06, 23:39
                  ja zwyczajnie chcialem jakiegos tresciwszego uzasadnienia.
                  Nie sadzisz ze rozwoj duchowy nie ma nic do rzeczy z czasami(rowojem technicznym,nie widze co by
                  mialo nam teraz dawac przewage na tym polu w porownaniu z daleka przeszloscia) w jakich sie zyje, stad
                  uwazam ze 2 tys. lat temu stopien uduchowienia ludzi byl taki sam(a przynajmniej nie da sie temu
                  zaprzeczyc przekonujaco) jak obecnie.

                  • solaris_38 mitologia 04.12.06, 23:54
                    ja .. mniej sądze a więcej czuję

                    czasem wiec trudno mi rozmawiać

                    jednak te sprawy podlegają ocenie
                    porównaj świętych
                    porównaj bogów
                    • jan_stereo Re: mitologia 05.12.06, 00:51
                      solaris_38 napisała:

                      > jednak te sprawy podlegają ocenie
                      > porównaj świętych
                      > porównaj bogów

                      Swieci to osoby realnie zyjace i zakwalifikowane(od kiedy zaczeto bawic sie w rankingi) do takich przez
                      pewna grupe ludzi,przy czym ich swietosc duchowa nie wzrastala jakkolwiek wraz z postepem
                      technologicznym swiata czy tez kolejnymi jego stuleciami. Natomiast bogowie to takie wyobrazenie o
                      boskosci dawnych poetow.., ciezko tu cos porownywac w kontekcie duchowosci.
                        • jan_stereo Re: jeśli jednak jestes ciekaw 07.12.06, 01:34
                          mamy zbyt odmienne rozumienie tych samych pojec stad sie tak dopytuje,probowanie nic mi nie da bo
                          bedzie wylacznie moje a zupelnie inne niz to co zapewne myslisz, a z czym ja sie nie zgadzam wedle
                          mojego pojmowania tematu.
                          • solaris_38 fundamentalizm 07.12.06, 14:28
                            odmienne rozumienie pojęc nei wyklucza dyskusji a jedynei pzrenosi ją w sferę
                            pojęć podstawowych

                            to jest praca na fundamentach

                            nie boję tego lub boję ale .. robię to

                            ale rozumiem ze twoje fundamenty chcesz aby pozostawały .. nie zmienne bo sa
                            na pewno skończone

                            i teraz już tylko żonglowanie niezmiennie słusznymi aksjomatami ci zostaje?

                            jaki masz fundamenty?
                            co jest twoim fundamentem ...
                            • jan_stereo Re: fundamentalizm 08.12.06, 00:07
                              > ale rozumiem ze twoje fundamenty chcesz aby pozostawały .. nie zmienne bo sa
                              > na pewno skończone

                              Kiedy zostana mi zaproponowane lepsze,pozbede sie dotychczasowych bez wahania.

                              > jaki masz fundamenty?
                              > co jest twoim fundamentem ...

                              Rozumiem ze odnosnie rozstrzasanego zagadnienia pytasz.

                              Za stan duchowy uwazam stan emocjonalny jaki sie u nas pojawia w zetknieciu z dana rzeczywistoscia.
                              Generalny (mozna sie i specjalizowac)rozwoj duchowy, widze jako poszerzanie(i polepszanie) liczby
                              stanow emocjonalnych,przy czym owe stany, wraz z rozwojem duchowym powinny byc coraz
                              dojrzalsze(panowanie nad emocjami) i obejmowac coraz to wieksze obszary swiata w ktorym zyjemy.

                              Tak bardzo dosadnie, mozna powiedziec, ze im wyzszy stan ducha, tym wiekszy udzial w wyciaganiu
                              wnioskow/decyzji w zyciu bedzie pelnil rozum,a emocje zostana minimalizowane w tym procesie.
                              Stad wlasnie, nie uwazam zeby mozna bylo sie bardziej rozwinac duchowo niz 2-3 tysiace lat temu,nie
                              dlatego,ze wiedzy nie przybylo,ale dlatego,ze ow rozwoj odnosimy do srodowiska w ktorym zyjemy.
                              Nasze obecne doswiadczenie duchowe moze zatem odnoscic sie do innych okolicznosci/obszarow
                              zycia ale nie stanie sie bardziej zaawansowane ze wzgledu na ogolna jego istote(ktora jest niezmiennie
                              ta sama).
                              • solaris_38 czy jest ewolucja 08.12.06, 13:01
                                rozgraniczam zakres fizyczny (nawet kamień też go ma), fizjologiczny (nawet
                                bakteria go ma). emocjonalny (nawet zwierzęta go mają), intelektualny (głównie
                                ludzki) , uczuciowy (głównie ludzki) i duchowy (uniwersalny dotyczy uczestnictwa
                                w całościach różnego rzędu)

                                w twoich pojęciach emocjonalność jakos miesza sie z duchowością
                                jakiś inaczej nazywasz rzeczy

                                ale .. chciałam sie spytać .. czy ty w ogóle wierzysz w ewolucję
                                ze dzieje sie proces który prowadzi od organizmów niższych i mnjie złożonych
                                do wyższych i tworzących bardziej złożone formy współistnienia ?

                                a jesli wierzysz to czy jakoś głębiej nad tym myślałeś czy tylko tak
                                przyjałes ze est
                                a może ewolucja była ale już .. ustała ?

                                • jan_stereo Re: czy jest ewolucja 08.12.06, 22:23
                                  solaris_38 napisała:

                                  > ale .. chciałam sie spytać .. czy ty w ogóle wierzysz w ewolucję

                                  tak, na zasadzie kiedys nie umialem chodzi a teraz biegam.

                                  > ze dzieje sie proces który prowadzi od organizmów niższych i mnjie złożonych
                                  > do wyższych i tworzących bardziej złożone formy współistnienia ?

                                  Nie

                                  Nie wierze w ewolucje przejsciowa z jednej formy w zycia w inna, a co najwyzej w ewolucje ograniczona
                                  do tej samej formy..,czlowiek ewoluuje tylko jako czlowiek, nie robi sie z niego super aura czy
                                  cokolwiek innego.
                                  • solaris_38 ewolucja czy kreacjonizm 09.12.06, 21:03
                                    teraz rozumiem w którym momencie przestajesz się rozwijać
                                    ale ty możesz o mnie to samo sądzić i
                                    mam nadzieje ze tak podstawowe różnice w rozumieniu świata nie przeszkodzą nam
                                    lubić sie jak współ uczestników niepowtarzalnej teraźniejszości

                                    ciebie jak mnie nie było miliard lat wcześnbiej i nie będzie cie za
                                    kilkadziesiąt lat jak mnie

                                    TERAZ jednak jesteśmy razem
                                    dzielimy nawet to samo forum

                                    pozdrawiam cię zatem :) ;) ;_)

                                    ale ma nadzieję zę wygra opcja ktra w szkole naucza EWOLUCJI a nie kreacjonizmu
                                • solaris_38 Hedonie :) 03.01.07, 00:22
                                  rozum ZAWSZE gwałci emocje
                                  kora mózgowa bowiem - hamuje niższe piętra

                                  i to jest jedno z jej ważniejszych działań

                                  duchowe doskonalenie się zaś wydaje mi się ze polega na przekraczaniu tego
                                  kim jesteśmy i tworzenia wyższych pieter organizacji

                                  tak jak komórka pozostając sobą tworzy wyższe piętro czyli organizm tak i my
                                  zaczynamy tworzyć wyższe piętro .... ekosystemu ?

                                  jak tworzyć wyższe pietra i czym one są ... to jednak tajemnica .. ja
                                  tylko snuje fantazje na ten temat

                                  w każdym razie każdy kto wykracza poza siebie siebie w tworzenie czegoś więcej
                                  niż on sam wkracza na ścieżkę duchowego rozwoju bez względu na to czy nazwie to
                                  ateizmem buddyzmem ekologią czy religią katolicką czy inną
                                  • bumbak Re: Hedonie :) 03.06.07, 11:51
                                    Duchowo rzecz ujmując, nie ma czego ujmować. Gdy patrzysz na horyzont, w miejscu
                                    w którym kończy się ziemia a zaczyna niebo jest taka mała przestrzeń...
                          • hedonista.oswiecony pozwólcie, że się włączę 01.01.07, 18:03
                            chyba podobnie jak Solaris wbrew wielu faktom uważam, że świat jest nie tylko
                            coraz piękniejszy, ale w ogóle coraz lepszy, choć w tym miejscu nie poświęcę
                            się tej tezy uzasadnianiu tylko przychylę się do poglądu Solaris o postępie
                            duchowym. Tak, to prawda. Spójrzmy na Judaizm, gdzie Bóg często jest karzący,
                            jak w Starym Testamencie. Potem w nowym więcej jest mowy o miłości. Spójrz na
                            rytuały, które w kulturach tzw. pierwotnych często są krwawe, a rytuał/święto
                            zmartwychwstania odtwarzane na każdej mszy jest tylko symboliczne. Ciało
                            Chrystusa to tylko biały opłatek z mąki i wody. Krew to czerwone wino. Takich
                            przykładów w każdej kulturze jest pełno, wystarczy popatrzeć.

                            ukłony
                            edward
                            p.s. Solaris, dzięki za taki fajny wątek
      • solaris_38 jest Coraz pięknieszy ? 27.11.06, 23:37
        to było moje zwyczajowe "wytłumaczenie"

        ale teraz sądzę ze być może nie tylko JEST piękny
        ale jest coraz pi9ekniejszy

        być może będzie jeszcze pięknieszy dłuuugo po tym jak ludzkość zaginie w
        pamięci dziejów ;) ;)
      • solaris_38 piekno 29.11.06, 22:54
        tu dotykasz bardzo subtelnych głębi

        dziś nie mam siły ale
        to dobry temat na watek

        zależności dobra piękna

        samo pojęcie piękna mnie zwykle mnie inspiruje

        :) :)

        i ewoluuje we mnie



        pogadajmy kiedyś na ten temat ;) :)
        • mmax20 Re: piekno 30.11.06, 07:17

          rozmowy, wątki, eh, to takie klatki :))

          lubię się wtrącać ;)

          ale czemu nie, może się nadarzy:)

          a tak na temat:

          piękno to litery, papier, okładka,
          dobro to poezja
          z czego wynika, że jedno może istnieć bez drugiego
          a razem staje się jedynie obiektem marketingu

          no, czasami klasą
          ale rzadko
          ponadto trzeba mieć na to i oko i przestrzeń



          • solaris_38 pytania 01.12.06, 00:15

            1. nie rozumiem twojego postu .. proszę o wytłumaczenie

            2. wiele sie z zastanawiałam czym jest piękno
            pisałam o tym zresztą
            ale to wciąż otwarty temat

            zastanawiałam sie czym jest piękno
            i dochodze do wniosku ze piekno to kategoria kóra jest czymś w rodzxaju
            filtru w oku
            nalezy zatem do patzrącego

            jest piekny mglisty dzień
            idę i patze i zapiera mi dech TAKI pieknby
            idzie obok gosc i mówi co za brzydki dzień

            idzie dwóch ludzi łaką
            jeden mówi jakie pieknie
            drugi mówi tak tak chodźimy szybciej

            czy mglisty dzień jest piekny?
            czy łąka jest piękna ?

            czy zachód słońca jest piekny ?
            czy męskie ciało jest piekne ?

            jesli każdy mówi coś inengo patrząc na pzredmiot to kto ma rację?
            czy piekne jest tylko to co wieleu ludzi subiektywnie uważą za piekno ?
            piękno jako średnia??

            cdn








            • solaris_38 zwierzęca msza 01.12.06, 18:12
              i dochodzę do wniosku ze wrażliwość na piękno
              jest rodzajem widzenia

              można nie widzieć oczami

              można nie widzieć sercem

              bo to serce widzi piękno

              bardzo mnie wzruszył film o pingwinach kiedy one o zachodzie słońca tłumnie
              idą sobie .. popatrzeć


              coś jak pingwinia msza


              święte
            • mmax20 Re: pytania 02.12.06, 16:34
              Odpowiadasz na :
              solaris_38 napisała:

              1. przeczytałem go ponownie, przyznam, że też nie rozumiem
              przypominam sobie, że pisząc go wydawało mi się, że wiem o co chodzi:)
              niektóre moje reakcje były są i będą dla mnie tajemnicą,

              zapytam może, jak nazwać coś, co jest połączeniem piękna i dobra?

              2. > nalezy zatem do patzrącego
              tak też uważam, ale w praktyce patrzymy oczami innych, mówimy, myślimy i w
              końcu również twierdzimy, że coś jest piękne,

              ...czy aby i dla nas ?

              może stressy rodzą się w nas właśnie z niedoboru własnego i przesytu cudzego
              piękna?

              tylko jak patrzeć, aby widzieć?
              • solaris_38 teraz to rozumiem o czym ty do mnie ...:) 04.12.06, 23:34
                z pierwszego punktu sie uśmiałam ;) tez mi sie zdarza

                co do połączenei dobra i piękna to

                nie wiem ale może piękno to jakąś forma dostrzegania dobra

                kiedyś myśłam ze że dobro piękno mądrością i miłość to tożsamość

                teraz dopiero odczuwam niuanse ale istota jest jakoś ta sama
                to dzaj konstruktywnej harmonii dążącej to tworzenia harmonii wyższego rzędu :)

                teraz sprzeczności ulubione moje

                pustynia nei może być piękna jesli nikt jej nie zobaczy

                może dlatego świat wytwarza sobie OCZY żeby sie zobaczyć :) ;) ;)

                z drugiej strony to czasem myślę ze świat mozę być piękny bez ludzi czy żywych
                istot (niby sprzeczne)
                ale czasem myślę ze może
                ?

                ad 2 :) patrzymy oczami innych ;) jasne

                i co z tego
                jesteśmy naczynia połączone od prawieków a jednak zachowujemy pewną odrębność

                jak komórki w ciele

                niby te same i z tym samym zestawem genów klona - a jednak zupełnie inne
                tylko niektóre widzą
                tylko niektóre czuja
                tylko niektóre słyszą
                inne nieme

                cudze piękno ma moc i trzeba je uszanować

                lecz cóz zastąpi twoje "własne" piękno które świeżo w olśnieniu
                SAM zobaczyłeś
                CHOć NIKT CI GO NIE POKAZAł

                jak patrzeć ?

                tak jakbyś jeszcze niczego nei widziała

                chodę czasem po świecie i staram sie nie widzieć tego co widze
                bo wiem ze to mnie oślepia

                skupiam sie wiec na tym ze świat jest tajemnica i prawie wszystkiego nie widze

                ide wiec i staram sie wyczuć na granicy postrzegania coś czego jeszcze dotąd
                .. nie doznałam


                staram sie także nie eliminować automatycznie tego co nie pasuje do moich
                wyobrażeń
                  • solaris_38 to TEŻ 05.12.06, 23:41
                    ale możesz wymeiniac dalej i dojść do tego co adam (harmonia ... )

                    co ciekawe że intuicyjnie sądziłbym ze każdy z was podał to czego samemu mu w
                    sercu brak
                    • mmax20 Re: to TEŻ 06.12.06, 08:13
                      solaris_38 napisała:

                      > ale możesz wymeiniac dalej i dojść do tego co adam (harmonia ... )
                      >

                      ... a wymieniając dalej do burz , wiatrów i błyskawic;))



                        • solaris_38 występ świata 07.12.06, 14:35
                          ja to sama nie wiem jak ze mną jest
                          czasem zdaje mi sie że głęboka harmonia a czasem to same błyskawice

                          lubię iść ulicą

                          jest to dla mnie źródłem szczęścia

                          samo to ze idę
                          jest mgła albo wiatr albo słońce
                          nei ejstem nikim szczególnym
                          nie potrzebuję byc piękna ani mądra ani silna

                          ide sobie i jestem

                          świat wokół przenika mnie
                          czasem zanikam
                          nie ma mnie tak jak kiedyś nie bedę

                          jest mi dobrze

                          czuje sie wybranką
                          oblubienicą której pozwolono BYĆ

                          to tak jakbym dostała darmowy bilet na występ ŚWIATA

                          wielka interaktywny występ całości
                          niepowtarzalny jedyny
                          bardzo niebezpieczny i bardzo piękny
                          z utkanymi elementami .. ciszy
                            • solaris_38 ok 07.12.06, 22:48


                              kocham ten zamęt
                              te chmury
                              wiatr
                              wybuchy wulkanów
                              piorunów
                              pychy
                              namiętności

                              kocham porażkę którą się kończą

                              wieczne zmaganie
                              żeby jednak
                              jeszcze kiedyś
                              gdzieś
                              choć na chwilę ...
                              wybuchnąć


                              w nieprzewidywalnym świecie
                              są pewne
                              jak kropka nad amen
                                • solaris_38 tama 08.12.06, 13:05
                                  adam ludzie starają sie regulować prace żywiołów dla własnego życia i
                                  bezpieczeństwa

                                  woda za tama posłuży jakiejś elektrowni atomowej albo uchronić ma pzred
                                  powodzią albo cokolwiek innego użytecznego

                                  celem tamy nie jest ani sie przelać a ni niszczyć

                                  trzymaj sie i nie dawaj żadnej wodzie
                              • mmax20 a w tym jest wszystko:) 08.12.06, 07:18

                                w zagłębieniu TEJ chwili
                                odnajduję spełnienie

                                przemijanie
                                nieustanny strumień przemiany

                                rozumiem
                                jego niecierpliwość
                                jego niegasnące pragnienie teraźniejszości
                                której miliard twarzy

                                wciąż czeka

                                ----
                                dziękuję z odpowiedź i życzę dobrego dnia



    • hieroglif1 Re: świat jest coraz pięknieszy ? 30.11.06, 14:38
      solaris_38 napisała:

      > własnie doszłam do tego
      >
      > najpierw myślałam ze on jest tak samo piękny tylko ja nauczyłam sie go
      > widzieć ;) ;)
      Pieknie. Pewnie nie skończyłas żadnej podstawówki.


      ale teraz przyszło mi do głowy ze on ... pięknieje
      A wiec jednak coś zaczęło klarować sie w temacie szkoły podstawowej?


      > JEST CORAZ PIĘKNIEJSZY
      Nie wątpię. Co widać to słychać.


      > patrząc na ewolucje to tworzy coraz bardziej niesamowite cuda
      Wybacz, nie ja rozzrywam post na strzepy, robi to za mnie portal gazety :). Że
      ja niby taki wyszkoń jestem portalu gazeta wyborcza. Codziennik to znaczy. A z
      tym wiażą się pewne błędy w pisaniu zwiazane z używaniem znaków,
      diakrytycznych.


      >
      > przecież gdyby nas przenieść w czasie jeszcze z 2 milardy lat to .. dość
      > pusty był i .. może nie nudny ale nie TAKI jak teraz
      Forum psychologia to moje ulubione forum. Zdecydowanie nie byłby taki jaki jest.

      A dalej to już wiersz biały, ciekawe za jaką kasę.

      >
      > to sie wszystko dzieje na naszych oczach
      >
      > i przyspiesza
      >
      > jak wzrost bambusa
      >
      > jakie to wszystko jest niesamowite
      >
      > i jaka ma głębię
    • solaris_38 setny post sie zbliza wiec tak urodzinowo ;) 05.12.06, 00:00
      widziałam kiedyś mała dziewczynkę
      uciekała z domu do parku 9od obsługi sie dowiedziałam)

      biegała i goniła wszędzie

      na twarzy miała rumieńce i blask

      była czujną
      chyba sie troszkę bała

      czasem podchodziła do obsługujących rózne takie tam kolejki i to .. takie
      do skakania
      i oni czasem sie zgadzali choć nie płaciła

      ale nawet jak nie skakała na tych balonach to patrzyła
      ach jak ona patrzyła ;)

      inne dzieci grzeczne znudzone przy nodze

      ona była jak jakaś kapłanka przygody

      jakże była piękna

      nie do zapomnienia
        • solaris_38 zobaczyć usmiech 05.12.06, 23:46
          dużo ciepłych uczuć czuję kiedy piszesz bo bardzo ciepło piszesz i z wielką sympatią

          zastanawiam sie ...
          ;) ;) :)

          myślę ze dla wielu ludzi jestem kapłanka przygody

          jednak dla innych jestem stateczną panią niezdolna do wyruszenia samotnie za
          granicę, która sie ... zgubi na lotnisku (a przymajniej sie tego obawia)

          ale sparwiło mi przyjemność to porównanie mnie do Niej

          mam w sobie jej ziarno ;) ;) :)

          i dlatego śmieję sie do ciebie i do świata
            • solaris_38 ;) 06.12.06, 23:34
              japońskie ogródki sa bardzo piękne choć cicho w nich i oszczędnie

              :):):)

              (hmm czy bardzo to hermetyczne co powedziałm hmmm )
                • solaris_38 adam 07.12.06, 14:47
                  czuję tych przodków
                  czuję jak walczyli o prawo do zycia

                  czuję ile znieśli
                  ile kompromisów uczynili

                  ile dali swoim dzieciom

                  ile nadziei w nich było
                  ile nieświadomej wiedzy z jesli przetrwają z ich jedynej pojedynczej nici
                  całe rody powstaną
                  całe przemieszane z innymi miasta genów
              • hubkulik Re: ;) 06.12.06, 23:42
                Bardzo cicho w nich i oszczednie,
                bo nie zawsze trzeba zeby tysiace kwiatow smialo sie do slonca.
                Czasem wystarczy jeden kwiat
                milczacy z ksiezycem.