Jak uwolnic sie od przeszlosci?

26.11.06, 23:03
Chcialam porozmawiac o tym czy mozna uwolnic sie od wlasnej przeszlosci, od
traum przezytych w poprzednich zwiazkach, nie popelniac tych samych bledow?
Wchodze w nowy zwiazek, i widze, ze czasem zachowuje sie irracjonalnie,
zaczynam widziec problemy tam gdzie ich nie ma. Zdalam sobie sprawe, ze sa to
problemy, ktore mialam w poprzednich zwiazkach. Nie chce, zeby moj nowy
zwiazek byl obciazony problemami z mojej przeszlosci.
Czy uwazacie, ze mozna z tym sobie poradzic samemu? I czy uswiadomienie sobie
i nazwanie problemu jest juz pierwszym krokiem, zeby go rozwiazac?
    • hubkulik Re: Jak uwolnic sie od przeszlosci? 26.11.06, 23:38
      Mozna sie uwolnic od balastu przeszlosci.
      Nie popelniamy tych samych bledow, jesli wyciagamy z nich wlasciwe wnioski.
      Irracjonalne zachowania w zwiazkach zwiazane sa zazwyczaj z tym, ze bliska osoba
      przypomina rodzicow (lub inne osoby z ktorymi najpierw ksztaltowaly sie piersze
      wzorce zwiazkow) i te emocje, ktore wtedy powstawaly, czesto irracjonalne, jak
      to u dziecka, ktore jeszcze nie potrafi zrozumiec tego, czego doswiadcza.
      Pozostaje z emocjami, ktore gleboko chowa, tak gleboko, ze tylko glebokie
      uczucie jak milosc moze je znowu wyzwolic. W tym kontekscie bliski zwiazek jest
      szansa na uzdrowienie emocji, oddzielenie dojrzalych relacji w zwiazku od
      emocji, ktore sie wtedy pojawiaja. Wymaga to odrobiny zrozumienia i dobrze jesli
      partner tez to rozumie. Np. wiecie ze te automatyczne reakcje, to nie Ty
      prawdziwa, ale reakcje pochodzace z czesci Ciebie, ktora dawno temu i gleboko
      doswiadczyla zranienia. Swiadomosc, ze sa w Tobie te dwie czesci, Ty prawdziwa
      dorosla i to dziecko w Tobie, ktore potrzebuje ciagle opieki, milosci i
      zrozumienia, moze bardzo pomoc, stworzyc pewien dystans i ulatwic poznanie nowej
      perspektywy rozwoju i uzdrowienia.
      Z tego co wiem, to rozne rodzaje psychoterapii pracuja w tym obszarze niosac
      potrzebna pomoc.

      Pozdrawiam Hubert
    • kasa40 Re: Jak uwolnic sie od przeszlosci? 26.11.06, 23:42
      sądzę, że bez większych problemów pomogłaby Ci znana i skuteczna technika "Time
      Line" z obszaru NLP.
      Pozdrawiam: Jarek
      ___________________________
      LP na Mazurach</b></a>
      nlpcentre.blogspot.com
    • hubkulik Re: Jak uwolnic sie od przeszlosci? 26.11.06, 23:52
      Nie wiem czy mozna sobie poradzic samemu, chociaz zdaje sobie sprawe ze
      najwazniejsze decyzje moga byc podjete tylko przez nas i nikt nas nie moze do
      niczego zmusic. Czasami pewnie niektorzy poradza sobie sami, ale czasem tez
      przydaje sie wsparcie osob, ktore przetarly juz podobne sciezki i znaja sie na
      rzeczy. W moim odczuciu zycie wiaze sie czesto z samotnym podrozowaniem i
      przecieraniem szlakow, ale gdy np. chcesz przeprawic sie przez rzeke, to
      potrzebny bedzie Ci przewoznik i lodzia przeprawicie sie razem. Bedzie to nadal
      Twoja podroz i po przebyciu rzeki z wdziecznoscia pozegnasz przewoznika.
      Moze byc jednak i tak, ze jestes dobrym plywakiem i sama przeplyniesz rzeke. Na
      podstawie Twojego listu nie jestem w stanie ocenic, ktora z tych drog jest dla
      Ciebie.
      Uswiadomienie sobie celu wg mnie na pewno jest w pewnym momencie wazne. Powrocmy
      do tej metafory. Stoisz przed brzegiem i wiesz ze cos jest nie tak. Ale czy
      chcesz przeprawic sie przez rzeke, czy isc wzdluz jego nurtu? A moze usiadziesz
      i rozpalisz ognisko?
      Ja nie wiem co Ci doskwiera. Ale mysle, ze wszystko mozna przemyslec,
      przeanalizowac, dojsc do wlasciwego dla Ciebie rozwiazania, niezaleznie od tego,
      czy dokonasz tego sama, czy skorzystasz z pomocy doradcy.

      Pozdrawiam Hubert
    • mskaiq Re: Jak uwolnic sie od przeszlosci? 27.11.06, 01:30
      Nie kieruj sie strachem. Wszystkie zle doswiadczenia beda przynosily ten
      strach. To strach powoduje ze widzisz problemy tam gdzie ich nie ma.
      Mysle ze tak czy siak wszystko sprowadza sie do Twojej pracy nad Soba, do
      przelamywania Twoich lekow.
      Nie mozesz porownywac, bo to bedzie zrodlem Twojego strachu. Za klazdym razem
      dawaj szanse tej drugiej osobie. Nie oceniaj korzystajac z Twoich zlych
      doswiadczen bo przypisujesz innej osobie cos co nalezalo do przeszlosci.
      Jesli chcesz miec nowy zwiazek to nie mozesz zyc przeszloscia, musisz zyc tym
      co nastapi.
      Serdeczne pozdrowienia.

    • leina Re: Jak uwolnic sie od przeszlosci? 27.11.06, 20:22
      Czas ją zamgli, zamaże, ale nie można uwolnić się od przeszłości. Trudno
      powiedzieć czy to dobrze czy źle. Bo wiadomo, każdy z nas chciałby pamiętać
      tylko to co dobre, ale dzięki złym doświadczeniom unikamy popełniania tych
      samych błędów. Wydaje mi się, że skoro dostrzegasz 'pozorne' problemy to znaczy,
      że Twoja podświadomość działa i być może jest coś nie tak. To dobrze, że jesteś
      'czujna'. Często zrzucając winę na własne 'przewrażliwienie', przymykamy oczy na
      sprawy, które wychodzą na jaw po kilku latach, a wtedy jest już zbyt późno, by
      zareagować. I dobrze, że uświadamiasz sobie swoje reakcje i obawy, bo oznacza
      to, że myślisz rozważnie i dojrzale. A osoba, z którą wchodzisz w nowy związek,
      powinna zapewniać Ci bezpieczeństwo i pewność, że Twoje obawy są niesłuszne.
      Pozdrawiam
    • renebenay Re: Jak uwolnic sie od przeszlosci? 27.11.06, 20:25
      Normalnie przeszlosc jest doswiadczeniem i dlatego nie powtarzamy
      bledow,niestety ktos kto je powtarza stracil czas-znajac swoje bledy czy zalety
      nie obawiaj sie budowac nowego zwiazku i poprostu przestan sie truc przeszloscia
      bo zycie nalezy do przyszlosci.Duzo slonca.Pozdr.
      • azja.pl Re: Jak uwolnic sie od przeszlosci? 30.11.06, 23:13
        Bardzo dziekuje za wszystkie wypowiedzi :) Tak ladnie napisaliscie.
        Wiem, ze czeka mnie praca nad soba, kiedys chodzilam do psychologa (kilka lat
        temu), pozniej przestalam, bo wydawalo mi sie, ze juz nie potrzebuje. A teraz
        zaczely pojawiac te moje leki i dziwne zachowania, wiec tez sie zastanawiam czy
        znajde wsobie sile, zeby sobie dac rade bez pomocy psychologa.
        Zastanawialam sie tez czy moze rzeczywiscie cos jest nie tak, ale wydaje mi
        sie, ze jesli nawet tak jest to w tej chwili i tak tego nie dojrze :) za bardzo
        jestem zakochana. A ten nowy zwiazek wiaze sie z porzuceniem kraju, pracy,
        znajomych, wszystkiego i wyjazdu do kraju gdzie nie znam jezyka. A mimo
        wszystko nigdy nie bylam tak przekonana, ze czegos chce i ze w cos wierze. I ze
        nie chce tego zepsuc :)
        Dzieki i milego wieczoru.
    • solaris_38 zrozumeić pomyłki 01.12.06, 17:52
      częściowo można i warto o ta część walczyć :)

      najlepeiej uwalniać się przez jej zrozumienie
Pełna wersja