samotnie w nowym miejscu...

28.11.06, 13:06
chyba temat mówi już wszystko ;-)

tak, jestem w nowym miejscu ze względu na prace,
jestem tu juz prawie dwa lata..
Moja praca wymaga wielu wyjazdów i dyspozycyjnosci czasowej.
bardzo luuubie moją prace!
niestety...

Niestety moja praca, którą taaaaak lubię, doprowadziła mnie do raczej mało
szczęśliwej sytuacji. A mianowicie jestem bardzo samotna PO PRACY.

Próbowałam już netu... mam otwarte oczy wsród znajomych z pracy, staram sie
wychodzic z domu na spacety, koncerty, imprezy - gdzie sa ludzie, ale nie
poznałam nikogo, z kim mogłabym sie jakoś zapoznać czy polubić...

To chyba głupie... wiedzac, że net nie da mi znajomych wypłakuję sie właśnie
do Was, ludzi wirtualnych...
    • hellio Re: samotnie w nowym miejscu... 28.11.06, 13:14
      Oprócz oczu - otwórz siebie. Proponuj ludziom wspólne wyprawy na koncerty i imprezy.
      A i netu nie lekceważ. Znam parę osób, które sobie z sieci wyprowadziły do realu
      ciekawych ludzi - wymaga to cierpliwości i ostrożności, zdrowego rozsądku i
      dystansu. Ale czasem się udaje.
      Serdeczności, Hania
      • zabieganab Re: samotnie w nowym miejscu... 28.11.06, 13:23
        dzieki!

        Tak... twoja podpowiedź jest prosta, ze aż wstyd, ze ja na to nie wpadłam...
        Tylko jest jeden myk:

        k o m u miałabym proponować cokolwiek skoro nikogo tu nie znam????????

        próbowałam szukać ludzi też przez net, ale o ironio - ciekawych ludzi poznałam
        tylko z daleka, zza granicy!
        Owszem - to prawda - w necie można spotkać wartościowych ludzi, ale to się
        trafia raz na setki znajomości...
        • hellio Re: samotnie w nowym miejscu... 28.11.06, 15:48
          Jeśli dobrze zrozumiałam jesteś w tym "nowym miejscu" 2 lata? Jak szybko
          biegasz, skoro przez 700 dni nie nadarzyła się sposobność poznania absolutnie
          nikogo, komu mogłabyś zaproponować pójście choćby do supermarketu, wypicie
          herbaty, pogawędkę na ławce przed domem? Może coś się zmieni jak trochę zwolnisz?
          Serdeczności, Hania
          • zabieganab Re: samotnie w nowym miejscu... 28.11.06, 15:55
            biegam dosyć szybko - to fakt

            ooo! mam pomysł - zapytam Korzeniowskiego, czy by ze mna nie pobiegał!! ;-)))

            a sposobność mi sie nawet pare razy nadarzyła spotkać z ludźmi nowymi, ale oni
            teź sa w ich maratonach...
            JAkos nie miałam szczęścia trafic na kogoś, komu bym odpowiadała!
    • kiester Re: samotnie w nowym miejscu... 28.11.06, 14:39
      A gdzie wlasciwie jestes?
    • magda_my Re: samotnie w nowym miejscu... 28.11.06, 14:41
      a skąd jestes?? napisałam Ci list na skrzynkę lecz z pośpiechu skasowałam go :(
      czas mnie teraz nagli więc jak masz ochote pogdać to odezwij się na meila.
      • zabieganab Re: samotnie w nowym miejscu... 28.11.06, 14:45
        ?????

        Twój mail dostałam!
        dzięęęęi!


        jestem w Krakowie
    • happy_night Re: samotnie w nowym miejscu... 28.11.06, 21:59
      Mam identyczne doswiadczenia jak Zabieganab. Tak bardzo szukam ludzi, z ktorymi
      moglabym szczerze pogadac, wyjsc i nie zastanawiajac sie, kto jutro bedzie o
      tym wiedzial...

      Z jakiego miasta piszesz, Zabieganab? Napisz o sobie pare zdan, np. na priva :)
    • dororthea Re: samotnie w nowym miejscu... 28.11.06, 22:12
      Ja na Twoim miejscu, zrobiłabym jakiś krok, który spowodowałby jakieś konsekwencje.
      Najlepiej zapisz się na aerobik lub jakiś inny kurs coś co Ci się podoba.
      Kup sobie jakiegoś pięknego albo niezwykłego psa.Tak,zeby ludzie zwracali na
      niego uwagę, to bardzo ułatwia kontakt. Moze w Twojej pracy są jakieś szkolania,
      np. dodatkowe kursy, tylko,żeby uczęszczali na nie nie tylko ludzie z firmy.
      Dorota
      • zabieganab Re: samotnie w nowym miejscu... 29.11.06, 09:04
        Dziekuję za podpowiedzi!!..
        Niestety, jak juz pisałam jestem w Krakowie od prawie 2 lat,
        i w miarę od razu starałam sie szukac znajomych, w związku z czym: chodzę na
        dyskoteki, na koncerty, na spacery, na rolki, rower, na basen.
        Uprawiam sport w jednym klubie fitnesowym.

        Ale z tych aktywnosci nie wynikła jeszcze (?) żadna znajomość...
        No, moze skłamałam! Ratownik na basenie już mnie rozpoznaje! ;-))

        Pies! Genialny pomysł!
        Zawsze na spacerze głasiam wszystkie spotkane psy i sama je zaczepiam!
        Ale jakos z tego też nic nie wynikło...

        Szkolenia, konferencje - owszem bywam na takowych i to często,
        ale to akurat nie jest dobre miejsce na poznawanie ludzi..
        Bo na kursach po 1e - ludzie sa zainteresowani tematem szkolenia, po drugie sa
        to ludzie z konkurencji... Wiec sama rozumiesz niezreczność sytuacji...

        Ale jeszcze nie wykorzystałam jednego miejsca!
        Myślałam (całkiem poważnie) o pracy w wolontariacie w kościele np. przy
        dzieciach potrzebujących pomocy lub ze starszymi ludźmi.
        To by mi bardzo odpowiadało, tylko, ze na taką działalność trzeba mieć ustalone
        regularne godziny... A ja niestety mam wyjazdy z pracy, no i wiekszosć czasu
        wolnego mam dopiero od ok. 19ej, a to jest już za późno... Sama nie wiem...

        Chciałabym być przydatna. Owszem jestem już - mój szefo jest ze mnie
        zadowolony! Ale chciałabym być przydatna na innej płaszczyźnie, takiej bardziej
        ludzkiej, prywatnej..

        Czy ktoś ma jeszcze pomysły, jak można wejść w kontakt z ludźmi w nowym miescie?
    • muffin3 Re: samotnie w nowym miejscu... 29.11.06, 09:23
      Napisałam do Ciebie maila. Mam nadzieje, że doszedł. Pozdrawiam
      • sweetassugar Re: samotnie w nowym miejscu... 29.11.06, 09:59
        jakie to smutne jak sie czyta post za postem ludzi, którzy czują się samotni,
        którzy szukają kogoś do rozmowy
        co sie dzieje na tym świecie???
        nadszedł chyba wiek samotności, albo ludzie nie szukają juz bliskich więzi z
        druga osobą
        • madzia.7 Re: samotnie w nowym miejscu... 29.11.06, 10:41
          Mam ten sam problem.
          I nawet z tej samotnosci chaialm sie przeprowadzic do innego miasta tma byla
          bym przynajmiej blizej rodziny
          Ale Ona mnie nie chce!!!
          Co się stalo z ludzmi nawet rodzina jest jakas dziwna,,,
          Jak tu życ w takim Swiecie
        • zabieganab Re: samotnie w nowym miejscu... 29.11.06, 10:51
          SMUTNE TO - PRAWDA,
          TO JEST SMUTNE...

          i nie tylko jest to smutne, ale chyba jednak drazni nas ten problem, ze aż
          ludzie chcą o tym mówić, działać...
          • sweetassugar Re: samotnie w nowym miejscu... 29.11.06, 12:09
            działać a i owszem ale jak na każdym kroku trafia się na opór to człowiek
            czasami traci nadzieję
            smutne jest to, że część osób nie chce lub boi się wyjść poza ekran komputera
            by cos zmienić
            rozmowa tutaj na forum owszem pomaga ale na jak długo??
    • jan_stereo Re: samotnie w nowym miejscu... 29.11.06, 12:24
      Skoro lubisz swoja prace, to moze trzeba wiecej pracowac tak aby nie bylo juz
      czasu na rozmyslania o samotnosci, a serio,z tym znajdowaniem ciekawych
      towarzyszy czasu wolnego jest tak samo jak z poszukiwaniem ciekawej pracy ;)

      ps. jedz na narty(przykladowo) z jakas grupa ludzi z Krakowa,takie wyjazdy
      zawsze daja nieco wiecej mozliwosci(czasu)zapoznania kogos niz spacery czy
      koncerty...
      • zabieganab Re: samotnie w nowym miejscu... 29.11.06, 12:42
        dzieki za podpowiedź,
        pomyśle o tym!

        Nikt jakoś nie rozwinał mojego pomysłu pracy (zajecia sie) wolontariatem...
        • jan_stereo Re: samotnie w nowym miejscu... 29.11.06, 12:56
          zabieganab napisała:

          > Nikt jakoś nie rozwinał mojego pomysłu pracy (zajecia sie) wolontariatem...

          Bo nie sadze aby wolontariat mial byc pelnym rozwiazaniem na Twoja samotnosc,
          co najwyzej,tak jak praca, da Ci satysfakcje a z czasu wolnego w ktorym mieszka
          samotnosc,zrobi co najwyzej kawalerke ;)
    • muffin3 Re: samotnie w nowym miejscu... 29.11.06, 18:12
      Niby szukasz znajomych z Krakowa....... a nie odpowiadasz na maila hmmm.
      • zabieganab Re: samotnie w nowym miejscu... 01.12.06, 14:11
        nie dostałam od Ciebie nic na skrzynkę...


        ;-O
    • ravi10 Re: samotnie w nowym miejscu... 29.11.06, 21:31
      Jaka szkoda .... mam ten sam problem i tez jestem "prywatnie" dyspozycyjna
      dopiero okolo godziny 19-ej. Bardzo chetnie zaprzyjaznilabym sie z Toba, tym
      bardziej ze lubisz robic to samo co ja. Problem jednak, ze mieszkam tysiace
      kilometow od Ciebie ....
    • solaris_38 my ludzie wirtualni 29.11.06, 22:03
      zależnie od rasy kultury i temperamentu potrzebujemy różnej ilości ciepłych
      bliskich kontaktów

      podobno można być szczęśliwym człowiekiem
      jeśli z CHOć JEDNA osobą w dzieciństwie
      udało sie nam nawiązać bliską serdeczną wieź

      bez tego trochę zimno we własnej duszy

      ale tez to świetne ćwiczenie :)

      jesli zechcesz zostać, pewnie będziesz musiała poszukać takich bliskich
      kontaktów lub choćby ich substytutów


      ale może siec ci w tym pomoże

      wszak w twoim miejscu zamieszkania też jest siec i może tam poznasz kogoś z
      stamtąd do spotkań w realu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja