zagubionaaa
28.11.06, 16:51
ale... wlasnie motam sie z myslami od lat i boje sie, ze tak juz zostanie. :(
Samotna osoba wsrod bliskich jej osob. Samotna bo tak naprawde jest sama, nie
moze z nimi porozmawiac, posmiac sie czy wyzalic. Wie, ze ma dla kogo zyc i
zyje ale czy to nie wegetacja. To takie trudne, czasem meczace psychicznie
ale to trwa bo nikt nie ma sily, czasu tego przerwac. Choc mam nadzieje, ze
kiedys ta meke ktos/los przerwie to zastanawiam sie czy oby to nie bylo za
pozno, bo tak bywa z reguly. To taka przenosna na koniec dnia........ z ktora
chcialam sie podzielic z kims.