Sny - czy ktoś się na nich zna?

29.11.06, 17:16
Już dawno miałam załozyć ten wątek ale dziś już muszę.
Dziś mi śniła pewna znana osoba, ona już nie żyje od prawie 3 lat, w moim
śnie trochę inaczej wyglądała niż za życia ale była to tylko zmiana w
wyglądzie, ten ktoś miał długie włosy a w moim śnie krótkie, oglądam przed
chwilą tv i widzę zapowiedź programu w którym wystąpi córka tej osoby (bradzo
rzadko gości w mediach), pokazują ją, a ona miała takie same włosy jak osoba
ze snu. Nie rozumiem. Często mam różne sny. Nie wiem jak to wszystko
wytłumaczyć. Może ktoś się na tym zna?
I następna kwestia, która mnie zastanawia to taka, że w większości moich snów
pojawia się ciągle pewna osoba - moja koleżanka ze szkoły podstawowej, przez
jakiś czas byłyśmy przyjaciółkami ale potem nasze drogi się rozeszły, nie
widujemy się, ciągle jest w moich snach w różnych rolach. Nie wiem dlaczego.
    • solaris_38 cały sen jest tobą 29.11.06, 22:11
      fajnie ze obserwujesz swoje sny
      podobno w jednych kulturach wspólnie sie narzeka aby poczuć jedność
      a w innych opowiada sny

      mnie sie bardzie podoba rytuał snów choć spotykanei lub rozmowa z tamta osobą
      może te siły i aspekty uruchomić :) magiczny i spotykany w kulturach zwanych
      pierwotniejszymi

      co do snu to zawsze warto sie a taką śnioną osobą skontaktować
      czasem może to mieć praktyczne znaczenie ale częściej ta postać reprezentuje
      samą ciebie

      jakiś aspekt samej ciebie który tamta koleżanka reprezentowała
      no był nieśmiała albo przeciwnie

      czasem osobowość woła o pewnego rodzaju aspekty jesli sa zaniedbane lub jest
      korzystne aby ich użyć
      • malena_79 Re: cały sen jest tobą 30.11.06, 12:37
        Boże a dziś znowu. Śniła mi się całą noc moja koleżanka, (w złym śnie, drugi
        raz mi się śniła, że umiera), ona już nie mieszka w moim mieście ale czasem do
        siebie piszemy, utrzymujemy kontakty, wchodzę dziś na gg a tu jej siostra ma
        opis, że ona przyjechała. O co chodzi? Dlaczego śni mi się coś a zaraz to się
        zdarza???
        • solaris_38 czy to powód do niezadowolenia 01.12.06, 18:02
          przeciez jest możliwe że sie jakoś czujemy

          czemu tak cię to przeraża że wyczuwasz pewne rzeczy

          • malena_79 Re: czy to powód do niezadowolenia 01.12.06, 19:24
            Że się jakoś czujemy?
            A te sny moje to normalne?
            • solaris_38 czy to powód do niezadowolenia 01.12.06, 22:08
              niektórzy ludzie lepiej czują innych
              nawet na odległość

              czasem nie wiedzą CO ale czują że COS się dziej z daną osoba lub że o niej
              myślą kiedy ona o nich pomyśli

              dlaczego to ma byc nienormalne

              ja bym tak chciała;)

              • shangri-la Re: Ja tak mam:) 01.12.06, 22:12
                I czasem myślę, że to przekleństwo a nie dar....
                • maureen2 Re: Ja tak mam:) 01.12.06, 22:34
                  taaak ??? niemożliwe
                  Trzeba być w młodym wieku,aby wspominać szkołę podstawową
                • solaris_38 jesli to czujesz jako pzrekleństwo 04.12.06, 23:47
                  to chyba jednak piszesz o czymś innym
                  odczuwanie drugiego człowieka jest cudem i bardzo rzadko sie zdarza
                  niektórym rzadziej niz innym

                  mnie przydarza sie tak rzadko
                  tęsknię za tym
                  mam za świeto te chwile kiedy coś takiego mi sie przydarzyło

                  jesli miewasz częściej to moze faktycznie masz taki dar

                  łatwo jednak pomylić czucie wtórnie płynące z naszego osadzania innych , od
                  tego które jest bezpośrednim odczuwaniem ich
                  • isia244 Re: jesli to czujesz jako pzrekleństwo 29.12.06, 20:59
                    solaris, to naprawde nie zawsze jest dar. sni Ci sie, ze placze osoba, a
                    nastepnego dnia płacze faktycznie. to nie jest dar, wierz mi... wtedy ilekroć
                    masz jakieś złe przeczucia czy sny, zastanawiasz się, czy wszystko ok. To może
                    wykończyć.
                    • solaris_38 pzrekleństwo ? 31.12.06, 02:37
                      ale ja mówiłam o darze ODCZUWANIA tego co inna osoba

                      przewidywanie przyszłości to inna rzecz

                      i sama nie wiem jaki mam do tego stosunek

                      trochę przerażające ;)
                      bo JEŚLI to możliwe to pewnie po prostu łatwiej złe niz dobre

                      wszystko co dobre wymaga DODATKOWEJ PRACY

                      dodatkowej

                      ale czy nie warto
              • malena_79 Re: czy to powód do niezadowolenia 01.12.06, 23:16
                Bo nie wiem co to oznacza. Jak mi się dwa razy ta sama koleżanka śniła, że
                umiera. Albo inne sny. Dlaczego tak się dzieje? I co to oznacza?
                • maureen2 Re: czy to powód do niezadowolenia 01.12.06, 23:21
                  jak się przyśni trzeci raz ,to może się wyjaśni
                  • ja_adam Re: czy to powód do niezadowolenia 02.12.06, 14:20
                    Gdy śnię żyję, gdy żyje śnię...
                • malena_79 Re: czy to powód do niezadowolenia 05.12.06, 13:49
                  Czyli nikt nic nie wie sensownego na temat snów, szkoda. Może coś znajdę w
                  internecie na ten temat.
    • sinrena Forum Interpretacja snów 11.12.06, 19:04
      może zapytasz się na
      Forum Interpretacja snów
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32921
      • malena_79 Re: Forum Interpretacja snów 11.12.06, 19:09
        O dziękuję :)
    • basiakkasiak Re: Sny - czy ktoś się na nich zna? 12.12.06, 09:54
      mnie też zastanawiają moje sny, czasem boję się ich. Najgorsze jest , że sny z
      męczącymi i strasznymi wizjami, w bardzo niedługim czasie znajdują potwierdzenie
      w rzeczywistości. Są zapowiedzią tego co będzie, ale dopiero po zdarzeniu
      odkrywam, że to przecież mi się śniło i wszystko wtedy staje się oczywiste.
      Same sny są typu, że ktoś (nie rozpoznaję twarzy) uczestniczy w zdarzeniu,
      jednak dopiero rzeczywistość wyjaśnia o kogo chodziło. A może w naszym życiu
      tyle się wydarza, że staramy się łączyć i tłumaczyć sny w odniesieniu do
      rzeczywistości, bo zawsze jest to możliwe?
      W każdym razie otoczenie twierdzi, że cos nieprawdopodobnego jest w moich snach.
      • scept89 sen mara.. 12.12.06, 21:24
        basiakkasiak napisała:
        <przepis jak zarobic 1M$$$ jesli zdolala by to potwierdzic>

        > A może w naszym życiu
        > tyle się wydarza, że staramy się łączyć i tłumaczyć sny w odniesieniu do
        > rzeczywistości, bo zawsze jest to możliwe?

        A moze myslisz ze sniac sterujesz tym co sie wydarzy? Albo ze cala przyszlosc
        jest Zapisana Na Gorze i Ty jako jedna z nielicznych Wiedzm Sennych masz do owej
        przyszlosci dostep?

        Sprobuj wysnic numery toto-lotka, ruchy akcji na gieldzie, nazwe ulicy na ktorej
        zdarzy sie kolejne morderstwo w Pcimiu Dolnym. Wiara w sny szybko Ci przejdzie.

        Pozdr.

        • malena_79 Re: sen mara.. 12.12.06, 21:28
          A od kiedy to można wyśnić to co sie chce?
          • scept89 Re: sen mara.. 12.12.06, 22:10
            malena_79 napisała:

            > A od kiedy to można wyśnić to co sie chce?

            Nie snil Ci sie nigdy egzamin? Sprawdzily Ci sie pytania?
            • malena_79 Re: sen mara.. 12.12.06, 22:45
              Nie śniły mi się nigdy pytania na egzamin.
            • isia244 Re: sen mara.. 29.12.06, 21:07
              już parokrotnie śniły mi się numery w toto-lotku i telefony. sęk w tym, że po
              przebudzeniu ich nie pamiętałam.
        • basiakkasiak Re: sen mara.. 12.12.06, 22:17
          scept89 napisał:


          > A moze myslisz ze sniac sterujesz tym co sie wydarzy? Albo ze cala przyszlosc
          > jest Zapisana Na Gorze i Ty jako jedna z nielicznych Wiedzm Sennych masz do owe
          > j
          > przyszlosci dostep?
          >
          > Sprobuj wysnic numery toto-lotka, ruchy akcji na gieldzie, nazwe ulicy na ktore
          > j
          > zdarzy sie kolejne morderstwo w Pcimiu Dolnym. Wiara w sny szybko Ci przejdzie.
          >
          > Pozdr.

          Nie myślę, że steruję tym co się wydarzy, ani że mam do czegoś tam dostęp.
          Czytaj ze zrozumieniem to co napisane, a nr totolotka spróbuj wyśnić sam jeżeli
          potrafisz. Chociaż gdyby mi się przyśniły, napewno liczby te skreśliłabym przy
          najbliższej okazji. Nie słyszałam aby można było wpływać na to, co ewentualnie
          ma się przyśnić.
          A tak na marginesie miły scept89: Pcim, to Pcim, ani dolny, ani górny, po prostu
          Pcim:)
          Pozdr.

          • scept89 Re: sen mara.. 12.12.06, 23:13
            basiakkasiak napisała:
            >Najgorsze jest , że sny z męczącymi i strasznymi wizjami, w bardzo niedługim
            >czasie znajdują potwierdzenie w rzeczywistości. Są zapowiedzią tego co będzie,
            >ale dopiero po zdarzeniu odkrywam, że to przecież mi się śniło i wszystko wtedy
            >staje się oczywiste.

            Wytlumacz prosze 'co autor chcial przez to powiedziec' poza tym ze to co sie
            Autoroce wysni sprawdza sie na jawie?

            > Nie słyszałam aby można było wpływać na to, co ewentualnie
            > ma się przyśnić.

            I tak i nie. W pewnych badanich bicie gongu w sypialni powodowalo np bicie
            dzwonow we snie. Patrz takze powyzej: sny o egzaminach/maturze/klasowce.
            Super czeste, praktycznie nigdy nie prorocze.


            PS "Pcim Dolny" to oczywiscie moj wymysl. Sam "Pcim" nie ma az takiego
            zasciankowego wydzwieku.
      • malena_79 Re: Sny - czy ktoś się na nich zna? 12.12.06, 23:24
        A moja przyjaciółka jak mam jej opowiedzieć jakiś kolejny mój sen to mówi, że
        się boi i żebym jej nic nie mówiła. Kiedyś mi się przyśniło, że uczestniczyła w
        wypadku w górach - sprawdziło się, potem śniła mi się jakaś wyprawa w pewne
        miejsce - po jakimś czasie tam pojechała.
        • scept89 prorok 12.12.06, 23:33
          malena_79 napisała:

          > A moja przyjaciółka jak mam jej opowiedzieć jakiś kolejny mój sen to mówi, że
          > się boi i żebym jej nic nie mówiła. Kiedyś mi się przyśniło, że uczestniczyła
          > w wypadku w górach - sprawdziło się, potem śniła mi się jakaś wyprawa w pewne
          > miejsce - po jakimś czasie tam pojechała.

          Te same pytania:
          1) sterujesz tym co sie wydarzy?
          2) przyszlosc jest juz ustalona i Ty masz do niej dostep?

          Widzisz jakas inna mozliwosc jesli to co piszesz nie jest zbiegiem okolicznosci?
          • malena_79 Re: prorok 13.12.06, 15:50
            Nie chce mi się z tobą dyskutować.
            • scept89 Re: prorok 13.12.06, 15:59
              malena_79 napisała:

              > Nie chce mi się z tobą dyskutować.

              A szkoda. Jesli pisze sie A (snie sny ktore sie sprawdzaja) to warto zastanowic
              sie nad B (jak to sie dzieje albo moze dziac).

              Mnie nawet nie podnieca to ze ktos w takie durnoty wierzy (istnieja fora dla
              zupelnie oblakanych przciwrozumcow jak numerologia/wrozka etc.), bardziej mnie
              interesuje jak skadinad inteligentne ufam osoby potrafia jednoczesnie uzywac
              Internetu i tym samym praktycznie potwierdzac iz badania naukowe sprawdzaja sie
              w praktyce po czym wklepywac historyjki ktore jesliby byly prawdziwe w znaczeniu
              jakim im nadaja (a nie wybiorczej pamieci/slepego przypadku/testu Rorschacha) to
              cala owa nauke by obalaly.

              I to by bylo na tyle. Snow milych zycze i twardego stapania po ziemi a nie
              przesiadania sie na miotle.
              • malena_79 Re: prorok 13.12.06, 16:17
                basiakkasiak jesteś tu jeszcze?
                Może byś opowiedziała trochę o swoich snach? Co Ci się śniło i co sprawdziło?
                • radio79 Re: prorok 13.12.06, 20:11
                  Nie wierzę w senniki i wszelkie sposoby tłumaczenia snów jako zjawiska
                  paranormalne. Dla mnie sen o zmarłych czy o czymś co wydarzy się w przyszłości
                  (a jeśli nawet tak się stanie to będe to traktował jako zbieg okoliczności) to
                  bzdura i robienie ideologii. Wszystko to od momentu gdy przeczytałem bodajże u
                  Freuda (ale nie dam sobie za to głowy uciąć) że sny sa odzwirciedleniem naszego
                  stanu ducha; naszych obaw, potrzeb lęków...

                  Jeśli ktoś mi opowiada że przyśniło mu się np że został gdzieś sam i nie mógł
                  wydobyć z siebie słowa czy coś takiego to nie będę tego starał się interpretować
                  inaczej jak tylko w ten sposób że BYć MOżE (gdbyam, bo nie jestem psychologiem)
                  że delikwent obawia się samotności czy bezsilności w jakichś sytuacjach.

                  Ciekawym polecam próbę takiego właśnie spojrzenia na interpretacje snów.
                  Sprawdziłem to na sobie: przez pewien czas miewałem koszmary - to było gdy
                  miałem niepewną sytuację. Teraz, ku mojemu zadowoleniu niekiedy aż szkoda
                  zostawiać tak przyjemne sny. Wiążę to ze stabilizacją którą udało mi się osiągnąć.

                  Reasumując: odpowiedzi na to dlaczego śniło się tak a nie inaczej proponuję nie
                  szukać w perskich czy egipskich sennikach ale zastanowić się na ile jest to
                  projekcją stnów zepchniętych do podświadomości
              • sinrena Re: prorok 29.12.06, 20:07
                scept89 napisał:

                > A szkoda. Jesli pisze sie A (snie sny ktore sie sprawdzaja) to warto zastanowic
                > sie nad B (jak to sie dzieje albo moze dziac).

                Daj Maenie takie fundusze na badania, jakie dostają naukowcy, to zaspokoi twoją ciekawość ;)

                > bardziej mnie
                > interesuje jak skadinad inteligentne ufam osoby potrafia jednoczesnie uzywac
                > Internetu i tym samym praktycznie potwierdzac iz badania naukowe sprawdzaja
                > sie w praktyce

                ? ? ? ? ? ? ?

                > po czym wklepywac historyjki ktore jesliby byly prawdziwe w znaczeniu
                > jakim im nadaja (...) to
                > cala owa nauke by obalaly.

                Jakiś naukowiec coś ci naobiecywał,
                a ty masz pretensje do Maleny że się zachowuje niezgodnie z jego obietnicami,
                a nie do tego, kto ci obiecywał...

                gdzie tu logika ???
    • jaaa15 Re: Sny - czy ktoś się na nich zna? 13.12.06, 20:30
      Co jakis czas nachodzi mnie okropny sen. Jest to pogrzeb mojego taty. Pojawia
      sie od momentu gdy zapadl w spiaczke 2.5 roku temu. Od tego momentu śnił mi sie
      tylko kilka razy i wiekszosc z tych snow to byla scena z pogrzebu. Nie znosze
      tych snow...
    • siwa-sowa Re: Sny - czy ktoś się na nich zna? 14.12.06, 00:13
      Zastanawiam się na swymi snami i interpretuję je, bo sporo o mnie mówią.Śni mi
      się to, czego oczekuję, bądź się obawiam (więc jest spore prawdopodobieństwo,
      że sie wydarzy). Czasami ze snu orientuję się, że tak naprawdę, to kogoś nie
      lubię (np. umierał, a ja się nie przejmowałam), albo odwrotnie. Miewam sny
      moralizatorskie (np.zdrada i jej smutny finał). Czasami pojawiają się symbole,
      ale dla śniącego powinny być czytelne, w końcu to jego mózg je wymyśla (np. dla
      mnie pożyczenie od kogoś samochodu oznaczało wejście w jego prywatność, czułam
      to wyraźnie i byłam zadowolona). A koleżanka z dawnych czasów? Jest gdzieś w
      Towjej pamięci, więc się przypomniała.Zdziwiło Cię to, myślałaś o niej, więc
      przyśniła się znowu. Im więcej o tym myślisz, tym częściej będzie powracała.
      Tak sądzę. Miłych snów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja