Swieta, rodzina meza- doradzcie

05.12.06, 16:50
Razem z mezem mamy zamiar spedzic wigilie z jego 2 siostrami u nich w domu.
My mamy ramiar zaprosic je do siebie w pierwszy albo drugi dzien swiat. Jego
siostry to kobiety ktore prawie w ogole nie gotuja, poprostu im sie nie chce.
Nigdy jeszcze nie zaprosily nas na objad, chociaz my je nie raz, nie dwa.
Szwagierki wymyslily zebysmy my na wigilie zrobili czesc potraw a one czesc.
W sumie pomysl nie jest az tak zly bo niby czemu one maja robic wszystko.
Tylko czy tym rozumowaniem powiedziec im ze jak do nas przyjda na objad w
pierwszy dzien swiat to zeby przyniosly np. schabowe, wazywa i jakies ciasto itp?
Mi nie chodzi o kase, tylko o sam fakt, zasady goscinnosci...
Bo dla mnie jest oczywiste ze jak je zapraszam na objad to ja powinnam go
przygotowac i bez sesu jest zeby one przynosily jedzenie i uwazam ze jak one
nas zaprosily na wigilie to one powinny ja przygotowac.
One najchetniej chcialby zeby nic nie musialy robic. Tak samo bylo w
Wielkanoc, my je zaprosilismy na pierwszy dzien swiat a one nawet nie
pomyslaly zeby nas zaprosic do siebie w drugi.
Co Wy byscie zrobily z takimi szwagierkami?
    • bszalacha Re: Swieta, rodzina meza- doradzcie 07.12.06, 23:19
      sama sobie odpowiedziałaś,co o nich myślisz.Teraz tylko zastanęw się,czy zależy
      Ci na tego rodzaju zażyłościach,czy nie.Nikt nie wymaga,żeby z powodu bycia
      szwagierką przysługiwało prawo odwiedzin bez zobowiazań.
    • aserath Re: Swieta, rodzina meza- doradzcie 08.12.06, 09:38
      każdy sie ustawia jak może, ludzie lubią być wygodni, a ty już szwageirnki
      przyzwyczailas ze robisz wszystko, to sie nie dziw ze część wigilii ci zleciły.
      Ja bym w takiej sytuacji zażartowała, ze nie ma sprawy, ale 1 dnia na obiad to
      muszą swoje kotleciki przynieść itd. Ale powiem ci szczerze ze np. u nas zawsze
      bylo tak ze jak ktos przychodził na wigilię to coś przynosił (trudno zeby 1
      osoba gotowała na 20 osób tyle potraw - wigilia to przeciez nie kotlet ziemniaki
      i surówka tylko wiele potraw), ale zwykle ograniczało sie to do tego zenp.
      babcia piekła pasztet, ciocia ciasto, i uszka... takie pojedyńcze rzeczy. Wiec
      jak ci sie nie chce robić to zrób taką 1 rzecz ale efektowną np. rybę i juz. Nie
      pójdziesz z gołymi rękami, a duzo sie nie narobisz :)
    • 42piotr Re: Swieta, rodzina meza- doradzcie 08.12.06, 10:17
      > Co Wy byscie zrobily z takimi szwagierkami?
      Ja bym chyba tolerowal i nie zaczynal rodzinnych niesnasek obojetnie czy pol-
      zartem czy pol-serio. To przeciez kilka razy w roku, pewnie te typy tak maja a
      sama mowisz ze nie chodzi o finansowe kwestie a raczej o zasade.
    • sallvadore Re: Swieta, rodzina meza- doradzcie 08.12.06, 11:11
      u nas podobnie bylo ze ktos przynosil cos na stol wigilijny, A drugi dzien swiat
      to juz jedna rodzina co zapraszala przygotowywala wszsytko na obiad. Zostaw to
      jak jest i sie mecz z tym a za rok postaw sprawe inaczej one Ty wigilje oen
      obiad swiateczny.
Pełna wersja