agentkaxxx
07.12.06, 22:06
Pewnie wielu czytelników tego posta uzna mnie za paskudną kretynkę,wariatkę
lub jeszcze kogoś gorszego. Od dawna wiem, że każdy z nas ma wiele masek -
nie jest to dla mnie nowością, a tym bardziej odkryciem. Wiem doskonale, że i
ja mam ich bardzo wiele. Potrafię dobierać odpowiednie do pewnych sytuacji, w
których się znajduję. Tak naprawdę nie spotkałam osoby która wiedziałaby jak
naprawdę się czuję. Co w mojej głowie i myślach tkwi. Ostatnie wakacje, które
spędziłam sama ze sobą pozwolił mi odkryć siebie po raz kolejny.
ALe co z tego... jak znowu się zgubiłam. Czuję się bardzo często starsznie
maleńka, ale także wielka ;)
Jak kiedyś, po raz kolejny widzę w wyobraźni swoją śmierć, dość intensywnie o
niej myślę. Często wręcz jej pragnę. Przechodząc przez ulicę, jadąc
samochodem czy inny środkim transportu wyobrażam sobie wypadek, w którym
ginę, a potem swój pogrzeb. To jest chore, czasami nawet silniejsze od mojej
świadomości. Można powiedzieć, że śmierć traktuję jak pewnego rodzaju
potrzebę - podobnie jak potrzebę utrzymania się przy życiu. Jestem
chora, ...... :(