Wycofuje się a nie protestuję

11.12.06, 23:47
Proszę o radę. Mam problem z asertywnością. Jeżeli słyszę słowa, które
niewprost mnie dotykają,lub najzwyczajniej nie są po mojej myśli, nie wiem w
jaki sposób zaprotestować, zripostować. O wiele prościej mi to przychodzi, gdy
komunikat pod moim adresem jest wyraźny. Opowieści snute o d...Maryny, a
faktycznie raniące moje ego, powodują, iż czuję się chwilami jak ostatnia d...
której można nawtykać ile dusza zapragnie. Dawniej taka nie byłam. Co sie ze
mną dzieje?
    • ja_adam Re: Wycofuje się a nie protestuję 12.12.06, 00:00
      Looknij sobie na film FIGHT CLUB
      • ja_adam Re: Wycofuje się a nie protestuję 12.12.06, 00:07
        albo wex sobie amfe idż na parkiet poskacz sobie 8 godzin słuchajac 120db HAŁS
        MJUZIK, popatrz na swój stroboskopowy cień, na powyginane ciała kobiet.

        Albo wex skakankę 2000skokow w ciągu godziny, po 20 minutach zaczna mdlec ci
        ręce, po 30 minutach nog beda jak z ołowiu, po 45 bedzie ciekł ci po plecach
        pot, jak jucha z byka, po godzinie bedziesz miał tak twardy brzuch, że kazdy
        twój lęk obudzi lwa. Bedziesz czuł żar, energię, mózg mega dotleniony, riposta
        na zawołanie
        Dasz radę...
        • ja_adam Re: Wycofuje się a nie protestuję 12.12.06, 00:09
          versja the łomem
          devi cambiare ..kobiet-mezczyzn
          miał-a
          czuł-a
    • solaris_38 Re: Wycofuje się a nie protestuję 12.12.06, 21:39
      właśnie od tego są kursy asertywności

      czasem nawet ludzie bardzo asertywni maja takie osoby do których cała ich
      asertywność jest o kant rozbić i // nadal muszą sie uczyć

      UCZYć SIE JEST FAJNIE

      szacunek do samego siebie jak się czegoś już nauczymy jest
      jedna z największych nagród jakie znamy

      wiec do roboty

Inne wątki na temat:
Pełna wersja