Emocja to pieśń napisana wyłączne dla Ciebie

21.12.06, 23:54
Bycie człowiekiem jest jak dom dla gości
Każdego dnia przybywa ktos nowy

Radość i smutek, chwila podłosci
Chwile świadomosci
To niespodziewani goście

Powitaj wszystkich i zapros do środka!
I nawet jesli przybedzie smutków gromada
Co twój dom opróznią, meble powynoszą
Traktuj je z całym naleznym szacunkiem
Bo pozbawiając sie czegoś
Nowe rzeczy zaproszą

Witaj z usmiechem u drzwi
Wstyd, zło i mroczne mysli
Zapros, niech wejdą

I bądź im wdzięczny
Kazdy z nich bowiem został przysłany
By nową droga Ciebie poprowadzić

Rumi
    • yasemin Re: Emocja to pieśń napisana wyłączne dla Ciebie 09.01.07, 15:37
      Z wielkim zainteresowaniem przeczytalam... a zwlaszcza ucieszylam sie, ze
      autorem tej piesni jest Mevlana Celaladdin Rumi, wielki mistyk suficki, a moze
      cos wiesz o tym, ja_adamie, czy ktores z jego dziel mozna przeczytac po polsku?
      W kazdym razie, o ile o Rumim bymn chetnie pogadala, chcialabym kontynuowac tu
      ten watek, ktory poruszyles, o emocjach, gdyz bardzo mnie ten temat intryguje.
      Otoz chcialabym miec takie wlasnie zdrowe podejscie do emocji. Czytalam cos
      niecos na ten temat i zgadzam sie, ze emocje- wszystkie- sa wazne i zadnej z
      nich nie mozna lekcewazyc ani wyrzucac- a niestety wielu z nas tak robi stosujac
      rozne reakcje obronne, jednak przez to wcale nie pozbywamy sie niechcianych
      emocji, a wrecz przeciwnie- spychajac je na dno podswiadomosci nadajemy im sile
      niszczaca, zamiast budujaca...
      We mnie jest jednak wiele emocji, ktorych nie rozumiem ani ja, ani otoczenie...
      i ktore wlasciwie nie powinny miec miejsca, a z kolei tych emocji, ktore bylyby
      pozadane, nie ma we mnie... Na przyklad nie kocham moich rodzicow, a przeciez
      powinnam, nie kocham mojego faceta, a przeciez fajnie by bylo, gdybym wreszcie
      jednoczesnie kochala i byla kochana, a do tej pory zasze albo ja kochalam bez
      wzajemnosci albo na odwrot... Nie chce sie rozwijac, uczyc sie, a zawsze
      lubilam, nieraz odczuwalam wrecz pasje rozwijania sie, uczenia sie o swiecie, a
      takze poznawania zycia poprzez doswiadczenie, obserwacje itd. Wrecz odczuwam
      niepokoj, gdy widze, ze sie rozwijam, lub ze czuje sie dobrze... nie wiem, dokad
      mnie prowadzi to, co ja robie. Ale pisalam juz o tym kiedys na forum.
      Czy mam przyjac wszystkie te emocje, nawet te, ktorych nie chce? Skad sie biora
      takie dziwne uczucia? To mnie najbardziej intryguje.
      • ja_adam Re: Emocja to pieśń napisana wyłączne dla Ciebie 09.01.07, 17:30
        Dla zainteresowanych link
        www.republika.pl/sufizm/fRumi.html

        zródło z którego korzystałem to:
        The Essential Rumi, translations by Coleman Barks with John Moyne1995

        innne polisz wersjon

        W 2004 Krakowskie wydawnictwo Miniatura opublikowało jego tłumaczenie zbioru
        wierszy Rumiego: Dżalaluddin Rumi: Wybór Poezji

        Janusz Krzyżowski jest lekarzem z Warszawy, który
        opublikował wiele książek ze swej dziedziny. Jednak
        od dziesięciu lat zajmuje się Orientem - czy to mitami
        indyjskimi czy tłumaczeniem mistrzów poezji perskiej
        i urdu. Przetłumaczył utwory takich poetów jak Rumi
        i Hafiz. W ostatnim roku zajął się przekładem liryki Mira,
        Ghaliba i Surendera Bhutaniego.

        Zapytaj jeszcze o
        Ambasadora Indii, pan Anil Wadhwa był
        gospodarzem spotkania z okazji wydania
        przetłumaczonego na język polski...itd...
        • ja_adam Re: Emocja to pieśń napisana wyłączne dla Ciebie 09.01.07, 17:58
          Emocje, które zostały napisane dla mnie SĄ DLA MNIE

          mogę o nich pisać, ale to co dla mnie jest lekcją innych może przytłoczyć
          wyprowadzić z równowagi, to co dla mnie jest lekkim powiewem dla innych może być
          śmiertelne, to co dla mnie śmiertlene dla innych jest życiem.

          w tym momencie czuje się jakby wrzucono mnie do klatki z lwami, uczę się
          własnego strachu.
          Ponad30 lat żyłem z pozycji siły rozumianej jako:
          - dominowanie nad innymi
          - agresja, gwałtowność
          - radykalizm
          - pogarda
          - totalny reakcjonizm itd.
          ...siły która zawsze była strachem....

          obecnie emocje wynoszą meble na które tak długo pracowałem..,.
          • solaris_38 Emocja to pieśń 09.01.07, 20:55
            zatem twoja świadomość sie rozwija i cieszy cie to
            to dobrze bo jesli sam rozwój nie jest nagroda to nic co mógłby po drodze
            przynieść samo nie starczy

            trzeba czuć radość z rozwoju
            " z uczenie sie pierwszych kroków kiedy co krok to siniaki i upadek a potem
            uczysz sie biegać a potem możesz zostać maratończykiem i podczas biegu oddawać
            sie dalszemu rozwojowi


            chce tez powiedzieć ze moja babcia
            powiedziała mi kiedyś że w życiu nauczyła sie jednej bardzo cennej rzeczy
            że nasze wady zostają z nami całe życie

            a zwycięstwo nei polega na wybranej wojnie
            ale na przyzwyczajeniu sie do tego ze jednym z twoich wybranych przez ciebie
            zadań jest regularne pielenie i oporządzania tego wiecznie zarastającego starymi
            przywarami ogródka
            powiem wiecej
            sadze ze nawet oświeceni ludzie mają to samo
            np Osho według mnie było oświecony
            bardzo mnie inspiruje i szanuję go za wile wiele wiele (dziękuję co Osho :) )
            a jednak był to tez dupek i do tego myślał ze oświecenie umyło go z tego
            (pycha pogarda)

            nie umyło
            był oświeconym dupkiem ;) ;) :)

            to robota na całe życie
            jak oddychanie jedzenie i robienie kupy :)

            a Rumi jest przepiękny
            sobie go skopiuję i dam do wątku o pieknie

            a poza tym Adam dziekuję



            • lusia501 Re: Emocja czy modlitwa? 10.01.07, 00:45
              Boże, spraw abym nie pogrązył się w sztańskich ciwmnościach,
              lecz zawsze trwał w blasku otrzymanej od Ciebie wolności.
    • mskaiq Re: Emocja to pieśń napisana wyłączne dla Ciebie 10.01.07, 01:01
      yasemin napisała:

      > Z wielkim zainteresowaniem przeczytalam... a zwlaszcza ucieszylam sie, ze
      > autorem tej piesni jest Mevlana Celaladdin Rumi, wielki mistyk suficki, a moze
      > cos wiesz o tym, ja_adamie, czy ktores z jego dziel mozna przeczytac po
      polsku?
      > W kazdym razie, o ile o Rumim bymn chetnie pogadala, chcialabym kontynuowac tu
      > ten watek, ktory poruszyles, o emocjach, gdyz bardzo mnie ten temat
      intryguje.
      > Otoz chcialabym miec takie wlasnie zdrowe podejscie do emocji. Czytalam cos
      > niecos na ten temat i zgadzam sie, ze emocje- wszystkie- sa wazne i zadnej z
      > nich nie mozna lekcewazyc ani wyrzucac- a niestety wielu z nas tak robi
      stosuja
      > c
      > rozne reakcje obronne, jednak przez to wcale nie pozbywamy sie niechcianych
      > emocji, a wrecz przeciwnie- spychajac je na dno podswiadomosci nadajemy im
      sile
      > niszczaca, zamiast budujaca...
      > We mnie jest jednak wiele emocji, ktorych nie rozumiem ani ja, ani
      otoczenie...
      > i ktore wlasciwie nie powinny miec miejsca, a z kolei tych emocji, ktore
      bylyby
      > pozadane, nie ma we mnie... Na przyklad nie kocham moich rodzicow, a przeciez
      > powinnam, nie kocham mojego faceta, a przeciez fajnie by bylo, gdybym wreszcie
      > jednoczesnie kochala i byla kochana, a do tej pory zasze albo ja kochalam bez
      > wzajemnosci albo na odwrot... Nie chce sie rozwijac, uczyc sie, a zawsze
      > lubilam, nieraz odczuwalam wrecz pasje rozwijania sie, uczenia sie o swiecie,
      a
      > takze poznawania zycia poprzez doswiadczenie, obserwacje itd. Wrecz odczuwam
      > niepokoj, gdy widze, ze sie rozwijam, lub ze czuje sie dobrze... nie wiem,
      doka
      > d
      > mnie prowadzi to, co ja robie. Ale pisalam juz o tym kiedys na forum.
      > Czy mam przyjac wszystkie te emocje, nawet te, ktorych nie chce? Skad sie
      biora
      > takie dziwne uczucia? To mnie najbardziej intryguje.

      Nie mozesz akceptowac wszystkich emocji. Zycie jest wyborem pomiedzy emocjami.
      Dobre i zle emocje wykluczaja sie, jesli jest milosc to nie ma strachu, jesli
      nie ma milosci jest strach. Nie mozesz miec rownoczesnie tych dwoch emocji.
      Moze pomoze Ci to rozumiec dlaczego w Twoim zyciu nie ma milosci. Mysle ze jest
      w Tobie wiele strachu, ktory wybierasz bo boisz sie byc zraniona przez milosc.
      Prawda jest inna, milosc nigdy nie rani, rani strach pod rozmaitymi postaciami
      takimi jak zazdrosc, zal, brak wiary, itp.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • ja_adam Re: Emocja to pieśń napisana wyłączne dla Ciebie 10.01.07, 08:49
        nie rozumiesz...o czym rozmawiamy, twoja akceptacja i moja (nasza) to dwie różne
        rzeczy i tak długo będziesz oceniał emocje jako złe albo dobre, podzcas gdy dla
        mnie NIE ISTNIEJĄ ZŁE ALBO DOBRE EMOCJE.
        Emocja to energia! W zalezności od tego jak ja "przetrawię" okaże sie budująca
        albo rujnująca.
        Podobnie,
        nitrogliceryna jako związek chemiczny nie jest zły ani dobry, może uratować
        kogos przed zawałem serca jak i zabić.

        Ciekawe, że juz Jezus mówił, że nie kala człowieka to co do niego wchodzi, tylko
        to co wychodzi.

        strach- nie jest emocją, jest jej produktem.
        • yasemin Re: Emocja to pieśń napisana wyłączne dla Ciebie 10.01.07, 12:23
          Dzieki, ja_adam, za ciekawe informacje... Ciekawe jest to, co piszesz, ze strach nie jest emocja, tylko jej produktem, w takim razie nie trzeba kierowac sie w zyciu strachem. Ale z drugiej strony nieraz i strach moze byc tworczy, moze nas np. ostrzegac przed niebezpieczenstwem, mobilizowac do walki...
          • ja_adam Re: Emocja to pieśń napisana wyłączne dla Ciebie 11.01.07, 20:21
            wręcz przeciwnie, relax, brak stresu jest bardziej twórczy niż miękkie
            śmierdzące gó.. w majtaskach...
Pełna wersja