Gość: kurczak
IP: *.gl.iit.edu
16.11.01, 20:44
przez dziwny traf zdarzylo sie ze studiuje w usa. nie ma mnie w polsce od kilku
miesiecy, a ukochany -i owszem. wczoraj dzwonie, jako ze niedlugo wracam i
porozmawialismy sobie troche co zrobimy, jak bedzie. i nagle on rozmarzonym
glosem mowi, ze bredziemy mieszkac choc chwile razem, ja bede mu sniadania i
kolacje gotowala... dobrze, ale w sumie dlaczego? kurna, to nie amerykanska
wolnosc tak na mnie wplynela,ale zdrowy rozsadek!