xqwzs
29.12.06, 17:44
Mialem dotad raz w zyciu taka nieprzyjemna sytuacje, ze uwierzylem w wydarzenie, ktore nie mialo miejsca. Dzialo sie to, gdy mialem bardzo stresujacy moment w zyciu, polaczony z lekka depresja. Dostalem leki, ponad 1,5 roku byl spokoj i szczerze mowiac, ostatnio czuje sie bardzo dobrze (pod wzgledem samopoczucia, stabilnosci nastrojow). Dzis, zupelnym przypadkiem, uswiadomilem sobie ze nie jestem pewien, gdzie wlasciwie, kiedy i od kogo uslyszalem opinie (dosc kategoryczna) na temat pewnej osoby. O czym to moze swiadczyc? Czy jest to powod do zaniepokojenia, jesli mam pewne podejrzenia co do zrodla (co poradze, bylo troche alkoholu ;))? Jak nazwac ten objaw? Czy przejsc nad nim do porzadku dziennego, na zasadzie "zdarza się"?
Bardzo dziekuje za ewentualne odpowiedzi :)