hanul1
30.12.06, 13:53
Nie umiem radzic sobie ze swoja zloscia i negatywnymi emocjami...Jestem na
skraju zalamania, Moja roczna corka po raz kolejny dostala histerii ze
spazmami na srodku ulicy-ciagnaelam wozek i ja pod pacha do domu, sama
irytujac sie i zloszczac.Nie potrafie sie wyciszyc i cierpliwie przeczekac.
Ataki placzu u mojego dziecka pojawiaja sie niemalze od urodzenia-kolki,
zabkowanie, proba odstawienia od piersi, choroby itp. Teraz przechodze
rozstanie z ojcem corki i wiem ze nie dziala to na moje dziecko zbyt
dobrze...Jestem juz w tym zagubiona,zmeczona, niewyspana i w ogole chce mi
sie non stop wyc. Mieszkam z moimi rodzicami, gdzie rzadzi mnostwo
negatywnych emocjii, moja matka jest notoryczna zlosnica a ja zaczynam byc
taka jak ona.Nie wiem jak sobie pomoc,moze ktos ma jakis pomysl?