problem z miloscia

01.01.07, 15:50
Jestem w związku ale nadal kocham mezczyzne, ktorego nie mogłam miec. Jak
sobie z tym poradzic? Widuje go czesciej niz mojego.
    • solaris_38 z brakiem miłosci 01.01.07, 16:03
      niektórym wydaje sie ze naprawde kochać można tylko to co niedostępne
      szanuje taki wybór i nie czuje potrzeby ratowania kogoś od skutków takiej decyzji

      JEŚLI jesteś taka osobą zapewne gdybyś zdobyła wymarzonego faceta z
      rozczarowaniem odkryłabyś że ta osoba nie jest tak atrakcyjna

      z mióścią nigdy nie ma problemu
      problem jest z brakiem miłosci oraz z myelniem często destrukcyjnych fantazji
      z mi9łoscią

      w kazdym razie krzywdzisz i oszukujesz tego z kim jeteś

      czy on WIE że ejst drugi?
      jesli nie opiera swoje uczucie o fikcję

      sama jesteś zagubiona
      dlatego odpisze
      uszanuj siebie samą i partnera
      uszanuj prawdę i daj jej szansę
      wykorzystaj ta sytuacje aby siebie poznać swoje obciążenia rodzje destrukcji
      i złudzeń
      psychoterapia może być korzystna

      na tym mozna tylko wygrać


      • ellen_lee Re: z brakiem miłosci 01.01.07, 16:15
        Moj partner wie ze jest drugi. Wie ze chce zapomniec o tamtym i nie moge.
        Zawsze bylam w stosunku do niego szczera. Jest miedzy nami dobrze, ale ja go
        nie kocham.
        Na czym mozna wygrac? Ja juz chyba przegralam.
        • annna84 Re: z brakiem miłosci 01.01.07, 22:55
          > Zawsze bylam w stosunku do niego szczera. Jest miedzy nami dobrze, ale ja go
          > nie kocham

          Sama sobie odpowiedziałaś....Nie kochasz tego, z którym jesteś, więc to, że z
          nim jesteś nie sprawi, że zapomnisz o tamtym. Może to tamten był tym właściwym,
          a może jest nim ktoś zupelnie inny? Miałam kiedyś podobny problem, że nie
          mogłam zapomnieć o kimś, o kim już dawno powinnam. Przychodziły krótkie
          zauroczenia innymi facetami, ale tamten ciągle był najważniejszy. Dopiero kiedy
          poznałam faceta, którego naprawdę pokochałam udało mi się zapomnieć, i to
          bardzo szybko. Inna sprawa, że i z tym się teraz popsuło i nie wiem czy jest
          jeszcze szanse na uratowanie czegoś:-( ale to już inny temat.....
        • solaris_38 elen 02.01.07, 23:27
          to uczciwe w stosunku do partnera że wie.
          Jesli nadal chce z tobą być to juz jego problem nie tówj,
          a tY masz swój problem.
          w tym ci niekt nie pomozę bo niektórzy woloa bez miłosci ale z szacunkiem
          paewnoąscią i wprzyjaźnią inni bez miłosci za nic
          każdy ejst inny
          ty sama wiesz czego poztrrebujesz i jak bardzo

          kogo pytasz o to co dla CIEBIE najważniejsze

          jesli miłość jest bardzo ważna to nie bądź w związku bez miłości tylko szukaj
          osoby która pokochasz
          może jej nie znajdziesz ryzyko w tych sprawach zawsze jest)

          może jest tak jak mówię ze niby znajdziesz i bedzie to wielka miłosc tylko
          dopoki będzie to osoba słabo dostepna lub neidpstępna niedostepna
          a może właśnie spotkasz i będziesz żyć długo i szczęśliwie
          czego ci życze

          a
          • ellen_lee Re: elen 05.01.07, 19:48
            dziekuję solaris
    • judyta432 Re: problem z miloscia 01.01.07, 23:34
      ellen_lee napisała:

      > Jestem w związku ale nadal kocham mezczyzne, ktorego nie mogłam miec. Jak
      > sobie z tym poradzic? Widuje go czesciej niz mojego.

      A może w tym drugim 'tylko' się zakochałaś, a tak naprawdę to kochasz tego
      pierwszego?
    • mskaiq Re: problem z miloscia 02.01.07, 01:13
      Uwazam ze zycie bez milosci to bardzo trudne zycie. Kiedys bylem w podobnej
      sytuacji jak Ty. Musialem podjac decyzje, Ty rowniez musisz podjac ja Sama, to
      bardzo wazna decyzja.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja