xxero
03.04.03, 12:14
ladnie brzmi. Rozumiem ze to zdanie zacheca do poznania
siebie. SIEBIE. SIEBIE do glebi. nie takiego jakiego
chca mnie ludzie, rodzina, spoleczenstwo, dobre
zwyczaje i savoir-vivre. SIEBIE. a wtedy zrozumiem
innych. a co w wypadku gdy we MNIE, gleboko jest
zwierze, agresja, chec rywalizacji, pazury i szelmowski
usmiech, co jesli czuje sie przebiegly, wyzyskujacy i
egoistyczny. To pomoze mi zrozumiec innych?????? A
moze to chodzi o "poznaj siebie jakiego wymaga od
Ciebie spoleczenstwo i system a zrozumiesz innych" -
konformista zrozumie konformizm innych, jakos sie
dogadamy w tych naszych maskach. Moze o to chodzi? A
moze mam swoje odkrycia na swoj temat przenosci na
innych - projekcja - i co? zakladac ze sa tacy sami i
dlatego teraz lepiej ich znam. A moze ulegam zludzeniu
i poznajac siebie, oddalam sie od innych, ktorzy nosza
w swoich sercach cos kompletnie innego?