nie rozumiem mezczyzn, pomocy!

03.01.07, 16:23
Poznalam go 3 dni temu, od samego poczateku nadawalismy na tych samych
falach. super nam sie rozmawialo, super sie ze soba czulismy. Coraz mocniej
flirtujac, male gesty, ale wiadomo o co chodzi. To byla duza impreza ale on
spedzil cale 2 dni praktycznie tylko ze mna. Zwiedzalismy miasto,
przytulalismy sie, patrzelismy gleboko w oczy. Robil mi masaze. Wszystko
klasyka, ale zadnej nawet proby pocalunku. On jest obcokrajowcej i po 2
dniach wrocil do swojego kraju (niedaleko od polski). Ostatniego dnia,
wczoraj, kiedy sie widzielismy kompletnie mnie zignorowal, nie rozmawial ze
mna, nie usmiechal sie juz, a gdy poszedl wziac prysznic nawet sie nie
pozegnal (a wiedzial ze juz wychodze i nigdy sie nie zobaczymy). kiedy glosno
zakomunikowalam, ze wychodzimy, przytulil od tak sobie, nie tak jak "kiedys".
dlaczego? zaznaczam nie wydaje mi sie zebym go obrazila w jakikolwiek sposob
itd. no chyba ze to ze kolezanka ktora weszla do pokoju powiedziala: to moze
ja zostawie lozko dla was, chcesz z nim spac, a ja powiedzialam, no cos ty
glupia, zwariowalas. a co mialam odpowiedziec?
powiedzcie co zrobic. on wyjechal. a ja nie moge o nim zapomniec. nie wiem
jak ale stal sie wazna osoba dla mnie....
    • bianka213 Re: nie rozumiem mezczyzn, pomocy! 03.01.07, 17:45
      Niestety niektórzy faceci tak się zachowują...Miał przez kilka dni przyjemność
      obcowania z Tobą,flirtu,przytulania,spacerowania ale w jego przekonaniu ta
      znajomość nie miała zapewne przyszłości(dzieląca Was odleglość).Nic Ci nie
      obiecywał,ale jego zachowanie spowodowało że zaczęłaś o nim myśleć poważnie.
      Bardzo nieładnie się "nie pożegnał"-to świadczy o jego kulturze.
      Na pewno nawet nie zwrócił uwagi na komentarz twojej kumpeli dotyczący łóżka.
      Nie zawracaj sobie nim głowy,dobrze że tak wcześnie wyjechał.Gdybyś była dla
      niego ważna zachowałby sie zupełnie inaczej.
      Miałam kiedyś podobne doswiadczenie,skończyło się identycznie.
    • solaris_38 Re: nie rozumiem mezczyzn, pomocy! 03.01.07, 22:34
      to proste
      facet lubił cię i spędził miłe chwile z tobą
      czuł wibracje seksualne które go ożywiały i inspirowały
      było mu miło
      pewnie sądził ze tobie też

      łagodnie wszedł we flirt i łagodnie z niego wyszedł
      po co miał nasilać emocje skoro nie miał celu rozwijać tego i zapewne nie sądził
      żeby to TAKIE wrażenie na tobie zrobiło




      dla mnie proste jest tez
      że dla nas kobiet, to wystarczy żeby się zakochać
      tęsknić i pragnąc więcej i żeby się w wyższych piętrach mózgu zaczęły tworzyć
      uczucia


      wolałabyś aby cie uwiódł , na koniec nasilił emocje i wtedy zniknął?
      to częstsza strategia tych którzy namiętnie ulegają urokowi kobiet

      :)

      • clarissa3 Re: nie rozumiem mezczyzn, pomocy! 03.01.07, 23:13
        solaris_38 - lubię Twoje wypowiedzi! Są mądre. Ale może jasniej młodej osobie
        należy powiedzieć?
        >>namiętnie ulegają urokowi kobiet<< - ??? - a może doprowadzają (lub nie)
        kobiety do ulegania ich urokowi?? W celu osiagnięcia wytrysku? Tak poprostu?
        Bo "gdzieś" mają te fumy i fochy, sny i pragnienia? ..
        • solaris_38 doprowadzic do ulegania 05.01.07, 00:37
          jedna komórka jajowa kobiety odpowiada miliardom miesięcznie faceta
          oni MAJĄ wielką produkcję
          to trzeba szanować

          pomyśl baby w owulacji tez niekedy świrują a jakby miały owulację do potęgi ?

          w pewnym sensie faceci maja ciężki żywot
          a kobiety ze swoimi dekoltami im tego nie ułatwiają

          ja bardziej rozumiem i czuję kobiety
          faceci mają wytryski nasienia a kobiety maja niesamowite wytryski uczuć
          wiem także z doświadczenia
          a uczucia zostają z tobą jeszcze długo długi
          nie umierają tak łatwo jak plemniki

          a co do doprowadzania do ulegania to kobiety chyba sporo o tym fantazjują :) ;)

          chciałabym aby kobiety były nieco mnie obsesyjnie uczuciowe a faceci bardziej
          ale by sie nam wszystkim zyło

          ale co zrobić ze swoją uczuciowością i oksytocyną co tak czuła na dotyk
          co zrobić z plemnikami i testosteronem który zmusza do zdobywania nowych łon

    • kusia1 Re: nie rozumiem mezczyzn, pomocy! 06.01.07, 02:12
      rozmawialam z nim dzisiaj na GG, wiec nie wiem dlaczego wtedy tak wyszlo
      nadal... ale wiem, ze ma za soba 4 letni zwiazek + 1,5 roku mieszkania ze soba,
      po 4 letnim zwiazku. ona teraz wyszla za innego mezczyzne, przyjaznia sie, on
      juz nic od niej nie chce. on w ciagu 2 lat mial tylko kilka przygod, nic
      stalego. ma 24 lata. rozmawialo nam sie genialnie. nie zapytalam o zachowanie
      przy pozegnaniu.... co radzicie? coraz bardziej mi sie podoba... tylko znowu ta
      odleglosc i niewiadoma, czy on cos czuje, a przeciez nie moge zapytac!
      • saksalainen Re: nie rozumiem mezczyzn, pomocy! 06.01.07, 05:40
        Zapytaj kiedy mozecie sie zobaczyc, powiedz ze chciałabys to kontynuowac... powiedz niekoniecznie o zakochaniu, ale o tym ze dobrze sie z nim czułas, ze szkoda ze to sie nie rozwineło itp.

        Staraj sie... mowic z niedopowiedzeniami, nie konczyc zdan, prowokowac go zeby on je konczył, w ten sposob zobaczysz czy czuje o co chodzi - jak nie czuje, to mozesz sie jakos wycofac.
    • jan_stereo Re: nie rozumiem mezczyzn, pomocy! 06.01.07, 19:52
      on juz myslami nie byl w Polsce ale u siebie, a tam Ciebie nie ma i nie zanosi sie zebys byla,stad pewnie
      bardzo realistycznie/chlodno sie zachowal, bo tak latwiej sie czlowiek czuje kiedy wyciszy seksualnosc
      ktorej nie ma czasu zaspokoic.
Pełna wersja