A co jeśli....

08.01.07, 14:42
pojawi sie niespodziewanie, nagle poczujesz to nieprzyjemnie ukłucie gdy twoj
przyjaciel mowi Ci o kobietach, ktore poznał.Gdy czujesz, ze nie chcesz już
słuchać tych opowieści o innych...kiedy zaczynasz płakać i jest ci źle..
dalej sie okłamywać i radzić mu i wspierać...?, czy moze lepiej byloby po
prostu "odejść" gdy nie widzi sie innego wyjścia...
    • alfika Re: A co jeśli.... 08.01.07, 15:00
      idealna sytuacja: z gigantycznym dystansem do swoich uczuć (wszak nic nie trwa
      wiecznie, poza tym, co dłuuugo sprawdzamy) powiedzieć mu, że zobaczyłaś w nim
      super-faceta, ale za diabła nie będziesz konkurować z tłumem nowo-poznanych

      a że przyjaciel, to mówisz wprost - ma 3 dni na przemyślenie, co z tym zrobicie
      a Ty póki co zabierasz się do swojego życia, życząc tak czy siak powodzenia

      w rzeczywistości jednak ludzie tak rozklejają się nad swoimi niespełnionymi
      marzeniami, że może się nie udać i wyjdzie scena rodem z "Marii" czy innych
      tasiemców brazylijskich...
      i sama z tym się poczujesz jak kretynka, czego Ci nie życzę
      • springstime Re: A co jeśli.... 08.01.07, 16:41
        coraz cześciej myślę, ze powinnam "zająć się soba".., ze on patrzy na mnie
        tylko jak na kolezanke-tak jakby traktował mnie jak swego rodzaju...pamietnik?
        Po prostu nie chce psuć tej relacji, ktora jest miedzy nami.
        gdybym mu powiedziała już nic nie bedzie takie samo.. ;)
        • alfika Re: A co jeśli.... 08.01.07, 18:18
          jest takie jak jest i nie daje satysfakcji jednej stronie, a druga nie wie o
          czymś, co tę relację czyni całkiem inną...
          • wybranka_neo Re: A co jeśli.... 09.01.07, 06:12
            > jest takie jak jest i nie daje satysfakcji jednej stronie, a druga nie wie o
            > czymś, co tę relację czyni całkiem inną...

            To beznadziejne.
    • annna84 Re: A co jeśli.... 08.01.07, 22:05
      Ehhh, przyjaźń z facetem, którego się......Może lepiej powiedzieć mu co i jak
      niż cierpieć? A może zrób coś żeby i on zobaczył w Tobie nie tylko
      przyjaciółkę? Może on też coś do Ciebie czuje tylko jeszcze sam o tym nie wie i
      trzeba mu to uświadomić;>
      • wybranka_neo Re: A co jeśli.... 09.01.07, 06:14
        > Ehhh, przyjaźń z facetem, którego się......

        > Może lepiej powiedzieć mu co i jak
        > niż cierpieć?

        To niech zapyta.

        > A może zrób coś żeby i on zobaczył w Tobie nie tylko przyjaciółkę?


        > Może on też coś do Ciebie czuje tylko jeszcze sam o tym nie wie i trzeba mu
        to uświadomić;>

        Jak sam nie wie, to niech się sam zastanowi.
      • wybranka_neo Re: A co jeśli.... 09.01.07, 06:38
        annna84 napisała:

        > Ehhh, przyjaźń z facetem, którego się......

        Dlaczego nie, jedno nie wyklucza drugiego ;)

        Może lepiej powiedzieć mu co i jak niż cierpieć?

        Trudno być do końca szczerym i uczciwym - lęk jednak często paraliżuje.

        A może zrób coś żeby i on zobaczył w Tobie nie tylko przyjaciółkę?

        Co masz na myśli?

        Może on też coś do Ciebie czuje
        tylko jeszcze sam o tym nie wie i trzeba mu to uświadomić;>

        Wyjeżdżam na tydzień na rekolekcje - też muszę sobie wiele rzeczy uśiadomić.

        Bye


Pełna wersja