Przeprosiny i podziekowania

08.04.03, 20:41
Chcemy przeprosic i zarazem podziekowac.
Gdy zaczynalismy nasz "eksperyment" nie sadzilismy, ze az tak wymknie sie spod kontroli. Wczesniejsza atmosfera niedopowiedzen i niejasnosci zmusila nas jednak do podjecia jakiegos dzialania.
Przepraszamy tych wszystkich ktorzy poczuli sie zlekcewazeni, czy tez zdezorientowani.
Nie chcielismy powodowac az tak wielkiego wzburzenia na forum.

Eksperyment, mimo ze niezbyt mily, wydobyl na powierzchnie kilka spraw, ktore powinny byc rozwiazane juz dawno temu, choc powierzchnia zrobila sie nagle na tyle wzburzona, ze istota problemu mogla umknac mniej zainteresowanym forumowiczom. Tym najwazniejszym sprawom zostal nadany bieg pozaforumowy, miejmy nadzieje, ze wkrotce bedziemy mogli zobaczyc jego efekty.

Jeszcze raz chcemy goraco przeprosic wszystkich tych, ktorzy z naszego powodu poczuli sie dotknieci, zdezorientowani, oburzeni...
Przepraszamy rowniez tych niezainteresowanych, tych ktorzy wpadaja na forum na chwilke.
Nasz punkt widzenia na forum, na ktorym bywamy i ktore lubimy, ktore znamy od ponad roku, nie pozwolil nam pozostac bez reakcji.

Zarazem chcemy podziekowac wszystkim tym, ktorzy staneli na wysokosci zadania, ktore postawilismy. Przede wszystkim tym, ktorzy pokazali swa dojrzalosc i doroslosc. Przede wszystkim Alce_xx, Trzcinie, Procesor, Tej_, Cossie, Alfice, Nieto, Xkropce, Joannie_1 i tym wszystkim, ktorzy nie mieli oporow przed wlaczeniem sie do naszej zabawy, ktora kazdego chyba czegos nauczyla

Dziekujemy!

P.S.
dla tych ktorym spodobala sie nasza zabawa - nie opublikowalismy naszych drugich nickow, wiec... zabawa moze trwac do konca tygodnia! :)))))
    • Gość: Talisker Re: Przeprosiny i podziekowania IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.03, 21:04
      W sytuacji zainstnialej orientuje sie dosc kiepsko. Wiem jedno: sam padlem
      kiedys ofiara atakow, gdyz mialem byc jakims innym nickiem (zdaje sie chodzilo
      o rene). W agresywnych emilach brylowali ludzie ze starej gwardii. To potrafie
      zrozumiec, bo wzieli mnie za kogos innego. Po lojalce pewnej zaufanej w tych
      kregach osoby i tak NIKT nie napisal wtedy zwyklego "przepraszam".
      I nadal mam wrazenie, ze na tym oddziale forum bywalcy kawiarni czy tez
      kabaretu stwarzaja taka sobie atmosferke. I dlatego tu nie zagladam.
      Talisker, niegys Malek1 i kuniec (tak wiec nie Znawca itp)
    • cossa Re: Przeprosiny i podziekowania 08.04.03, 21:57
      a ja mam nadzieje, ze ta sprawa z pania_domu nie zakonczy
      sie w ten sposob. jesli to tez byl jakis eksperyment, to
      mam nadzieje, ze jego skutki nie beda takie jak teraz
      widzimy.

      z calym szacunkiem
      c.
      • Gość: Mevillian Re: Przeprosiny i podziekowania IP: *.blich.krakow.pl 09.04.03, 01:04
        cossa napisała:

        > a ja mam nadzieje, ze ta sprawa z pania_domu nie zakonczy
        > sie w ten sposob. jesli to tez byl jakis eksperyment, to
        > mam nadzieje, ze jego skutki nie beda takie jak teraz
        > widzimy.
        >
        > z calym szacunkiem
        > c.

        witam -
        to prawdopodobnie ostatni z postow, jaki tu wysylam. Pewnie jestem
        niedojrzala ;/, ale jakos atmosfera paranoi zdecydowanie mnie odstrecza od
        przebywania tutaj.
        Drogi Olti i Kwieto - a co z tego, ze Pani_domu i Dodo to wedlug Was jedna i ta
        sama osoba? hmm? czyzby ich [bo nie zgadzam sie z Wami, ze to ta sama osoba]
        posty byly pelne wyzwisk, glupot, etc.? Czemu nie porozmawialiscie na privie
        _najpierw_..?
        Eksperyment byl co najmniej zle trafiony... Przede wszystkim naruszyl czyjas
        godnosc.. prywatnosc... i badany nie zgodzil sie na udzial w eksperymencie.
        Ale do tego trzeba byloby poczytac moze jakies ksiazki z zakresu metodologii
        psychologii, albo moze psychologii eksperymentalnej. Polecam.

        grrr.

        Mevillian
    • Gość: Cyntia Re: Przeprosiny i podziekowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 01:16
      No nawet mi sie nie chce Kwieto logowac, ale podpisze sie jak zawsze.

      Choc moj glos malo sie tu liczy, powiem, ze akurat Ty wydawales mi sie do
      teraz takim "glosem zewnetrznego dystansu" czy jak to nazwac. Coz, pozory
      myla. Ale to juz oczywiscie moj problem. Nie ma za co Kwieto, nie ma za co.

      Cyntia1
Pełna wersja