problem z 14latkiem

16.01.07, 11:42
Mam problem z synem ponieważ olewa kary,np nie wychodzisz do kolegów [to po
lekcjach wraca do domu po trzech godzinach,lamie wszelkie zakazy dom traktuje
jak hotel,kradnie.w szkole traktuje nauczycieli [nie wszystkich]jak kolegów z
ławki.nie pomagają rozmowy, tłumaczenia .pali papierosy w szkole za co
otrzymuje punkty ujemne jest zakłamany w sobie bo już chyba sam nie wie kiedy
mówi prawdę.po jakim kolwiek przewinieniu nie ma porawy a słowa "porawie się
lub przepraszam" to tylko wiatr albo przedłużenie czasu.w środę czeka mnie
rozmowa z dzielnicowym, może będzie musiał iść do ośrodka wychowawczego bo ja
nie umiem dać sobie z nim rady.dziś zaczyna terapie u psychologa,mam ukrytą
nadzieję że to coś da, choć moja córka 17 letnia powiedziała mamo zyczę mu
jak najlepiej ale to dla niego jest tylko przedłużeniem czasu.proszę pomóżcie
kocham go bardzo ale nie umiem się z tym pogodzić że ja matka mam oddać moje
dziecko do ośrodka.
    • luniania Re: problem z 14latkiem 16.01.07, 13:44
      Witam!14 lat to jeszcze dziecko terapia moze bardzo pomoc najwazniejsze ,ze sie
      interesujesz, czasem takie zle zachowanie to Wolanie dziecka o zainteresowanie
      same kary nic nie dadza.Osrodek to ostatecznosc na terapie i Ty i dziecko!!
      Zycze powodzenia i trzymam kciuki.
    • lavinka Re: problem z 14latkiem 16.01.07, 19:41
      Karnie 14to latka? Bez sensu. Może on buntuje się,że ciągle traktujesz go jak
      małe dziecko... takie zachowanie z reguły wynika z braku dialogu. Skoro rozmowy
      nie pomagają to może znak,ze nie sa prowadzone właściwie. Uważam,że terapia to
      bardzo dobry pomysł,ale powinniście w niej uczestniczyć wpólnie. To nie tylko on
      jest "nie taki jak trzeba".W całej rodzinie dzieje się źle. Pewnie się oburzysz
      za to co napisałam,ale tego typu problemy mają z reguły winowajców po obu
      stonach barykady. Czasem spokojna, obiektywna ocena psychologa jest tu bardzo
      pomocna. Ważne byś nie zamykała się na krytykę z jego trony, być może Twój syn
      dusi w sonie bardzo wiele negatywnych emocji. Dorastanie bywa bardzo trudne. Nie
      napisałaś nic o jego ojcu.Czyżbyście byli rozwiedzeni? Może jego problemy to
      efekt cierpienia jakie go potakało podczas rozwodu... a moze były inne przycyny?
      Za mało napisałaś o waszym dniu powszednim....
      lav
      • 11wiwien Re: problem z 14latkiem 19.01.07, 12:04
        jeśli dam mu karę za kradzierz np nie grasz na kompie to on idzie do kolegi po
        szkole grać zamiast przyjść do domu.A jeśli ma np karę na wyjście to po szkole
        wraca po trzech godzinach tłumacząc się że i tak bym go nie póściła bo nie
        zrobił lekcji a w takim przypadku wini wszystkich bo nie może wyjść.Jestem po
        rozwodzie 4 lata.A ocena psychologa po pierwszej wizycie brzmiała jeśli się nie
        poprawisz czeka cie ośrodek. Mam nadzieję że może słowa obcej osoby dotrą do
        niego, będę pisać na bierząco o tej sprawie, dziękuję za odpowiedz na mój
        problem.
    • nancyboy Re: problem z 14latkiem 19.01.07, 13:01
      Może musi taki być, zeby nie spaść w szkolnej-okolicznej hierarchii dzieciaków?
      Może na każdym kroku musi udowadniać rówieśnikom, że zasługuje na miano twardziela?
      • asiara74 Re: problem z 14latkiem 19.01.07, 17:13
        A czy twojemu 14-latkowi w ogóle znana jest instytucja kary? Czy może dopiero
        teraz(kiedy problemy się nawarstwiły) próbujesz coś asłatwić zakazami?
        Wydaje mi się że karanie ma sens jesli dziecko widzi żelazną konsekwencję
        rodziców w jej egzekwowaniu no i jeśli odpowiednio wcześnie reagujemy na złe
        zachowanie.
        Jeśli w waszym wypadku byłoby za póżno to chyba zostaje rozmowa i cierpliwe
        czekanie aż wyrośnie z trudnego wieku.
    • taisy Re: Wiwien, 19.01.07, 20:18
      czy ty myślisz,ze taki poważny problem rodzinny ktoś pomoże ci tutaj na forum
      rozwiażać? No chyba ze chcesz sobie jedynie pogadać. Czy jesteś samotną matką
      wychowującą syna? jezeli tak, to czy syn spotyka ojca, czy mają dobry kontakt?

      Mi się wydaje ze samej bedzie ci ciezko i Ty tez potrzebujesz wsparcia kogoś
      profesjonalnego kto bedzie mógł słuzyc ci radą wtedy kiedy jest ci ciezko.
      jakiś psycholog czy terapeuta, a moze oboje powinnisćie chodzić do poradni?
      szukać dróg porozumienia i własciwej komunikacji.
      • svenja1 Re: Wiwien, 21.01.07, 12:47
        Jaki psycholog po pierwszej wizycie mówi dziecku, że może iść do ośrodka? A
        gdzie etap zdobywania zaufania dziecka, oswajania się nawzajem? Ehhh...
Pełna wersja