jak odzyskać ślubną obrączkę?

19.01.07, 21:00
W roku 2005 moje małżeństwo na mocy wyroku sądowego (na zasadzie porozumienia
stron)przestało istnieć. Z pozwem rozwodowym wystąpiła b.żona,
stwierdzając,że 30-letni zwiążek małżeński nie ma juz sensu i przyszłości.
Moje perswazje, aby b.żona zrezygnowała z rozwodu w imię trwałości naszego
związku, nie odniosły skutku. Pochodzę z bardzo biednej rodziny (czworo
dzieci wychowywanych przez samotną matkę). Koszty naszej uroczystości
weselnej pokryli w całości rodzice mojej b.żony,kupując także obrączki
ślubne.Całe życie ciężko pracowałem,imałem się wszelkich zajęć, aby zapewnić
byt rodzinie. Wykształciliśmy dwoje dzieci: obecnie są
samodzielne,zabezpieczone finansowo. Pochodzenie społeczne i bieda były skazą
na mojej psychice; stanowiły istotny impuls podejmowania różnych działań
zawodowych. Płaca b.żony, której pracę szanowałem, przez wiele lat była
symboliczna,o co nie miałem i nie mam pretensji. Podział majątkowy nastąpił
zgodnie z życzeniem b.żony. Otrzymała większą jego część, gwarantującą Jej
kilkutysięczne (w zł.)wpływy, co nie stanowiło dla mnie większego problemu.
Jeszcze przed uzyskaniem formalnego rozwodu, b.żona wyprowadziła się,
zabierając nasze ślubne obrączki. Tłumaczyła, że kupili je Jej rodzice i nie
mam do nich żądnego prawa. Postępowanie w tej mierze jest dla mnie niepojęte.
Przeżyłem szok. Na moje ustawiczne prośby o zwrot mojej obrączki odpowiadała,
zę mogę ją odzyskać za kwotę 9 000 zł. Obrączka taka kosztuje około 300 zł.
Zaznaczam, że sprawy finansowe nie stanowią dla mnie problemu. Nie mogę
jednak zrozumieć i pogodzić się z postępowaniem b.żony; być może chodzi o
upokorzenie mnie..? Może jestem sentymentalny, naiwny, etc., ale ta obrączka
stanowi dla mnie pewien symbol, pamiątkę przeszłości. Z góry dziękuję
wszystkim, którzy będą mogli poradzić mi, jak mam się zachować w tej
bezprecedensowej sprawie. Być może wasze argumenty pomogą mi w przekonaniu
b.żony.
    • pastwiciel Re: jak odzyskać ślubną obrączkę? 19.01.07, 21:16
      Wal do jubilera kup sobie jeszcze lepsza obraczke rozwodowa i nabadz nowy sentyment.A zona niech
      bedzie stratna,takie to czasy smutne ;(


      ps. gratuluje rozwodu :")
    • kasper254 Re: jak odzyskać ślubną obrączkę? 19.01.07, 21:39
      1.Te kilkutysięczne wpływy to,oczywiście, w układzie comiesięcznym -
      zapomniałem napisać.
      2.Możecie sobie żartować, ale, proszę,spróbujcie pomóc. Jeśli będę chcial kupić
      tą obrączkę, być może b.żona zażąda wyższej kwoty. Zresztą, czy ta obrączka
      ma wartość pieniężną?
    • ta Re: jak odzyskać ślubną obrączkę? 19.01.07, 23:22
      Obrączki zostały wam podarowane w dniu ślubu przez rodziców narzeczonej, bo
      trudno tu chyba mówić o umowie dzierżawy ;) ?
      Jako prezent ślubny należą więc do waszego wspólnego majątku dorobkowego.Tyle
      prawo. Zachowanie swojej obrączki po rozwodzie uważam za naturalny bieg wydarzeń.
      Zawłaszczanie obrączki byłego męża/żony to działanie z wyjątkowo niskich pobudek.
      Nie proś, świętuj rozwód :)
      Ta_


    • netinaf Re: jak odzyskać ślubną obrączkę? 19.01.07, 23:36
      nie chcę ślubnej obrączki. W ogóle, małżeństwo to jest prawomocne ustawodawcze
      i ci w ogóle współczuję. Muszę nad Tobą pomyśleć, wiesz, że ta serdeczność
      jest, bo ja cierpię dlatego, że wiem, że Twoja nienawiść jest wymieżona we
      mnie, co dajesz odczuć, odcinając mi internet- nie robi tego ojciec w moim
      odczuciu mimo, że każe mi sie wynościć, bo wyobrażam sobie o tym, jak
      mielibyśmy sobie iść ze sobą razem do łóżka...cały świat by to widział,W TYCH
      OKOLICZNŚCIACH, ale nie wiem, czy inne byłyby łagodzące, pewnie nie
      byłyby,zwłaszcza, że ja sobie to umiem wyobrazić. nie wiem, że to ma, ale po
      prostu ja rezygnuję- ja dokładnie, nie kto inny- on, czy Ty, czy ktoś z Twojego
      supercountinuos otoczenia, które trzęsie jak jeden mąż portkami. Niech
      otoczenie trzęsie, nic mi do tego.
      Uwaga- mam czasami amnestyczne okresy, dlatego nie wybieram się na studia. A
      ciebie to jeszcze zamierzam przeanalizować, a paniom się dokąłdniej przyjrzec,
      bo wczesniej byłam zainteresowana w_y_ł_a_c_z_n_i_e- chociaż nie warto tego
      podkreślać- sobą.
Pełna wersja