wenus2006
27.01.07, 14:17
również obraża się na naszą corkę?Na młodszego syna - nigdy !Jego złość i
frustracja zawsze dotykała mnie,teraz przeniosła się na córkę,której strasznie
mi żal i już sama nie wiem co jej mówić?Po wczorajszej kłótni mąż odpowiada
jej tak jak ja wczoraj do niego mowiłam.Córce jest okrutnie,popłakuje,a i mi
jako matce ..........WSTYD ,że takiego ojca ma.
Argumenty nie przemawiają do męża,po kolejnej awanturze jest to samo.Co zrobić
z taką postawą?Dlaczego on się tak zachowuje?Pomijam fakt,że córka nie wtrąca
się w nasze kłotnie,oczywiście bolą ją one strasznie,widzi nielogiczność
ojca.Ale do cholery jakby nawet wtrąciła zdanie czy dorosła osoba moze ją tak
karać????????