fnoll
13.04.03, 00:39
malwina zapodała takie fajne literackie metafory w odniesieniu do forum,
które bardzo mnie zainspirowały - i tak mi wrócił do głowy temat, który już
kiedyś tutaj dyskutowaliśmy:
co to jest grafomania? a następnie: jakie są obecnie jej skutki?
za dawnych czasów klasyczny grafoman pisał do szuflady, ewentualnie
zadręczał swymi wytworami najbliższych lub zapychał nimi skrzynki wszystkich
znanych sobie gazet i wydawców - w gruncie rzeczy siła jego rażenia była
niewielka
internet okazał się być rajem dla grafomanów! toż to globalny hyde-park we
własnym pokoju i to bez ryzyka oberwania pomidorem!
osobiście nie jestem jakoś cięty na przejawy grafomanii, sam dobrze wiem
jaką frajdą jest składanie literek - i jak łatwo się z nich otrząsnąć (jeśli
się nie cierpi na fatalne "przeciwieństwo" grafomanii, czyli lektoromanię,
po polsku "czyto-manię")
i tak rozglądając się po forum, wyłuskując szczególnie wyraźne twory natury
grafomańskiej odkryłem ku swej radości naprawde dorodny okaz! osoba
podpisująca się m.in. "Komandos57" to podręcznikowy przykład grafomana epoki
internetu - jakże inaczej jednak działa na otoczenie od swoich klasycznych
poprzedników
to mnie właśnie intryguje - jakie skutki na dalszą metę dla kultury będzie
miał fakt, że grafomanii dostali tak potężny oręż do ręki?
hmm... myślę, że wszystkim nam to w sumie wyjdzie na dobre, bo wymusi na
odbiorcach bardziej dojrzałe, selektywne podejście do informacji, inaczej
się zadławią (po darwinowsku - ci co nie nauczą się dobrze cedzić dostaną
mętliku w głowie, staną się mniej konkurencyjni i odpadną)
tia, jestem optymistą i wierzę, że głupota będąca matką grafomanii nie jest
jednak zaraźliwa :)
a ja wy sądzicie?
pzdr
fnoll