Czy wielonickowcy to psychopaci?

13.04.03, 13:17
Od pewnego czasu zastanawiam sie nad sensem posiadania kilku czy kilkunastu
nawet nickow.
Wielu forumowiczow przyznaje sie oficjalnie do tego ze posiada np 2, i w
kazdym z nich kreuje jakas inna osobowosc. Co ich do tego sklania? Czy wynika
to z kompleksow, czy nie akceptacji swojej wlasnej rzeczywistej osobowosci?
Co wlasciwie sprowadza sie do tego samego.
Ale wydaje mi sie, ze ktos kto chowa sie pod wieloma nickami, moze wskazywac
na to, ze jest psychopata. Odczuwa potrzebe klamania, po to tylko, zeby
klamac. Nawet bez wymiernych korzysci. Ewentualnie po to, zeby przy okazji
wykorzystac to po to, by z ukrycia kogos obrazic, czy wyrzadzic mu jakas
krzywde. Przylapani na klamstwie, nie czuja nawet wstydu, i bez cienia
wahania wymyslaja inne klamstwo.

Badania wykazuja, ze platy czolowe w mozgu psychopatycznego oszusta - bedace
siedliskiem sumienia, winy i skruchy - nie sa polaczone (jak u innych)
drogami nerwowymiz tymi osrodkami mozgu, gdzie rodza sie uczucia. Dlatego
chociaz psychopata dobrze wie, ze jego zachowanie jest naganne, a czasami
nawet karalne, malo go to obchodzi, bo nie odczuwa zalu, ze kogos skrzywdzil.

A jakie Wy znajdujecie uzasadnienia na wielonickowosc, i czy uawazacie, ze
jest to normalne?



Pozdr., Rene - zawsze ten sam

    • Gość: Malwina Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.d1.club-internet.fr 13.04.03, 13:30
      ale najbardziej niebezpieczni sa NORMOPACI.
      Strzez sie, re ne strzez....
    • Gość: livonis Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.pool.mediaWays.net 13.04.03, 13:31
      to tak jakby do fajnej sukni,garderoby dodac stosowny dodatek.Zadne psychiczne
      aberracje, kamuflaze,zadne klamstwa itp.To tylko taka damska kokieteria.Po
      prostu - byc kobieta i do tego blondynka. Watek prowokuje zmiane a czasem
      pamiec.
    • Gość: Kruger Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.03, 14:51
      re_ne napisał:

      > Od pewnego czasu zastanawiam sie nad sensem posiadania kilku czy kilkunastu
      > nawet nickow.
      > Wielu forumowiczow przyznaje sie oficjalnie do tego ze posiada np 2, i w
      > kazdym z nich kreuje jakas inna osobowosc. Co ich do tego sklania? Czy wynika
      > to z kompleksow, czy nie akceptacji swojej wlasnej rzeczywistej osobowosci?
      > Co wlasciwie sprowadza sie do tego samego.
      > Ale wydaje mi sie, ze ktos kto chowa sie pod wieloma nickami, moze wskazywac
      > na to, ze jest psychopata. Odczuwa potrzebe klamania, po to tylko, zeby
      > klamac. Nawet bez wymiernych korzysci. Ewentualnie po to, zeby przy okazji
      > wykorzystac to po to, by z ukrycia kogos obrazic, czy wyrzadzic mu jakas
      > krzywde. Przylapani na klamstwie, nie czuja nawet wstydu, i bez cienia
      > wahania wymyslaja inne klamstwo.
      >
      > Badania wykazuja, ze platy czolowe w mozgu psychopatycznego oszusta - bedace
      > siedliskiem sumienia, winy i skruchy - nie sa polaczone (jak u innych)
      > drogami nerwowymiz tymi osrodkami mozgu, gdzie rodza sie uczucia. Dlatego
      > chociaz psychopata dobrze wie, ze jego zachowanie jest naganne, a czasami
      > nawet karalne, malo go to obchodzi, bo nie odczuwa zalu, ze kogos skrzywdzil.
      >
      > A jakie Wy znajdujecie uzasadnienia na wielonickowosc, i czy uawazacie, ze
      > jest to normalne?
      >


      Twoja wypowiedź świadczy,że jesteś patologicznie zdrowa psychicznie a to
      normalne nie jest.Jest to typowy obraz kliniczny schizofrenii bezobjawowej.
      Powinni Cię leczyc w zakładzie zamkniętym.;-)
    • Gość: psychologia_jest _ Do re-ne... IP: *.thunderstar.net 13.04.03, 15:02
      Masz racje re_ne zamykac wielonickowcow natychmiast w zakladach zamknietych.
      Pozniej proponuje wszystkich ludzi o blond wlosach, spleczenstwo natychmiast
      zmadrzeje.
      Ps. Re_ne ty taki madry jestes, wiec odp. ile szczoteczek uzywasz do zebow
      bedac wielogebowy .
    • Gość: gitman Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: debian:* / 192.168.9.* 13.04.03, 15:45
      a ja mam ponad 20 kont, z czego wiele roznych osobowosci. i z kazdej jestem
      dumny! musze tylko uwazac, by sie nie pomylic, kiedy z jakiego pisze, ale to
      zaden problem po dluzszym czasie. a wy swoimi prymitywnymi metodami i tak nie
      dojdziecie jakie mam inne konta (poza tymi o ktorych sam powiedzialem,
      zwlaszcza, ze pisze z roznych adresow i o roznych porach). dlatego dajcie
      sobie spokoj z waszymi ubeckimi metodami, bo i tak nic nie osiagniecie, poza
      jednym - podejrzewaniem kazdego o to, ze jest kims innym. chyba ze o to
      wlasnie wam chodzi.
      • Gość: joanna_1 Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.03, 15:48
        ale chyba masz jeszcze jakieś inne hobby?
        bądź rozwiązania, z których byłbyś DUMNY?
        • Gość: gitman Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: debian:* / 192.168.9.* 13.04.03, 15:54
          nie wiem co masz na mysli?
          • Gość: joanna_1 Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.03, 16:07
            wiesz też mam kont kilka, ale nie maja one żadnego przełożenia na to jaka jestem
            po co ci tyle tych kont to dziecinna dyskusja, ale jak się na nich zachowujesz
            to jest jakiś temat
            • Gość: gitman Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: debian:* / 192.168.9.* 13.04.03, 16:18
              chodzi mi o to, ze nie podoba mi sie co wyprawiaja kwieto, olt, a za ich
              przykladem takze inni. oni nie wyjawili wszystkiego co wiedza, bo zajeli sie
              tym tematem wnikliwie i to co napisali, to raczej tylko po to by poznac
              reakcje forumowiczow na opisany przypadek. nie sadze zeby sie chcieli wycofac
              z zabawy w detektywow. ja im radze zeby nie naruszali prywatnosci
              forumowiczow, nie grozili im, ani nie szantazowali. to nie ma zadnego sensu.
              wprowadzaja niepotrzebnie atmosfere nieufnosci i niepokoju. i to tyle w tym
              temacie. aha i nie mowcie ze ktos jest psychopata, tylko dlatego ze ma kilka
              kont. przeciez to smieszne.
              • Gość: joanna_1 Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.03, 16:40
                Nie ustosunkowałam sie aprobująco do stwierdzenia: wielonikowiec = psychopata.
                Dla uściślenia: ja na Forum Psychologia i nietylko mam wyłącznie jeden nick.
                Kont pocztowych mam kilka, rzecz normalna. Ktoś kto bywa na forum kilkanaście
                miesięcy , z niesamowitą precyzją kreuje kilka tożsamości, wchodzi w relacje z
                forumowiczami bardziej zacieśnione, zdobywa ich zaufanie, szacunek, porusza się
                świetnie stosując socjotechniczne chwyty na zasadzie żerowania na normalnych
                ludzkich odruchach przyjaźni i sympatii moim zdaniem ma niezbyt równo pod
                kopułą.
                Są zasady, normy itp, nieegzekwowanie tego będzie prowadziło do rozgardiaszu i
                chaosu. Jeśli nie skutkuje gentelmeńska metoda rozwiązania problemu nalezy
                przejść do bardziej radykalnych środków. Interent nie może zezwalać i tolerowac
                bezkarność. Przypomnij sobie teksty pisane przez niezrównowazonego interaute
                pod adresem Papieża, został namierzony z kafejki interetowej i pociągnięty do
                odpowiedzialności karnej.
                • Gość: gitman Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: debian:* / 192.168.9.* 13.04.03, 17:17
                  Gość portalu: joanna_1 napisał(a):

                  > Nie ustosunkowałam sie aprobująco do stwierdzenia: wielonikowiec =
                  psychopata.

                  ciesze sie.

                  > Dla uściślenia: ja na Forum Psychologia i nietylko mam wyłącznie jeden nick.
                  > Kont pocztowych mam kilka, rzecz normalna. Ktoś kto bywa na forum
                  kilkanaście
                  > miesięcy , z niesamowitą precyzją kreuje kilka tożsamości, wchodzi w relacje
                  z
                  > forumowiczami bardziej zacieśnione, zdobywa ich zaufanie, szacunek, porusza
                  się
                  >
                  > świetnie stosując socjotechniczne chwyty na zasadzie żerowania na normalnych
                  > ludzkich odruchach przyjaźni i sympatii moim zdaniem ma niezbyt równo pod
                  > kopułą.

                  po prostu nie musisz podawac nikomu danych ktorych ujawnienie moze cie narazic
                  na straty czy przykrosci.

                  > Są zasady, normy itp, nieegzekwowanie tego będzie prowadziło do rozgardiaszu
                  i
                  > chaosu. Jeśli nie skutkuje gentelmeńska metoda rozwiązania problemu nalezy
                  > przejść do bardziej radykalnych środków. Interent nie może zezwalać i
                  tolerowac
                  >
                  > bezkarność. Przypomnij sobie teksty pisane przez niezrównowazonego interaute
                  > pod adresem Papieża, został namierzony z kafejki interetowej i pociągnięty
                  do
                  > odpowiedzialności karnej.

                  pamietam dobrze sprawe o ktorej mowisz i nie ma to nic wspolnego z omawianym
                  problemem. po prostu jedna osoba w ramach zemsty podala dokladne dane innej
                  osoby i w jej imieniu napisala to co napisala. bylo to ewidentnie widoczne, i
                  nikt chyba nie mial watpliwosci, ze autor tego postu w rzeczywistosci nazywa
                  sie zupelnie inaczej.
                  zaczynam teraz zalowac, ze wdalem sie w ta dyskusje. zwolennikow tezy
                  spiskowej i tak nie przekonam, dalej beda sadzic, ze posiadanie wielu nickow
                  jest wymierzone przeciwko innym forumowiczom. byc moze sa tez i takie
                  przypadki, ale to nie powod by robic az takie zamieszanie jak
                  panowie 'detektywi'. w koncu co oni moga zrobic? napisac ze ja to x lub y? to
                  co z tego? i tak nie wiedza ze jestem tez z czy v. :))) w ogole zabawa w
                  lustracje to typowo polskie hobby - na przyklad ujawnianie prawdziwych (czyli
                  zydowskich) nazwisk roznych znanych osob.
                  • Gość: joanna_1 Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.03, 17:54
                    Po prostu reprezentujemy dwa różne stanowiska. Po co komu różne nicki, jeżeli
                    nie ma nic do ukrycia?
                    Jeżeli ktoś ukrywa się pod różnymi nickami i wpływa na ludzi w pewien sposób
                    np. poprzez wydawanie opinii to oznacza to fałsz. A po co ten fałsz? Fałsz
                    najczęściej potrzebny jest po to by się pobawić inną osobą, zrobić w balona itp.
                    Czy wprowadzanie selektywnej popularności jest uczciwe? Pod jednym nickiem np
                    jest ktoś miły i sympatyczny, wręcz widowiskowo uprzejmy, a pod drugim
                    maxymalnie antypatyczny. Czy takie podejście ma sens? Najczęściej taką postawę
                    przyjmuja ludzie, ktorzy boją się ujawnic własne zdanie, albo którzy chca
                    wykorzystać potencjał innych ludzi do własnych celów, tylko jakich?


                    • yukka Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? 15.04.03, 12:30

                      Droga Joanno_1.
                      Jest tak, że każdy z nas ma w sobie wiele postaci. Objawiają się one w różnych
                      sytuacjach. Czasem wręcz jesteśmy w stanie stwierdzić, że "nie byliśmy sobą".
                      Kim zaś? Kimś innym i to jedyne sensowne wytłumaczenie.
                      Zbudowałem swoją pierwszą osobowość internetową na podstawie tego, co czułem,
                      kim byłem, zawsze starałem się pisać prawdę i swoje własne opinie. Bez
                      pozerstwa, bez silenia się na sztuczne uprzejmości (nie ze względu, bynajmniej,
                      na anonimowość sieci, a ze względu na szczerość). Trwało to bardzo długo
                      (będzie już ze cztery lata). Po pewnym czasie okazało się, że moje internetowe
                      alterego wytworzyło własną podosobowość... Dziwne, ale prawdziwe. Nie wszystko
                      się mieści w tamtej, pierwotnej formie, podobnie jak w świecie fizycznym,
                      czasem jestem sobą, czasem sam się sobie dziwię (co nie znaczy, że odrzucam).
                      Nie jest to bynajmniej próba usprawiedliwiania jakichkolwiek chamskich odzywek.
                      Nie akceptuję tego, że ktoś pod jednym nickiem występuje jako doktor Jeckyll, a
                      pod drugim jako mr. Hyde... Mówię tylko o tym, że czasem, by napisać wiersz,
                      potrzebujesz pseudonimu, bo tak naprawdę pisze go ktoś inny...
                      Zastanów się nad tym proszę.

                      pozdrawiam serdecznie,
                      Yukka Hakkinen
    • Gość: oak Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 13.04.03, 16:53
      re_ne napisał:

      > A jakie Wy znajdujecie uzasadnienia na wielonickowosc, i czy uawazacie, ze
      > jest to normalne?

      Aż tak bym tego nie ujmował. Wg. to taka dziecinada, można bawić się,
      dyskutować samemu ze sobą, "umrzeć" po palnieciu jakiejś głupoty i "narodzić"
      się na nowo jako mędrzec bez skazy i słabych dni.
      Dziecko się upaprało i dziecku zmienia się kubraczek.
      Dziecku już odechciało siem być kombojem, bedzie teraz spidermanem.
      Dziecku znudziła się zabawka znana jak "x" to może zainteresuje ją gadżecik
      zwany "y".
      Tak to wg. mnie się napędza.

      -----------------------------------------------------------------------------
      unum, sed leonem
    • anahella Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? 13.04.03, 17:34
      Psychopaci to zbyt mocne slowo. TAkim slowem mozesz kogos obrazic.

      Ja nie widze nic zlego w kilku nickach, choc sama uzywam jednego. Problem jest
      wtedy gdy czlowiek zaczyna wierzyc w rozne swoje osobowosci i rozmawia na priv
      z jedna osoba jako dwie rozne. Wtedy rozmowca ma prawo czuc sie oszukany.

      Spotykam na Forum Kobieta nagonke na jedna dziewczyne - osoba ta pisze z tego
      samego adresu, zdradza go styl ale pod roznymi nickami. To zwykle tchorzostwo.

      Odkrylam fajne forum, na ktorym zbieram sie cos napisac, ale zeby bylo w
      klimacie i na temat chce zmienic nicka. Oczywiscie w sygnaturce bedzie
      odwolanie do tego podstawowego. Wiec to dla mnie jest wytlumaczenie na
      wielonickowosc.

      Nick to rodzaj ubrania. Inaczej ubieramy sie na pogrzeb, inaczej na slub a
      inaczej do sprzatania. Ale pod ubraniem tkwi zawsze ta sama osoba.
      • re_ne do Anahelli 13.04.03, 18:48
        Anahella napisala:

        "Psychopaci to zbyt mocne slowo. TAkim slowem mozesz kogos obrazic.

        Ja nie widze nic zlego w kilku nickach, choc sama uzywam jednego. Problem jest
        wtedy gdy czlowiek zaczyna wierzyc w rozne swoje osobowosci i rozmawia na priv
        z jedna osoba jako dwie rozne. Wtedy rozmowca ma prawo czuc sie oszukany."



        O to wlasnie Anahello mi chodzilo!!! Swoim postem nie chcialem nikogo obrazic,
        chociaz uwazam, ze kiedy ktos uzywa kilku nickow i tworzy pod nimi swoje rozne
        osobowosci, jest z nim cos nie w porzadku. Ale dopoki nikomu to nie szkodzi, to
        fakt - psychopata to moze zbyt mocne okreslenie. Sorry.
        Natomiast kiedy ktos pisze z kims na priva pod dwoma lub wiecej nickami, nie
        przyznajac sie do siebie, i w dodatku jeszcze obraza, to jest to juz kary
        godne!!! I taka wlasnie osoba jest tutaj na tym forum. Wiem kto to jest, i
        pisalem o tym w swoim poprzednim watku "reasumujac", co jednak zostalo
        przemilczane. Ciekawe tylko kto bedzie jej nastepna ofiara?

        • anahella Re: do Anahelli 15.04.03, 00:05
          re_ne napisał:



          > Natomiast kiedy ktos pisze z kims na priva pod dwoma lub wiecej nickami, nie
          > przyznajac sie do siebie, i w dodatku jeszcze obraza, to jest to juz kary
          > godne!!! I taka wlasnie osoba jest tutaj na tym forum.

          Internet jako medium sprzyja takim postawom. Kazdy z nas lubi przyjmowac maski.
          Jezeli ktos cie oszukal to przykro mi za ciebie, natomiast przyzwyczaj sie ze
          na sieci takich ludzi jest kupe.

          Z nickami to loteria. Ludzie uzywaja tych samych nickow na roznych mediach. Moj
          nick z irca tutaj jest juz zajety - na czata jak wchodze to uzywam albo
          obecnego albo ircowego. I co? Mialbys pretensje gydybm na chacie cie nie
          poznala? Bo najprawdopodobniej bym cie nie poznala. Z drugiej strony popatrz
          na to tak: jezeli rozkrecasz wojne o sprawdzanie numerow IP to nie dziw sie ze
          ktos przed toba ukrywa swoja prawdziwa tozsamosc.
      • yukka Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? 15.04.03, 12:36
        anahella napisała:

        > Nick to rodzaj ubrania. Inaczej ubieramy sie na pogrzeb, inaczej na slub a
        > inaczej do sprzatania. Ale pod ubraniem tkwi zawsze ta sama osoba.

        Kwestionuję tę przesłankę. :-)
        Boję się ludzi, którzy wiedzą, kim są. Nie wierzę w koherentność ludzkich
        postępowań i ciągłość osobowości.

        pozdrawiam serdecznie,
        Yukka Hakkinen

        P.S. Do pseudonimów uciekało się większość pisarzy i nie zawsze dlatego, że
        pisanie pod własnym imieniem i nazwiskiem znaczyło prześladowania. Były całe
        projekty, na przykład "Bourbakiego", gdy grupa ludzi ukrywała się pod
        przybranym imieniem i nazwiskiem. Czy to znaczy, że byli psychopatami?
        • Gość: oak Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.03, 12:49
          yukka napisał:

          >
          > P.S. Do pseudonimów uciekało się większość pisarzy i nie zawsze dlatego, że
          > pisanie pod własnym imieniem i nazwiskiem znaczyło prześladowania. Były całe
          > projekty, na przykład "Bourbakiego", gdy grupa ludzi ukrywała się pod
          > przybranym imieniem i nazwiskiem. Czy to znaczy, że byli psychopatami?
          >

          zgadza się ale większość zostawała w relacji jeden zakres "działalności" -
          jedno pseudo (pomijając raczej drobne, rozrywkowe epizody).
          A ja uważam, że Rene miał co innego na myśli, formułując swój wątek: jedno
          forum, jeden człowiek, wiele nicków. Raz Jeckyll raz Hide, niejednokrotnie w
          tym samym wątku w polemice z tą samą osobą. Robienie sobie jaj z drugiego
          człowieka, który na poważnie przyjmuje toczoną dyskusję i jest manipulowany
          przez takie indywiduum, które "raz ubrało się na ślub, a za chwilę na pogrzeb".
          Raz kogoś atakuje, po czym podsyca dyskusję broniąc tej osoby, ktorą jeszcze
          przed chwilą zrugał.
          Odniesienie do pisarzy czy innych artystów nie jest tu bynajmniej (uważam) zbyt
          trafne. Tytuł wątku brzmi "wielonickowcy....." czyli jawnie kieruje rozważania
          w stronę net'u i całego bagienka z tym związanego.
    • melba76 Nie bardzo wiem, o co chodzi 13.04.03, 20:30
      Cała zabawę w detektywów i psychopatów przespałam poza forum i chyba dobrze?
      Dwa razy napisałam coś tu, gdzie może i do dziś jestem, a kiedyś byłam znana z
      imeinia, maila , rocznika (jak powyżej czy poniżej postów), spotkań poza
      forumowych itp., pod innym nickiem, bo chciałam się wyżalić, wygadać na mojego
      faceta - gada przebrzydłego. Np. Kwieto, który zna go osobiście, ocenił go na
      podstawie mojego posta jako wstrętnego psychopatę, nie rokującgo minimum
      nadziei. Inni podobnie. A mnie ulżyło i poszłam popłakać w podusię i spać.
      Pomogło, ale nigdy bym tego posta pod "Melbą" nie wkleiła. Psychopatia? Dla
      mnei potrzeba chwili.
    • procesor takie sobie rozważania 13.04.03, 23:26
      re_ne napisał:
      > A jakie Wy znajdujecie uzasadnienia na wielonickowosc, i czy uawazacie, ze
      > jest to normalne?
      > Pozdr., Rene - zawsze ten sam


      Nie, wielonikowcy to nie psychopaci.. :))
      Czy używanie wielu ników to normalne? Jak zwykle w życiu zalezy od okoliczności.
      Uzasadnienia? A czy wszystko trzeba uzasadniać? (wzruszenie ramionami)
      :)
      Np. jak wchodze na jakies forum jednorazowo lub sporadycznie - nie zalezy mi na
      tym by mieć jakąś osobowość. Nie nawiążę tam kontaktów - jesli moje bywanie i
      wypowiadanie się jest epizodyczne. Jelsi akurat jestem zalogowana - kryć się
      nie będe tylko napisze, jesli nie jestem zalogowana moge wpisac "jbdcbvkab" i
      napisac posta.
      Tu gdzie wchodzę często, zalezy mi na byciu rozpoznawalnym, na tym by nikt sie
      za mnie nie podszywał - mam stałego nicka.
      Jeśli z jakichs powodów używanie go staje sie uciążliwe - np. staję sie ofiara
      jakiegoś natreta - byc może nick bedzie zmieniony by chronic siebie. To samo
      gdy zbytnie odsłoniecie szczegółów osobistych zmniejsza poczucie
      bezpieczeństwa. W sytuacji gdy chcemy zasięgnąć porady anonimowo - tak samo
      można zmienić nicka. Gdy chcemy opisac sytuację kogoś bliskiego a nie chcemy go
      dekonspirować - może też? Albo gdy na forum pojawia sie ktoś znajomy z realnego
      świata kto może nas rozpoznać a my nie jestesmy na tyle blisko z nim by dzięki
      naszym wypowiedziom w sieci zajrzał w nasz intymny mały świat.
      Takie to rzeczy przychodza mi do głowy jesli chodzi o zmiany nicków.

      Osobna sprawa to tworzenie nowych osobowości.
      Zmiana nicka nie oznacza zmiany osobowości! W przypadkach "normalnych". :)
      I stąd łatwość identyfikacji - ciagłości osobowości na forum.
      Jeśli zalezy nam z jakichś względów na odbudowaniu stosownej ochrony swego
      życia prywatnego - najtrudniejsze jest jak pogodzić bycie prawdziwym pod nowym
      nickiem z byciem niezidentyfikowanym z poprzednim nickiem.
      Czy jest to do końca mozliwe? hmm.. nie do końca..
      Chocby opisanie prawdziwych szczegółów dotyczących imienia , zamieszkania,
      stanu cywilnego itd - nie da sie tego utrzymać. Albo trzeba kompletnie o tym
      milczeć - albo umiejetnie mówić prawde i tylko prawde ... ale nie całą
      prawde! :))

      Czemu o tym obszernie pisze? Trochę dla Kwieto i Olt (p[ozdrwoionlka! :) )

      Trochę dla Re_ne. :)

      I jeszcze jedna baaaaardzo istotna rzecz!
      Wielonikowcy nie musza byc psychopatami....
      Ale NIC nam nie gwarantuje że osoba pisząca pod jednym nickiem nie jest
      psychopata....
      :))))
      I tym optymistycznym akcentem.. :))
      • verdy_nice Re: takie sobie rozważania 14.04.03, 01:09
        Wielonickowość jest po prostu niezbędna. Ja co prawda zawsze używam nicku
        Verdish lub Verdy, chyba, że mam po prostu taki kaprys, by nazwać się jakoś
        inaczej. To jest tak jak z kontami e-mailowymi. Można sobie założyć jedno
        takie "formalne" z imieniem i nazwiskiem, drugie dla przyjaciół, trzecie na
        potrzeby czata itp jak np. - Rozgrzana 23 albo coś w tym stylu. To nie znaczy
        jednak że używając różnych maili stajemi się innymi osobami... Z nickami jest
        podobnie, nazywamy się w ten a nie inny sposób bo taką właśnie mamy ochotę...
        co innego jest z osobami które używają kilku nicków w jednym miejscu...

        nie sądzę by wszysy z nich byli nienormalni, psychopaci czy coś... to może być
        dla nich jakiś łatwiejszy sposób wyrażania się. Np. jeden nick jest normalny,
        każdy może wiedzieć że to ja itp, a drugiego możemy używać pisząc jakieś
        odważniejsze rzeczy

        jeżeli jednak robimy to dla żartu, to już całkiem co innego. To kompletnie
        głupie i niedojrzałe. Cóż jednak zrobić? Zawsze się tacy znajdą i nienalerzy
        się tym przejmować, kiedyś i tak im się znudzi
      • re_ne Re: takie sobie rozważania 14.04.03, 22:54
        Procesorku!

        Po pierwsze, nie powiedzialem wcale ze wielonickowcy to psychopaci, tylko ze
        uzywanie wielu nickow, tworzenie roznych tozsamosci MOZE na to wskazywac.
        A po drugie, odnosilo sie to bardziej do tych wielonickowcow, ktorzy piszac do
        kogos w prywatnej korespondencji, nie dosc ze nie przyznaja sie do siebie, to
        jeszcze obrazaja, o czym nawiazalem w drugiej czesci mojego watku - i do czego
        sie juz nieustosunkowalas,..."optymistycznie"


        rowniez pozdrawiam, R.
        • procesor Re: takie sobie rozważania 15.04.03, 14:04
          re_ne napisał:
          > A po drugie, odnosilo sie to bardziej do tych wielonickowcow, ktorzy piszac
          > do kogos w prywatnej korespondencji, nie dosc ze nie przyznaja sie do siebie,
          > to jeszcze obrazaja, o czym nawiazalem w drugiej czesci mojego watku - i do
          > czego sie juz nieustosunkowalas,..."optymistycznie"

          Prywatna korespondencja to juz inny ciężar gatunkowy niz pisanina na forum.
          O ile pamięć mnie nie zawodzi, nie koresponduje z nikim pod dwoma nickami!
          Jeśli koresponduję - to w jednej osobie. Niektórym od razu podaje kim
          jestem. :))
          Ale jeśli jest to jakiś jednorazowe i nie mające w perspektywie szans na
          rozwijanie znajomosci nie mam zamiaru podawac zaraz wszystkich moich danych!

          Krótko - w prywatnej korespondencji występowanie wobec jednej osoby w wielu
          wcieleniach jest niedopuszczalne. Choć jak zwykle mogę znaleźć wyjątki od tej
          reguły.. Bo jeśli ktoś uciekajac przed psychopata zmienia nick - to gdy tamten
          nawiąże kontakt z tym "drugim wcieleniem" nie zdziwi chyba nikogo że nie
          będzie ta osoba wyjawiac swej tożsamości??
          I niekoniecznie musi to byc psychopata.
          Czasem nie życzymy sobie utrymywania pewnych znajomości? W normalnym życiu tez..
          :))
          • re_ne do Procesorki 15.04.03, 15:31
            procesrka napisala:

            "Krótko - w prywatnej korespondencji występowanie wobec jednej osoby w wielu
            wcieleniach jest niedopuszczalne. Choć jak zwykle mogę znaleźć wyjątki od tej
            reguły.. Bo jeśli ktoś uciekajac przed psychopata zmienia nick - to gdy tamten
            nawiąże kontakt z tym "drugim wcieleniem" nie zdziwi chyba nikogo że nie
            będzie ta osoba wyjawiac swej tożsamości??
            I niekoniecznie musi to byc psychopata.
            Czasem nie życzymy sobie utrymywania pewnych znajomości? W normalnym życiu
            tez.."

            ________________________________________________________________________________


            Jesli ucieka, to po co wogole zmienia nick? Nie rozumiem?

            Jesli ktos nie zyczy sobie z jakas osoba kontynuowac korespondencje, i jest
            normalny - po prostu ja przerywa!
            I nie ma potrzby pisac w drugim wcieleniu, bo i po co???

            Natomiast tylko psychopata wlasnie nadal ja kontynuuje we wlasnej osobie, i
            rownolegle ukrywajac sie pod innym nickiem. Wiec chyba to troche inaczej ma sie
            Procesorku, prawda? :))
            • procesor Re: do Re_ne 15.04.03, 22:20
              re_ne napisał:
              > Jesli ucieka, to po co wogole zmienia nick? Nie rozumiem?

              Re_ne (westchnienie, ciężkie)
              ja to sie z toba nie moge dogadać.
              Załamujące. :)
              Jeśli np. ktoś lubi jakies forum (np.psychologia), ktos inny tu okaże się
              psycholem :) i bedzie te pierwsza osobe prześladował, ta osoba przeladowana ,
              zmieni nick - a po jakims czasie ten psychol do tego drugiego nicka zacznie
              pisywac?..
              Można nie chciec z kimś rozmawiac i korespondowac - ale jesli przy tym nie chce
              sie rezygnowac zulubiionego miejsca w necie??

              Jeszcze jakieś pytanie Re_ne?

              I żebyś nie zapomniał - TY nie miałes korespondowac ze mną w jakimkolwiek
              wcieleniu poza moim obecnym. :)

              I błagam - nie lubie jak mnie zdrabniasz do procesorków oraz traktujesz
              entomologicznie. Od razu dostaję gęsiej skórki. :))
              Po prostu = procesorka. :)
              • re_ne Do Procesorki 15.04.03, 23:39
                Jesli wolisz, moge zwracac sie do Ciebie per Procesorka - nie stanowi to dla
                mnie wiekszej roznicy.

                A co do tej dwoistosci nickow nadal sie nie rozumiemy, chociaz mam nadzieje, ze
                tym razem uda mi sie Tobie to wyjasnic.

                Otoz chodzilo mi nie o forum, ale o priva. O przypadek, kiedy osoba A pisze z
                osoba B, i w pewnym momencie dochodzi do jakiegos nieporozumienia. A czuje sie
                czyms urazona, obrazona, ale nadal ciagnie ta korespondencje jak gdyby nigdy
                nic, i jednoczesnie trafia do skrzynki B, pod innym nickiem jako inna osoba -
                dajmy na to C.
                Czyli B pisze jednoczesnie z A i C, bedac przekonany ze pisze z dwoma roznymi
                osobami. W trakcie korespondencji ma jednak podejrzenia, ze A = C, bo te 2
                rownolegle korespondencje zaczynaja sie wzajemnie przenikac, jednak na razie
                nie ujawnia swoich podejrzen, i obserwuje co bedzie dalej. C obrzuca B
                najgorszymi, bezpodstawnymi obelgami, i kiedy ten zwraca sie z tym do A,
                ta "bardzo zdziwiona" o niczym nie wie! Obrazona o "niesluszne podejrzenia"
                zrywa kontakt z B.

                Wlasnie dokladnie do takiego przypadku nawiazalem w swoim watku "reasumujac",
                gdzie wykazalem, ze Trzcina z Wredna kryja taka osobe "A"
                A co mozna o takiej powiedziec - to wiadomo!
                • procesor Re: do Re_ne 16.04.03, 09:44
                  Re_ne,
                  wiem że chodzi ci o prywatna korespondencję..

                  Ale obawiam sie że to wszystko rozgrywa się w twojej wyobraźni.
                  Bo ty piesz o PODEJRZENIACH że osoba A= osobie C.
                  A to może byc tylko twoja wyobraźnia!

                  Sama na tym forum co jakiś czas czyatm wypowiedzi pod którymi mogłabym się
                  podpisac - i ze względu na treść jak i na formę. Nawet tę "wizualna" czyli
                  sposób układania tekstu!

                  I co najmniej jedna osoba (sama się przynała!) powiedziała to samo o moich
                  tekstach. Oczywiście nie odnosi się to do wszystkich tekstów!

                  Wygląda na to że to twoja wrodzona podejrzliwość - czy to w genach można
                  przenosić? albo czy to zaraźliwe? bo na forum ostatnio mamy epidemie. :))
                  Zaczęłam mieć nasilone objawy.. :))
                  • re_ne do Procesorki 16.04.03, 15:29
                    Tak uwazasz Procesorko?

                    Jesli w korespondencji osoba C nawiazuje do rozmowy telefonicznej osoby B z A,
                    to nie moze byc ktos inny, ale ta sama osoba, czyli A = C, i przestaje byc to
                    kwestia domyslow czy wyobrazni.

                    I jak myslisz, dlaczego Trzcina, i Wredna /alka_xx/ nie potrafia odowiedziec mi
                    na proste pytanie, ktore w NICZYM nie narusza czyjejs prywatnosci, ani nawet
                    nie chce podac ku temu jakiegos powodu?






                    A poza tym, skoro prosilas mnie zebym wiecej nie zaczepial Cie na tym, i na
                    zadnym innym forum, to badz wiec konsekwentna, i zastosuj sie do tego tez w
                    druga strone. OK?
                    • procesor Re_ne 17.04.03, 00:04
                      ..........................................
                      the end
                      • Gość: Malwina Re: Re_ne IP: *.d1.club-internet.fr 17.04.03, 00:34
                        uffff
                        • procesor Malwinko 17.04.03, 00:57
                          Gość portalu: Malwina napisał(a):
                          > uffff

                          :))
                          Malwinko , wiesz ja przekorna jestem..
                          Ale bywaja sytuacje.. :)) wiesz sama..
                          • re_ne do Procesorki 17.04.03, 16:31
                            Procesorko!? A co to? "Uciekasz"?????

                            Myslalem ze sobie jeszcze porozmawiamy...?


                            >>Jeszcze jakies pytanie Re_ne?


                            Owszem.
                            Zadalem Ci.
                            Ale mi nie odpowiedzialas.




                            Nie uwazasz, ze polemike mozna przyrownac do szachow? Tak mozna rozmowce
                            zapedzic, ze jest jak zablokowany pion. A wiesz jak taka figure potocznie sie
                            nazywa?
                            :))))


                            Ale abstrahujac od tej polemiki i szachow, chcialbym krotko wrocic do innej
                            sprawy, ktora jest dla mnie nie bez znaczenia, a dotyczy tez Ciebie.

                            Jeszcze nie tak dawno przestrzegalas wszystkich przed prywatna korespondencja
                            ze mna, bo jak to sie wyrazilas "wyprowadzam ze stanu rownowagi
                            psychicznej", ...czy jakos tak.
                            Ale takim stwierdzeniem ucieklas sie do metody jak stosuja zlodzieje. Zlodziej
                            kiedy zostanie zlapany glosno kszyczy - lapac zlodzieja!!! Lapac zlodzieja!!!
                            Ludzie lapia niczemu nie winnego jegomoscia, wykrecaja mu rece, a zlodziej -
                            jest czysty! To bedzie dokladnie to!!! Bo w naszej korespondencji bylo wlasnie
                            odwrotnie, i nie ze mna takie numery biedroneczko!
                            Zanim powiesz "The end", musimy to wyprostowac! To bylo oszczerstwo!!!

                            Na forum jestes mila, sympatyczna niewiasta, promieniujaca cieplymi usmiechami,
                            ale w korespondencji ze mna, przeobrazilas sie w jadowita zmije. Pelna agresji,
                            i nienawisci.
                            Nie jest to tez zadna tajemnica, wszak jeszcze niedawno sama pisalas na forum,
                            ze jestes ostatnio bardzo agresywna, i czesto miewasz depresje. Ale ja do
                            takiego stanu Twojego ducha nie dalem Ci zadnych powodow! ...pomijajac juz sama
                            tresc, na ktorej powolywac sie nie bede ze wzgledu na tajemnice korespondencji,
                            ale ktora to tresc powodowala odruch wymiotny. Doslownie! Czy Ty aby nie masz
                            jakichs problemow ze soba?

                            ...moze jestes bezplodna, albo cos kolo tego...?
                            czy mialas trudne dziecinstwo?
                            ...a moze Cie opetalo...?

                            W dwoch pierwszych przypadkach nic nie umiem Ci doradzic, ale jesli ten
                            trzeci..? Do egzorcysty!


                            Przed nami kilka dni wolnego, wielkie swieta,... Wykorzystaj ten wolny czas, i
                            wycisz sie, modl sie, medytuj,... Kto jak kto, ale Bog na pewno Cie
                            kocha! :)))) Moze bedzie tak laskaw, i okaze Ci milosierdzie?

                            Spojz na Komandosa, jak na niego pozytywnie wplynely te swieta? :))) Zmienil
                            sie chlopak nie do poznania!? :)) A Ty jestes przeciez taka sama, tyle ze
                            czasami ubierasz maske,...biedroneczko.


                            Jeszcze masz jakies pytania Procesorko?
                            • procesor cześć wam wszystkim! komu w drogę.. 17.04.03, 21:42
                              re_ne napisał:

                              > Procesorko!? A co to? "Uciekasz"?????
                              >
                              > Myslalem ze sobie jeszcze porozmawiamy...?
                              >
                              >
                              > >>Jeszcze jakies pytanie Re_ne?
                              >
                              >
                              > Owszem.
                              > Zadalem Ci.
                              > Ale mi nie odpowiedzialas.
                              >
                              >
                              >
                              >
                              > Nie uwazasz, ze polemike mozna przyrownac do szachow? Tak mozna rozmowce
                              > zapedzic, ze jest jak zablokowany pion. A wiesz jak taka figure potocznie sie
                              > nazywa?
                              > :))))
                              >
                              >
                              > Ale abstrahujac od tej polemiki i szachow, chcialbym krotko wrocic do innej
                              > sprawy, ktora jest dla mnie nie bez znaczenia, a dotyczy tez Ciebie.
                              >
                              > Jeszcze nie tak dawno przestrzegalas wszystkich przed prywatna korespondencja
                              > ze mna, bo jak to sie wyrazilas "wyprowadzam ze stanu rownowagi
                              > psychicznej", ...czy jakos tak.
                              > Ale takim stwierdzeniem ucieklas sie do metody jak stosuja zlodzieje.
                              Zlodziej
                              > kiedy zostanie zlapany glosno kszyczy - lapac zlodzieja!!! Lapac zlodzieja!!!
                              > Ludzie lapia niczemu nie winnego jegomoscia, wykrecaja mu rece, a zlodziej -
                              > jest czysty! To bedzie dokladnie to!!! Bo w naszej korespondencji bylo
                              wlasnie
                              > odwrotnie, i nie ze mna takie numery biedroneczko!
                              > Zanim powiesz "The end", musimy to wyprostowac! To bylo oszczerstwo!!!
                              >
                              > Na forum jestes mila, sympatyczna niewiasta, promieniujaca cieplymi
                              usmiechami,
                              >
                              > ale w korespondencji ze mna, przeobrazilas sie w jadowita zmije. Pelna
                              agresji,
                              >
                              > i nienawisci.
                              > Nie jest to tez zadna tajemnica, wszak jeszcze niedawno sama pisalas na
                              forum,
                              > ze jestes ostatnio bardzo agresywna, i czesto miewasz depresje. Ale ja do
                              > takiego stanu Twojego ducha nie dalem Ci zadnych powodow! ...pomijajac juz
                              sama
                              >
                              > tresc, na ktorej powolywac sie nie bede ze wzgledu na tajemnice
                              korespondencji,
                              >
                              > ale ktora to tresc powodowala odruch wymiotny. Doslownie! Czy Ty aby nie masz
                              > jakichs problemow ze soba?
                              >
                              > ...moze jestes bezplodna, albo cos kolo tego...?
                              > czy mialas trudne dziecinstwo?
                              > ...a moze Cie opetalo...?
                              >
                              > W dwoch pierwszych przypadkach nic nie umiem Ci doradzic, ale jesli ten
                              > trzeci..? Do egzorcysty!
                              >
                              >
                              > Przed nami kilka dni wolnego, wielkie swieta,... Wykorzystaj ten wolny czas,
                              i
                              > wycisz sie, modl sie, medytuj,... Kto jak kto, ale Bog na pewno Cie
                              > kocha! :)))) Moze bedzie tak laskaw, i okaze Ci milosierdzie?
                              >
                              > Spojz na Komandosa, jak na niego pozytywnie wplynely te swieta? :))) Zmienil
                              > sie chlopak nie do poznania!? :)) A Ty jestes przeciez taka sama, tyle ze
                              > czasami ubierasz maske,...biedroneczko.
                              >
                              >
                              > Jeszcze masz jakies pytania Procesorko?


                              Tak, uciekam.
                              Pewnie znowu mi ktos uszu natrze że wdaję się w takie dyskusje.. ale co tam..

                              Tak nadal przestrzegam przed korespondowaniem z tobą - ale niepotrzebnie już bo
                              kto chce może zobaczyć do czego prowadzi.
                              Nie wydaje mi się bym pisała na forum zwłąszcza ostanio! że mam depresje i
                              jestem agresywna. Chandrę i gorsze dni miewa kazdy człowiek.
                              Tajemnica korespondencji z tobą to miraz..
                              Moim zdaniem nadal dajesz mi powody do "wariacji" - swoja pisaniną i czepianiem
                              się mnie.
                              Dzieciństwo miałam fajne.
                              Jako matce dziecięcia nie zarzucaj mi bezpłodności.
                              Opetanie to temat bliższy chyba tobie.

                              Twoje "życzenia świateczne" są ślicznym majstersztykiem złośliwości.

                              To moje ulubione forum.
                              Jest tu wielu ludzi których szalenie lubie.
                              Od dawna próbowałam ograniczyć pobyt na forum - nie udało mi sie.
                              Ale ty jestes lepszy od wszekich kuracji netowo-odwykowych.

                              Jeśli znikne z tego forum to możesz pogratulowac sobie.

                              Przepraszam wszystkich którzy na mnie się wkurzaja że kontynuuję dyskusje z
                              Re_ne. Mam nadzieje że to ostatni raz.
                              Ide szukac innego miejsca w sieci.
                              Mój węzełek niewielki.
                              Przysiąde na chwile przed droga....

                              RENE gratuluje ci. Zepsułes mi humor na święta. I nie sil sie już na te
                              pseudouprzejmosci dla mnie!

                              Cześć kochani!
                              • Gość: ryba Do re_ne i Procesor IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 17.04.03, 21:59
                                Re_ne daj se juz spokoj. Tak do konca nie znam tematu ale dla osob trzecich to
                                nie wyglada dobrze co piszesz. Wierz mi...

                                Procesorko, kazdy ma wybor, zrob jak Ci serce mowi...albo glowa - wybierz co
                                wolisz...

                                ryb
                                • Gość: Malwina Procesor IP: *.d1.club-internet.fr 17.04.03, 22:21
                                  ani sie waz uciekac !
                                  • re_ne Procesor; Ryba 17.04.03, 22:40
                                    Procesorko! Czy Ty na prawde nie rozumiesz tego, ze oskarzanie mnie jakobym
                                    doprowadzal Cie do warjacji jest obrazliwym dla mnie oszczerstwem!!!!!!!?????

                                    Przeprosilas mnie za to priva, ale nie zrobilas tego tu na forum, i tego od
                                    Ciebie oczekuje! A jesli nadal to oszczerstwo podtrzymujesz, to prosze
                                    przedstaw ten fragment - upawazniam Cie, do zacytowania go.




                                    do Ryby


                                    Rybo, wiem, ze to co ja pisze, nie wyglada dobrze. Ale oskarzenie mnie, ze
                                    doprowadzam kogos do warjacji uwazasz ze jest dla mnie mile? Tym bardziej ze
                                    mija sie z prawda. Mam cala korespondencje - nich wykaze to, albo mnie za to
                                    przeprosi!
                                    • Gość: Malwina wrrrr IP: *.d1.club-internet.fr 17.04.03, 22:45
                                      nooo, mniee do wariacji doprowadzasz !!! wrrrr
                                    • Gość: ryba Re: Procesor; Ryba IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 17.04.03, 22:51
                                      No to ja chyba pojde i sobie jeszcze poleje mojego ulubionego Remy Martin...za
                                      Wasze zdrowka........i .....ahhhhhhhh poleje sobie i to duzo. Ten trunek to
                                      zawsze dobry smak zostawia...
                                      • re_ne No i co? 17.04.03, 23:17
                                        Nie przjdzie juz ksieznicza?

                                        Twierdzi ze doprowadzalem ja czyms do warjacji, ale dlaczego nie potrafi
                                        powiedziec konkretnie CZYM? Wiec o czym to swiadczy? Jak tak mozna???



                                        Znalazlem jeden fragment jej wypowiedzi o agresji, z kawiarenki filozoficznej

                                        • Re: ucieczka z..
                                        procesor 13-03-2003 10:28 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                        Carduus droga!
                                        Problem chyba nie jest tylko w tym że w kims jest agresja.
                                        We mnie bywaja całę pokłady. :) Cała różnica wynika z tego JAK się z
                                        ta agresja
                                        człowiek rozprawia. WIEM że mam takie chwile ż egotuje się we mnie. Z
                                        różnych
                                        powodów. Ale świadomość tego pozwala mi spojrzeć z boku - ipozwlic
                                        spłynąć
                                        agresji ze mnie. I to nie za pomoca bluzgania. :)
                                        I tak na forum łatwiej - wkurzysz sie napiszesz coś ze złością - i?
                                        możesz
                                        przeczytac jeszcze raz i WYKASOWAC.
                                        W zyciu gorzej - nie ma klawisza enter :))
                                        Ale swiadomość tego co w nas siedzi pozwala na prace nad tym co chcemy
                                        zmienić.
                                        jak zmieniac cos o czym nic nie wiemy? Albo w ogóle nie wiemy że jest?
                                        Nie ma co zaprzeczać swoim emocjom

                                        ________________________________________________________________________________


                                        Jak widac nie nauczylas sie jeszcze z ta swoja agresja obchodzic, a ja nie mam
                                        zamiaru pasc jej ofiara! Idz sie dziewczyno lepiej lecz! I nie obrazaj
                                        niewinnych niczemu ludzi.
                                        • Gość: ryba Re: No i co? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 18.04.03, 00:14
                                          Re_ne, jak juz Ci napisalem, nie wyglada to dobrze. po Twoich ostatnich
                                          postach wyglada to znacznie gorzej. Napastujesz dziewczyne, bo w tej chwili
                                          widze, ze napastujesz, bo napisala Ci cos w prywatnej korespondencji. Wasze
                                          prywatne sprawy zalatwiajcie prywatnie, wiec mysle ze nie powinienes wywlekac
                                          to na forum. Odpusc troszke, na forum i prywatnie. Takie jest moje zdanie...

                                          ryb
      • anahella Re: takie sobie rozważania 15.04.03, 00:08
        procesor napisała:

        > Ale NIC nam nie gwarantuje że osoba pisząca pod jednym nickiem nie jest
        > psychopata....

        Hm.... to naprawde dobry temat na powiesc:)
      • Gość: oak ... wiatr siać będą i zbierać burze. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 00:18
        Smutne.
        Smutne, że sprawy, które nigdy nie powinny być wywlekane na forum publiczne tu
        się znalazły.
        Smutna jest desperacja Rene, która kazała mu to zamieścić.
        Smutne jest to, że Procesor się obraża, (bo istnieje takie słowo "przepraszam",
        które nic nie kosztuje), choć przypuszczam, że czyniła to z własnej
        nieprzymuszonej woli, więc dlaczego nie liczyła się z ryzykiem, że zostanie
        zdemaskowana. Skąd to zdziwienie małego dziecka?
        A wg. mnie tak samo wredne jest wyciąganie takich spraw na wierzch (choć ...
        jak ostrzec innych ewentualnych, wierzących w prywatność i poufność,
        korespondentów X i Y "in one" - przyznam się tu mam dylemat), jak robienie
        kogoś w jajo kryjąc się pod wieloma nickami.

        Smutne jest to, że nie wierzę w mit jakoby było to zachowanie zarezerwowane
        jedynie dla neto-egzystencji, zupełnie odmienne od zachowań pozawirtualnych, na
        ulicy w domu, w pracy, w życiu.
        Smutne jest to, że ufać jest głupotą, a wierzyć frajerstwem, że do niczego nie
        należy podchodzić poważnie, "ot takie tam sobie słowa, gadanie, kto by się tym
        przejmował, to tylko net, to tylko mail, to tylko ... odmieniło mi się".

        Smutna jest jedyna wiecznie żywa moralność tego świata - moralność Kalego

        A najsmutniejsze jest to, że najczęściej mamy tyle lekarstw na cudze choroby a
        nas samych zżera gangrena. (Na pytanie "a ciebie oak...?" Odpowiadam - mnie
        też, ale z niej wyjdę, nawet jeśli by miało to być "nogami do przodu" ))))

        śpijcie dobrze wszyscy zdziwieni i rozczarowani, wesołych świąt – udanego
        odegrania swoich odświętnych nicków, a od wtorku udanej amnezji
        _____________________________________________________________________________

        obscequium amicos, veritas odium parit )
        • Gość: ryba Re: ... wiatr siać będą i zbierać burze. IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 18.04.03, 00:26
          Gość portalu: oak napisał(a):

          > Smutne.
          > Smutne, że sprawy, które nigdy nie powinny być wywlekane na forum publiczne
          tu
          > się znalazły.
          > Smutna jest desperacja Rene, która kazała mu to zamieścić.
          > Smutne jest to, że Procesor się obraża, (bo istnieje takie
          słowo "przepraszam",
          >
          > które nic nie kosztuje), choć przypuszczam, że czyniła to z własnej
          > nieprzymuszonej woli, więc dlaczego nie liczyła się z ryzykiem, że zostanie
          > zdemaskowana. Skąd to zdziwienie małego dziecka?
          > A wg. mnie tak samo wredne jest wyciąganie takich spraw na wierzch (choć ...
          > jak ostrzec innych ewentualnych, wierzących w prywatność i poufność,
          > korespondentów X i Y "in one" - przyznam się tu mam dylemat), jak robienie
          > kogoś w jajo kryjąc się pod wieloma nickami.
          >
          > Smutne jest to, że nie wierzę w mit jakoby było to zachowanie zarezerwowane
          > jedynie dla neto-egzystencji, zupełnie odmienne od zachowań pozawirtualnych,
          na
          >
          > ulicy w domu, w pracy, w życiu.
          > Smutne jest to, że ufać jest głupotą, a wierzyć frajerstwem, że do niczego
          nie
          > należy podchodzić poważnie, "ot takie tam sobie słowa, gadanie, kto by się
          tym
          > przejmował, to tylko net, to tylko mail, to tylko ... odmieniło mi się".
          >
          > Smutna jest jedyna wiecznie żywa moralność tego świata - moralność Kalego
          >
          > A najsmutniejsze jest to, że najczęściej mamy tyle lekarstw na cudze choroby
          a
          > nas samych zżera gangrena. (Na pytanie "a ciebie oak...?" Odpowiadam - mnie
          > też, ale z niej wyjdę, nawet jeśli by miało to być "nogami do przodu" ))))
          >
          > śpijcie dobrze wszyscy zdziwieni i rozczarowani, wesołych świąt – udanego
          >
          > odegrania swoich odświętnych nicków, a od wtorku udanej amnezji
          > _____________________________________________________________________________
          >
          > obscequium amicos, veritas odium parit )

          Smutne jest oak, ze sami na siebie zarzucamy sieci, z ktorych pozniej trudno
          jest sie wydostac...a rekiny nie spia.:)))

          Wesolych Swiat

          ryb
    • Gość: Imagine Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.unl.edu 14.04.03, 17:43
      Pozdr., Rene - zawsze ten sam

      Nie widze w tym nic szczegolnego. Mamy tyle niepotrzebnych nalepek na czolach,
      ze jeszcze jedna czy dwie wiecej ? Nicki maja ta przewage, ze sami je sobie
      wybieramy. Nie wybieramy imion dla siebie, przynaleznosci do instytucji
      religijnych, do narodu i tak dalej. A ilu z nas gra innych niz jestesmy, a czy
      ulubieni bohaterowie, ktorych gramy w pewnych okresach zycia, to nie to samo ?
      Martwy czlowiek jest zawsze ten sam, choc i tu moznaby miec watpliwosci.
      Pozdr, Imagine.
      • re_ne do Imagine 14.04.03, 23:03
        Imagine, wiem ze nick to tylko etykietka, ze ludzie probuja grac kogos kim nie
        sa rowniez w realu, i nie jest to takie wazne. Ale zupelnie inaczej rzecz sie
        przedstawia, kiedy pisze ktos do Ciebie na priva, kogo znasz, nie przyzna sie
        taki do siebie i jeszcze Cie obraza. Albo rozmawia sam ze soba na forum,
        pozdrwia siebie, albo chwali. Dla mnie to jest CHORE!!!

        A trup owszem, jest stale ten sam, ale dopiero az po 20 latach!


        Pozdr., R.
    • Gość: hej Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.telia.com 14.04.03, 19:39
      Siekiery nie radze zostawiac w poblizu, ale tak w ogole to jestesmy lagodni.
      • ispa Re: znam takiego jednego 14.04.03, 20:00
        ja tak mam. uzywam 3 ale nigdy nie zastanawialem sie nad
        sensem. W kazdym pisze cos od siebie, z ludzmi nie
        czatuje i nie udaje roznych osobowosci. To raczej nicki
        wyrazaja mnie a nie ja dopasowuje postawe do nicka. no
        chyba tak
        • Gość: gitman Re: znam takiego jednego IP: debian:* / 192.168.9.* 15.04.03, 16:14
          ja tez sie nigdy nie zastanawiam nad sensem, mimo ze mam nickow wiecej od
          ciebie. ale bywa tak, ze poznam w sieci kogos ciekawego, zaczynam z nim
          rozmawiac na priva, ale mam wrazenie, ze ten ktos dobrze mnie zna. zbyt
          dobrze, jak na kogos poznanego w necie. i co sie okazuje? ze rozmawiam sam ze
          soba! tylko, ze juz zapomnialem o tym ze zalozylem takie konto. no nic, trzeba
          po prostu uwazac z kim sie rozmawia...
    • Gość: Komandos57 Re: Yes,they are. IP: *.sympatico.ca 15.04.03, 00:34
      You too.
    • Gość: Anna Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.04.03, 00:47
      Nie wiem dlaczego az tak bardzo zalezy ci na tym aby kazdy tu na forum uzywal
      tylko jednego nicka? Czym tlumaczyc tak mocny emocjonalnie z twojej strony
      stosunek do tej sprawy? Nie doszukuj sie zadnych chorobliwych okreslen , bo
      widac ze masz bardzo waski zakres rozumowania w tej kwestii. Tu nie chodzi
      prawdopodobnie o zadne wielokrotne osobowosci, potrzebe klamania ( no bo i po
      co?), ale o poczucie prywatnosci i anonimowosci. Czy zauwazylas jak wiele
      ludzi tutaj pisze o sprawach ktorych nigdy nie poruszyloby gdyby mieli stanac
      twarza w twarz z kims kogo znaja, czy tez kto zna ich ? Czy tobie zalezy na
      tym aby nadac kazdemu imie , nazwisko i sprawdzic czyjs zyciorys? No bo
      przeciez uzywajac jednego nicka tez mozna klamac i stworzyc jakis inny od
      rzeczywistego wizerunek. Ja nie mam nic przeciwko wielonickowosci tu na forum.
      Jak dlugo oczywiscie wypowiadajac sie na dany temat ktos nie podpiera sie
      poparciem wlasnej osoby uzywajac rozne nicki.
      • re_ne do Anny 17.04.03, 17:04
        Anno, argument anonimowosci jest dla mnie w zupelnosci zrozumialy, i nie mam do
        tego zastrzezen. Ale sa osoby, ktore uzywaja kilku nickow po to tylko zeby
        uzywac, chwala same siebie, pozdrawiaja siebie, i rozmawiaja nawet same ze
        soba.
        Sa moze jakies osoby, z ktorymi nie chcialabys np rozmawiac, a nawet nie wiesz
        kiedy z nimi rozmawiasz. No i bywaja tez skrajnie nieprzyjemne sytuacje w
        plaszczyznie prywytnej, gdzie zdarzyc sie moze, co wlasnie mi sie zdarzylo, ze
        pisalem z 1 osoba o 2 nickach.

    • Gość: rybkaa Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? IP: *.acn.waw.pl 17.04.03, 23:19
      Mam wrażenie ze niektórzy za bardzo przeżywają ten cały internet.Życie jest na
      zewnatrz! Jesteście dorośli a kombinujecie jak dojrzewające panienki. Tutaj
      jest tylko gadka szmatka, co was obchodzi że ktoś zmienia nicka , ma problem z
      osobowością, jego sprawa, popukajcie się w czoło i poszukajcie sobie innego
      partnera do dyskusji! A jak juz nie możecie wytrzymac to sobie w ogóle
      odpuśćcie.
      • re_ne Re: Czy wielonickowcy to psychopaci? 17.04.03, 23:25
        Rybo, nie masz racji! Internet to piekna sprawa! Mozesz pogadac do woli z
        ludzmi z calego swiata, ale kiedy trafisz na psychola, co wmawia Ci jakies
        niedorzecznosci, albo pisze do Ciebie pod 2 nickami - to trzeba zrobic z tym
        porzadek.
        • Gość: ryba re_ne IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 17.04.03, 23:30
          re_ne napisał:

          > Rybo, nie masz racji! Internet to piekna sprawa! Mozesz pogadac do woli z
          > ludzmi z calego swiata, ale kiedy trafisz na psychola, co wmawia Ci jakies
          > niedorzecznosci, albo pisze do Ciebie pod 2 nickami - to trzeba zrobic z tym
          > porzadek.


          Ja tego nie napisalem. To napisala rybkaa, co nie znaczy ze sie z nia nie
          zgadzam. Ryby zawsze wiedza o co chodzi...

          ryb
Inne wątki na temat:
Pełna wersja