czy okazanie komuś swojej słabości to dobry sposób

30.01.07, 17:10
sprawdzenia z kim ma się do czynienia?
Czy mozna wyciagnac cos dla siebie z wiedzy,ze otaczają Cię wrogowie?

Pochodzę z rodziny patologicznej. Dopóki nie spotkal mnie pech ludzie
zazdrościli mi nawet, jakos radzilam sobie z tajmenicami mojego zycia.
W pewnej chwili zbyt duzy ciezar spowodowal, ze runelo wszystko.

Świat zmienil barwy - wychodzę z depresji, teraz odkrywam się tylko na
terapii. Piekło w domu trwa nadal.Czasami nie chcę żyć.

Przepraszam, ze obarczam Was tymi zwierzeniami, ale kazdy ma prawo probowac
uzyskac pomoc. Mowienie przynosi mi ulgę. Zadziwia mnie jak wielu osobom
dodalam wiary a gdy sama pokazałam po sobie ból nie bylo osoby, ktora nie
skorzystalaby, zeby nie dokopać.
    • iwona334 Re: czy okazanie komuś swojej słabości to dobry s 30.01.07, 17:32
      czyofiara napisał:

      > sprawdzenia z kim ma się do czynienia?

      - tak.

      > Czy mozna wyciagnac cos dla siebie z wiedzy, ze otaczają Cię wrogowie?

      - mozna, ale raczej nic pozytywnego.
      • brak-chmur Re: Nic pozytywnego....?:) 30.01.07, 17:42
        Czy to znaczy , że lepiej jest grać rolę wonderwoman, aby mieć wokół samych
        "przyjaciół"?:)

        A do autorki wątku....najlepiej zawsze wszędzie być sobą, nawet za cenę utraty
        złudzeń wobec osób , których nazywasz przyjaciółmi.
        • czyofiara Re: Nic pozytywnego....?:) 30.01.07, 17:46
          nie mozna pokazac po sobie tego, ze zycie nas przerosło. Zaryzykuję
          stwierdzenie, ze kazda napotkana osoba w bierny lub czynny sposób nas wowczas
          zrani(n.celowo wysmieje).
          Uslyszymy tez, ze a/uzalamy się nad sobą b/lubimy byc ofiarą.

          Są ludzie, ktorzy nie przezyli 10ej części tego bólu co inni w swoim zyciu. Ci
          ludzie nazywają się szczęśliwymi.
          Przepraszam, przejdzie mi, ale nie umiem milczeć.
          • czyofiara Re: Nic pozytywnego....?:) 30.01.07, 17:55
            Codziennie boję się, ze zostanę pobita we wlasnym domu, boję sie, ze nie znajdę
            pracy, co rano nie mam sily wstac bo boli mnie wszystko - strach mnie boli


            Rownoczesnie wiem, ze osoba, ktora szydziła z mojego zalamania i klopotow od
            zawsze ma dobrą pracę, ze ta osoba zranila mnie po tym jak uzyskala podstepem
            moje wsparcie, zostalam wysmiana. Ten ktos mnie juz nie pamieta a ja nie umiem
            zapomniec, bo to byl ktos kogo nigdy bym nie podejrzewala o takie zachowanie.
            Ten ktoś wiedzial,jak jestem poniewierana w domu a mimo to nie wahal się zrobic
            tego co zrobil.
            • chmurka.bez.ogorka Re: Nic pozytywnego....?:) 30.01.07, 18:07
              i ok, są w życiu przegrani i wygrani. widać Ty jesteś jedną z tych, która jest
              głupia i naiwna, więc się nie dziw, że wszyscy CIę dymają. Jak cię wyśmiali, to
              pewnie mieli powody - byłaś śmieszna. Twoje wartości są nieżyciowe i zabawne.
              Kropka.
              • qw3rt4 Re: Nic pozytywnego....?:) 30.01.07, 18:11
                Poczekaj az ciebie wydymaja psychopatyczny osle w turbanie
                • chmurka.bez.ogorka Re: Nic pozytywnego....?:) 30.01.07, 22:11
                  spokojnie. inni mogą się śmiać z moich wartości, ale ja i tak nie potrafię
                  inaczej żyć, więc trudno, będą się śmiać. życie inaczej nie miałoby sensu.
                  pozdrawiam :)
                  • piekielnica1 Re: Nic pozytywnego....?:) 31.01.07, 08:44
                    > ale ja i tak nie potrafię
                    > inaczej żyć, więc trudno, będą się śmiać. życie inaczej nie miałoby sensu.
                    > pozdrawiam :)

                    Nakręca cię jak dokopiesz wszystkim w koło?
                    Dowartościowujesz się w tak prymitywny sposób?

                    > spokojnie. inni mogą się śmiać z moich wartości,

                    ???????????
                    • chmurka.bez.ogorka Re: Nic pozytywnego....?:) 31.01.07, 09:00
                      A komu chmurka dokopała?
                      Chmurka miała jakąś filozofię życia, widziała jej pozytywne rezultaty, więc
                      sobie spokojnie żyła. Potem okazało się, że chmurka jest dla innych bardzo
                      wkurzającą osobą, i że urojenia innych wystarczą, żeby chmurce dokopać tak,
                      żeby nie wstała już więcej. A wystarczyło powiedzieć chmurko, wkurzasz mnie,
                      idź sobie. Wtedy okazało się, że tak naprawdę to chmurka wszystkich wkurza,
                      więc zasadniczo jej całą filozofię życiową to o kant du.y potłuc można. I jeśli
                      inni wolą widzieć mnie jako wcielenie zła wszelkiego, no coż, ich wybór. I
                      jeśli napiszę, że przypadek, że nieprawda, że tylko narzędzie, to i tak nic nie
                      zmieni, bo jeśli ktoś widzi we mnie samo zło, to niech się goni na drzewo. Są
                      takie rzeczy na ziemie i niebie o których nie śniło się filozofom, a mnie nie
                      muszą wszyscy lubić. A tym bardziej rozumieć. Więc jak widać zostaniemy przy
                      swoich stanowiskach i ok.
                      • piekielnica1 Re: Nic pozytywnego....?:) 31.01.07, 12:20
                        > bo jeśli ktoś widzi we mnie samo zło, to niech się goni na drzewo.

                        No to spadam, pogadaj sam ze sobą, bo to partner do dyskusji godny ciebie.
        • iwona334 Re: Nic pozytywnego....?:) 30.01.07, 18:58
          brak-chmur napisała:

          > Czy to znaczy , że lepiej jest grać rolę wonderwoman, aby mieć wokół samych
          > "przyjaciół"?:)

          nie znaczy :)

          Biale jest wprawdzie najjasniejszym kolorem, a czarne najciemniejszym, co nie
          oznacza, ze biel jest przeciwienstwem czerni. To bardzo uproszczone widzenie :)
    • mal-go Re: czy okazanie komuś swojej słabości to dobry s 30.01.07, 18:38
      A może to nie otoczenie zaczyna Cię inaczej traktować, może to tobie samej
      zaczyna przeszkadzać to, ze zdradziłas komuś tajemnice dotyczące twoich
      kompleksów, słabości, patologii domowej. Może teraz za bardzo zastanowiasz się
      nad tym co myslą o tobie inni, może to tylko tobie wydaje sie ,ze zmienili do
      ciebie stosunek, moze chca ci pomoc, tylko nie potrafia tego zrobić, moze ty
      sama im tego nie ułatwiasz, bo wystawiasz kolce, bojąc się, ze mają złe
      intencje, moze....
      Zycze ci spotkania prawdziwych przyjaciol w zyciu i szybkiego uwolnienia się od
      patologii, która najbardziej cie krzywdzi
    • hellio Re: czy okazanie komuś swojej słabości to dobry s 30.01.07, 19:17
      Czy nie ma żadnej możliwości wyprowadzenia się z domu, w którym trwa piekło?
      Rozejrzyj się! Wydaje mi się, że to najważniejsza sprawa, którą powinnaś
      rozwiązać w pierwszym rzędzie. Ludzie nie są tacy źli, generalnie rzecz
      biorąc.Powodzenia. Hania
    • solaris_38 Re: czy okazanie komuś swojej słabości to dobry s 30.01.07, 21:10
      dodawanie wiary kiedy samej ci jej tak naprawdę brak
      nie może dać dobrych rezultatów

      mówisz ze nie było osoby kóra by ci nie dokopała

      i sa dwa wyjścia
      1. albo podświadomie ich wkurzałaś bo coś udawałaś
      2. dokopywanie to twoja interpretacja zdarzeń

      a może wszystko to mieszkanka róznych czynników

      jakkolwiek by nie było
      po depresji będzie lepiej

      zaplanuj sobie życie jakie jest dobre i dąż do niego całym sercem

      nie ważne czy sie uda

      liczy się dążenie

      ono jest sensem
      ono nas określa

      do czego dążymy

      za czym idziemy
      • brak-chmur Re: Ważny jest cel...:) 30.01.07, 21:50
        Ludzie "dokopują" gdy są wredni, podli, chamscy i pozbawieni elementarnych zasad
        nie wspominając o kulturze osobistej.

        Skreśl ich ze swego życia i idż swoja drogą, ale nie trać z oczu celu(!)
        Nie zgadzam się ze zdaniem autroki postu powyżej, która twierdzi, że "nie ważne
        , czy się uda". MUSI SIĘ UDAć, bo masz tylko jedno życie a więc i motywację ,
        aby je kreować po swojemu.
        Szczęścia życzę:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja