Czy ktos zna na to lekarstwo?

31.01.07, 19:47
Witam, mam nastepujac problem- notorycznie "przesypiam problemy". Wiem, te
odziedziczylam to w spadku po tacie. Zawsze jak na horyzoncie pojawia sie
stres, jakis problem ja popadam w niesamowita sennosc. Nie pomaga kawa,
swieze powietrze, energetyzujace napoje. Potrafie przespac 24 godziny bez
budzenia sie.
O ile wczesniej jakos dawalam sobie rade, o tyle teraz musze prosic o pomoc.
To brzmi smiesznie, ale mi do smiechu nie jest. Ostatnio jestem
odpowiedzialna za wazne projekty, od tego zalezy moje byc, albo nie byc i...
wlasnie popadam w letarg. Zawalilam juz dwa terminy, bo nie slyszalam budzika
i nie reagowalam na budzenie. Wstaje koszmarnie zmeczona i zaraz po wypiciu
kawy czuje, ze mi sie oczy zamykaja. Ja po prostu spie!
Blagam ludzi doswiadczonych ta przypadloscia o informacje, czy sa jakies
lekarstwa na takie objawy? Moze jakies ziola? Sama nie wiem, co robic...
Jeden zajada stres, inny w stresie nic nie je a ja spie...
    • lily_marlen Re: Czy ktos zna na to lekarstwo? 31.01.07, 19:55
      ja czasem mam to samo, chociaz moze nie az tak nasilone jak u Ciebie.to jest
      kwestia psychiki a nie ciala wiec zadne srodki pobudzajace nie pomoga.po prostu
      w ten sposob reagujesz na stres. chcac sie tego pozbyc powinnas udac sie do
      psychoterapeuty/psychiatry albo znalezc sobie niestresujaca prace.
      • thea-bag7 Re: Czy ktos zna na to lekarstwo? 31.01.07, 20:19
        Dziekuje za porade. Niestety w zyciu nic nie jest proste i ta moja sennosc jest
        rowniez powiazana z umiejetnoscia pracy jedynie w warunkach gwarantujacych
        emocje. Probowalam pracy niestresujacej, po miesiacu sama sie zwolnilam, bo
        wariowalam z nudow. Jestem kreatywna, lubie ludzi, czasami jak ta sennosc o
        mnie zapomni to ide jak burza. A pozniej jakis problem, ktos krzywo na mnie
        spojrzy, musze sama sie o cos postarac a nie jestem pewna wyniku i bach!
        zaczynam spac. No coz... Moze trzeba sie udac do psychiatry, jak radzisz.
        Szczerze mowiac nie chcialabym rozgrzebywac sobie zycia, za duzo rzeczy juz
        ladnie sobie zakopalam i przyklepalam w pamieci. Pomysle. Ale dziekuje za
        wsparcie. :)
    • jan_stereo Re: Czy ktos zna na to lekarstwo? 31.01.07, 22:19
      to i tak dobrze ze nie zapadasz w sen zimowy...
    • chmurka_szuka_sznurka Re: Czy ktos zna na to lekarstwo? 31.01.07, 23:07
      może relanium ?
    • no1teresa Re: Czy ktos zna na to lekarstwo? 01.02.07, 00:52
      ja znam ziola, wlasciwie mieszanke ziol, ktorej zadaniem jest odzywic system
      nerwowy i mozg, wzmocnic odpornosc na stres, poprawic koncentracje, pamiec,
      podejmowanie decyzji...
      skutecznosc jest duza, bo ziola sa silnie skoncentrowane i doskonale
      skomponowane, ale i nie tanie; zamowilam taka dla syna, gdy konczyl gimnazjum i
      szedl do liceum i czulam, ze potrzebuje wsparcia
      • bszalacha Re: Czy ktos zna na to lekarstwo? 01.02.07, 22:18
        Nie powinnaś znależć innej /albo żadnej/pracy?Znam pewną kobietą,która
        zasypiała nawet nad zlewem,na stojąco,Ma trójkę dzieci i zasypiała narażając je
        na głód/jedno zabrało pogotowie/.Spotkałam ją po18 latach i wylewa całe morze
        łez,że jej matka nie troszczy się o nią ani o wnuki.Ma 50 lat i jest jak małe
        dziecko,które mśli,że nie do niej należą JEJ życiowe
        wybory/małżeństwo,macierzyństwo,praca/.Owszem,depresja ale na Boga,co ona robi
        ludziom....
    • hellio Re: Czy ktos zna na to lekarstwo? 02.02.07, 15:56
      Myślę, myślę, głową kręcę... Wymyśliłam dwie rzeczy. Jedna to jest
      skontrolowanie stanu zdrowia pod kierunkiem internisty. Może czegoś ci brakuje,
      albo czegoś masz za duzo i tak się to objawia? Kto wie?
      A druga rzecz to właśnie zachęta do tego, na co nie masz ochoty, tzn. do
      (jednak) "porozgrzebywania". Bo jeżeli ta senność nie zawsze cię dręczy (czy
      ratuje) - to jednak dobrze byłoby się przyjrzeć jak i kiedy ona działa.
      Zwłaszcza, ze sama piszesz, ze praca "spokojna" cię nie satysfakcjonuje. Więc to
      wygląda tak, jakbyś jednocześnie chciała wchodzić po schodach i schodzić. Twoja
      senność - to też ty. Piszesz "za duzo rzeczy juz
      ladnie sobie zakopalam i przyklepalam w pamieci". Czy to przypadkowo tak "się"
      sformułowało? Czy rzeczywiście ZA DUŻO? Zresztą, droga herbaciana torebko,
      zwróciłaś się z prośbą o "lekarstwo" nie na forum "zdrowie", tylko
      "psychologia". Czy to nie oznacza, że masz jakieś, zbieżne z moimi, domysły w
      kwestii przyczyn twojego kłopotu? Pozdrawiam, Hania
Pełna wersja