thea-bag7
31.01.07, 19:47
Witam, mam nastepujac problem- notorycznie "przesypiam problemy". Wiem, te
odziedziczylam to w spadku po tacie. Zawsze jak na horyzoncie pojawia sie
stres, jakis problem ja popadam w niesamowita sennosc. Nie pomaga kawa,
swieze powietrze, energetyzujace napoje. Potrafie przespac 24 godziny bez
budzenia sie.
O ile wczesniej jakos dawalam sobie rade, o tyle teraz musze prosic o pomoc.
To brzmi smiesznie, ale mi do smiechu nie jest. Ostatnio jestem
odpowiedzialna za wazne projekty, od tego zalezy moje byc, albo nie byc i...
wlasnie popadam w letarg. Zawalilam juz dwa terminy, bo nie slyszalam budzika
i nie reagowalam na budzenie. Wstaje koszmarnie zmeczona i zaraz po wypiciu
kawy czuje, ze mi sie oczy zamykaja. Ja po prostu spie!
Blagam ludzi doswiadczonych ta przypadloscia o informacje, czy sa jakies
lekarstwa na takie objawy? Moze jakies ziola? Sama nie wiem, co robic...
Jeden zajada stres, inny w stresie nic nie je a ja spie...