malwinamalwina
15.04.03, 15:33
siedze w tym moim pudle (znaczy przedsiebiorstwie) juz od lat i nie
uwierzycie ale nie mam konfliktow ! Trzymam sie zdala od problematycznych
osob gdy relacje zawodowe mi na to pozwalaja i wlasny charakter na wodzy gdy
trzaaa.
Wokol sztorm prawie caly czas. Problemy,niesnaski, klotnie, obrazania,
nieuczciwosci... Co ludzi pcha do takiego spedzania czasu (osiem godzin !) ?
Czy "oni" to lubia ? Czy tez do takiego stopnia nie panuja nad soba wiec i
nad innymi ?
Osso chodzi ? Skad ta nieumiejetnosc rozwiazywania konfliktow a nawet i
ciagle powodowanie ich ?
Jestesmy masochistami czy jak ?