problem

04.02.07, 16:46
Witam,

mam problem w pracy: pracuję z koleżanką z którą niestety współpraca nie
ułożyła mi się od początku, w pewnym monencie doszło do tego że wogóle nie
rozmawiałyśmy ze sobą informacje służbowe przekazywałyśmy sobie mailem, po
jakimś czasie sytuacja się poprawiła, zaczęłyśmy normalnie ze sobą
współpracować(oczywiście bez żadnych prywatnych kontaktów) uważam że taka
sytaucja jest dobra i chciałam żeby tak zostało, ale wtrąciła się osoba
trzecia, która któregoś dnia zaskoczyła mnie totalnie przemówieniem
skierowanym do nas żebyśmy podały sobie ręce i dały buzi - poczułam się jak
dziecko w piaskownicy które się pobiło z drugim i Pani je godzi.Oczywiście
później powiedziałam tej osobie ze nie jestem zadowolona z tego co zrobiła i
ze odebrałam to jako wymuszanie czegoś na mnie, ale wydaje mi się że ona nie
do końca zrozumiała o co mi chodzi( że ja nie chcę się gniewać ale nie chcę
również wychodzić poza służbowe stosunki(pomna
    • mariza1 dokończenie 04.02.07, 16:58
      na wczesniejsze doświadczenia).Ostanio była taka sytuacja: byłyśmy obie z
      koleżanką w pracy - przyszła ta trzecia i zaczęła składac koleżance zyczenia
      urodzinowe i wręczyła jej prezent - poczułam się w tym momencie bardzo
      zakłopotana , bo nie chciałam w tym uczestniczyć, bo jak wspomiałam wczesniej -
      chcę by relacje między nami były zdrowe, ale żeby nie wykraczały poza relacje
      służbowe.
      może ktoś mi poradzi jak powinnam się zachowywać w takich sytuacjach by nikogo
      nie urazić ale też sama nie czuc się przmuszna do czegokolwiek,

      M
    • hellio Re: problem 04.02.07, 17:59
      Robić swoje. Bez manifestacji w żadną stronę. Koleżanka trzecia potrzebuje
      ćwierkania i mlaskania w środowisku pracy. Ale nikt nie jest zobowiązany do
      zapewniania jej sprzyjajacego podkładu dźwiękowego. Ty też nie, oczywiście. Ani
      ta druga. Koalicja między druga a trzecią wydaje się strategią trzeciej
      wywierania nacisku na ciebie. Póki nie poczujesz potrzeby zaprzyjaźniania się -
      nie ulegaj. Nie musisz. Pozdrowienia, Hania
      • mariza1 Re: problem 04.02.07, 18:28
        dziekuję, jakoś lepiej się poczułam po przeczytaniu Twojej rady,

        pozdrawiam
        M
        • bszalacha Re: problem 05.02.07, 02:31
          Po prostu nazwij swoje odczucia tak,jak nam:poczułam się jak dziecko,które nie
          umie sobie samo radzić.Proszę,żeby mnie tak nie traktować.Sama poproszę o
          pomoc,gdy będę jej potrzebowała.
    • astralis7 problem 05.02.07, 08:21
      Proby wymuszania czegokolwiek na innych sa zawsze oznaka manipulacji, ktorej
      stanowczo trzeba mowic 'nie' w kazdej sytuacji, bo gdy raz ulegniemy,
      manipulator wyczuje nasza slabosc i bedzie podejmowal nowe proby. Lepiej od
      razy wyznaczyc mu granice, do jakich moze sie z nami posunac, niz pozwalac mu
      sie 'rozbestwiac' kosztem naszego poczucia wartosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja