Integracja :-/

04.02.07, 21:38
Moim problemem jest trudność w integrowaniu z ludzmi z którymi przychodzi mi
pracować.W zyciu prywatnym jestem osobą otwartą natomiast w pracy za nic nie
moge złapac wspolnego języka ze współpracownikami ,dochodzi do tego ze sie
wycofuje z kontaktów towarzyskich z nimi.Przyszło mi ostatnimi czasy pracować
w biurze , jak wiadomo w takich miejscach atmosfera jest dosc specyficzna ,
kawki, plotki , panie w srednim wieku.Nie umiem sie tam odnalesc , nie
chce /nie umiem plotkowac integrowac sie z tymi ludzmi , moje kontakty
ograniczaja sie do zdawkowych zdan dotyczacych pracy , dzien dobry i do
widzenia.Gdyby tam faktycznie przychodziło sie pracowac robic swoje pewnie
nie przejmowałabym sie tak ale czuje ze w takiej pracy biurowej wycofanie nie
jest dobrze widziane,nie chce stac sie w pewnym momencie wrogiem juz
słyszałam jak jedna z kobiet zaliła sie ze jest powaznie i ponuro.Czuje
cisnienie presje ze trzeba.Nie wiem co zrobic, czy powinnam sie przełamac i
integrowac za wszelką cene , to dla mnie naprawde trudne zwazywszy na fakt ze
ze wspolpracownikami dzieli nas roznica wieku , mentalnosci itd.Co zrobic?
    • paulaka24 Re: Integracja :-/ 04.02.07, 21:57
      Też byłam w podobnej sytuacji, z moimi współpracownikami dzieliło mnie od jakiś
      10 do nawet 20 paru lat. Jednak u mnie oni wprowadzili taką atmosferę, że nie
      czułam się w ich towarzystwie źle, z większością z nich przeszłam po paru
      dniach na ty, oczywiście po ich propozycji a nie mojej ( to by było źle widzine
      gdybym sama to zaproponowała). Ale tak jak mówię to zależy z kim mamy do
      czynienia i jak inni nas traktują. Moja porada może wyglądać jedynie tak: jeśli
      czujesz , że oni chca się z Toba zaprzyjaźnić to nie przeciwstawiaj się temu,
      bo wtedy faktycznie możesz zostać źle odebrana. Powodzenia.
      • bszalacha Re: Integracja :-/ 04.02.07, 23:00
        Rozumiem Cię ichcę powiedzieć,że problem zawsze leży w nas,nie w innych.Sama
        wybrałaś taki rodzaj pracy,gdzie chodzi o bliskie kontakty z ludżmi a nie
        badania naukowe czy ratowanie życia.Boisz się,ze wybrałaś to,co krytykujesz
        publicznie.
    • solaris_38 inkubacja 04.02.07, 23:21
      bądź obecna
      patrz słuchaj
      i staraj się to robić bez emocji z czystej ciekawości lub z życzliwością

      minie czas
      może dość długo

      któregoś dnia zobaczysz że kiedy staniesz się życzliwym osobnikiem który od lat
      jest obok zostaniesz zaakceptowana i sama zaakceptujesz
      i to nie wchodząc z żadne plotki
      nie integrując się czynnie z osobami których nie znasz
      dla których na razie jestes obca i inna

      wszystko będzie dobrze

      życzliwość cierpliwość i nie podejmowanie akcji
      na obecnym etapie działanie powiększy to co jest czyli skrępowanie niechęć

      i nie wazsne co na razie będą gadać ludzie
      to mija
      najszybciej samo (bez wali o wygaszenie złego czy stworzenie dobrego)
      ty bądź nadal oszczędna a jednak ciekawa i obecna

      trzeba swoje przejść

      czasem może się okazać że ci ludzie naparwdę ci nie pasują nawet kiedy minie
      czas obcości
      bywa

      wtedy będziesz sie dobrze czułą że nie wysilałaś się w celu integracji
      będziesz mieć także pewność że zawsze pozostałaś sobą
    • piesbaskervill Re: Integracja :-/ 04.02.07, 23:58
      jeżeli ktoś narzeka ,ze jest ponuro,to sam powinien zapewnić działalnośc rozry
      wkową w pracy, a nie czekać,aż inni to za niego zrobią.
    • bszalacha Re: Integracja :-/ 05.02.07, 01:30
      Praca nie jest rozrywką/to odrebne dziedziny aktywnosci ludzkiej-mawia
      definicja/Z postu wynika,że "pracownicy"nie dla pracy tam przychodzą skoro
      poważnie znaczy tyle samo co ponuro.Niestety,biuro i urzad jest w opinii
      publicznej miejscem plotek i intryg.Nie wierzę,ze autor postu nie wiedział o
      tym.
Pełna wersja