aniulinka
05.02.07, 17:10
psychiczna. Jak z tym zyc?
Przez blisko 15 lat trudnilam sie prostytucja. W miedzyczasie wyszlam za maz,
urodzilam dwoje dzieci. Zostala mi trauma, nic nie czuje podczas stosunkow
seksualnych. Nie powinnam byc zdziwiona, poniewaz sluzylam blisko 4 tys.
mezczyzn. Seks nie sprawia mi zadnej przyjemnosci, poza tym mezczyzni
informuja mnie, ze "jestem tak rozwleczona, jakby wchodzili w proznie i nic
nie czuja". Jeszcze jedno, zaden nie chcial mnie piescic, przytulac, sluzylam
tylko do robienia loda i wystawiania tylka dla szybkiego numerka.
Wielu mezczyzn dalo sie jednak zlapac na moj profesjonalizm, udajac orgazm
(prawie wszystkie w zyciu mialam udawane, nie liczac tych sprzed prostytucji)
potrafilam tak krzyczec, ze pol osiedla mnie slyszalo. Utwierdzalo to
mezczyzn w przekonaniu, ze bylo mi tak dobrze.
Moje zanizone poczucie wartosci rozwalilo mi wszystko, zaczynajac od
malzenstwa. Chcialam miec kazdego. Na przyklad, gdy moi znajomi single nie
mieli zadnych kobiet, nie interesowali mnie. Jednak, jak zaczynali z kims sie
spotykac, dostawalam szalu. Robilam wszystko, zeby uprawiac z nimi seks i
zeby nie chcieli zadnej oprocz mnie. Maz w tym czasie siedzial w domu i
zajmowal sie dziecmi. Doszlo nawet do tego, ze sypialam z kochankiem mojej
przyjaciolki, ktora nie byla prostytutka, ale byla mi bliska. Chcialam byc
lepsza niz ona.
Dzis czuje, ze przegralam zycie. Jak zrozumialam, ze szkoda mi malzenstwa
jest juz za pozno. Stracilam wszystko: malzenstwo, przyjaciol, prace,
pieniadze.
Pomozcie prosze