morgianna
07.02.07, 17:53
Jak sobie poradzić m gdy współpracownicy wieszają za plecami psy ,słyszałam
juz sie nie nadaje ,słyszalam jak jedna pani nadawała do kierowniczki ze
marnuje sie etat gdy byłam przypadkowo za drzwiami,w oczy żadnych
zastrzezen , ale ja w takiej sytuacji nie umiem byc dla tych ludzi
otwarta,nie umiem obłudnie słodzic , siłą rzeczy wycofałam sie i zamknełam ,
nie poruszam z nimi zadnych tematów , usmiecham sie z grzecznie gdy trzeba i
tyle, mam jedna bezposrednią wspolpracowniczke z która sie trzymam reszte
omijam,czy taka postawa jest ok jak powinnam sie zachowac?aha i dochodzi
jeszcze stres zwiazany z sytacją swiadomosc ze sie mnie obrabia sprawia ze
nie potrafie sie koncentrowac i skupic na pracy:-(