jestem szczesliwa :-))

IP: *.bos.east.verizon.net 17.04.03, 15:34
mam kochajacego meza, zdrowe dzieci, poczucie bezpieczenstwa
i...dystans do zyciowych...perturbacji
:-))

i pewnie na taki watek nie bedzie zadnych odpowiedzi...
ciekawe dlaczego "delektujemy: sie wylacznie narzekaniem???
pozdrawiam
:-))
    • Gość: Malwina Re: jestem szczesliwa :-)) IP: *.abo.wanadoo.fr 17.04.03, 15:36
      ja tez :-) (ale nie 24h/24 - bo nie wiem na czym to polega)
      nie mam meza, nie mam poczucia bezpieczenstwa , mam zdrowe dziecko i dystans
      Moze byc ?


      > mam kochajacego meza, zdrowe dzieci, poczucie bezpieczenstwa
      > i...dystans do zyciowych...perturbacji
      > :-))
      >
      > i pewnie na taki watek nie bedzie zadnych odpowiedzi...
      > ciekawe dlaczego "delektujemy: sie wylacznie narzekaniem???
      > pozdrawiam
      > :-))
      • Gość: xyz:-)) Re: jestem szczesliwa :-)) IP: *.bos.east.verizon.net 17.04.03, 15:41
        calkowicie
        :-))
        24/24 (??)
        ja chyba 24/24
        nie mowie o euforii, zachlystywaniu sie
        mam na mysli takie normalne, stabilne, spokojne zycie
        prowadze takie od dwoch lat i...caly czas jest mi dobrze
        czasem troszke mniej, czasem troszke bardziej
        ale mi dobrze
        i ciesze sie z tego
        i ciesze sie, ze i Ty jestes szczesliwa
        lubie, gdy ludziom jest dobrze
        milego dnia!
        :-))
        • Gość: Maryla Re: jestem szczesliwa :-)) IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 15:49
          Tez jestem szczesliwa bo żyję, moge oddychać (odpusciła mi troche astma)
          wiosna za oknem, w domu spokój, wszyscy zdrowi , jest super.
          Pozdrawiam
    • Gość: xyz:-)) Re: jestem szczesliwa :-)) IP: *.bos.east.verizon.net 17.04.03, 15:57
      Marylko,
      milo to czytac
      tak byloby dobrze, zeby ludzie umieli docenic fakt, ze zyja, ze dobrze sie
      czuja, ze slonce swieci (lub nie)itd.
      pozdrawiam i pedze do porzadkow
      (tez mozna je robic z usmiechem)
      :-))
      • Gość: Maryla Re: jestem szczesliwa :-)) IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 16:12
        Dzieki za pozdrowionka , ja równiez sprzatam i jakos tak nawet nie
        wiem kiedy siedze przed komputerem:-)a tutaj juz sprzatałam:-) i chyba
        najdokładniej hihihihi no dobra , uciekam do odkurzacza, ale pewnie
        zaraz znów nawrócę :-)

        "Gdy się śmiejesz, śmieje się cały świat..."tak chyba trzeba , szkoda
        smutnych dni, mnie zal kazdego, dla mnie to stracone chwile:-)
        No nie ,zmykam odkurzać :-)
    • Gość: pom Re: jestem szczesliwa :-)) IP: 1ProxyWebServer:* 17.04.03, 16:37
      Hej:) Mi też jest dobrze:)
      Nie mam męża, nie mam dziecka, za to mam bezpieczeństwo i duuuużo dystansu.:))
      Nie zapędziłam sie w pracę, a i tak mam się nieźle, żyje na luzie, kocham
      rodzinkę, jazz i koniak. Przyjciół paru, znajomych mnóstwo i organiczna radość
      chwili.:))
      Chyba też sie kwalifikuję?
      • Gość: xyz:-)) Re: jestem szczesliwa :-)) IP: *.bos.east.verizon.net 17.04.03, 16:43
        jasne Pom, ze sie kwalifikujesz!
        super
        bardzo sie ciesze, ze sa jeszcze szczesliwi ludzie na swiecie
        :-))
        kiedys, dawno temu (wtedy nie bylam szczesliwa, to bylo tzw."stare zycie")
        postanowilam sobie, ze kazdego dnia, zrobie cos, zeby rozsmieszyc moje dziecko,
        bo "dzien bez usmiechu, to stracony dzien"
        "zabawa" okazala sie swietna, przescigalysmy sie z corka w rozsmieszaniu siebie
        i...bylo nam coraz lepiej
        :-)))
        ale...od tamtej pory lubie swinskie kawaly
        :-))
        wracam do porzedkow
        • Gość: Maryla Re: jestem szczesliwa :-)) IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 16:47
          a myslałam ze " swinskie kawały" to mja specjalność no proszę, jest
          nas wiecej i baaaaaaardzo dobrze.
          Poodkurzałam, chwilka na kawusie:-)))))))
    • mary-ann Re: jestem szczesliwa :-)) 17.04.03, 16:51
      Trudno nie być szczęśliwą, jak się ma kochającego męża, zdrowe dzieci, poczucie
      bezpieczeństwa i dystans do życiowych perturbacji.Ja byłabym szczęśliwa gdybym
      nie miała męża, dzieci , byłabym wolna od trosk i zmartwień. Niestety mam mężą,
      mnóstwo długów, dzieci które nie wiem z czego wyżywię,i nie mam własnego dachu
      nad głową. W takiej sytuacji trudno nie czuć rozgoryczenia.Staram się jeszcze
      nie tracić dobrego humoru, chociaż przychodzi mi to coraz trudniej.
      • Gość: xyz:-)) Re: jestem szczesliwa :-)) IP: *.bos.east.verizon.net 17.04.03, 17:21
        mary-ann napisała:

        Ja byłabym szczęśliwa gdybym
        > nie miała męża, dzieci , byłabym wolna od trosk i zmartwień. Niestety mam
        mężą,
        >
        > mnóstwo długów, dzieci które nie wiem z czego wyżywię,i nie mam własnego
        dachu
        > nad głową. W takiej sytuacji trudno nie czuć rozgoryczenia.Staram się jeszcze
        > nie tracić dobrego humoru, chociaż przychodzi mi to coraz trudniej.

        ale czy kochasz meza?
        czy on Cie kocha?
        (bo jesli chodzi o dzieci, to jestem pewna, ze bardzo je kochasz)

        jesli kochacie sie, to
        ...zawsze w koncu znajdzie sie jakies rozwiazanie
        mam kolezanke, ktora mawia : Bog daje dzieci i Bog daje na dzieci
        najwazniejsze, zebyscie byli zdrowi
        :-))
        a jesli cos jest nie tak, to moze warto pomyslec o przelamaniu strachu przed
        zmianami, nieznanym i....cos zmienic
        w kazdym razie zycze Wam zdrowia i rozwiazania problemow!
      • mary_ann Re: jestem szczesliwa :-)) 17.04.03, 20:19
        mary-ann napisała:

        > Trudno nie być szczęśliwą, jak się ma kochającego męża, zdrowe dzieci,
        poczucie
        >
        > bezpieczeństwa i dystans do życiowych perturbacji.Ja byłabym szczęśliwa
        gdybym
        > nie miała męża, dzieci , byłabym wolna od trosk i zmartwień. Niestety mam
        mężą,
        >
        > mnóstwo długów, dzieci które nie wiem z czego wyżywię,i nie mam własnego
        dachu
        > nad głową. W takiej sytuacji trudno nie czuć rozgoryczenia.Staram się
        jeszcze
        > nie tracić dobrego humoru, chociaż przychodzi mi to coraz trudniej.


        Mała prosba do Mary-ann: powołując się na moje "starszeństwo" na portalu
        miałabym do Ciebie serdeczną prośbę: zmień, proszę, swój nick, ktory jest
        łudzaco podobny do mojego. Właśnie odebrałam telefon od przerażonego
        przyjaciela... dla mnie to nie jest tylko zabawna koincydencja, piszę na tym
        portalu od bardzo dawna rózne rzeczy, czasem bardzo osobiste, i nie chciałabym
        być z nikim mylona.
        Z wyrazami szacunku
        Mary_ann
    • re_ne Re: jestem szczesliwa :-)) 17.04.03, 17:19
      Witaj XYZ! Podobnie jak Ty, rowniez jestem happe! :))) Fajnie ze zalozylas taki
      klub ludzi szczesliwych, chociaz nie jest nas jeszcze wielu.
      Wiekszosc to chyba ludzie nieszczesliwi, ale w duzej mierze tez z wlasnego
      wyboru, albo przynajmniej w sporej czesci. Sa agresywni, msciwi, zlosliwi,...i
      dlugo mozna byloby jeszcze tak wymieniac. Pomyslalem kiedys, jak "atmosfera"
      poprawilaby sie na ziemi, gdyby wszyscy sklucenie ze soba jej mieszkancy,
      posadziliby na zgode po drzewku pokoju! Niektorym takim zawistnym nawet juz to
      proponowalem, ale gdzie tam!


      Pozdrawiam:)))
      • Gość: Maryla Re: jestem szczesliwa :-)) IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 17:27
        re_ne napisał:

        . Pomyslalem kiedys, jak "atmosfera"
        > poprawilaby sie na ziemi, gdyby wszyscy sklucenie ze soba jej mieszkancy,
        > posadziliby na zgode po drzewku pokoju!

        Och :-) ale sie rozmarzyłam, byłoby cudownie a ile byłoby tlenu :-) a
        moze trzeba zaczac od siebie? zasadzic pierwsze?:-)( mysle tu tylko o
        sobie)
        Maryla
      • Gość: xyz:-)) Re: jestem szczesliwa :-)) IP: *.bos.east.verizon.net 17.04.03, 17:27
        he, he Re_ne!
        to zostalam "zalozycielka klubu"
        dzieki
        nie spodziewalam sie tego
        nie przypuszczalam zreszta, ze watek bedzie mial szanse na egzystencje
        (chyba Witold powinien na mnie nakrzyczec, za taki brak pozytywnego myslenia)
        :-))
        tak tu duzo malkontenctwa i to takie smutne, ze nie umiemy czasem dostrzec jak
        duzo mamy
        dopiero, gdy to tracimy...
        :-))
        a ja mysle, ze dobrze jest docenic fakt, ze jest sie zdrowym, ma sie
        przyjaciol, nie jest sie glodnym, swiat jeszcze jest itd.
        Zyjemy!!! i to jest wspaniale!
        :-))
Pełna wersja