hazzard
08.02.07, 16:56
witam, mam kłopot - kilkanaście dni temu uraziłam kolegę z pracy. a było tak:
odszedł z mojej firmy kilka m-cy temu, teraz wrócił, a ja w swoim blogu
wysnułam rozważania, dlaczego wrócił (tzn. pisałam o nim oracownik z firmy X,
ale ludzie w firmie wiedzieli o kogo chodzi). Takie tam dywagacje typu -
wrócił, bo mu było tam źle, a może go zwolnli, a może poorszyły sie warunki
płacowe etc. Trochę się obraził za ten wpis. Odezwali się też inni, jego
obrońcy i zaczęli mnie na tym blogu szkalować, obrażać, wytykać rzeczy z
życia prywatnego i oburzać się że mogłam skrytykowac osobę, którą lubię.
w sumie uznałam że to był błąd pisać o tym koledze w blogu, przeprosiłam go i
usunęłam wpis - moja wina, nie powinnam byłą tego pisać, ale nie o to chodzi.
Teraz nadal ktoś wchodzi na mój blog i wypisuje brednie (nie wiem czy to ten
kolega, podejrzewam go, ale są to ludzie skryci za jakimiś wymyślonymi
nickami i czują się bezkarni moga wypisywać taierzeczy. Ale uświadomiło mi
to, że nie są to życzliwi ludzie, bo to była sporawa między mną a tym kolegą,
którą wyjaśniliśmy,a te oszczercze wpisy nadal się ciągną.
Nie wiem jak ostatecznie rozwiązać ten problem. Towarzystwo z mojej pracy nie
jest dla mnie ani nie było miłę, udawali najwyżej jakąstam sympaitię, ale
wiem, że za plecami obgadują, podśmiewają sięi nie życzą mi dobrze. Dałam im
teraz powód do dokuczania mi, czują się świetnie mogąc mi anonimomo dopiec i
wypisywać, jaka to jestem okropna, obłudna, nke znam się na życiu, etc etc.
Poradźcie jak z tego wybrnąć, bo na razie to nie wygląda dobrze:-(