Boję się jutrzejszego dnia...

13.02.07, 20:04
Boję się
co jutro będzie, czy się uda jutrzejszy dzień.
Myśle ze bedzie źle, ze się nie uda. Ze zaraz sie rozchoruje-bo jest mi teraz
zimno i jestem zmeczony. Jestem złej myśli... :(((

Jutrzejsze Walentynki sa tylko jednym z wieku przykładów nt temat:
Boję się ze się rozchoruję na jutro. Teraz czuję sie zmeczony, a tu jesze
przede mną mycie.
Ze jutro nie uda się wyjscie, ze coś pojdzie nie tak. Ze cos w miedzy czsie
bede musiał załtawić itd itp...

Smutno mi i źle z tego powodu... :(((
    • fiji60 Re: Boję się jutrzejszego dnia... 13.02.07, 20:17
      Tomasz, nie bój się jutra!
      Pomuśl tak, jak mówią strapieni; jutro będzie lepiej!
      Wyślij komuś sympatycznemu życzenia na te Walentynki.Może Ci odpowie.
      Ja już teraz wysyłam Ci dużo serdeczności!
      Bardzo dużo!
      Fidżi
    • solaris_38 Re: Boję się jutrzejszego dnia... 13.02.07, 22:56
      wyobraź sobie że sie nie udało

      i co takiego sie stanie jak sie wszystko nie uda?

      herbatka z malinami poduszeczka elektryczna i co sie będziesz bał ze nie wyjdzie

      zcasem musi nie wyjść
      albo wyjść
      nigdy nie wiadomo zresztą czy to wyszło nie obróci sie przeciw nam a to co nie
      wyszło czy nie okazało sie błogosławieństwem



    • jan_stereo Re: Boję się jutrzejszego dnia... 14.02.07, 00:17
      nie udaja sie glownie rzeczy marne, te fajne sie udaja same chociaz maja oczywiscie zla konkurencje.
      Moze nieco mniej oczekiwan dnia jutrzejszego, a wiecej na biezaco postaraj sie rozgladac co sie fajnego
      dzieje. Postaraj sie zwiazac sobie nogi na jeden dzien i tak sobie pozyj, zobaczysz jak fajnie moc sie
      przemieszczac na nich, na wypadek gdyby Ci je kiedys urwalo przynajmniej sie nimi nacieszyc swiadomie
      zdazysz. Mozesz tez poeksperymentowac z oczami lub rekami jak wolisz ;")
    • piesbaskervill Re: Boję się jutrzejszego dnia... 14.02.07, 09:04
      uszy do góry, zawsze kotoś cię kocha albo pokocha, a reszta jest nieważna
    • brak-chmur Re: Boję się jutrzejszego dnia... 14.02.07, 09:20
      Tomek, skąd u Ciebie ten paraliżujący strach?
      Długo Cię tak męczy? Może to depresja?
      Napisz coś więcej, proszę.
      No i trzymaj się ciepło!:)
      • isabelchen Re: Boję się jutrzejszego dnia... 14.02.07, 11:57
        kilka lat walczyłam z takimi myślami, teraz leczę depresję,
        nie ignoruj tego, pójdź po pomoc do lekarza,
        pozdr.!
        • bszalacha Re: Boję się jutrzejszego dnia... 16.02.07, 23:49
          Walentynki to konfrontacja z wazna częścią Ciebie,prawda?Potrzebne jakieś
          rzeczowe usprawiedliwienie,które zwalnia z takiej konfrontacji.Najbardziej
          przekonyujące-to choroba.
          dobra rada:spróbuj poderwać lekarkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja