potega gospodarcza usa to zasluga ich oswiaty !!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 20:14
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5758496
    • Gość: Malwina Re: potega gospodarcza usa to zasluga ich oswiaty IP: *.d1.club-internet.fr 23.04.03, 20:25
      ci biedni kretyni nawet nie slyszeli o liceum sztuk plastycznych nie mowiac o
      beaux arts !
      racja ! po co forse na tlukow w stylu dubelju wydawac - i tak odporny jak
      licho na alfabetyzacje, chlop !
    • Gość: Imagine Re: potega gospodarcza usa to zasluga ich oswiaty IP: *.unl.edu 23.04.03, 20:27
      Bzdury. Oswiata w USA nie ma nic wspolnego z sukcesem gospodarczym tego kraju.
      Jesli Ci chodzi o przebogate laboratoria i tych, ktorzy tam pracuja, to nie sa
      to ludzie z tzw. powszechnych szkol. To sa absolwenci elitarnych, edukacyjnych
      instytutow nie wspominajac o mozgach wydrenowanych z Europy i Azji. Poziom
      wiedzy przecietnego Amerykanina jest zatrwazajaco niski. Sa inne powody tego
      fenomenu gospodarczego.
      Pozdr, Imagine.
      • Gość: hvr ech.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 20:34
        a przeczytalas moj watek pod linkiem?

        czy nie widzisz ze przykladowy john bedzie nieporownywalnie lepszy w swoim
        fachu od polskiego jasia? lepsi fachmani - lepsza gospodarka, czyz nie?
        • Gość: Imagine Re: ech.. IP: *.unl.edu 23.04.03, 20:39
          Gość portalu: hvr napisał(a):

          > a przeczytalas moj watek pod linkiem?
          >
          > czy nie widzisz ze przykladowy john bedzie nieporownywalnie lepszy w swoim
          > fachu od polskiego jasia? lepsi fachmani - lepsza gospodarka, czyz nie?
          Jeszcze jeden mit. Co to znaczy "nieporownywalnie" ? Pracowalem fizycznie w
          USA, studiowalem i pracuje teraz przy tzw. biurku. Nikt tu nie jest
          nieporownanie lepszy od nikogo. Przyczyny leza gdzie indziej. Szukaj dalej.
          Pozdr, Imagine.
          • Gość: hvr ja i tak upieram sie przy swoim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 21:12
            nie mowie ze ich oswiata to JEDYNY powod ich potegi gosp., ale napewno jeden z
            kilku. jesli nadal twierdzisz ze tak nie jest, to postawie sprawe inaczej:
            polska marna oswiata gdzie mlodzi nie ucza sie niczego konstruktywnego jest
            powodem zaniedbania mlodych i nierozwijania ich zainteresowan.
            • Gość: ryba Re: ja i tak upieram sie przy swoim IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.04.03, 21:13
              Gość portalu: hvr napisał(a):

              > nie mowie ze ich oswiata to JEDYNY powod ich potegi gosp., ale napewno jeden
              z
              > kilku. jesli nadal twierdzisz ze tak nie jest, to postawie sprawe inaczej:
              > polska marna oswiata gdzie mlodzi nie ucza sie niczego konstruktywnego jest
              > powodem zaniedbania mlodych i nierozwijania ich zainteresowan.

              Calkowicie sie z Toba zgadzam...


              ryb
            • Gość: Imagine Re: ja i tak upieram sie przy swoim IP: *.unl.edu 23.04.03, 21:23
              Gość portalu: hvr napisał(a):

              > nie mowie ze ich oswiata to JEDYNY powod ich potegi gosp., ale napewno jeden
              z
              > kilku. jesli nadal twierdzisz ze tak nie jest, to postawie sprawe inaczej:
              > polska marna oswiata gdzie mlodzi nie ucza sie niczego konstruktywnego jest
              > powodem zaniedbania mlodych i nierozwijania ich zainteresowan.
              Amerykanska oswiata nie jest w niczym lepsza, powtarzam Ci. Mialem okazje
              uczyc sie w Polsce, w USA, moje dzieci ucza sie od lat rowniez w USA. Znam ludzi
              z roznych srodowisk i moj dyplom magistra uznano w Stanach bez zadnego problemu.
              Pracuje na Uniwersytecie od wielu lat, spotykam ludzi od profesorow do ledwo
              co przyjetych na studia. I mowie Ci: takiego chaosu w sytemie edukacyjnym
              nigdzie nie widzialem. Co maja udane tylko, to pierwsze dwa lata elementary
              school. Potem juz tylko zgroza.
              Pozdr, Imagine.
              • Gość: hvr czy my omawiamy ten sam problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 21:42
                przez chwile zastanawialem sie czy Twoja ksywa nie jest przypadkiem integralna
                czescia Twych wypowiedzi Imagine?...

                czy naprawde twierdzisz ze NICZYM nie roznia sie efekty naszego i ich systemu,
                skoro ich najbardziej podstawowe zalozenia sa zupelnie inne?

                szkola nie jest miejscem w ktorym tylko ladujesz w siebie wiedze i zdobywasz
                akceptowane wszedzie tytuly, szkola rowniez wychowuje i uczy funkcjonowania w
                spoleczenstwie. w tej drugiej materii amerykanie sa zupelnie inaczej ksztalceni.
                • Gość: hvr wiec jeszcze raz i skrotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 22:17
                  dla mnie system amerykanski nie jest idealny, ale ma swoje zalety. chodzi mi
                  glownie o to, ze uczniowie nie marnuja tam az tyle czasu na zajmowanie sie
                  rzeczami nieprzydatnymi. w polskim systemie jest mniejsza specjalizacja, kazdy
                  musi miec jako takie pojecie o wszystkim. to uwazam za bzdure, bo w wiekszosci
                  jest to wiedza ktorej nikt potem nie wykorzystuje. gdyby byl wiekszy wybor
                  przedmiotow juz na poziomie liceum, przecietny obywatel mialby duzo lepszy
                  start po skonczeniu szkoly.

                  inne kwestie pozostawiam na boku, bo moja wypowiedz dotyczyla tylko powyzszego
                  watku.


                  a gdybym nadal twierdzil ze system edukacji wplywal na gospodarke? amerykanie
                  sa inaczej wychowywani, sa przedsiebiorczy i konsumpcyjni. daj polskiemu chlopu
                  pieniadze, to kupi sobie samochod albo rozbuduje chate. a farmer by
                  zainwestowal... potraktuj to jako zart, w ktorym i tak tkwi sporo prawdy.
                  • Gość: Imagine Re: Grupy wsparcia dla samotnych IP: *.unl.edu 23.04.03, 22:24
                    Gość portalu: ja napisał(a):

                    > Lekcja czego? Ludzie, ktorzy sa ze soba w zwiazku lacza uczucia. Zwiazek to
                    nie
                    >
                    > kontrakt w biznesie - nie udalo sie to zaczerpniemy powietrza, otrzepiemy sie
                    i
                    >
                    > idziemy dalej.
                    > Po raz kolejny nie rozumiem Twoich wypowiedzi. Ale przyznaje tez szczerze, ze
                    > zupelnie mi na tym nie zalezy.

                    Nie musi zalezec. O jakich tu uczuciach mowa, skoro ludzie musza sie rozejsc ?
                    Moze te uczucia to tylko nasza fantazja ? A juz napewno fantazja, ze dotycza one
                    drugiej osoby. Uczucia, o ktorych mowisz powinny trwac wiecznie i nie ranic
                    nikogo. Jesli nie trwaja wiecznie, powinnismy zdac sobie z tego sprawe i nie
                    cierpiec tak mocno. Wydaje mi sie, ze Ty i wiekszosc nie uswiadamia sobie istoty
                    tego co ich laczy z drugim czlowiekiem. Bol po odejsciu moze odczuwac tylko
                    ktos, kto nie kochal. Brzmi to jak kosmiczny andron, ale to prawda. Kochajaca
                    matka jest szczesliwa gdy jej umilowane dziecko znajdzie szczescie poza nia.
                    I to jest prawdziwa milosc. Dowodem na to jest to, ze zadne grupy wsparcia
                    dla opuszczonych matek przez dzieci wybierajace zycie z partnerem, sie nie
                    tworza.
                    Pozdr, Imagine.

                    • Gość: Imagine jak to sie stalo ? IP: *.unl.edu 23.04.03, 22:31
                      odpowiedz z innego watka trafila tutaj. Nie szkodzi. Tz krotko i na temat.
                      Zareczam Ci, ze gdyby 90 procent ludzi w USA skonczylo tylko szkole elementarna
                      to gospodarka bylaby taka jaka jest. Tu w USA ludzie chca wiedziec tylko jedna
                      rzecz. Jaka jest stopa procentowa i ile muszaoddac w postaci podatkow. Do tego
                      nie potrzebna jest zadna wiedza oprocz elementarnej matematyki. Nie potrzeba
                      historii, geografii, biologii, nauk spolecznych itp. I tak wlasnie zyje ogromna
                      wiekszosc zwyklych Amerykanow.
                      Pozdr, Imagine.
                • Gość: Malwina czy my omawiamy ten sam problem? IP: *.d1.club-internet.fr 23.04.03, 22:22

                  Do kitu ! bo szkola ma uczyc samodzielnego myslenia - wiec ani ta ani ta.


                  Gość portalu: hvr napisał(a):

                  > przez chwile zastanawialem sie czy Twoja ksywa nie jest przypadkiem
                  integralna
                  > czescia Twych wypowiedzi Imagine?...
                  >
                  > czy naprawde twierdzisz ze NICZYM nie roznia sie efekty naszego i ich
                  systemu,
                  > skoro ich najbardziej podstawowe zalozenia sa zupelnie inne?
                  >
                  > szkola nie jest miejscem w ktorym tylko ladujesz w siebie wiedze i zdobywasz
                  > akceptowane wszedzie tytuly, szkola rowniez wychowuje i uczy funkcjonowania
                  w
                  > spoleczenstwie. w tej drugiej materii amerykanie sa zupelnie inaczej
                  ksztalceni
                  > .
        • Gość: Malwina mit za mitem pogania IP: *.d1.club-internet.fr 23.04.03, 21:12
          "lepsi fachmani - lepsza gospodarka, czyz nie?"

          od kiedy ? czy ja snie czy na uniwersytet naiwnosci uczeszczales ?
          od kiedy stan gospodarki zalezy od poziomu fachowcow pytam ?
          i od kiedy poziom fachowcow jest wynikiem swietniej oswiaty ?
          i od kiedy stany NAJBARDZIEJ ZADLUZONY KRAJ SWIATA sa takaaa potega
          gospodarcza ?
          • Gość: ryba Re: mit za mitem pogania IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.04.03, 21:17
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > "lepsi fachmani - lepsza gospodarka, czyz nie?"
            >
            > od kiedy ? czy ja snie czy na uniwersytet naiwnosci uczeszczales ?
            > od kiedy stan gospodarki zalezy od poziomu fachowcow pytam ?
            > i od kiedy poziom fachowcow jest wynikiem swietniej oswiaty ?
            > i od kiedy stany NAJBARDZIEJ ZADLUZONY KRAJ SWIATA sa takaaa potega
            > gospodarcza ?


            No to powiedz mi prosze, od czego zalezy poziom fachowcow? Oprocz dolara,
            oczywiscie.
    • Gość: oak Re: potega gospodarcza usa to zasluga ich oswiaty IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 23.04.03, 20:29
      ... tak na wsiakij słuciaj sztoby tebia sierwilizm nie ubił, smotri:

      taki mały przykład niepabiedimej potęgi amerykańskich umysłów

      c2.pnet.pl/jokes/CNN.jpg
      c2.pnet.pl/jokes/deadoralive.jpg
      i sprawności fizycznej

      c2.pnet.pl/jokes/fitness.gif
      ... a najlepsza jest woda, zimna woda .....
    • maly.ksiaze Co to jest 'amerykański uniwersytet'? 23.04.03, 20:33
      Miejsce, w którym rosyjscy profesorowie uczą chińskich studentów. Żart jak
      najbardziej USA-ański.

      Pozdrawiam,

      mk.
    • Gość: ryba Re: potega gospodarcza usa to zasluga ich oswiaty IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.04.03, 20:45
      Juz o tym kiedys pisalem. Pamietam kiedys w Polsce smiano sie z "mechanika"
      Forda, ktory na szukajac nowej pracy podawal za doswiadczenie, przykrecanie
      sruby numer 47. A Polak potrafi caly samochod zlozyc. Prawda, ale
      ten "mechanik" Forda przykreci ta srube dobrze...i tu jest roznica.

      Co do oswiaty, to mina dluuuugie lata zanim polski nauczyciel/ka zacznie
      traktowac mlodych ludzi jako...ludzi a nie jak motloch najgorszego gatunku.


      ryb
      • Gość: Imagine Re: potega gospodarcza usa to zasluga ich oswiaty IP: *.unl.edu 23.04.03, 20:54
        Gość portalu: ryba napisał(a):

        > Juz o tym kiedys pisalem. Pamietam kiedys w Polsce smiano sie z "mechanika"
        > Forda, ktory na szukajac nowej pracy podawal za doswiadczenie, przykrecanie
        > sruby numer 47. A Polak potrafi caly samochod zlozyc. Prawda, ale
        > ten "mechanik" Forda przykreci ta srube dobrze...i tu jest roznica.
        >
        > Co do oswiaty, to mina dluuuugie lata zanim polski nauczyciel/ka zacznie
        > traktowac mlodych ludzi jako...ludzi a nie jak motloch najgorszego gatunku.
        >
        >
        > ryb

        Mnie za komuny nauczyciele traktowali jako czlowieka. Co sie potem stalo, nie
        wiem. A z tymi srubami to uwazaj. Ostatnimi laty kupuje srubki, ktore
        rozplywaja sie pod srubokretem. Z tym Fordem to niestety tania, nie majaca nic
        wspolnego z rzeczywistoscia, legenda.
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: ryba Re: potega gospodarcza usa to zasluga ich oswiaty IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.04.03, 21:05
          Gość portalu: Imagine napisał(a):


          > Mnie za komuny nauczyciele traktowali jako czlowieka. Co sie potem stalo,
          nie
          > wiem. A z tymi srubami to uwazaj. Ostatnimi laty kupuje srubki, ktore
          > rozplywaja sie pod srubokretem. Z tym Fordem to niestety tania, nie majaca
          nic
          > wspolnego z rzeczywistoscia, legenda.
          > Pozdr, Imagine.


          Pisze o latach 70-tych. Mialem dobre porownanie, polska szkola i angielska...I
          moze dobrze, ze nie pamietam nazwisk polskich nauczycieli, bo moze tak jak
          re_ne domagalbym sie przeprosin...wiec prosze Imagine, nie mow mi nic
          o "czlowieczenstwie" polskich szkol za komuny.

          Co do Forda. legendy sa legendami a rozpieprzajacy sie Fiat 125p po wyjezdzie
          z fabryki to inna sprawa.

          A srubki sa rozne, tansze i drozsze, sprobuj te drozsze...


          Pozdr.

          ryb


Pełna wersja