samotne macierzyństwo

20.02.07, 14:32
jestem od niedawna smaotną mamą 2-latka..jest ciężko, zwłaszcza emocjonalnie
przebrnąć przez tą sytuację która dla mnie jest nowością..mam pytanie do
samotnych mam-jak długo trwało u was dostosowanie sie do nowej sytuacji??
    • brak-chmur Re: samotne macierzyństwo 20.02.07, 14:39
      Dobre pytanie:)
      Zła nie da się zaakceptować, więc nie można też zaakceptować samotnego
      macierzyństwa , które jest złem , okaleczeniem i drogą przez mękę zarówno dla
      kobiety jak i jej dziecka.
      Abyś mnie nie posądzała o cynizm dodam, że tak wygląda moje życie od siedemnastu
      lat.
      Szczerze i serdecznie życzę Ci powodzenia i obyś miała trochę więcej szczęścia w
      życiu!:)))
      • ewag52 Re: samotne macierzyństwo 20.02.07, 15:11
        zło, to jest wtedy, gdy młodociany wyrostek, katuje gościa, kijem
        bejsbolowym. Kiedy ojciec gwałci własną córkę. Kiedy złodziej, wyrywa
        staruszce torebkę z rentą, na ulicy.
        Ale samotne macierzyństwo?
        To jest, zło?
        Można spełniać się w roli matki, kochać mądrze swoje dziecko i czerpać z tego
        dużo radości.
        Oczywiście,że lepiej gdy jest dwoje, ale pomyśl, wolałabyś np. żeby pijany
        mąż-partner,robił w domu burdy?
        Ciesz się,że dziecko jest zdrowe. Że je masz.
        A w życiu, jeszcze tyle dobra, może sie wydarzyć po drodze.
        pozdrawiam Cię, samotna mamusiu.
        • brak-chmur Re: Samotne macierzyństwo jest złem 20.02.07, 15:16
          Wielkiem złem, procentującym w życiu matki , dziecka a często również jego
          dzieci.....
          Nie ma różnicy między przytoczonymi przez Ciebie powyżej przykładami.
          Czas....to jedyna różnica. To zło trwa dłużej a u jego podłoża , jak zawsze leży
          czyjaś krzywda. W tym przypadku krzywda kilku osób.
          • bszalacha Re: Samotne macierzyństwo jest złem 20.02.07, 15:24
            I ja znam ten problem,niestety.Jezeli tlko możesz,nie zamkaj się na innch
            ludzi,moze nawet zmień mieszkanie w myśl zasad:jak najmniej wspomnień z tamtych
            czasów.Szukaj oparcia w ludziach Ty sama i uwazaj,zeby dziecko nie stało się
            twoim całym Swiatem.To Ty potrzebujesz opieki przede wszystkim.Trzymaj się!
            • brak-chmur Re: Samotne macierzyństwo jest złem 20.02.07, 15:30
              Oj, z tym "szukaniem oparcia w ludziach" to należy wyjątkowo uważać będąc
              samotną matką.
              Owszem, bywają fajni, bezinteresownie pomocni i wielkoduszni.
              Znajdą się jednak tacy, którzy żerując na Twojej samotności zechcą Cię
              wykorzystać, dla własnego egoizmu.
              Bądż ostrożna....
              • ewag52 Re: Samotne macierzyństwo jest złem 20.02.07, 15:34
                masz kupę goryczy, chmurko.
                Odnoszę wrażenie, że jest to gdzieś adresowane.
          • ewag52 Re: Samotne macierzyństwo jest złem 20.02.07, 15:32
            chyba Cię nie zrozumiałam, do końca.
            Owszem, krzywda. Ale czy takie drążenie, da coś pozytywnego?
            Ani matce, ani tym bardziej dziecku.
            Nie twierdzę,że to jest dobre, ale da się i na tym zbudować pałac.
            • brak-chmur Re: Samotne macierzyństwo jest złem 20.02.07, 15:58
              Wybacz, ale nie potrafiłabym oszukiwać świadomie drugiej osoby przed którą jest
              ciężka i długa droga , wmawiając Jej, że to przysłowiowa "bułka z masłem".

              To ciężki kawałek chleba, czerstwego często, zaprawionego łzami nie tylko
              samotności ale braku zrozumienia, braku wsparcia, braku pomocnej dłoni.
              Samotne macierzyństwo to również życie z poczuciem winy wobec dziecka, któremu
              już na wstępie podcięło się skrzydła, a która matka chce, aby jej dziecko cierpiało?

              To krótkie zapracowane dnie i "wieczory długie i złe". Poczucie
              odpowiedzialności za WSZYSTKO i poczucie bezsilności w chwilach życiowych burz.

              Nie śmiałabym oszukiwać żadnej samotnej matki na początku jej życiowej wędrówki,
              ale mam nadzieję, że autorce wstępnego postu wszytko ułoży się w życiu znacznie
              lepiej, czego Jej życzę:)))
              • pepsi80 Re: Samotne macierzyństwo jest złem 20.02.07, 18:44
                ...no nie łatwo się to czyta:-)dzięki za dobre i złe słowa...każde z nich dają
                do myślenia..nie ukrywam,że się boję-miałam inny obraz swojej przyszłości,ale
                trzeba żyć dalej

                gg4975740
                • ewag52 Re: Samotne macierzyństwo jest złem 20.02.07, 19:06
                  nie bój się, tylko mądrze kochaj.
                  Wychowasz wspaniałego człowieka.
                  Tak masz myśleć, zamiast tracić pozytywną energię na strach.
                • ewag52 każdy ma swoją wizję jutra 20.02.07, 21:03
                  co nie oznacza,że jest ona dla nas przeznaczona.
                  Może Twoje, Wasze jutro, będzie lepsze, od tego jakie nosisz w wyobraźni?
                • brak-chmur Re: Samotne macierzyństwo jest złem 20.02.07, 21:22
                  W moich postach nie ma "dobrych" ani tym bardziej "złych" słów.
                  Chciałam się tylko z Tobą podzielić swoimi doświadczeniami.
                  Być może były wyjątkowo przykre?
                  Cóż, liczy się zawsze efekt......przetrwaliśmy oboje i bardzo się kochamy:)

                  Bądź szczęśliwą i NIESAMOTNĄ mamą!:)))
    • taisy Re:Są takie chwile w życiu kiedy jest nam cięzko. 20.02.07, 19:22
      Ale nie dajmy się nastrojom negatywnym:))))Naprawdę nie warto. Jest wiele
      samotnych mam, ale kazda mama ma swoje prywatne doświadczenie.Moje było
      zupełnie inne, więc nic tu Tobie po moich radach. Myślę ze powinnąs zadbać o
      siebie abyś też miała czas i dla tego dziecka. czas mija szybko i wkrótce
      wyrośnie, a wtedy nadejdą inne problemy. Moze to zabrzmi niemiło, jednak jeżeli
      juz teraz masz z dwulatkiem problemy, to później moze być gorzej.Zwłaszcza jak
      wejdzie w pubertet.
    • czekam7 Re: samotne macierzyństwo 20.02.07, 19:30
      Pomyśl sobie, że zawsze mogłoby być gorzej... Pomyśl ilu ludzi choruje, ilu
      głoduje nie mając pieniędzy, pracy. Twoj los jest rzeczywiście trudny i smutny,
      ale teraz wszystko w Twoich rękach. Albo weźmiesz się w garść i odbijesz się od
      tego swojego dna, albo pozwolisz się ponieść marazmowi i depresji. Wierzę, że
      dasz radę się podnieść i wychować swojego syna na wspaniałego przyszłego męża i
      ojca...
      Wiesz, ja mam dobrego męża, pracę, mieszkanie... a nie mogę mieć dziecka. Caly
      czas się leczę, ale nikt nie daje gwarancji. Zastanawiam się, czy los ze mnie
      nie kpi...
      Życzę Ci wielu słonecznych i radosnych dni w życiu.
      • no1teresa jedno pytanie-dygresja 22.02.07, 14:35
        czy leczysz sie tylko 'konwencjonalnie'? pytam z racji moich zainteresowan
        • czekam7 Re: jedno pytanie-dygresja 26.02.07, 12:09
          Tak, leczę się tylko konwencjonalnie: badania, leki, lekarze.
          Znasz jakąś inną metodę?
    • mazur39 nie zamykaj się z synkiem, znajdź przyjaciela 20.02.07, 20:25
      dla siebie i "ojca" dla dziecka. W tym wieku zaakceptuje, rodzina będzie znów w
      komplecie.
      Powodzenia.
    • simone-kkk [...] 20.02.07, 21:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • street_pop najprawdziwsze równanie świata 20.02.07, 22:08
      Ciesz się życiem! Czyń siebie szczęśliwą. Najgorzej mają dzieci nieszczęśliwych
      rodziców - pojedynczych tj. Ty lub dwojga żyjących obok siebie lub drących koty
      przez 30 lat w imię "dobra dzieci". Szczęśliwe dziecko = szczęśliwa matka. To
      najprawdziwsze równanie świata:-)

      Znajdź swój "patent" na szczęście. Patentów jest tyle, ile ludzi na świecie.
      • ewag52 to, prawda... 22.02.07, 22:14
        • ewag52 Re: to, prawda... 22.02.07, 22:14
          szczęśliwa matka=szczęśliwe dziecko.
      • ewag52 Re: najprawdziwsze równanie świata 22.02.07, 22:15
        pozwoliłam sobie Street, odwrócić kolejność.
        • street_pop Re: najprawdziwsze równanie świata 23.02.07, 10:04
          ... bo dokładnie miałam to samo na myśli ;-)
        • brak-chmur Re: najprawdziwsze równanie świata 23.02.07, 15:38
          Pozwolę sobie zmodyfikować Wasze równanie:)

          Szczęśliwi rodzice=szczęśliwe dziecko

          Nie zapominajcie o ojcu, który w takim samym stopniu ponosi odpowiedzialność za
          szczęście i rozwój dziecka, nie róbcie z ojca TYLKO reprodukotora!:)))
    • majka_3 Re: samotne macierzyństwo 20.02.07, 22:16
      a ja Ci powiem ze wszyscy ludzie w sumie są samotni; zainteresowani tylko sobą.

      To ze nie masz faceta-ojca dzieci, nie oznacza że jestes jakąs sierotą życiowa.
      Stanowisz wartosc sama w sobie.
      Sugeruję Ci abyś tak zaczęła myślec, bo napewno zaden facet, zaden człowiek nie
      da Ci tego co Ci potrzeba.
      • kawitator Re: samotne macierzyństwo 22.02.07, 22:12
        a ja Ci powiem ze wszyscy ludzie w sumie są samotni; zainteresowani tylko sobą.
        Z Tobą na czele bo jest tak twardo "wszyscy" Może jednak nie wszyscy;-)
        Sugeruję Ci abyś tak zaczęła myślec,bo napewno zaden facet, zaden człowiek nie
        > da Ci tego co Ci potrzeba.
        Błąd i próba przeniesienia swojego nieszczęścia na innych A co! Dlaczego mają
        mieć lepiej
        O wiele bardziej podoba mi sie ten cytat
        nie zamykaj się z synkiem, znajdź przyjaciela
        dla siebie i "ojca" dla dziecka. W tym wieku zaakceptuje, rodzina będzie znów w
        komplecie.
        • pepsi80 Re: samotne macierzyństwo 23.02.07, 12:42
          dziękuję wam za tyle fajnych, wspierających słów..bardzo dużo w nich racji
          niemniej trochę mnie przygnębia ta sytuacja, nie potrafie jeszcze tak
          optymistycznie patrzeć na przyszłość, jakieś takie gorsze chwile mam od wczoraj,
          może przejdzie..nie wiem..
          gg4975740
          • eska78 Re: samotne macierzyństwo 23.02.07, 15:18
            Jestem samotną matką od 2,5 roku,Syn ma 3,5 roku.
            I niestety muszę się zgodzić w wielu kwestiach z brak-chmur.Nie jest łatwo.
            Żyjesz ze świadomością że tylko ty jestes odpowiedzialna za dziecko,że możesz
            liczyć tylko na siebie(szczególnie w czasie choroby jest to
            odczuwalne),będziesz np. musiała patrzeć jak twoje dziecko "garnie" się do
            obcych facetów szukajac z nimi "męskiego" kontaktu,do tego dochodzi zmęczenie
            dniem powszednim,podwójne obowiązki,niezrozumienie wśród najbliższych-nawet
            przyjaciół.Trudno zrozumieć samotną matkę osobie która jest szcześliwą mężatką
            z dzieckiem czy singlem.Do tego dochodzi samotność i problem ze stworzeniem
            nowego związku -o ile będziesz miała szanse na stworzenie związku wielu
            mężczyzn nie akceptuje kobiety z dzieckiem.
            Ale będzie też mnóstwo radosnych chwil....i dla tych chyba warto żyć ;-)
Pełna wersja