agacior89
21.02.07, 18:51
Wiecie… Zaczęłam się zastanawiać (ostatnio zastanawiam się więcej niż
zazwyczaj, mózg pracuje, bo nie myśli o jedzeniu- sukces :), ze może wartoby
się zastanowić nad genezą kompulsów? Albo przejdźmy do rzeczy: mała ankieta i
bardzo was proszę o wypełnienie, jak najdokładniejsze. Długie wpisy mile
widziane. Najlepiej usiądźcie do tego w chwili, kiedy czujecie przypływ
„ochoty na coś”:
Po pierwsze: w jakich chwilach sięgasz po jedzenie? Jak to wygląda, co jesz, w
samotności czy przy kimś, w domu czy gdzieś indziej, czy powoduje to zjedzenie
jakiegoś produkty, czy jakieś uczucie, czy jakichś wewnętrzny przymus? O czym
myślisz, jak się usprawiedliwiasz, czemu nie masz żadnych hamulców? Jak
wówczas negujesz postanowienie „musze schudnąć” (bo założę się, ze 99% z was
takie właśnie ma postanowienie)?
?
Ciekawi mnie to, naprawdę. Bardzo.
-----------
Będzie dobrze :)
miss-peggy.blog4u.pl