hazzard
26.02.07, 16:08
Witam, mam problem z kierowniczką w pracy - chodzi o to,że jest to osoba,
która co jakiś czas musi się do mnie przyczepić, a ponieważ pod względem
zawodowym nie ma się do czego przyczepić, wynajduje jakieś bzdury bez
znaczenia typu spóxnienie się, dlaczego kasuję coś z programu etc. Nie
cierpimy się prywatnie, fakt, ale to nieoznacza, że ona może wykorzystywać
wyższą pozycję zawodową do nękania mnie i osób, których nie lubi.
W moim dziale jest fatalna atmosfera, kierowniczka nie poprawia sytuacji -
dzieli ludzi na tych, których lubi i którym pomaga oraz na tych, których nie
trawi, więc każda okazja, aby się przyczepić i pokrzyczeć jest dobra. Cierpi
na kompleks władzy autorytarnej najwyraźniej. Nie moge się z nią porozumieć,
wyraxnie mnie nie lubi, na forum publicznym potafi o mnie wygadywać rózne
rzeczy typu, że jestem głupia jak krowa na miedzy. Nie umiem się kłócić, ale
czuję że musze się jej jakoś przeciwstawić, bo inaczej mnie wykończy. Nie
chcę porzucać pracy, bo to będzie jej sukces. Co mam zrobić, jak sobie z nią
poradzić?