faceci? każdy z nich na mnie leci !!

27.02.07, 20:09
tytuł prowokacyjny, ale o to chodziło, żebyś właśnie Ty to przeczytał/a/:)

powiem szczerze, że nigdy nie interesowały mnie związki damsko-męskie,
zasadniczo jestem aspołeczna, wszelkie kontakty z facetami były zawsze
zdystansowane. przez całe życie ciągnie się za mną trudne dzieciństwo i nie
wiem do kiedy tak jeszcze będzie. życie spędziłam w książkach, znajomi byli,
ale zawsze na drugim planie. a teraz poszłam na studia i siłą rzeczy mam
kontakt z różnymi ludźmi. no i niestety podoba się facetom to moje obeznanie,
szerokie zainteresowania, no i ... niedostępność. a to nie jest żadna kreacja
czy udawanie, żeby zwrócić na siebię uwagę, tylko zwyczajny S T R A C H przed
chłopakami. oni mają mnie za osobę pewną siebie, inteligentną, czasami
beszczelną, a ja tak naprawdę się tylko bronię przed jakimiś
związkami, 'przyjaźniami' za wszelką cenę.
problem polega na tym, że niestety ostatnio paru (3) się mną zainteresowało.
chcą ze mną przebywać, utrzymywać kontakty towarzyskie. nic do żadnego nie
czuję i n i e chce czuć. unikam ich, ignoruję, etc. czy ze mną jest coś nie
tak? nawet nie odczuwam potrzeby, żeby się z kimś wiązać, uciekam przed
facetami, którzy okazują mi ciepło, sympatię... boję się bliskości, czułości.
jestem zupełnie zobojętniała.
to nawet nie chodzi o to, że ja chcę zmieniać ten stan, bo nie chcę - nie
chcę mieć chłopaka. jest mi dobrze tak jak jest. chciałabym tylko, aby ktoś
mi to wytłumaczył z pkt psychologicznego, dlaczego tak jest? i czy to znaczy,
że zawsze tak będzie? proszę o Wasze opinie.
    • 1jaga Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 27.02.07, 20:13
      To musisz do psychologa z którym pogadasz o trudnym dziecinstwie.
      • sylwia_te Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 27.02.07, 20:17
        nie umiałabym, o tym rozmawiać. nigdy z nikim o tym nie gadałam. nie mogę, nie
        potrafię i nie chcę o tym mówić.
        :(
        • 1jaga Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 27.02.07, 20:19
          U psychologa to jak u lekarza. On nie ocenia.
          Moze przeczytaj "Zyc w rodzinie i przetrwac". Choc na duze problemy ti chyba za
          mało.
          • sylwia_te Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 27.02.07, 20:28
            1jaga napisała:

            > U psychologa to jak u lekarza. On nie ocenia.
            > Moze przeczytaj "Zyc w rodzinie i przetrwac". Choc na duze problemy ti chyba
            za
            >
            > mało.


            a w czym psycholog mógłby mi pomóc? a przede wszystkim jak/w jaki sposób?
            • 1jaga Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 27.02.07, 21:30
              Ja nie jestem wielkim znawca. Mi sie wydaje, że zrozumienie przyczyny naszych
              zachowan (tej wewnętrznej przyczyny) pomaga poradzic sobie z wynikajacymi z
              tego problemami.
              Nie masz potrzeby bliskość. A drugi czlowiek jest nawiekszym skarbem jaki
              dostajemy. Moze dobry psycholog pozmoze Ci otworzyc sie na ludzi i zapragnac
              milosc?
              Tak na prawde nie wiem jaki jest twoj problem, ale pewnie psycholog pomoze go
              okreslic, znalezc przyczyny ...
              Tylko do dobrego.
              A te ksiazke przeczytaj, bedziesz wiedziala w czym moze pomoc psycholog.
    • taisy Re: Jest wielu, którzy jak ognia boją się 27.02.07, 20:17
      miłosci. Nie jesteś taka sama. Ten strach ma swoje uzasadnienie. Człowiek
      zakochany, traci kontrole nad swoimi uczuciami, staje się słaby i bezbronny.
      To takie uczucie, jak z samolotem wartym miliony, czy za sterem posadzisz
      byle jakiego pilota?Zeby się otworzyć jak muszla i wysypać swoje perełki,
      człowiek musi być pewien, że ta druga strona jest tego warta.Czym cenniejsze
      uczucia tym wiekszy strach i bezsilnośc.Człowiek otwiera się powoli.
      Dlatego prawdziwa miłośc rodzi się powoli. I Tobie też kiedyś i ona się
      przytrafi.
    • a-n-d-rz-e-j Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 27.02.07, 22:12
      Powinnaś porozmawiac o tym z kims komu ufasz, może z psychologiem... zrobiłas już pierwszy krok, napisałaś na forum.
      Nie jesteś zobojętniała, po prostu czujesz strach przed nowymi znajomościami,to powoduje u Ciebie blokadę, którą jak na razie nie potrafisz (nie chcesz)przeskoczyć. Wydaje ci sie że tak jest dobrze, bo jesteś zamknięta we własnym świecie, w którym nikt nie może Ciebie skrzywdzić. Swiat zewnętrzny odgradzasz od siebie ponieważ podświadomość podpowiada Tobie, że jest on zły. Kluczem tu może być cierpienie którego doswiadczyłaś w przeszłości. Czy chcesz aby "trudne dzieciństwo" ciągnęło się za tobą w nieskończoność? Nie wierzę.
      Sylwiu, jedynie ty sama decydujesz o własnym życiu. Ale nie skazuj się na samotność.
      powodzenia <A>
    • c_y_n_i_k Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 08:52
      Nie wiem czy to nie prowokacja, gdyż problem poważny, a i jego świadomość wręcz
      książkowa. Za to ani cienia chęci zmiany stanu rzeczy, choć sam fakt napisania
      tu wskazuje na dostrzeżenie problemu.
      Tu nie znajdziesz pomocy w tej sprawie. Skoro jest tak jak napisałaś:
      - poczytaj sobie to co ci polecił przedmówca;
      - znajdź psychologa z dobrą reputacją;
      - zapisz się na spotkanie z nim.
      Dowiesz się wówczas wszystkiego czego chcesz.
      • 7years Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 11:24
        Myślę że to co może ci "załatwić" psycholog to "kolejarz" z 5 partnerami by
        cię "przełamać".Pewnie problem polega na tym że jesteś wrażliwą, może
        nadwrażliwąosobą i każdy bliższy związek powoduje "otwarcie" się na zewnątrz a
        to stan dla ciebie na tyle niekomfortowy że utrwaliłaś w sobie schematy dla
        ciebie bezpieczne, niestety w pojęciu ogółu i zresztą twoim własnym też
        aspołeczne i asocjalne.Jak to zmienić?Szukaj podobnego "samotnika" o podobnych
        odczuciach.Może przez internet bo (podobno) tu poznają się (oprócz
        prowokatorów) tacy socjopaci.
      • c_y_n_i_k Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 12:21
        Nie ma to jak rada na poziomie. :)
      • sylwia_te Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 18:45
        c_y_n_i_k napisał:

        > Nie wiem czy to nie prowokacja, gdyż problem poważny, a i jego świadomość
        wręcz
        >
        > książkowa.

        nie, to nie jest prowokacja. naprawdę widze, że coś jest nie tak w moich
        kontaktach z facetami. nie mam pojęcia jak to się nazywa. a czy świadomość
        książkowa? wydaje mi się, że nie - po prostu były okresy, że mój tato był -
        delikatnie mówiąc - kawałkiem chama i może to ma z tym coś wspólnego.

        > - znajdź psychologa z dobrą reputacją;

        nie jestem w ogole przekonana co do spotkań z psychologami :// obawiam się
        takich rzeczy.
    • donnie.darko rzeczywiście jest coś w tym, że wzbudzasz ciekawoś 28.02.07, 16:57
      -przynajmniej wiesz na przyszłość, że masz atuty, którymi zainteresowujesz
      mężczyzn;
      • kuhaku Re: rzeczywiście jest coś w tym, że wzbudzasz cie 28.02.07, 17:41
        Wydaje mi się,że może masz to co ja,czyli aleksytymię(może się mylę),ale dobry psycholog mógłby prawidłowo ocenić stan twojego zdrowia psychicznego.Do facetów jestem negatywnie nastawiony i daję temu upust w sportowej rywalizacji na boisku.A transseksualny nie jestem i względnie się akceptuję jako dziada ,a do babek czuję słabość ,ale nie daję tego po sobie poznać ,a gdy jakaś jest za blisko to zręcznie się odsuwam...i tak ciągle jestem sam...i coraz mniej mi się topodoba ,ale chyba nie będę umiał tego zmienić.
        • sylwia_te Re: rzeczywiście jest coś w tym, że wzbudzasz cie 28.02.07, 19:05
          do babe
          > k czuję słabość ,ale nie daję tego po sobie poznać ,a gdy jakaś jest za
          blisko
          > to zręcznie się odsuwam...i tak ciągle jestem sam...i coraz mniej mi się topod
          > oba ,ale chyba nie będę umiał tego zmienić.

          no tak, tylko że podstawowe pytanie brzmi: czy ty chcesz zmienić ten stan? to
          znaczy, czy chcesz jednak zbiżyć się do którejś i jednak spróbować pokochać?

          ja nie chcę. nawet jak jest zupełnie fajny facet, to i tak go do siebie nie
          dopuszczam.
    • authentica Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 18:40
      Mam podobnie jak Ty: trudne dziecinstwo, duza erudycja, niebanalosc,
      tajemniczosc i uciekanie przed uczuciem, polaczone z bardzo duzym
      zainteresowaniem u facetow.

      Wg. psychologow w takich osobach jak Ty czy ja pozostaje
      nieutulone "dziecko", "dziecko", ktore jako dorosly czlowiek podswiadomie boi
      sie, ze zostanie porzucone/odrzucone/... i dlatego ucieka od uczuc.

      Oczywiscie najlepsza jest terapia, bo pomaga sie odnalezc i wejsc w normalny,
      dorosly zwiazek. Poza tym, moze sie pojawic w Twoim zyciu ktos, kto bedzie mial
      wystarczajaco duzo sily i woli, zeby cie utrzymac i przekonac, ze zawsze z Toba
      bedzie. Jednak bez terapii masz wieksze szanse, by w koncu wpakowac sie w
      niezbyt zdrowy uklad, w ktorym (1) Ty bedziesz wciaz uciekala a on wciaz bedzie
      glodny uczuc (jakims cudem ludzie tak sie wiaza w pary) lub (2) Ty bedziesz w
      roli dziecka, on ojca i opiekuna, (3)....
      Wiesz swietnie, ze ludzie latami funkcjonuja w takich zwiazkach, wiec wybor
      nalezy do Ciebie. Sama jednak sobie chyba nie pomozesz, wiem po sobie...
      Pozdrawiam cieplo.
      • sylwia_te Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 18:57
        > Oczywiscie najlepsza jest terapia, bo pomaga sie odnalezc i wejsc w normalny,
        > dorosly zwiazek.

        a Ty czy przechodziłaś taką terapię? ile to trwa? na czym polega i - co
        najważniejsze - jak bardzo jest skuteczne?


        (2) Ty bedziesz w
        > roli dziecka, on ojca i opiekuna

        myślę, że to jednak nie wchodzi w grę. jestem zbyt niezależna, żeby być komuś
        na dłuższą metę podległą.

        > Wiesz swietnie, ze ludzie latami funkcjonuja w takich zwiazkach, wiec wybor
        > nalezy do Ciebie.

        ja nie szukam partnera. nie powiem, że jest mi superkomfortowo tkwić w takim
        stanie jak teraz, ale jest dobrze. nie chcę być nieszczęśliwa w dwoje. wolę
        swoje połowiczne szczęście samotnie. choć na pewno kiedyś chciałabym kogoś
        pokochać, ale nie teraz. teraz uciekam przed facetami. "coś" musiałoby się
        zmienić we mnie, tylko nie wiem co.
        • authentica Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 19:17
          Tez jestem niezalezna, tez jest mi dobrze samej, itp. Az sie usmiechnelam
          czytajac Twoj post.

          Terapia trwa, w zaleznosci od potrzeb, od kilku tygodni do kilku lat. Sama nie
          przechodzilam. Za maz nie wyszlam i nie czuje takiego przymusu. Wiesz, w zyciu
          nic na sile.
          Jednak coraz czesciej dochodze do wniosku, ze w pewnym momencie zycia przydaja
          sie blizcy. Zwlaszcza pare lat po studiach, kiedy przytlaczajaca wiekszosc
          ludzi ma rodziny, dzieci, a samotne atrakcyjne kobiety staja sie zagrozeniem.
          Banalna prawda. Nawet robiac duza kariere ktoregos dnia postawisz sobie
          pytanie: po co? Po co sie budze, po co tyram, po co zarabiam (chyba ze
          uwielbiasz gromadzic rzeczy to ci wystarcza...).

          Naprawde nic nie musisz, jesli narazie jest ci z tym dobrze - OK, jednak im
          szybciej zrozumiesz dlaczego uciekasz, tym wieksza szansa, ze lepiej ulozysz
          sobie zycie.
          Sama duzo zrozumialam czytajac prace naukowe z psychologii (unikalam
          podecznikow typu "Dziesiec krokow do szczescia/szczesliwego zwiazku/itp" z
          historyjkami jak to pani X zrobila to i to).
          • sylwia_te Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 19:35
            jednak im
            > szybciej zrozumiesz dlaczego uciekasz, tym wieksza szansa, ze lepiej ulozysz
            > sobie zycie.

            wiesz co, ja nie wiem czemu uciekam. wtdaje mi się jednak, że to napewno w
            jakimś stopniu chodzi o to, że boję się, że ktoś kto niby by mnie pokochał
            mógłby mnie zawieść tak mocno jak mój tato nas w domu. że mógłby okazać się
            dupkiem, który jest dobry tylko jak jest dobrze, który potrafi się interesować
            jak jest dobrze, a jak są niepowodzenia to ucieka, krzyczy, staje się
            agresywny. boję się, tego. nie przeżylabym jeszcze raz czegoś takiego jak
            miałam w domu. to by mnie wypaliło do końca. wiem, że nie każdy jest taki, ale
            z obawy przed takim układem nie dopuszczam do żadnego. stąd ta blokada, strach
            i brak potrzeby bliskości, uczucia. nie wiem jak to pokonać i co ważniejsze -
            co zrobić, by chcieć tę blokadę pokonać, bo obecnie nie chcę.
            • 1jaga Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 19:50
              Chyba nie całkiem Ci dobrze z tym jakie sa twoje kontakty z mezczyznami.
              Inaczej bys o tym nie pisala.
              Uwierz w to co tu pisza, sama sobie nie pomozesz. Na tekiego co Cię przekona że
              można mu ufac mozesz czekac całę życie i się niedoczekasz, bo to nie chodzi o
              to jacy Oni są, tylko o jak Ty jesteś.

              Kiedyś polecono mi osrodek CBT, ale tam jest terapia poznawczo behawioralne, a
              ja nie wiem czy to dla Ciebie.

              Masz wybor, albo idz do psychologa i spróbuj coś zmienić, albo zawsze bedziesz
              sama i nigdy nikomu nie zaufasz.
              • sylwia_te Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 19:57
                > Masz wybor, albo idz do psychologa i spróbuj coś zmienić, albo zawsze
                bedziesz
                > sama i nigdy nikomu nie zaufasz.

                nie wydaje mi się, że ta sytuacja jest taka czarno-biała, co nie zmienia fakty,
                że jednak sama sobie nie pomogę chyba.
                zakładając, że zdecydowałabym się jednak na konsultację z zewnątrz; to czy mogę
                liczyć na pomoc w poradni publicznej? czy tu ktoś mi pomoże? czy w grę wchodzi
                tylko wizyta prywatna? czym się różnią te dwa sposoby leczenia (pomijając
                kwestie finansowe...)
                choć tak naprawdę, to nie umiem sobie wyobrazić, że siadam przed kimś i od razu
                mu opowiadam swoje życie...
                • 1jaga Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 20:23
                  Ja tylko wyrazam swoją opinie.
                  To twoje życie i co z nim zrobisz zalezy od Ciebie.
                • authentica Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 20:55
                  Wlasnie dlatego terapia trwa dlugo, bo malo kto ;) potrafi na pierwszym
                  spotkaniu opowiedziec psychologowi o swoich przezyciach,lekach,
                  doswiadczeniach. Terapia to powolne wchodzenie w glab siebie, zrozumienie,
                  wykrzyczenie lub wyplakanie zalu, bolu, strachu. Na to trzeba czasu.

                  Prywatnie masz po prostu latwy dostep do dobrych specjalistow. Z ubiezpieczania
                  dostep jest utrudniony, ale tez mozliwy. Z calego serca zycze Ci, bys znalazla
                  sile i chec do terapii. Mowie to przez pryzmat wlasnych doswiadczen.
            • znp4 Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 20:04
              mam wrażenie ze bardzo mocno racjonalizujesz swoje problemy piszesz o sobie (mam
              takie poczucie) tak naprawde nie wiedządz dokładnie co czujesz: takie
              racjonalizowanie własnych emocji to tak jak na ułamek pojawia sie jakies
              uczucie i jest ono zepchniete mysleniem i (ze sie powtórze)i racjonalne ich
              uzasadnienie.
              u psychologa mozna doswiadczyć tych emocji tak na żywca , i poprzestawiać pewne
              nawykowe myslenie. Naprzykład za zobojetnieniem przy kontakcie z facetem byc
              moze kotłuje sie mnóstwo emocji skojarzeń myslowych o których nawet byc moze nie
              masz nawet pojecia (takie uczucie " z tyłu głowy")
              życze powodzenia
              otworzenie sie przed psychologiem tez jest jakims krokiem na przód
    • glamourous Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 21:36
      Typowy syndrom kobiety ktora w dziecinstwie miala zle relacje z ojcem. Psycholog
      jest tu chyba jedyna mozliwoscia uporania sie z demonami.
      Ja z kolei mam odwrotnie. Mam swietny kontakt z facetami (juz nawet nie chodzi o
      elacje damsko-meskie, tylko takie zwykle, przyjacielsko-kumpelskie). Kontakty,
      rozmowy z kobietami zwyczajnie mnie mecza (z wyjatkiem 4 przyjaciolek z ktorymi
      przyjaznie sie od dziecinstwa) Po prostu lepiej dogaduje sie z facetami niz z
      kobietami. I faktycznie, dzieje sie tak dlatego ze w dziecinstwie mialam lepszyu
      kontakt z ojcem niz z mama. Nie to zeby byla zla matka, ale po prostu ojciec
      spedzal ze mna wiecej czasu, bawil sie, chodzil do parku, byl moim przyjacielem.
      No i prosze...
      To rodzice wszczepiaja nam pozniejszy stosunek do obu plci, bez dwoch zdan.
    • jan_stereo Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 28.02.07, 23:14
      nie masz nic dziewczyno uszkodzonego w Twej szarej kapuscie,jesli o to pytasz. Najzwyczajniej w
      swiecie na chwile obecna(jak dluga by nie byla)nie ma nic pociagajacego w tych palantowatych i nudnie
      inteligentnych kolesiach o naiwnej dobroci i zainteresowaniu, a przynajmniej nie wiecej niz w laszacym
      sie kocie. Sie nie przejmuj znaczy sie, jak Ci dobrze, tak naprawde, to znaczy ze Ci dobrze,jesli Ci z
      tym zle tylko dlatego ze masz inaczej niz ogol w tym temacie to slabo ze tak myslisz.
      Zazwyczaj nasze potrzeby powinny wynikac z naszych checi,zupelnie co innego gdybys nagrzala sie na
      jakiego cymbala,ale bys sie tego bala cala.
      I nie masz tez "niechciec" chlopaka, a zwyczajnie chciec tylko tego czego chcesz chciec,a pozostaloscia
      najwyzej mowic grzecznie dziekuje do czasu az sie pojawia kaprysnie w zakladce "chciane/pozadane".
      • renkaforever Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 01.03.07, 05:40
        Gratuluje, ze to zauwazylas.Jak wiem, to ojciec spelnia role modelu dla swojej
        coreczki i we wczesnym dziecinstwie ksztaltuja sie jej zainteresowania
        okreslonym typem mezczyzny.Poszukuje ona pozniej kandydata na partnera kierujac
        sie tym wzorem. Jezeli nie ma takiego dobrego wzoru z dziecinstwa? To chyba
        jest jej nieco trudniej oddzielic dobrych facetow od zlych i boi sie wejsc w te
        gre. Bo sie boi, ze to bedzie brutal, albo tchorz, albo skapiec, albo pijak.I
        przewaznie tak jest,ze to, czego sie boisz, to przyciagasz.Twoj ojciec to twoj
        stres i wspolczuje ci.To historia, ktora musisz zamknac. Oni nie maja z nim nic
        wspolnego.Jak tego nie zrobisz, to w kazdym facecie bedziesz szukac negatywow.A
        to nudny, a to za glupi, niewazne co.Jakby tak poobserwowac tych chlopcow,
        umawiajac sie z nimi na randki, od razu ktos pewnie odpadnie przy pierwszej. A
        moze nie? Najlepsza metoda na strach jest wyjscie temu naprzeciw. Niczym
        przeciez nie ryzykujesz, a unikanie, przemykanie sie chylkiem, udawanie, to
        smieszne i naprawde dziecinne.To takie marnowanie czasu danego ci na
        delektowanie sie zyciem, jego momentami. Zaloze sie, ze bylby to fajny czas
        spedzony z facetami, ktorzy sie toba interesuja.Wiesz, to jest tak, dopoki sie
        toba interesuja, istnieja szanse na fajna zabawe, bo potem to juz coraz gorzej,
        moja kochana:)Poczytaj sobie wypociny tych wszystkih omc rozwodek, zdradzonych
        i samotnych.Faceci czekaja na wykorzystanie ich do granic mozliwosci, od razu
        to zauwazysz jak jestes dobra obserwatorka.Jak grasz w szachy, to wiesz o czym
        mowie.
    • zmarznietawiewiura Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 06.03.07, 13:27
      tez miałam ten problem. 10 lat temu. Pochodzę z chłodnej rodziny z oziębłym
      tatuśkiem. Wszystko się zmieniło. Zupełnie nie wiem jak. W mężczyznach nie
      widzę już płci przeciwnej która może zrobić mi krzywdę, a ludzi, fajnych lub
      niefajnych. Szukam raczej relacji kumplowskich, kolezeńskich. W kontaktach z
      ludźmi nie widze płci. Nie ma kobiet i facetów, ale są ludzie z którymi można
      sie dogadać lub ufoludki z innego świata.
      • aga12322 Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 06.03.07, 15:44
        Ja z kolei mam nieco inny problem chociaż o podobnym podłożu.Jestem
        młoda,atrakcyjna,podobam się facetom,ale ZAWSZE jestem odrzucana przez faceta,w
        którym sie zakocham.Jestem po prostu porzucana z dnia nadzień bez najmniejszego
        powodu,tak jest od samego początku.
        zostałam wychowana bez ojca.Bardzo długo nie miałam nawet zwykłych
        kolegów,unikałam facetów.Nie mam pojęcia jakim cudem ułożę sobie życia,ta
        koszmarna sytuacja porzucenia pojawia się za każdym razem.
        Czuję się do niczego,nie wiem co źle robię...nie mogę znaleźć przyczyny.
        Czy był ktoś w podobnej sytuacji?Czy ja również powinnam poddać się terapii? W
        gronie moich znajomych tylko ja jestem samotna,a byli faceci zakładają
        szczęśliwe rodziny z innymi kobietami.Nie zliczę łez które wylałam,bardzo mnie
        to męczy...
        • asia4x Re: faceci? każdy z nich na mnie leci !! 06.03.07, 21:29
          Ja mam problemy i z poznaniem kogoś (nigdzie nie chodzę, nie mam znajomych), a
          jak już ktoś mi się trafi, wydawałoby się ciekawy, to okazuje się zimny
          emocjonalnie, niewierny, kłamie itd. I tak w kółko. Ostatni facet z którym się
          spotykałam założył sobie za moimi plecami konto w serwisie randkowym. Więc ja
          chętnie przejmę od autorki postu tych ciepłych i normalnych facetów, jesli nie
          jest nimi zainteresowana;)
Pełna wersja