czy mozna poddac sie in vitro nie mając faceta??

01.03.07, 15:07
zauwazylam, ze jest duzo wątków o tematyce...mam lat 34, 35 po 30 itp i chce
dziecko a moj facet nie chce itp....
ja tez tek mialam a ze nie chcial to odkrylam juz dlaczego, bo była inna
kobieta ale, to nie istotne wtym watku....
a moje pytanie...mam pieniadze czy moge isc na in- vitro nie majac partnera,
czy moge dostac nasienie?? jak to jest?? to wazne!!
ja nie mam juz czasu na szukanie nowego faceta...zanim poznam, zanim pokocham
itd to juz moze byc za pozno...wiec pytam, czy to jest mozliwe??
kto wie, kto poradzi??
    • forumowiczka.to.ja Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 01.03.07, 15:10
      jak najbardziej jest to mozliwe. W tym wypadku korzystasz z banku spermy,
      wybierasz sobie spośród dawców idealnego "tatusia" i działasz. Zadzwoń np do
      Novum i dopytaj o szczegóły.
      Powodzenia!
      • smutek20 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 01.03.07, 15:26
        dziekuje, az mi łzy pociekły,tak mi zycie dokopało i facet....moja historia
        opisywana jakich wiele...ja chce..facet nie...lata mijaja a potem okazuje sie,
        ze historia najbardziej banalna na swiecie...inna kobieta i najbardziej zal mi
        bylo, ze nie wpadłam, ze liczyłam sie on nie teraz, ze pozniej itd...co tu pisac
        i to in -vitro przyszlo mi do glowy, bo mysle, mam teraz szukac, zanim znajde
        zanim to i owo to potem jak znajde to niestety zegar biologiczny zrobi swoje a
        przeciez z dzieckiem mozna tez kogos na spokojnie znaleźć a tu prosze ...nawet w
        naszej katolickiej polsce mozna a ja myslałam ze nie
        bardzo dziekuje za info
        • forumowiczka.to.ja Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 01.03.07, 15:41
          Pamietaj, bo burzy zawsze wychodzi słońce. Trzymaj się tego, Tobie też
          zaświeci:)

          Ściskam Cie serdecznie ;-)
    • jan_stereo jeszcze taka mala propozycja.. 01.03.07, 16:09
      jak bank spermy Cie nie zadowoli, mozesz jeszcze dac ogloszenie platne,dajmy na
      to:
      - Akademi Muzycznej,
      - Wydziale Informatyki,
      - Wychowaniu Fizycznym,
      - filozoficznych,plastycznych i wszelakich innych uczelniach...
      .....no bo wiesz z takim facetem zwiazkowym to zawsze jest do dupy,daje geny
      jakie ma, a nie zawsze ma takie jakie Cie interesuja,w przypadku proponowanym
      sama sobie wylosujesz,mozesz nawet placic bonusy nasieniodawcy za kazda ocene
      bardzo dobra w indeksie i za kolejny rok studiow,mozesz obejrzec ich prace,geby
      itp. zapewnisz dyskrecje itp. zaplacisz odpowiednio(nie ma co oszczedzac) i
      urodzisz sobie Zlote Dziecko ;"))

      ps.a ze studenci niewiele wiecej poza nasieniem wartosciowego maja, to chetnie
      sobie dorobia.
      • kryskaedka Re: jeszcze taka mala propozycja.. 03.03.07, 00:37
        ale ty menda jestes
    • pink.freud Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 01.03.07, 16:18
      O dziecku decyduje kobieta. Facet nie ma nic do gadania. W polskim prawie jeśli nie ma ślubu kobieta może oddać dziecko do adopcji nie pytając faceta o zgodę. A pierwsze przykazanie sądów rodzinnych brzmi: dziecko nigdy ojcu, jak je matka olała w pierwszej kolejności pederastom i narkomankom.
      Zabieg in vitro kosztuje kilkanaście tysięcy za 1 próbę, prawdopodobieństwo sukcesu przy zdrowej, młodej matce 30%. Dziecko jest z założenia uszkodzone, chociaż na ogół w niewielkim stopniu.
      • smutek20 Re: do jana stereo 01.03.07, 18:17
        daruj sobie ironie, bo nigdy nie zrozumiesz co czuje kobieta gdy chce miec
        dziecko....
        pozatym z in- vitro rodza sie bardziej udane dzieci niz mozesz przypuszczac i
        uwazaj janie stereo, zeby ciebie nie dopadła kobieta w desperacji i zrobi z
        Ciebie tatusia, a Ty nie bedziesz mial nic do gadania
        • kajka1234 Re: do jana stereo 01.03.07, 18:28
          chyba Cie rozumie. Rowniez zblizam sie do 35. Ja rowniez bardzo chce miec
          dziecko ale moj maz niestety nie. Dzisiaj planuje rozmowe, ktora bedzie
          kolejna. Nie wiem jaki bedzie jej przebieg ale pomalu skalniam sie ku odejsciu.
        • jan_stereo Re: do jana stereo 01.03.07, 19:28
          Ja pisalem bardzo powaznie, nie widze nic zlego w in vitro, a wrecz jak sie wczytasz w to co napisalem to
          zobaczysz ze wymieniam jej zalety w stounku do metody starodawnej.In-vitro daje bowiem wiekszy
          wybor, wrecz swiadomosc wyboru, co wypunktowalem powyzej.
          Zdolowana jestes zwyczajnie i nie myslisz na chlodno stad zapewne taki odbior...
      • kajka1234 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 01.03.07, 18:47
        chyba Cie rozumie. Rowniez zblizam sie do 35. Ja rowniez bardzo chce miec
        dziecko ale moj maz niestety nie. Dzisiaj planuje rozmowe, ktora bedzie
        kolejna. Nie wiem jaki bedzie jej przebieg ale pomalu skalniam sie ku odejsciu.
        • smutek20 Re: do jana stereo 01.03.07, 20:03
          masz całkowita racje, zdołowana jestem kompletnie, staram sie nie myslec albo
          myslec, zeby nie myslec o tym wszystkim co mnie spotkało. bo to jest
          niewyobrazalne.
          co do kajki....postaw sprawe na ostrzu noza, juz nie ma czasu na gadki szmatki,
          ze nie teraz, ze mamy czas, ze teraz tokobiety moga rodzic po 40 i takie
          tam...facet potrafi tak oczy zamydlic, bajek naopowiadc a jak go kochasz to mu
          znowu uwierzysz i co dalej?? bedziesz szła ulica i zobaczysz male baby i sie
          poplaczesz...ale bedziesz wierzyc, ze jeszcze czas, jeszcze zdarzy sie cud!! a
          cud sie nie zdarzy, wiec to powazna rzecz i facet niech sie przestanie wykrecac
          albo bierze sie ostro do roboty albo wypad bo to TY zaplacisz swoimi lzami a
          moze i ciezka choroba!!!!!!!!
    • taisy Re: Przerażające! Jaki egoizm. 01.03.07, 20:55
      dziecko za wszelką cenę, byle z kim, aby było dziecko. Moze zadaj temu
      nienarodzonemu jeszcze człowiekowi pytanie, czy nie zechciałoby miec ojca,
      normalnie kochajacych się rodziców, szanujących się, począc się z miłosci
      pomiędzy dwojegiem kochajacych się ludzi? Co to ono nie ma nic do powiedzenia?
      Ani żadnej potrzeby posiadania kochającego ojca?
      Tylko ty się liczysz i Twoje potrzeby?
      • smutek20 Re: Przerażające! Jaki egoizm. 01.03.07, 22:19
        a co z tymi dziecmi, ktorych ojciec zostawia i nie utrzymuje kontaktow? nie chce
        placic alimentow? wejdz sobie na forum samodzielne to poczytasz o ładnych
        historiach i o wspaniałych tatusiach. a co z tymi dziecmi, ktorych ojciec umarł?
        no co?? a czy Ty uwazasz, ze wszystkie dzieci wychowuja sie w szczesliwych
        rodzinach, gdzie dwoje ludzi sie kocha, szanuje?? wiesz jak takich rodzin jest
        mało....
        a co z tymi dziecmi, ktorych ojciec to psychol, alkocholik i czesto maltretuje
        dziecko fizycznie badx psychicznie...
        posłuchaj taisy- nic nie jest biale i czarne a zycie roznie sie uklada i
        oczywiscie, najlepiej jak jest dwoje ludzi, kocha, szanuje maja piekne baby,
        maja pieniadze, mieszkanie, jezdza na wakcje, zycie bez trosk, nie choruja i
        dopisz sobie co zechcesz....ale niestety, nie wszystkim tak sie uklada.
        Ja nie uwazam ze to egoizm, a jezeli nawet to ze swojego egoizmu chce cos
        dobrego zrobic....dac nowe zycie ...i nie wiesz, czy mamusia nie znajdzie mu b.
        kochajacego tatusia niz niejeden biologiczny...nie oceniaj bo widac jeszcze od
        zycia po dupie nie dostałas
        • ewag52 Re: Przerażające! Jaki egoizm. 01.03.07, 22:40
          przepraszam i co? zamierzasz powiedzieć dziecku, jak będzie starsze,że jest
          "z próbówki"?
          Myślę,że często zdarza się (za często),że dzieci maja patologicznych rodziców,
          ale to już sprawa sterylizacji, której sie na patologicznych potencjalnych,
          nie przeprowadza. Z pewnością byłabyś dobrą matką. Nie mam, co do tego wątpli-
          wości. Ale pomimo wszystko,sprowadzanie dziecka od początku, do rangi produktu,
          jest niestety egoizmem.
          Rozumiem,że masz taką potrzebę. Kobieta, jest stworzona, do bycia matką.
          Jednak...nie za wszelką cenę i nie wszystkimi dostępnymi metodami.
          Uważam,że taki zabieg, powinnien być przeprowadzany wtedy, kiedy którekolwiek
          z ewentualnych rodziców, nie jest w stanie począć, drogą naturalną.


          • ewag52 do autorki wątku, oczywiście 01.03.07, 22:42
    • taisy Re: Głupia jesteś! 01.03.07, 22:39
      Nie znasz mnie i nie wiesz kim jestem itepe, znam zycie lepiej niz tobie w
      ogóle w głowie moze zaswitać choc jedna jedyna idea. Dla mnie kobieta, która
      myśli o 'rozmnożeniu' się i zaspokojeniu jedynie swoich potrzeb jest egostyczną
      idiotką, pozbawioną wyobraźni. Jeszcze do tego podejmuje takie potworne ryzyko
      biorąc spermę nieznanego donatora. Człowieka zupełnie nie znango.A niech tatuś
      okaże się..mongołem, genetycznym? Co wtedy zrobisz ty zarozumiała idiotko!

      Duża większosc ludzi wychowuje się w rodzienie pełnej, gdzie jest ojciec i
      matka, wychowują swoje dzieci odpowiedzialnie i na zdrowych normalnych ludzi.
      Ty napewno za jakiś czas poznasz drugą połowę, komorki którą tak usilnie chcesz
      zapłodnić.Obys nie byłą NIĄ rozczarowana.
      Jeżeli jesteś taka pewna ze samej z dzieckiem bedzie ci łatwiej znaleść
      meżczyznę, który bedzie łozył na cudzego dzieciaka z próbówki, TO NIE ZNASZ
      ŻYCIA! Jeżeli teraz ci cięzko znaleść kolegę do zapłodnienia jaja, to ręcze ci
      ze pózniej bedzie jeszcze trudniej, znaleść chętnego i dobrego ojca dla dziecka
      z próbówki.
      • smutek20 Re: Głupia jesteś! 01.03.07, 22:59
        tak jak ja Cie nie znam tak i Ty mnie, pozatym w klinikach nie przyjmuja
        nasienia bez badan, wiec ryzyko poczecia mongola jest takie same jak w drodze
        naturalnej...moze sie okazac, ze cudowny facet ma w genach cos nie tak i klops!
        Posłuchaj, facetow to mialam sporo, tylko moje myslenie bylo a to studia a to
        mieszkanie a to sie trzeba dorobic, a to facet chcial a ja nie a to ja chcialam
        a facet nie itp i czas plynał a ostatnio moj zwiazek sie rozpadl o cos
        strasznego wiec teraz innaczej patrze na to wszystko...moge ruszyc na polowy i
        sobie znalezc bo nie jestem z tych co to maja 20 kg nadwagi grube szkla na nosie
        i boja sie z domu wyjsc....mi teraz czas ucieka wiec chce go wykorzystac na
        dziecko a nie na szukanie! I nie ironizuj stwierdzeniem dziecko z probowki bo
        to po prostu dziecko. wnioskuje, ze dla ciebie to nie dziecko a tylko mozna taki
        cud miec jak sie jest w malzenstwie katolickim.
        słuchaj ja zawsze jak poczułam determinacje to osiagałam to co chcialam i teraz
        tez to osiagne! i tobie nic do tego! moj watek nie odnosi sie , czy uwazacie to
        za moralne, egoistyczne itd...moj watek odnosi sie do tego czy w tym kraju
        istnieje taka mozliwosc ot co!
        • taisy Re: Znam takie panie, które osiągają to co zechcą. 01.03.07, 23:15
          Idą do celu po trupach.Nie patrząc na nic jak krowy z klepkami na oczach.
          Znam taką panią, która urodziła dziecko mając 43 lata. Z mezczyzną
          żonatym,ktory tego dziecka nie chciał, oczywiście. To nieszcżęsne dziecko nikt
          nie pytał o zdanie. Wystarczy ze mamausia ma dobrą ekonomię i dwa razy do roku
          stać je na wycieczkę do ciepłych krajów, oraz na rowerek i przedszkole.Na
          resztę ją raczej już nie stać, bo charuje od rana do nocy i mała siedzi
          godzinami sama w przedszkolu, tęskniąc za matką.Tęskniąc za ojcem, którego nie
          ma i z zazdroscią patrząc jak inne dzieci maja tatusiów jak ci tatusiowie,
          kochaja swoje dzieci. Całują je i obejmują, bawią sie z nimi.
          Czy ty 'smutna' miałaś ojca? Chyba nie, bo nie wiesz co tracisz i jaki los
          smutny chcesz zgotować swojemu własnemu dziecku. Tak smutny i nieszczęsny jak
          twój. Ja miałam i mam cudownego ojca, z którego jestem bardzo dumna. I nie
          wyobrażam sobie aby moje dzieci nie znały tego samego szszęscia jakie daje
          ojciec dziecku.
          • yagiennka Skąd w was tyle agresji baby?? 02.03.07, 01:08
            Normalnie wredne baby, zagryzły by się :D Taisy ciebie pogięło? Coś ci autorka
            watku zrobiła, krzywdę jaką?
            Tak patrząc na to na spokojnie kobiety niestety mają coś takiego co się nazywa
            instynkt macierzyński. I jest to właśnie dokładnie instynkt, zew natury,
            nieracjonalny. Kto przeżył ten wie, chce się miec dziecko za wszelką cenę,
            patrzy się na inne dzieci i do wózków i wyje, płacze, zaciska zęby.
            Ja uważam że nie ma złych powodów aby miec dziecko. Każdy jest egoistą, jest to
            zupełnie normalne, jest wpisane w naturę ludzką, a największymi egoistami sa
            właśnie dzieci. Samotna matka może być wspaniałą matką i dobrze dziecko
            wychować, dac mu miłość i wszystko co potrzeba, jeśli sa tu jacyś psycholodzy to
            powinni wiedzieć, jeden rodzic wchodzi w dwie role. Co jest oczywiście podwójnie
            trudne ale możliwe. Czemu szukacie patologii nie pojmuję. Może pełne rodziny się
            zdewaluowały, może takie mamy czasy.
            Znam dzieci wychowywane przez samotne matki, znam takie które wychowywały je
            same od niemowlęcia i bynajmniej nie są to dzieci ani smutne, ani pokrzywdzone
            ani nieszczęśliwe :)))
            Myślę że autorka wątku jest trochę w rozpaczy i nie jest to żadna decyzja,
            rozważa coś tam pod wpływem przeżyć. Radzę poczekac jeszcze, spotkasz na pewno
            za jakiś czas nowego faceta, może będzie właśnie tym? Ja rozumiem że nie można
            czekać w nieskończoność ale póki nie masz jeszcze 40stki jest szansa. In vitro z
            banku spermy to ostateczność. Poza tym po co ci taki zabieg, to już chyba lepiej
            wpaść po prostu :) Dziecko będzie miało przynajmniej ojca.

          • muffin3 Re: Znam takie panie, które osiągają to co zechcą 02.03.07, 12:53
            Taisy pogięło Cie babo! Widocznie za mało w tyłek dostałaś, że takie farmazony
            wypisujesz. Smutna życzę Ci szczęścia i powodzenia.
    • forumowiczka.to.ja Niech każdy robi swoje! 02.03.07, 09:14
      Smutek, to jest Twoje życie. Nie musisz się tłumaczyć jakimś anonimowym,
      zgorzkniałym babonom!
      Czujesz instynkt, wybrałaś taki sposób poczęcia dziecka, to jest Twoja sprawa.
      Tak jak Twoją sprawą będzie jak wytłumaczysz dziecku brak ojca.
      Pamiętaj, cała odpowiedzialność za to spadnie na Ciebie, rozważ to we
      wszystkich kategoriach.
      Ja życzę Ci powodzenia. Zrób tak jak dyktuje Ci serce. Niejednokrotnie takie
      samotne matki dają dziecku dużo więcej szczęścia i milości, niż tzw pełne
      rodziny, w których tatuś pojawia się na 1 godzinę dziennie, po pracy i to
      jeszcze jest zmęczony i denerwuje go to, że dziecko chce się przytulić.
      Ehhh, moralistki.....
    • lib Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 02.03.07, 09:29
      Obawiam się, że polskie prawo pozwala na in vitro tylko małżeństwom. Ale znam
      osobiście parę, która nie ma ślubu i zrobili in vitro. Więc może i samotnej
      kobiecie się uda. Ale oficjalnie, z tego co wiem, nie.
      lib
      • smutek20 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 02.03.07, 11:14
        własnie, stoje na rozdrozu...swiat ktory wydawal sie poukladany nagle runął,
        myslałam,jak wiele kobiet praca, trzeba sie dorobic , facet byl i czas plynał a
        ja zaczełam o dziecku, no bo w koncu warunki materialne sa, czas ucieka a on,
        perfidny nie powiedzial, ze nie chce tylko , ze nie teraz, jeszcze jest czas,
        jeszcze nie gotowy, ale obiecuje mi, ze mi da dziecko i tak sie szarpalismy 3
        lata tzn ja sie szarpałam w sobie ale wszystko na zewnatrz ok, i nagle co,
        klasyczny schemat, inna kobieta, przeczytalam jego maile do niej, zdjecia
        zakonspirowane na kompie szok!!!!!! w zyciu musialam zawsze starac sie sama
        chociaz mialam faceta. Mialam ojca i mam i przyjechal zeby mnie wspierac, wiec
        argument o braku ojca i nieszczesliwym dziecinstwie odpada.
        i teraz stanełam na rozdrozu, podsumowuje bilans zyskow i strat, tego czlowieka
        nie chce bo po tym co przeczytalam, zobaczylam to nie ma juz powrotu. zreszta
        intuicja kobiety jest ogromna, czulam to juz dawno i intuicja zmusila mnie wbrew
        sercu do czujnosci i chociaz w glebi duszy myslałam, myle sie!!! to
        rzeczywistosc okazała sie bardziej okrutna niz w najgorszych wyobrazeniach.
        ale final jest taki, ze moje pragnuienie dziecka jest nadal i dlatego mysle, co
        tu zrobic. a ze zawsze tak na prawde musialam osiagac wszystko sama to
        pomyslalam o in -vitro jako o czyms co moze byc realne. Oczywiscie wolałabym
        miec kochanego uczciwego faceta przy swoim boku i z nim stworzyc szczesliwa
        rodzine i tego bardzo pragne. tylko boje sie, ze za nim znowu kogos spotkam kto
        mnie szczerze pokocha a ja jego to moj zegar biologiczny zgasnie. Ot i cala
        historia, banalna jakich wiele w dzisiejszym swiecie.
        dziekuje ze niektorzy z Was mnie starają sie zrozumiec, bo ciezko jest mi tak,
        ze trudno to nazwac opisac.
        Na taisy sie nie gniewam, rozumiem, ze moze tak myslec.
        • kajka1234 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 02.03.07, 16:21
          też jestem w podobnej sytuacji, moze nie do konca bo nie wiem czy moj M mnie
          zdradza. Jednak jego argumenty sa podobne jak Twojego. Rowniez pragne dziecka i
          niestety on jest jeszcze nieprzygotowany. Bardzo Ci wspolczuje i sobie rowniez.
    • siwa-sowa Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 03.03.07, 00:14
      Wydaje mi się, że w tym przypadku nie musi być in vitro, a po prostu
      zapłodnienie nasieniem dawcy. Czyli prawie naturalnie tylko bez bezpośredniego
      kontaktu z mężczyzną.
    • angie27 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 03.03.07, 11:58
      Pozdrawiam autorkę wątku :-)
      Daj znać, napisz nam, jak to jest możliwością z in vitro w przypadku samotnej
      kobiety. Obym się myliła, ale jest obecnie duże prawdopodobieństwo, że in vitro
      będzie wkrótce zakazane - nasi parlamentarzyści usilnie pracują nad tym, ma to
      związek z propozycją uznania zapłodnionej komórki za równoważną w prawach z
      człowiekiem po urodzeniu się :/
      • pink.freud Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 03.03.07, 13:22
        Chyba trzeba mieć partnera i wolno dopiero po wyczerpaniu innych metod.
        O ile w przypadku młodych par, które chcą a nie mogą mieć dzieci można się zastanawiać czy to dobry interes uszczęśliwiać ich kosztem zabijania zapłodnionych komórek to w przypadku starszych kobiet jest to kompletnie poroniony pomysł.
        1 zabieg kosztuje kilkanaście tysięcy, szanse wynoszą ok. 30%. U kobiet po 27 roku życia płodnosć spada do 15%, chociaż w kolorowych pisemkach zapewniają je że ciąża po 30tce czy 40tce to coś normalnego i wystarczy tylko pstryknać palcem.
        Do tego zabieg in vitro nie jest obojetny dla zdrowia. Kobiete szprycuje się hormonami, które moga powodować torbiele i nowotwory. Sam zabieg też nie polega na tym, że plemnik poklepuje się delikatnie aż sobie znajdzie komórkę tylko robi się to sztucznie, uszkadzając w niewielkim stopniu komórke jajową. Nie wiadomo jak się to później odbija na dzieciach, ale na dobre im to z pewnością nie wychodzi.
        Cały zabieg in vitro ze wzgledu na małe prawdopodobieństwo sukcesu trwa na ogół latami, kosztując masę kasy i stresu a dzieci wychodzą z tego marne.

        Nie powinno się tego robić właśnie ze względu na dobro dziecka.
        Najlepszy wiek dla kobiety do urodzenia zdrowego dziecka to ok. 20 lat i wtedy kobieta na ogół się decyduje czy chce mieć dzieci czy woli się bawić i rozwijać do 30tki a później zobaczy. Jest to jej decyzja jeśli najpierw wybiera studia, karierę, zwiedzanie świata a jako ostatnią z rozrywek dziecko ale niech nie wciska kitu, że będzie dobra matką jeśli tak sobie ustawia priorytety.
        Pretensje do faceta, że nie chce mieć z nią dziecka są śmieszne. Jeśli by chciał parę lat wcześniej i kobieta musiała wybierać między wycieczką do jakiejś tandetnej miejscowości w Egipcie czy Tunezji a dzieckiem olała by go oczywiście a teraz się czepia.
        • angie27 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 03.03.07, 13:32
          Stek bzdur napisałeś. Cała masa kobiet rodzi dzieci po 30-tce i jest ok.
          Poza tym każdy trzyma swoje życie we własnych rękach i jak postąpi to tylko
          jego prywatna sprawa. Więc daruj sobie moralizatorstwo
          • pink.freud Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 03.03.07, 13:35
            Przeczytałaś ze zrozumieniem? Napisałem chyba wyraźnie, że jest to prywatna decyzja kobiety.
            Po co tylko to wciskanie kitu???
            • bianka213 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 03.03.07, 14:58
              Nie jesteś kobietą i nie znasz się na kobiecej płodności,trzy znajome mi kobiety
              rodziły kilka lat temu po 40 bez żadnych dopalaczy hormonalnych.Jest to jak
              najbardziej możliwe:)
              Ludzki organizm jest zdolny do wielu rzeczy,poza tym płodność w dzisiejszych
              czasach się wydłuża,ponieważ ludzkie życie również jest dłuższe.Dziewczyn
              rodzących zaraz po 20 znam może dwie,nie więcej.Jeżeli kobieta nie pali,dba o
              zdrowie to uwierz mi,jej płodność nie zanika w tempie przyspieszonym po 27 roku
              życia do 15%.
              • pink.freud Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 03.03.07, 15:55
                > Nie jesteś kobietą i nie znasz się na kobiecej płodności
                Jak idziesz do gina to pewnie walisz taki tekst na dzień dobry;)))

                Sorry ale Twoje argumenty są niepoważne. Płodność skróciła się w ostatnich latach. Kobiety często już zaraz po 40ce przechodzą menopauzę. Dzieje się tak dlatego, że obniżył się wiek, kiedy zaczęły produkować komórki jajowe a ich ilość jest stała i ograniczona. Nie odnawiaja się też jak plemniki tylko starzeją razem z kobietą i są z wiekiem coraz gorszej jakości. W wieku 27 płodność kobiety spada do 15%.
                Brak dzieci i dbanie o zdrowie wykluczają się. Po to by kobieta była zdrowa powinna wcześniej urodzić dziecko. Jeśli robi to w późnym wieku efekt jest odwrotny. Organizm gwałtownie się sypie.
                • bianka213 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 04.03.07, 16:17
                  Jeżeli tak się dzieje to tylko i wyłącznie z powodu stosowania tabletek
                  antykoncepcyjnych,bo zdrowa kobieta jest płodna do 40 i nawet trochę po:)
                  Kobiety z niektórych ludów prymitywnych rodzą zdrowe dzieci po 50:)
            • angie27 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 03.03.07, 15:16
              Przeczytałaś ze zrozumieniem?

              Jak najbardziej. I dalej twierdzę, że to stek bzdur
              • vestalinka Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 04.03.07, 16:25
                Płodność może być uwarunkowana genetycznie.U mojej mamy i u mnie pierwszy okres
                wystąpił w wieku 16 lat,mama w wieku 43 lat urodziła moją
                siostrzyczkę,zdrowiutką.Siostrzyczka była twz.wpadką.
                I co wy na to?Organizm się tak szybciutko nie sypie jakby niektóre chłopiny
                chciały he he.Może i faceci są dłużej płodni,ale czy zawsze są w stanie z tego
                skorzystać???Litości...hi hi
                • pink.freud Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 04.03.07, 18:28
                  Ale co chcesz udowodnić? Napisałaś oczywistości;)
                  Kiedyś średnio pierwszy okres to było właśnie 16 lat i menopauza była bliżej 50tki. Dziś jest to 12 lat i menopauza bliżej 40tki.
                  Organizm się sypie (na ogół ale nie zawsze) w przypadku, gdy jest to 1 ciąża. Jeśli kobieta miała wcześniej dziecko, późna ciąża może być dla niej nawet korzystna.
                  Dla dziecka jest to niekorzystne w każdym wypadku, ze względu na kiepską jakość starych komórek jajowych i plemników, starego wtedy najczęściej partnera.
                  Dlatego natura wprowadziła zabezpieczenie zmniejszając kobietom gwałtownie płodność po 27 roku życia. Prawdopodobieństwo zajścia jest wtedy tak niskie, że partner musi się regularnie starać przez średnio 3 lata. Oczywiście mało któremu się chce i jeśli chce mieć dziecko wybiera młodszą;)
                  • marianna761 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 05.03.07, 15:52
                    No mnie się to nie tyczy-urodziłam pierwsze dziecko w wieku 35 lat,partner
                    starał sie jedną noc,nic mi się nie posypało,ja i dziecko czujemy się świetnie!
                    Może wpadniesz do nas na kawkę pink.freud poprzygladać się cudowi natury jak w
                    muzeum? Moje koleżanki,pierwsze dziecko:
                    Kaśka,lat 34
                    Ewka,lat 36
                    Dominika,lat 33
                    Mogłabym jeszcze wyliczać ale nie chce mi się pisać o oczywistych sprawach.Nic
                    im drastycznie nie spadło po 27 roku życia,kończyny też im nie poodpadały hihi!
                    Pozdrowienia!
                    • marianna761 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 05.03.07, 16:16
                      Zauważyłam również że to kobiety bardzo często wybierają sobie młodszych
                      partnerów,bo starsi nie są w stanie sprostać.
                      Acha,no i oczywistą rzeczą jest że to SAMICA WYBIERA SOBIE SAMCA a nie
                      odwrotnie.Widać,że lubisz się dokształcać,pink.freud,więc ta wiadomość pewnie Ci
                      się przyda.
                      • pink.freud Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 05.03.07, 17:59
                        Gratuluję zdrowia, dziecka i partnera:)
                        Trochę szkoda, że starał się tylko raz;)
                        Młodszy partner jest korzystniejszy dla starszej kobiety i samica wybiera sobie samca. To fakt ale to samiec zawęża samicy wybór. Czy samica ma tak naprawdę jakiś wybór jeśli np. na 10 samców tylko 1 dysponuje wypchanym portfelem?;)))
                        • marianna761 Re: czy mozna poddac sie in vitro nie mając facet 05.03.07, 19:51
                          Ma wybór,ja wybrałam takiego bez portfela.Jest najwspanialszym facetem pod
                          słońcem i nie w głowie mu takie uwagi,jakie Ty stosujesz w swoich
                          postach.Pozdrawiam:)
Pełna wersja