Problem: co zrobić w sytuacji bez wyjścia?

05.03.07, 19:16
Zastanawiam się, co mam zrobić. Sytuacja wygląda tak:
Mam 25 lat, cztery lata temu zaczęłam pracę i w pracy tej poznałam chłopaka z
moim wieku. Spędzaliśmy razem bardzo dużo czasu i strasznie się polubiliśmy.
Po jakimś czasie zaczeliśmy nazywać to przyjaźnią. Po jakimś roku od naszege
pierwszego spotkania poczułam, że z mojej strony to chyba coś więcej. Trochę
się męczyłam, aż w końcu mu powiedziałam, ale okazało się, że on nie czuje
tego samego. Nie chciałam za nim stracić tej przyjaźni, więc zbgatelizowałam
swoje uczucia w jego oczach i powiedziałam, ze to taka chwilowa słabość i że
już mi wszystko przeszło. Oczywiście nie przeszło. To trwa do tej pory.
Jesteśmy bardzo bliskimi przyjaciółmi, mamy identyczne poglądy, zasady,
poczucie humoru, czasami się kłócimy, tak dwa - trzy razy do roku, ale zawsze
szybko godzimy. Jeździmy razem na wakacje, także sami, jednak nigdy do
niczego nie dochodzi. Spędzamy razem czas w pracy, potem wychodzimy gdzieś
razem i tak jest cały czas. Tylko że zaczęło mnie to męczyć. chciałabym
znaleźć sobie faceta, z którym mogłabym BYĆ. a nie tylko się przyjaźnić.
przez te lata poznawałam wielu mężczyzn, ale z każdym dogadywałam się gorzej
niż z moim przyjacielem, żaden mnie nie potrafił aż tak zainteresować, po
prostu wszyscy byli od niego gorsi. Ostatnio poznałam wspaniałego faceta,
inteligentnego, czułego, rozsądnego, z poczuciem humoru. Dwa razy się już z
nim spotkałam. I teraz pojawia się mój dylemat - z jednej strony chciałabym
się z nim spotykać, żebyśmy byli parą, ale z drugiej cały czas się
zastanawiam, że może mój przyjaciel mnie w końcu pokocha... nie chcę ranić
tego faceta, a którym zaczęłam się spotykać, dlatego muszę zdecydować się
szybko co robić. Boję się tylko, że cała ta moja nadzieja to tylko i
wyłącznie wymysł mojej wyobraźni i gdyby coś miało być to już dawno by było...
co o tym myślicie? na myśl o związku z kimś innym czuję straszną pustkę :( z
drugiej strony nie wiem, czy warto czekać na coś, co może nigdy nie
nastąpić...
nie wiem co mam zrobić...
    • brak-chmur Re: Nie ma takich sytuacji:) 05.03.07, 19:21
      No i mamy kolejnego "faceta w krótkich spodenkach", chociaż w tym przypadku
      stawiam na stringi:)
    • maureen2 Re: co zrobić 05.03.07, 19:22
      zacząc się spotykać z nowym facetem,a przyjaciele to przyjaciele.
    • aga3101 Re: Problem: co zrobić w sytuacji bez wyjścia? 05.03.07, 20:02
      pogadac z przyjacielem może on cos do ciebie czuje tylko sie tego boi delikatnie
      wybadac co o tobie mysli itd.
      • free_thinker Problem: co zrobić w sytuacji bez wyjścia? 05.03.07, 21:37
        Co robic? To proste, Ewelino. Przyjaciolom sie niby wszystko mowi, tak? Wiec
        powiedz mu o swojej nowej znajomosci i jego reakcja Ci ostatecznie powie, co
        masz zrobic. Jak facetowi zalezy na Tobie jako na kobiecie, to zacznie wreszcie
        tak Cie traktowac, a jak mu ta Twoja nowa znajomosc bedzie obojetna (czy wrecz
        Cie do niej bedzie zachecal), to wiadomo, ze juz na nic u niego, oprocz
        przyjazni, nie mozesz liczyc.
        • kamilak9 Re: Problem: co zrobić w sytuacji bez wyjścia? 06.03.07, 17:00
          Może on Cię tylko lubi. Ale nie podobasz mu się jako kobieta. Szkoda czasu.
          Bierz się za nowego faceta, który będzie Tobą zauroczony pod każdym względem.
Pełna wersja