Czy lubicie dobrych ludzi?

02.05.03, 21:09

Zły człowiek wzbudza strach, ale jednocześnie przyciąga.
Kiedyś przeczytałam, że już "zła macocha" działa oczyszczająco
- jak dobrze po wysłuchaniu bajki uświadomić sobie,
że "moja mamusia jest lepsza".
Za to dobry - wzbudza niechęć! Bo w porównaniu z nim
czujemy się gorsi! Więc staramy się znaleźć skazy na tym "krysztale",
wyciągamy na światło dzienne każdą najdrobniejszą niezgodność
słów z czynami...Najchętniej sprawilibyśmy, żeby zniknął,
albo jeszcze lepiej - nigdy się nie pojawił/nie zaistniał.

Ten link poniżej jest do wiersza Staffa, wiersza, który mną nieco
wstrząsnął...przeczytajcie, jesli chcecie :-).

gim4.bci.net.pl/biblteka/autor061/index.html
    • komandos57 Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 02.05.03, 21:15
      Ja lubie.Lubie dobrych ludzi.A ty? Lubisz mnie?
      • kamfora Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 02.05.03, 22:17
        komandos57 napisał:

        > Ja lubie.Lubie dobrych ludzi.A ty? Lubisz mnie?

        Na podstawie wszystkich postów - to hmmm...
        powiedzmy: działasz na mnie oczyszczająco ;-)

        Nie lubię prawdę mówiąc przeklinania - nie widzę w nim większego sensu,
        oprócz chęci zwrócenia na siebie uwagi (coś jak kolczyki we wszystkich
        możliwych częściach ciała;-)
        Ale - w końcu każdy zwraca uwagę tym, czym chce. I czyją chce.
        Ważne co w środku, nie co na zewnątrz (dla mnie ważne)
    • zet1 Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 02.05.03, 21:17
      A jak mozna przestać byc tym dobrym człowiekiem???
      Jeśli jest prawda w tym co piszesz, to czy warto być dobrym człowiekiem??
      • komandos57 Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 02.05.03, 21:29
        Masz racje.Czlowiek sie nie zmienia.Moze zagrac.Ale to tylko gra.Gra pozorow.I chcialbym zobaczyc jakimi jest wielu
        z was.Ja,jak wiecie to pojeb w walonkach pracujacy przy azbestach.Tak dla przypomnienia.A wy?
        Wielkie damy,krasomowcze,elokwentne,madre,doradzajace.
        Wiem ze nie pasuje do tak elitarnego towarzystwa.Wielu z was nawet wirtualnie kreuje sie na cos, kim nigdy nie bylo i
        nie bedzie.Na takich kim chcieli by byc.Szmery,bajery,dzikie weze i rowery.
        • kol5 Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 02.05.03, 21:58
          Kreujemy się!
          to znaczy, że coś pięknego, choćby głęboko ukryte ale w nas jest!

          W Tobie też!

          Jak egzaminy?



          komandos57 napisał:

          > Masz racje.Czlowiek sie nie zmienia.Moze zagrac.Ale to tylko gra.Gra
          pozorow.I
          > chcialbym zobaczyc jakimi jest wielu
          > z was.Ja,jak wiecie to pojeb w walonkach pracujacy przy azbestach.Tak dla
          przyp
          > omnienia.A wy?
          > Wielkie damy,krasomowcze,elokwentne,madre,doradzajace.
          > Wiem ze nie pasuje do tak elitarnego towarzystwa.Wielu z was nawet
          wirtualnie k
          > reuje sie na cos, kim nigdy nie bylo i
          > nie bedzie.Na takich kim chcieli by byc.Szmery,bajery,dzikie weze i rowery.
        • Gość: MARTYNA Re: Czy lubicie dobrych ludzi? IP: *.proxy.aol.com 02.05.03, 22:12
          komandos57 napisał:

          > Masz racje.Czlowiek sie nie zmienia.Moze zagrac.Ale to tylko gra.Gra
          pozorow.I
          > chcialbym zobaczyc jakimi jest wielu
          > z was.Ja,jak wiecie to pojeb w walonkach pracujacy przy azbestach.Tak dla
          przyp
          > omnienia.A wy?
          > Wielkie damy,krasomowcze,elokwentne,madre,doradzajace.
          > Wiem ze nie pasuje do tak elitarnego towarzystwa.Wielu z was nawet wirtualnie
          k
          > reuje sie na cos, kim nigdy nie bylo i
          > nie bedzie.Na takich kim chcieli by byc.Szmery,bajery,dzikie weze i rowery.


          Na tym forum kazdy moze doradzic . Ja nie rozumiem o co Ci chodzi? To
          Twoj problem, ze nie masz poczucia wartosci i sam siebie nie cenisz, nie
          kochasz i nie akceptujesz. Chyba z tad wlasnie ta zlosc.
          Skad wiesz , ze nigdy sie nie bedzie . Czlowiek jest limitowany tylko przez
          wlasne mysli i jesli naprawde w stu procentach wierzy w cos to prawie wszystko
          jest mozliwe.
      • kamfora Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 02.05.03, 22:06
        zet1 napisał:

        > A jak mozna przestać byc tym dobrym człowiekiem???
        > Jeśli jest prawda w tym co piszesz, to czy warto być dobrym człowiekiem??

        Żaden człowiek nie jest absolutnie dobry, ani absolutnie zły.
        Porównanie siebie z drugim człowiekiem może wypaść na niekorzyść
        którejkolwiek ze stron - w zależności od tego, jaką cechę akurat uważamy
        w sobie za "prestiżową".

        Jak można przestać być dobrym? Bardzo prosto. Wystarczy raz popełnić zło i
        zamiast się z niego chcieć wyzwolić jak najszybciej - iść "drogą" Markiza
        de Sade: popełniać zło jak najwięcej i jak najczęściej - by się w końcu
        nań znieczulić i już nie odczuwać tych "wstrętnych wyrzutów sumienia".

        A czy warto być dobrym człowiekiem?
        Warto :-)
        • komandos57 Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 02.05.03, 22:15
          A ty kamforko?Jestes dobra?Jak jestes dobra?Dlaczego siebie taka widzisz?Kryteria twojej oceny?Wal tu.I Kol 5
          niech cos powie o sobie.
          Degrengolada? Nie obawiaj sie.Jestes wirtualna.
          Zaraz czuje ze cos bedzie.
          • kamfora Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 02.05.03, 22:24
            komandos57 napisał:

            > A ty kamforko?Jestes dobra?Jak jestes dobra?Dlaczego siebie taka widzisz?

            Ja bym chciała być dobra :-)
            Myślę, że w samym dążeniu do bycia dobrym jest sens,
            nie w tym, że się nie zawsze udaje.
            Ale człowiek jest też takim, jakim go widzą inni. Więc jesli zdam się na
            ocenę innych to...lepiej nie pytać;-)
          • kol5 Re: komandos57 02.05.03, 22:25
            Ja nie nauczyłam się jeszcze "grać". W realu jestem taka, jaką mnie czytasz !

            :(





            komandos57 napisał:

            > A ty kamforko?Jestes dobra?Jak jestes dobra?Dlaczego siebie taka widzisz?
            Kryter
            > ia twojej oceny?Wal tu.I Kol 5
            > niech cos powie o sobie.
            > Degrengolada? Nie obawiaj sie.Jestes wirtualna.
            > Zaraz czuje ze cos bedzie.
            • komandos57 kol5 02.05.03, 22:29
              Przeczytaj siebie uwaznie.Paroksyzm zachowawczy?
              Co ja pierdole?
              • kol5 Re: kol5 02.05.03, 22:35
                NP
                A Ty o heurystyce dostępności.:(



                komandos57 napisał:

                > Przeczytaj siebie uwaznie.Paroksyzm zachowawczy?
                > Co ja pierdole?
                • komandos57 Re: kol5 02.05.03, 23:16
                  kol5 napisała:

                  > NP
                  > A Ty o heurystyce dostępności.:( zachowawczy?
                  > > Co ja pierdole?
                  ////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
                  Masz wykrywacz klamstw?Dyskutujesz z jedynym celem.Wykryc klamstwo.Tak?
                  Pieknie.Napierdalasz jak stara baba kijem po plocie.
                  Pierdolnieta w ciemie.
                  • procesor K57 02.05.03, 23:28
                    Komandosie - a ludzie z którymi żyjesz (wiesz , te azbesty rozładowujesz :) )
                    - to dobrzy ludzie?

                    Jakich ludzi lubisz? jakich uważasz za dobrych?
                    • komandos57 Re:Procesorko. 02.05.03, 23:35
                      Lubie takich i siakich.Bo jedni sa dobrzy ale sa zli.A inni sa zli ale mysla ze sa dobrzy.Tak mi pani w tzeciej klasie
                      powiedziala.I nie wim cy to prawda.Ale jak wsedlem na Forum i spojzalem na twoje wypowiedzi,zrozumialem ze ty
                      jestes dobra.I tak mysle sobie zeby cie zabrac.Babcia suka dobrej suki.
                      • procesor Re:Procesorko. 02.05.03, 23:41
                        Nie szkoda ci energii na pisanie tych wszystkich bluzgów, złośliwosci, tych
                        bezsensów?
                        Jeśli temat ci się podoba i uważasz że nie należy z niego żartowac -
                        normalniejesz!
                        Czemu wiec uparcie wracasz do swojej azbestowo-walonkowej roli??
                        Co takiego siedzi w tobie że każe ci tak rozmawiac z ludźmi?

                        Nie chcesz wyjść z roli?
                        Co ci daje wejście w taka role??
                  • kol5 Re: kol5 02.05.03, 23:30
                    Wzajemnie wszystkiego dobrego:)


                    komandos57 napisał:

                    > kol5 napisała:
                    >
                    > > NP
                    > > A Ty o heurystyce dostępności.:( zachowawczy?
                    > > > Co ja pierdole?
                    > /////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
                    //
                    > /////////////////////////
                    > Masz wykrywacz klamstw?Dyskutujesz z jedynym celem.Wykryc klamstwo.Tak?
                    > Pieknie.Napierdalasz jak stara baba kijem po plocie.
                    > Pierdolnieta w ciemie.
            • Gość: mięta:) dobro IP: 168.143.113.* 02.05.03, 22:31
              jakiego człowieka nazwiemy DOBRYM?
              Jeśli tego który dobro czyni to czym jest dobro?
              • sdfsfdsf Re: dobro 02.05.03, 22:34
                czy czarne jest czarne, czy biale jest biale, czy byl poczatek, czy bedzie
                koniec
                bla bla bla
                • truce Re: dobro 02.05.03, 23:06
                  sdfsfdsf napisał:

                  > czy czarne jest czarne, czy biale jest biale, czy byl poczatek, czy bedzie
                  > koniec
                  > bla bla bla

                  Dobry wieczór, Miły Sleepless Sdffsddsf :)
                  Ty sobie, kochany kolego, dworujesz, a tu sprawa jest istotna...
                  ostatnio odkryłam, że rzeczywiscie bardziej pociągają mnie ludzie, w ktorych
                  drzemie ta krztyna 'diaboliczności' i niedoskonałości...
                  Jak ktoś jest dla mnie za dobry, to dostaję po pewnym czasie szału i zdarza
                  się, ze nie szanuję takiego osobnika - jestem nienormalna?




                  • sdfsfdsf Re: dobro 03.05.03, 13:30
                    kwestia jest oczywista ale ludzie lubia sobie pogadac i dopasowac
                    idealistyczne teoryjki do swoich zachowan, objawie wam jedyna prawde - dobre
                    jest to co dla mnie dobre, zle jest to co mi szkodzi, czyli tzw. moralnosc
                    kalego - prawda jakie proste? ale jak trudno sie do tego przyznac, niektorzy
                    nawet postepuja wbrew sobie zeby wygladac na "dobrego"
                    • sdfsfdsf Re: dobro 03.05.03, 14:49
                      poprawka i dopowiedzenie - to przewazajaca wiekszosc postepuje wbrew sobie (na
                      szczescie dla psychiatrow i psychoterapeutow), nasze sumienie to szablon
                      narzucony nam przez spoleczenstwo i religie, jestesmy wychowani wedlug wzorca
                      ktorego zadaniem jest dobro ogolu, wiekszosci a nie dobro jednostki, uczynienie
                      z nas dobrze pracujacego trybika dzieki ktorej maszyna idzie naprzod (pytanie
                      dokad? pozostaje jak dotad bez odpowiedzi), dlatego tyle problemow z
                      mniejszosciami - nie pasuja do wartosci w ktorych sie wychowalismy, sypia
                      piasek w tryby, wedlug wzorca to wiekszosc ma zawsze racje i to ona ustala co
                      jest dobre a co zle, dlatego powiadam wam opanujcie sie dopoki nie jest za
                      pozno - niech zyje indywidualizm i zdrowy egoizm!
                      p.s. czesc truca - jak tam suki?, czy zarejestrowalas jakies zmiany w widoku z
                      okna?
                      • Gość: Martyna Re: dobro IP: *.proxy.aol.com 05.05.03, 18:32
                        sdfsfdsf napisał:

                        > poprawka i dopowiedzenie - to przewazajaca wiekszosc postepuje wbrew sobie
                        (na
                        > szczescie dla psychiatrow i psychoterapeutow), nasze sumienie to szablon
                        > narzucony nam przez spoleczenstwo i religie, jestesmy wychowani wedlug wzorca
                        > ktorego zadaniem jest dobro ogolu, wiekszosci a nie dobro jednostki,
                        uczynienie
                        >
                        > z nas dobrze pracujacego trybika dzieki ktorej maszyna idzie naprzod (pytanie
                        > dokad? pozostaje jak dotad bez odpowiedzi), dlatego tyle problemow z
                        > mniejszosciami - nie pasuja do wartosci w ktorych sie wychowalismy, sypia
                        > piasek w tryby, wedlug wzorca to wiekszosc ma zawsze racje i to ona ustala co
                        > jest dobre a co zle, dlatego powiadam wam opanujcie sie dopoki nie jest za
                        > pozno - niech zyje indywidualizm i zdrowy egoizm!
                        > p.s. czesc truca - jak tam suki?, czy zarejestrowalas jakies zmiany w widoku
                        z
                        > okna?

                        Podpisuje sie obiema rekami pod wiekszoscia tego co napisales. Ale jednak
                        niezwykle trudno jest utrzymac bliski kontakt z Bogiem bez religii. Bynajmniej
                        dla mnie . Pisze to bo na razie nie jestem zwiazana z zadna religia ale z
                        drugiej strony czuje potrzeba poglebienia tego kontaku i trudno to zrobic
                        samemu.
                    • kamfora Re: dobro 03.05.03, 15:16
                      sdfsfdsf napisał:

                      > kwestia jest oczywista ale ludzie lubia sobie pogadac i dopasowac
                      > idealistyczne teoryjki do swoich zachowan, objawie wam jedyna prawde - dobre
                      > jest to co dla mnie dobre, zle jest to co mi szkodzi, czyli tzw. moralnosc
                      > kalego - prawda jakie proste? ale jak trudno sie do tego przyznac, niektorzy
                      > nawet postepuja wbrew sobie zeby wygladac na "dobrego"

                      Czy uważasz, że moralność Kalego jest jedyną prawdziwą moralnością?
                      (to jest ten zdrowy egoizm?)

                      Tak się jeszcze zastanawiam nad tym "wyglądaniem na dobrego" poprzez
                      postępowanie wbrew sobie...Załóżmy, że ktoś nie ma ochoty na
                      zajmowanie się samotnym sąsiadem w stanie terminalnym, pragnie ze wszystkich
                      sił wyjechać gdzieś na koniec świata byle dalej - zostaje jednak i poświęca
                      większość wolnego czasu na te niemiłe dla niego zajęcia. Bez jakiegoś rozgłosu,
                      bez wyciągania ręki po należne(?) pieniądze/dyplomy...Powiedzmy, że trwa to
                      dwa lata.
                      Po śmierci chorego rodzina (trzymająca się dotąd z daleka) składa głośne
                      oświadczenia wszem i wobec, że "ta opieka była obliczona na zagarnięcie
                      mieszkania, ale NIC Z TEGO"! Bez żadnych rozmów, bez pytania, czy w ogóle
                      ów opiekun pomyślał o takiej (czy jakiejkolwiek) "zapłacie".
                      Człowiek dotąd anonimowy w swoim swiadczeniu dobra staje się nagle "sławny"
                      jako podstępny, próbujący się wzbogacić kosztem innych, wywyższający się...

                      Czy w takim przypadku warto być dobrym?
                      • pastwa re: Kamfora 03.05.03, 18:48
                        kamfora napisała:

                        > Czy w takim przypadku warto być dobrym?

                        Finansowo nie warto ;”))


                        Warto dla zaspokojenia własnych przekonań, które maja silny wpływ na nasze
                        samopoczucie, to tez egoizm, ale zdecydowanie mocniej doświadczający
                        emocjonalnie (od wielu innych znanych mi) ,taki masochizm, niby boli nas dana
                        czynność poswięcania sie dla innych,ale ostatecznie przyjemny jest ten ból.

                        zastanawia mnie jeszcze takie cos Kamforo. Ktos kiedys zaproponował " nie czyń
                        drugiemu co Tobie nie miłe" ja pytam natomiast czy dobrym jest postepowanie
                        wedle takiej dewizy " czyn drugiemu co Tobie miłe" oczywiscie nie, ale skad
                        zatem pewnośc ze czynimy cos, co bedzie postrzegane jako dobre takze w oczach
                        innych ?
                        • kamfora Re: re: Kamfora 03.05.03, 22:11
                          pastwa napisał:

                          > zastanawia mnie jeszcze takie cos Kamforo. Ktos kiedys zaproponował " nie
                          czyń drugiemu co Tobie nie miłe" ja pytam natomiast czy dobrym jest
                          postepowanie
                          > wedle takiej dewizy " czyn drugiemu co Tobie miłe" oczywiscie nie, ale skad
                          > zatem pewnośc ze czynimy cos, co bedzie postrzegane jako dobre takze w
                          oczach innych ?

                          Drogi Pastwo, ten sam Ktoś, kto zaproponował powyższe, zaproponował
                          również, aby przy składaniu mu ofiary (ze swojego dobrego życia)
                          zastanowić się, czy brat (w znaczeniu: inny człowiek) "nie ma czegoś przeciwko"
                          Innymi słowy: czy komuś przypadkiem nasze postępowanie nie wydaje się złe.
                          A jeśli mu się wydaje złe - to najpierw należy wyjaśnić owe kwestie sporne,
                          czyli "pojednać się z bratem".

                          Myślę jednak, że nie da się - jeśli nie będzie wspólnego odniesienia.
                          • komandos57 Re: re: Kamfora 03.05.03, 22:22
                            Masz dyzenterie?
                            • kamfora :-) 03.05.03, 22:30
                              komandos57 napisał:

                              > Masz dyzenterie?

                              Nie. A Ty?
                      • Gość: mięta:) Re: dobro IP: 209.234.157.* 03.05.03, 22:07
                        kamfora napisała:

                        > Czy uważasz, że moralność Kalego jest jedyną prawdziwą
                        moralnością?
                        > (to jest ten zdrowy egoizm?)
                        >

                        A ty moja droga, jak uważasz?

                        pozdrawiam
                        mięta
    • Gość: Martyna Re: Czy lubicie dobrych ludzi? IP: *.proxy.aol.com 02.05.03, 23:02
      kamfora napisała:

      >
      > Zły człowiek wzbudza strach, ale jednocześnie przyciąga.
      > Kiedyś przeczytałam, że już "zła macocha" działa oczyszczająco
      > - jak dobrze po wysłuchaniu bajki uświadomić sobie,
      > że "moja mamusia jest lepsza".
      > Za to dobry - wzbudza niechęć! Bo w porównaniu z nim
      > czujemy się gorsi! Więc staramy się znaleźć skazy na tym "krysztale",
      > wyciągamy na światło dzienne każdą najdrobniejszą niezgodność
      > słów z czynami...Najchętniej sprawilibyśmy, żeby zniknął,
      > albo jeszcze lepiej - nigdy się nie pojawił/nie zaistniał.
      >
      > Ten link poniżej jest do wiersza Staffa, wiersza, który mną nieco
      > wstrząsnął...przeczytajcie, jesli chcecie :-).
      >
      > gim4.bci.net.pl/biblteka/autor061/index.html


      Pytanie bardzo trudne bo samo pojecie dobro jest takie wieloznaczne.
      Popatrz sobie na filozofie, religie ile tam znajdziesz pojec, definicji, itp
      Odkrycie tego co to jest dobro to chyba zadanie na cale nasze zycie.

      Nie mozna tez jednoznacznie powidziec o kims dobry czy zly a nawet dobry
      czy zly czyn czy zachowanie.

      Ja wiec nie dziele ludzi na dobrych i zlych wiec nie moge odpowiedziec na
      twoje pytanie.

      • kamfora Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 10:22
        Gość portalu: Martyna napisał(a):

        > Pytanie bardzo trudne bo samo pojecie dobro jest takie wieloznaczne.
        > Popatrz sobie na filozofie, religie ile tam znajdziesz pojec, definicji,
        itp Odkrycie tego co to jest dobro to chyba zadanie na cale nasze zycie.

        Oczywiście dobro jako pojęcie filozoficzne - można traktować na różne sposoby,
        szczególnie, gdy się chce wszystko pokomplikować, zrelatywizować, no i w
        ogóle...Ale chyba każdy człowiek jakoś instynktownie (intuicyjnie?)
        wyczuwa gdzie dobro, a gdzie zło (choćby w stosunku do samego siebie).


        > Nie mozna tez jednoznacznie powidziec o kims dobry czy zly a nawet dobry
        > czy zly czyn czy zachowanie.

        Błąd polega na tym, że na każde pytanie od razu chciałoby sie odpowiedzieć
        "filozoficznie" jednocześnie syntetycznie i analitycznie.
        Moze więc od razu uznajmy, że żadne ludzkie sprawy nie są jednoznaczne.
        Jednocześnie sa takie, które uznajemy za blizsze dobru czy złu absolutnemu
        i wtedy po prostu nazywamy je dobrem, albo złem.


        > Ja wiec nie dziele ludzi na dobrych i zlych wiec nie moge odpowiedziec na
        > twoje pytanie.

        Ludzie oceniają innych ludzi na podstawie ich uczynków i słów.
        Każdy sam siebie ocenia dodatkowo według intencji, zamierzeń,
        wysiłku włożonego w dokonanie czegoś...
        Według nauki Kościoła Katolickiego człowiek powinien czynić dobro poprzez
        uczynki miłosierdzia.

        Uczynki miłosierne wobec ciała
        1. Głodnych nakarmić.
        2. Spragnionych napoić.
        3. Nagich przyodziać.
        4. Podróżnych w dom przyjąć.
        5. Więźniów pocieszać.
        6. Chorych nawiedzać.
        7. Umarłych grzebać.

        Uczynki miłosierne wobec duszy
        1. Grzeszących upominać.
        2. Nieumiejętnych pouczać.
        3. Wątpiącym dobrze radzić
        4. Strapionych pocieszać.
        5. Krzywdy cierpliwie znosić.
        6. Urazy chętnie darować.
        7. Modlić się za żywych i umarłych

        Jakie uczucia budzi człowiek, który tak właśnie czyni?
        • Gość: Malwina Re: Czy lubicie dobrych ludzi? IP: *.d1.club-internet.fr 03.05.03, 10:59
          dlaczego, kamforo mialabym sie ustosunkowac do definicji KK ?
          no i dlaczego przefrunelas nad filozofami a te zacytowalas ? Bo prosta ?
          • kamfora Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 11:30
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > dlaczego, kamforo mialabym sie ustosunkowac do definicji KK ?
            > no i dlaczego przefrunelas nad filozofami a te zacytowalas ? Bo prosta ?

            Dlaczego? Bo jest jedną z definicji i taką, którą ja przyjęłam. Pytam, co
            inni na to, co mnie się słuszne wydaje.

            "Przefrunęłam" nad innymi filozofiami, mówisz? Czekam, żeby ktoś inny
            zacytował coś innego. Wtedy postaram się ustosunkować.
            A że definicja KK prosta? Na tym właśnie polega jej wielkość,
            tak jak wielkosć Dekalogu - łatwe do zapamiętania, proste...
            To jest, oczywiście, moje zdanie, Malwino. Pamiętaj, że nie jestem filozofem,
            i nie jestem monolitem. Jestem człowiekiem, który cały czas szuka.

            PS - Deszcz pada :-(
            • Gość: Malwina Re: Czy lubicie dobrych ludzi? IP: *.d1.club-internet.fr 03.05.03, 12:28
              z zasady wystrzegam sie cytowania ktore to moim zdaniem jest najlepszym
              sposobem aby zamknac dyskusje - no bo jak zostalo przez autorytet juz
              powiedziane to po co tu gadac. No i cytowanie informuje innych ze ja tu taka
              specjalistka jestem - prawdopodobnie oniesmieli to nie jednego. A ze moim
              celem nie jest eliminowanie z dyskusji tych co zadnych filozofow nie czytali
              tylko poprostu maja wlasna opinie ...wiec raczej nie cytuje.
              • kamfora Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 12:42
                Gość portalu: Malwina napisał(a):

                > z zasady wystrzegam sie cytowania ktore to moim zdaniem jest najlepszym
                > sposobem aby zamknac dyskusje - no bo jak zostalo przez autorytet juz
                > powiedziane to po co tu gadac.

                ?????
                To czym w takim razie był Twój zarzut, że "przefrunęłam nad filozofami"?
                Co powinnam była zrobić?


                No i cytowanie informuje innych ze ja tu taka
                > specjalistka jestem - prawdopodobnie oniesmieli to nie jednego. A ze moim
                > celem nie jest eliminowanie z dyskusji tych co zadnych filozofow nie czytali
                > tylko poprostu maja wlasna opinie ...wiec raczej nie cytuje.

                O czym w takim razie te opinie mają? Do czego się ustosunkowują?
                Czy uważasz, że z autorytetami nie można polemizować? Oniesmielają Cię?
                Którzy? Ci, których wielbisz, czy ci, których uważasz za ciemnogród?
                (a może ci ostatni są niewarci w ogóle dyskusji?)
    • komandos57 Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 02.05.03, 23:51
      Nie procesorko.Nie moze byc logicznej odpowiedzi na nie logiczny watek.
      Pociesze cie.Zmywam sie na dzis.
    • cossa Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 00:01
      lubie dobrych ludzi. ale jest roznica miedzy dobrym samym
      w sobie, a dobrym, ktory wie, ze jest dobry. to juz
      pachnie proznoscia.

      powstalismy z dobra. od dobra powinnismy sie uczyc. Ci,
      ktorzy boja sie samych siebie, wstydza sie czy tez po
      prostu nie ptrafia siebie zaakceptowac zawsze beda kpili
      z dobra.

      zlo jest piekne i zludne. zlo niesie ze soba emocje,
      ktorych nie doswiadczysz w dobroci. dobro to spokoj,
      rownowaga, a co za tym idzie.. nuda.

      a my nie lubimy sie nudzic. taka juz nasza natura. i
      dlatego zlo ciagnie, do konca naszego pobytu na ziemi
      bedzie mialo swoich zwolennikow.

      sie rozpisalam
      jakos dzis mi smutno
      cossa

      • stiria Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 11:21
        ja lubie zlych ludzi, nie chodzi mi o zbrodniarzy czy cos w tym stylu, ale
        ludzi odwaznych potrafiacych lamac zasady, nie przejmujacych sie ogolnie
        przyjetymi wartosciami, zyjacymi ze sobie dobrze, a niekoniecznie ze wszystkimi
        dookola. Natomiast nie przepadam juz za ludzmi nieskazitelnymi, dobry, uczynny,
        lubiany, swietna praca/szkola/studia, super idealna rodzina, bo zawsze w
        takiej osobie znajde ceche glowna, ktora nie da mi mozliwosci patrzenia juz na
        tych ludzi jak na idealy - parokrotnie juz sie sparzylam, a we wszystkim
        najlepszy jest "zloty srodek"
        • Gość: Rara Mbobond Mnóstwo dobra człowiek z cebulka . IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.05.03, 14:55
          Rara lubić dobra człowiek.
          Dobra być czlowiek + cebulka .
          Rara dusić człowiek na mała ognisko.
          Potem zła człowiek być dobra człowiek.
          Chrupiąca i soczysta.
          Mniam mniam!

          :)
      • pastwa Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 18:30
        cossa napisała:



        > Ci, ktorzy boja sie samych siebie, wstydza sie czy tez po
        > prostu nie ptrafia siebie zaakceptowac zawsze beda kpili
        > z dobra.

        A co mozna powiedziec o tych co kpia ze zła ? tez nie potrafia siebie
        zaakceptować ?

        > zlo jest piekne i zludne. zlo niesie ze soba emocje,
        > ktorych nie doswiadczysz w dobroci. dobro to spokoj,
        > rownowaga, a co za tym idzie.. nuda.

        Skoro człowiek tak bardzo potrzebuje tych emocji, to moze one sa ludzkie, zatem
        naturalne, wiec moze o zło jest czyms jak najbardziej zgodnym z naszym
        charakterem/ Spokój i równowaga nie sa nudne, równie nudne moze bowiem byc
        czynienie zła.

        • cossa Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 18:47
          pastwa napisał:

          > A co mozna powiedziec o tych co kpia ze zła ? tez nie
          potrafia siebie
          > zaakceptować ?

          nie wiem co mozna powiedziec. ale raczej nie to samo. a
          czy wo gole dobro kpi ze zle? czy sie go boi? czy walczy
          z nim?


          > Skoro człowiek tak bardzo potrzebuje tych emocji, to
          moze one sa ludzkie, zatem
          >
          > naturalne, wiec moze o zło jest czyms jak najbardziej
          zgodnym z naszym
          > charakterem

          calkowiecie sie z Toba zgadzam, z tym, ze zazwyczaj
          czegos jest wiecej kosztem drugiego. a jedno bez drugiego
          nie moze istniec.

          Spokój i równowaga nie sa nudne, równie nudne moze
          bowiem byc
          > czynienie zła.

          chyba malo zrozumiale napisalam. nie bardzo wiem jak to
          wytlumaczyc co chcialam powiedziec. daj mi troszke czasu
          jesli to ma jakies znaczenie:)

          cossa
          • pastwa Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 18:53
            cossa napisała:

            > czy wo gole dobro kpi ze zle? czy sie go boi? czy walczy
            > z nim?

            A wiesz co mi przyszło teraz na mysl, czy zło moze bac sie dobra ? czy zło
            mozna skrzywdzic, czy zło moze cierpiec, czy cierpienia zła jest czyms dobrym
            czy złym hmmm..

            > daj mi troszke czasu jesli to ma jakies znaczenie:)

            Daje Ci zatem w prezencie znaczną ilośc czasu, dla wiekszego znaczenia ;"))
            • cossa Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 19:11
              pastwa napisał:
              >
              > A wiesz co mi przyszło teraz na mysl, czy zło moze bac
              sie dobra ? czy zło
              > mozna skrzywdzic, czy zło moze cierpiec, czy cierpienia
              zła jest czyms dobrym
              > czy złym hmmm..

              mnie sie wydaje, ze sie boi. bo w moim odczuciu dobro
              jest silniejsze od zla. ale co najciekawsze i jedno i
              drugie musi istniec razem. dopelniaja sie. jedno
              podkresla drugie. tak jak napisala kamfora - gdy widzimy
              zlo umiemy dostrzec i dobro, bo jest ono przeciwienstwem
              zla. nie widzielibysmy czarnej plamy na kartce, gdyby
              kartka byla rowniez czarna:)

              > Daje Ci zatem w prezencie znaczną ilośc czasu, dla
              wiekszego znaczenia ;"))

              merci:)

              cossa
            • cossa Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 04.05.03, 17:33
              dales mi pastwo czas i mysle i mysle i im bardziej mysle
              tym mniej mam do powiedzenia. watek przerodzil sie w
              dyspute o dobru i zlu. nie ma we mnie takiej mocy, by
              zaglebiac sie w to jeszcze bardziej. zreszta juz
              wystarczajaco jak dla mnie padlo juz slow.

              dobro i zlo musza wspolistniec. ja osobiscie wole swiatlo
              a dobro wlasnie z nim mi sie kojarzy.

              nuda o ktorej wspomnialam. dobro jest nudne dla tych,
              ktorzy sie nie rozwijaja, nie chca, badz nie wiedza, ze
              moga isc dalej. potraktowalam to na bardzo plytkiej
              plaszczyznie. kazdy z nas ma gdzies tam zakorzenione
              stereotypy, skojarzenia osoby dobrej i zlej. te
              skojarzenia sa rozne tak jak rozni sa ludzie. stad taka
              dyskusja moze sie ciagnac i ciagnac.

              zreszta skad sie biora zli ludzie? wydaje mi sie ze z
              braku milosci i akceptacji. czlowiek rodzi sie dobry. tak
              to przeczuwam. zlo w czlwoeiku pojawia sie pozniej.

              swoja droga moznaby sie zastanowic jeszcze nad czyms
              innym. rodze sie, wzrastam wsrod dobra. jestem dobra i
              inna nie potrafie byc. i czlowiek zly, ktory pozniej
              wszedl na "dobra" droge. ten drugi dokonal WYBORU, czego
              nie mozna powiedziec o pierwszym. ech.. moznaby tak dlugo:)



              > Daje Ci zatem w prezencie znaczną ilośc czasu, dla
              wiekszego znaczenia ;"))
            • Gość: MARTYNA Re: Czy lubicie dobrych ludzi? IP: *.proxy.aol.com 05.05.03, 18:25
              pastwa napisał:

              > cossa napisała:
              >
              > > czy wo gole dobro kpi ze zle? czy sie go boi? czy walczy
              > > z nim?
              >
              > A wiesz co mi przyszło teraz na mysl, czy zło moze bac sie dobra ? czy zło
              > mozna skrzywdzic, czy zło moze cierpiec, czy cierpienia zła jest czyms dobrym
              > czy złym hmmm..

              Czy zlo moze ciepiec i bac sie dobra - moze bo jest " slepe" jak narkotyk
              i, niszczace tylko samo tego nie widzi. Ale nie bede tego uzasadniac moge
              tylko rozwinac bo to to jest to w co wierze , czuje i wiem.

              Czy cierpienie zla jest czyms dobrym - cierpienie nie jest dobre samo w sobie
              ani ciepienie zla ani cierpienie dobra.


    • agresja4 Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 18:01
      Nie poznałam w swoim życiu ludzi tak naprawdę "dobrych". Bo ich tak po prostu
      nie ma.

      Po nocy jest zawsze dzień i odwrotnie.
      Nie ma dnia bez końca...:)
    • pastwa Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 18:25
      Byłbym za tym, aby jednak pokusic się o zdefiniowanie, choc z grubsza,
      człowieka złego,dobrego.

      Ja mam do Państwa takie pytanie, jakim według was był człowiek z punktu „1” a
      jakim z punktu „2”;
      1)człowiek ten przez pierwsza połowe swego zycia czynił głównie zło, a przez
      drugą połowę dobro,
      2) wersja z punktu „1” ale w odwrotnej kolejnosci

      I jeszcze takie pytania, jakim jest człowiek majacy dobre intencje, ale
      czyniacy zło ?
      Czy mozna mówic o kims ze jest dobry/zły, czy tak bardziej wypada okreslac co
      najwyzej czyny danej istoty ?

      I pytanie najwazniejsze, dlaczego chcemy byc złymi/dobrymi, bo moze my
      zwyczajnie tacy jestesmy z natury ludzkiej ( niejednoznacznej),a nie z chcenia ?

      • agresja4 Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 19:02
        Są tacy wielcy ludzie, którzy w pracy ratują życie, są mili, serdeczni,
        empatyczni do bólu - a w domu uprawiają mobbing.
        I odwrotnie.
        A po nocy przychodzi dzień...




        pastwa napisał:

        > Byłbym za tym, aby jednak pokusic się o zdefiniowanie, choc z grubsza,
        > człowieka złego,dobrego.
        >
        > Ja mam do Państwa takie pytanie, jakim według was był człowiek z punktu „
        > 1” a
        > jakim z punktu „2”;
        > 1)człowiek ten przez pierwsza połowe swego zycia czynił głównie zło, a przez
        > drugą połowę dobro,
        > 2) wersja z punktu „1” ale w odwrotnej kolejnosci
        >
        > I jeszcze takie pytania, jakim jest człowiek majacy dobre intencje, ale
        > czyniacy zło ?
        > Czy mozna mówic o kims ze jest dobry/zły, czy tak bardziej wypada okreslac
        co
        > najwyzej czyny danej istoty ?
        >
        > I pytanie najwazniejsze, dlaczego chcemy byc złymi/dobrymi, bo moze my
        > zwyczajnie tacy jestesmy z natury ludzkiej ( niejednoznacznej),a nie z
        chcenia
        > ?
        >
      • kamfora Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 22:27
        pastwa napisał:

        > Byłbym za tym, aby jednak pokusic się o zdefiniowanie, choc z grubsza,
        > człowieka złego,dobrego.
        >
        > Ja mam do Państwa takie pytanie, jakim według was był człowiek z punktu „
        > 1” a
        > jakim z punktu „2”;
        > 1)człowiek ten przez pierwsza połowe swego zycia czynił głównie zło, a przez
        > drugą połowę dobro,
        > 2) wersja z punktu „1” ale w odwrotnej kolejnosci

        Pastwo, myślę, że nie warto bawić się w Pana Boga :-)

        Wystarczy, że oceniamy innych na podstawie ich uczynków,
        świadczonych nam i innym ludziom. Jeśli przypadkiem padniesz
        ofiarą rabusiów, którzy nie dosyć, że zabiorą te kilka złotych
        to jeszcze zęby policzą i guza nabiją, że zamroczony padniesz,
        a ktoś Cię do lekarza zataszczy i zatroszczy, by powiadomić kogo trzeba
        - to będzie to niewątpliwie dobry czyn z jego strony.
        I powiesz o nim: dobry człowiek mi pomógł.

        >
        > I jeszcze takie pytania, jakim jest człowiek majacy dobre intencje, ale
        > czyniacy zło ?

        Zadufany w sobie. Czyli pełen pychy.


        > Czy mozna mówic o kims ze jest dobry/zły, czy tak bardziej wypada okreslac
        co najwyzej czyny danej istoty ?

        No i ponownie: nie wchodźmy w nie nasze kompetencje.

        W potocznym rozumieniu używamy zwrotów :dobry/zły człowiek.

        >
        > I pytanie najwazniejsze, dlaczego chcemy byc złymi/dobrymi, bo moze my
        > zwyczajnie tacy jestesmy z natury ludzkiej ( niejednoznacznej),a nie z
        chcenia ?

        Ale mimo wszystko chyba najważniejsze jest owo "chcenie".
        Dążenie do doskonałości.
        • komandos57 Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 22:37
          kamfora napisała banaly.Drodzy panstwo.
          Pierdoli jak mala krycha.
          • kamfora banalne zycie 03.05.03, 22:45
            to i wypowiedzi banalne.

            dobranoc.
            (chyba najlepszy sposób na uniknięcie banału)
        • pastwa Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 04.05.03, 09:13
          kamfora napisała:

          >> pastwa napisał:

          > > I jeszcze takie pytania, jakim jest człowiek majacy dobre intencje, ale
          > > czyniacy zło ?

          > Zadufany w sobie. Czyli pełen pychy.

          To jakaż tu róznica, miedzy czyniacym dobro o takich samych intencjach ?
          analogicznie powinien on byc również zadufanym w sobie pełnym pychy
          człowiekiem. Bo to, ze ten ktos w moim przypadku czyni zło jest efektem jego
          braku umiejetnosci ( obiektywnie patrząc) do rozrózniania tego co rzeczywiscie
          dobre, a co złe.

          > No i ponownie: nie wchodźmy w nie nasze kompetencje.
          > W potocznym rozumieniu używamy zwrotów :dobry/zły człowiek.

          a wczesniej jeszcze napisałaś:

          > Pastwo, myślę, że nie warto bawić się w Pana Boga :-)

          Jest tu pewien paradoks, przy takim podejsciu do sprawy, nie sadzisz ?
          Skoro z góry zakładasz, ze człowiek nie powinien ustalac, bo tez brak mu
          wystarczajacych umiejetnosci do tego, co jest dobre/złe dla niego. Ja wówczas
          nie widze sensu w zostawianiu tych dylematów równiez Bogu, bo na co miałby on
          osadzac takie jak my istoty,jesli te istoty same nie potrafia tego
          rozstrzygnąć.
          To tak, jakby mrówka po smierci staneła przed obliczem Boga i została
          okrzyknieta złą mrówka, bo nie nie kierowała sie w swym zyciu tym co dobre,
          szlachetne itp., mimo ze zielonego pojecia nie miała i miec nie mogła " z czym
          sie to je " .
          • kamfora Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 04.05.03, 10:01
            pastwa napisał:

            > To jakaż tu róznica, miedzy czyniacym dobro o takich samych intencjach ?
            > analogicznie powinien on byc również zadufanym w sobie pełnym pychy
            > człowiekiem. Bo to, ze ten ktos w moim przypadku czyni zło jest efektem jego
            > braku umiejetnosci ( obiektywnie patrząc) do rozrózniania tego
            > co rzeczywiscie dobre, a co złe.

            A co to są "dobre intencje" w takim razie, w przypadku człowieka, który nie
            potrafi odróżnić dobra od zła?

            >
            > > No i ponownie: nie wchodźmy w nie nasze kompetencje.
            > > W potocznym rozumieniu używamy zwrotów :dobry/zły człowiek.
            >
            > a wczesniej jeszcze napisałaś:
            >
            > > Pastwo, myślę, że nie warto bawić się w Pana Boga :-)
            >
            > Jest tu pewien paradoks, przy takim podejsciu do sprawy, nie sadzisz ?
            > Skoro z góry zakładasz, ze człowiek nie powinien ustalac, bo tez brak mu
            > wystarczajacych umiejetnosci do tego, co jest dobre/złe dla niego.

            Nie wiem, gdzie tkwi paradoks w tym moim podejsciu do sprawy.
            Cały czas staram się ( ok, nieudolnie) powiedzieć, że nie mamy prawa
            osądzać człowieka jako całości (myśli, mowa, uczynki, intencje, predyspozycje),
            Wierzę, że taki osąd przysługuje tylko komuś "spoza",
            czyli w moim przypadku Bogu, a w Twoim...nikomu.
            Natomiast i ja i Ty mamy do czynienia z konkretnymi ludźmi, tu i teraz.
            I oceniamy ich po tym, co robią. Też tu i teraz. A nie po tym, co będą robić
            za lat 20, albo co robili przed 20 laty.

            A ponieważ wierzę w Boga, wierzę również, że to On dał nam zdolność
            do odróżniania dobra od zła. Dał przykazania.



            > Ja wówczas nie widze sensu w zostawianiu tych dylematów równiez Bogu, bo na
            > co miałby on osadzac takie jak my istoty,jesli te istoty same nie potrafia
            > tego rozstrzygnąć.
            > To tak, jakby mrówka po smierci staneła przed obliczem Boga i została
            > okrzyknieta złą mrówka, bo nie nie kierowała sie w swym zyciu tym co dobre,
            > szlachetne itp., mimo ze zielonego pojecia nie miała i miec nie mogła " z
            > czym sie to je " .


            Tego z mrówką nie pojmuję :-)
            Mimo, że w porównaniu z wiecznością życie ludzkie i mrówki nie różnią istotnie
            się w długości trwania - wierzę, że jesteśmy
            jednak w trochę innej niż mrówka sytuacji.
            Piszesz, że nie widzisz sensu w stawianiu Boga przed dylematem...hmmm.
            Mogę znowuż powiedzieć tylko to, że wierzę, że sprawiedliwość boska
            jest inna niż ludzka.

            Ale to wszystko jest odbieganiem od tematu mojego wątka :-)
            Czyżby pytanie było dla Ciebie aż tak banalne(głupie?), że nie warto
            się zastanawiać nad odpowiedzią - tylko wykazywać ...no właśnie, co?
            • pastwa Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 04.05.03, 13:40
              Kamfora rzekła:

              >A co to są "dobre intencje" w takim razie, w przypadku człowieka, który nie
              >potrafi odróżnić dobra od zła?

              Widzisz, my sami jednoznacznie nie potrafimy rozróznić dobra od zła biorąc ogół
              możliwych sytuacji w jakich potrafia znaleźć się ludzie. Chodzi mi o to, ze
              przykładowo czyjes wyobrazenie, choc szczere, o tym co dobre może mijać się z
              takowym u sporej grupy innych ludzi ( przyjelismy, ze w rozsadzaniu tego co
              dobre, a co złe rządzą zasady demokrecji, czyli wiekszość ma rację). Może być
              tez tak, ze sprawia to niewiedza, jak chocby głupie znachorstwo, które może się
              źle skonczyc dla pacjenta,jest wiec ktos chcacy pomóc/wyleczyc i jest w efekcie
              smierć.

              >A ponieważ wierzę w Boga, wierzę również, że to On dał nam zdolność
              >do odróżniania dobra od zła. Dał przykazania.

              A widzisz, tu mam watpliwosci,jakbysmy mieli takie zdolnosci to nie byłoby
              potrzeby obdarowywania nas przykazaniami, sami bysmy do nich doszli. Ale dobra,
              mamy dane przykazania, to jednak nie wszystko, trzeba bowiem umiec je
              zastosować własciwie, przykazania sa dość jednoznaczne, bezkompromisowe, ale
              sytuacje z zycia ludzkiego swa wielowymiarowoscia sprawiaja często, ze nie
              wiadomo jak skorzystac dobrze z tychże praw, co łatwo mogę wykazac.

              >Ale to wszystko jest odbieganiem od tematu mojego wątka :-)
              >Czyżby pytanie było dla Ciebie aż tak banalne(głupie?), że nie warto
              >się zastanawiać nad odpowiedzią - tylko wykazywać ...no właśnie, co?

              No dobrze, pal licho „mrówke” ;”))

              Widzisz, ludzi lubimy/nie lubimy raczej nie za samo to, ze są dobrzy/źli, ale
              jaki mają charakter, jacy sa w kontaktach z nami, czy przynudzaja, czy potrafia
              zaciekawić, zrozumiec to czym chcemy się podzielic, jest wiele cech w
              człowieku, które sa oderwane od pojecia zła/dobra. Takoz więc mogę bardzo lubic
              kogos źle postepujacego, jak i dobrego, podobnie z nie lubieniem będzie.


              • kamfora Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 04.05.03, 18:38
                pastwa napisał:

                > Widzisz, ludzi lubimy/nie lubimy raczej nie za samo to, ze są dobrzy/źli,
                ale jaki mają charakter, jacy sa w kontaktach z nami, czy przynudzaja, czy
                potrafia zaciekawić, zrozumiec to czym chcemy się podzielic, jest wiele cech
                w człowieku, które sa oderwane od pojecia zła/dobra. Takoz więc mogę bardzo
                lubic kogos źle postepujacego, jak i dobrego, podobnie z nie lubieniem będzie.

                Widzisz, Pastwo, o taką odpowiedź mi chodziło właśnie (mniej więcej;-)
                Pytając, czy lubisz dobrych ludzi, miałam na myśli takich, którzy
                jawią się TOBIE jako dobrzy. Albo takich, którzy jawią się być dobrymi
                Twoim bliskim, znajomym ( o czym Cię informują - ci znajomi)

                Nie pytałam, jakich ludzi lubisz i za co. Nie pytałam, w jaki sposób
                dzielisz ludzi na dobrych i złych.
                No, ale poniewaz sama lubię się "czepiać", więc Cię rozumiem :-))

                Pozdrowienia
                • tyranosaurus-rex Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 04.05.03, 23:36
                  Kamforo miła, a mnie chodzi o to, jaka będzie twoja
                  odpowiedź na słowa pastwy:

                  > Widzisz, my sami jednoznacznie nie potrafimy rozróznić
                  dobra od zła biorąc ogół
                  >
                  > możliwych sytuacji w jakich potrafia znaleźć się
                  ludzie. Chodzi mi o to, ze
                  > przykładowo czyjes wyobrazenie, choc szczere, o tym co
                  dobre może mijać się z
                  > takowym u sporej grupy innych ludzi ( przyjelismy, ze
                  w rozsadzaniu tego co
                  > dobre, a co złe rządzą zasady demokrecji, czyli
                  wiekszość ma rację). Może być
                  > tez tak, ze sprawia to niewiedza, jak chocby głupie
                  znachorstwo, które może się
                  >
                  > źle skonczyc dla pacjenta,jest wiec ktos chcacy pomóc/
                  wyleczyc i jest w efekcie
                  >
                  > smierć.
                • Gość: Martyna Re: Czy lubicie dobrych ludzi? IP: *.proxy.aol.com 05.05.03, 18:52
                  kamfora napisała:

                  > pastwa napisał:
                  >
                  > > Widzisz, ludzi lubimy/nie lubimy raczej nie za samo to, ze są dobrzy/źli,
                  >
                  > ale jaki mają charakter, jacy sa w kontaktach z nami, czy przynudzaja, czy
                  > potrafia zaciekawić, zrozumiec to czym chcemy się podzielic, jest wiele cech
                  > w człowieku, które sa oderwane od pojecia zła/dobra. Takoz więc mogę bardzo
                  > lubic kogos źle postepujacego, jak i dobrego, podobnie z nie lubieniem będzie.

                  Ja sie zgadzam w 100 procentach z Pastwa my nie lubimy za dobro czy zlo.
                  Osobowosc to wiele elementow , w ktoryc dobro czy zlo jest waznym elementem
                  ale niekoniecznie decydujacym.

                  Nawet napisalabym, ze za dobro mozna podziwiac, kochac w tym duchowym sensie
                  ale niekoniecznie lubic. Chociaz ja jestem naprawde zagubiona i wciaz szukam i
                  ucze sie o dobru i zlu.
                  Z drugiej strony zlo nie wzbudza we mnie sympatii czy nie ekscytuje mnie i
                  raczej przemawia to na niekorzysc osoby w sensie lubienia jej lub nie.
                  Ale z drugiej strony nie osadzam jej, staram sie zrozumiec.
                  >
                  > Pozdrowienia
                  >
              • martyna14 Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 05.05.03, 19:26
                >
                > >A ponieważ wierzę w Boga, wierzę również, że to On dał nam zdolność
                > >do odróżniania dobra od zła. Dał przykazania.
                >
                > A widzisz, tu mam watpliwosci,jakbysmy mieli takie zdolnosci to nie byłoby
                > potrzeby obdarowywania nas przykazaniami, sami bysmy do nich doszli. Ale
                dobra,
                >
                > mamy dane przykazania, to jednak nie wszystko, trzeba bowiem umiec je
                > zastosować własciwie, przykazania sa dość jednoznaczne, bezkompromisowe, ale
                > sytuacje z zycia ludzkiego swa wielowymiarowoscia sprawiaja często, ze nie
                > wiadomo jak skorzystac dobrze z tychże praw, co łatwo mogę wykazac.

                Zgadzam sie z Toba a co myslisz o ustaleniu dobra lub zla na podstawie
                bardzo prostej definicji .

                1. Nie krzywdzimy innych . z wyjatkiem kiedy nie da sie tego uniknac bo
                inaczej skrzywdzimy samych siebie.


                My wszyscy zyjemy w paradoksalnej rzeczywistosci kreaowanej przez nasze
                doznania , percepcje, mysli i uczucia wiedzac ( bynajmniej ja w to wierze), ze
                jest tak naprawde jedna prawdziwa rzeczywitosc jedno dobro, jedna milosc.


                Czy my nie jestesmy na tym swiecie wlasnie aby nauczuc sie i odkryc to czym
                jest dobro? i nauczyc sie kochac - moze to nasze zyciowe zadanie .
                Przykazania sa droga wyznacznikami- moze wlasnie Bog docenia te starania i
                dazenia by sie tego dobra i milosci nauczyc?
    • komandos57 Re: Czy lubicie dobrych ludzi? 03.05.03, 22:49
      Wyszoruj cipsko.Walisz sie do wera,wiec poswiec minute dla
      siebie.Pyszczycho,sranie,brocha i gnic.
      • Gość: koziolek-matolek Re: Czy lubicie dobrych ludzi? IP: *.proxy.aol.com 04.05.03, 15:39
        a czy moze istniec zlo bez dobra albo dobro bez zla? Prawdziwe blad jest zawsze
        tam gdzie przeciwienstwa nie wspolistnieja. Aktywnosc, rozwoj etc istnieje
        dzieki tej zasadzie plus/minus. A drzewo wiadomosci dobrego i zlego jest bzdura
        osadzania. Jezus na portalu romanskiej katedry Saint-Lazare nie robi zadnej
        roznicy miedzy dobrem a zlem, choc kazdy, zarowno po prawej, jak i lewej stronie
        zajmuje sobie wlasciwe miejsce. Tylko wtedy kiedy jestes soba spelniasz swoja
        role wlasciwie. Dobro i zlo to tylko fazy rozwojowe przez ktore przechodzi kazda
        jednostka (niekoniecznie tylko w jednym wcieleniu). To ze zlo jest ograniczone
        czasem i przestrzenia, czyli istnieniem w swiecie przemijania, nadaje mu aspekt
        edukacyjny. Dlatego wybaczenie, czy nie osadzanie, to nie przypadkowe wynalazki
        ludzkiego myslenia. Zycie azeby moglo byc zyciem musi byc niedoskonale, co nie
        znaczy ze jak ktos rzuci sie na mnie, nie bede sie bronil. Dobro i zlo zaczynaja
        objawiac sie praktycznie w konkretnych relacjach, kiedy dokonujemy wyborow i
        stajemy po ktorejs ze stron, doswiadczajac i poznajac rozne zakamarki samych
        siebie, i i
        • Gość: Malwina Re: Czy lubicie dobrych ludzi? IP: *.d1.club-internet.fr 04.05.03, 18:41
          dla odnowienia mysli zapraszam do przeczytania "poza dobrem i zlem"
          niezawodnego fryderyczka N.
    • Gość: ToeToe Re: Czy lubicie dobrych ludzi? IP: *.ihug.net 05.05.03, 23:59
      Dobroc to pojecie wzgledne. Lubimy chyba ludzi o podobnej wrazliwosci..
Pełna wersja