Mężczyzna, który nie potrafi się "określić"

IP: *.piekary-slaskie.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 08:38
Jesteśmy ze sobą 1,5 roku. Cały czas było bardzo dobrze.
Warunki rodzinne nie pozwoliły nam na wspólne zamieszkanie.
A teraz ma być tak - ja mam przeprowadzić się do niego,
a potem zobaczymy co z mieszkaniem itp.
On chce być ze mną, mówi o tym głośno, stara się spełniać
moje życzenia i marzenia, jest dobry, czuły i troskliwy,
planujemy jak to będzie dalej.
Na zewnątrz ideł.
Ale gdy się pytam co do mnie czuje i czy mnie kocha
odpowiedż brzmi - nie umiem się określić, nie potrafię.
Czy nie mam prawa do tego, aby wiedzieć?
Czy mężczyzn się o to nie pyta?
Nadmieniam ,że ode mnie usłyszał nie raz o moich
uczuciach.
Doszłam do wniosku, że po co mam się do niego przeprowadzać,
jak on nie wie kim ja jestem dla niego.
    • julla Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' 12.05.03, 08:57
      Może Cię zmartwię, ale moim zdaniem jesli ktoś "nie potrafi określić" czy
      kocha, to raczej nie jest to miłość. to może być wiele innych pozytywnych
      uczuć: sympatia, przyjaźń, przywiązanie. Jeśli kogoś się kocha to się WIE.
      Ale może się mylę, może jest to osoba która potrzebuje dużo czasu na
      zdefiniowanie swoich uczuć? Akto kogo "zdobywał" w tym związku, jeśli mogę
      spytać?
      • Gość: jj09 Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' IP: *.piekary-slaskie.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 09:11
        Chyba nie mogę określić tak na 100% kto kogo.
        Może razem po połowie.
        Mówisz- potrzebuje czasu?
        Słyszałam tysiące razy,że w jego domu rodzinnym
        nie było miłości,właściwie to on nie wie co to jest
        miłość. Ma 4 starszego rodzeństwa- nikomu się nie
        ułożyło.
        Czy mam ryzykować?
        • julla Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' 12.05.03, 09:26
          Pytałam, kto kogo zdobywał, bo zauważyłam, że w związkach w których to kobiety
          poderwały faceta i bardzo mocno pracowały nad tym, aby on z nimi był, później
          właśnie wynika ten problem, że nie są do końca pewne jego uczuć i nie dostają
          żadnych konkretnych sygnałów, że są kochane. Dlatego na własny użytek ukułam
          sobie teorię, że lepiej dla związku jest gdy mężczyźnie zależy "bardziej".
          Myślę, że jeśli Ty go kochasz to powinnaś zaryzykować wspólne zamieszkanie,
          bo być może nie są ważne deklaracje, tylko czyny. Może swoim postępowaniem
          da Ci dowody swojej miłości? W każdym razie wszystko "wyjdzie w praniu".
          • Gość: X Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' IP: 193.91.26.* 12.05.03, 13:49
            Wcale nic nie musi wyjsc w praniu. Bedzie mu wygodnie i tym bardziej nie bedzie
            sie zastanawiac, czy to milosc, czy nie. Ja jestem z tych przekonanych, ze jak
            sie kocha to sie wie na pewno, calym soba, bez cienia watpliwosci, ze to milosc
            i ze to ta/ten. Dopoki sa watpliwosci, to nie jest milosc.
            Ja bym sie obawiala w takiej sytuacji, ze sie wprowadze i dalej sie bede
            zdreczac, czy on kocha, czy nie i co to do cholery jest?! Taka udreka i
            niepewnosc zatruc moze wszystko.
            To nie dla mnie!
    • Gość: meee:) Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' IP: *.MAN.atcom.net.pl 12.05.03, 14:02
      Facet jak kocha, to zrobi wszystko i wyduka - chocby przez sen - ze kocha ;)
      Nie ma co sie wprowadzać i jeszcze bardziej związywać; 1,5 roku to szmat czasu -
      teraz moze byc, ze ma wątpliwości - zostaw go z nimi i bądź, jak to powiedzial
      w jednym ze śweższych wątków jeden z Kolegów /pozdrowienia dla niego :)/
      niedostępna, bo to kurde działa!
      I juz nie mow, ze kochasz, chocby nie wiem jak bardzo twoje serducho sie do
      tego rwało :(

      Niech odczuje możliwosc straty... moze to jakos pozwoli mu się 'okreslic'?
      powodzenia :)
    • Gość: Monie_pl Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' IP: 62.6.160.* 12.05.03, 15:30
      Skoro okazuje tak wiele uczucia jak mowisz, to po co ci ta deklaracja? Jesli w
      jego domu nie bylo milosci, to nie nauczono go o niej mowic takze, wiec nie
      potrafi tego powiedziec i nie powie.
      Pomysl z niedostepnoscia bylby moze interesujacy, ale jest dosc ryzykowny, bo
      moze to odebrac jako niestalosc, ale dla wielu ludzi jest to bardzo wazny
      element zwiazku.
      Ja mam troche inny pomysl - porozmawiaj z nim jak ty definiujesz milosc i jakie
      elementy pozwalaja tobie stwierdzic, ze go kochasz, a pozniej niech on sie
      opowie na ten temat. Na poczatku powie, ze nie wie, ale zawsze mozna pogdybac i
      w ten sposob zachecic go i zmobilizowac do myslenia o tym.
      Teraz tez przeszlo mi do glowy, ze moze on obawia sie powiedzenia
      glosno "kocham cie", bo jest to dla niego oznaka slabszej pozycji w zwiazku
      albo moze obawiac sie, ze jak to powie to bedzie zbyt duze zobowiazanie (choc
      propozycja mieszkania razem tez jest).
      Jak widzisz przyczyn jest wiele i nie ma recepty. A moze warto powiedziec
      glosno, ze nie wiesz kim dla niego jestes dopoki on tego nie nazwie -
      narzeczona, rpzyjaciolka, milosc zycia, kobieta do lozka (mozna jeszcze wiele
      wymyslec).
      Pogadaj z nim
      Pozdrowionka
      Monie
      • Gość: Biedronka14 Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.05.03, 17:45
        W zwiazku najwazniejsze jest zaufanie. Jestem pewna, ze on ma w stosunku do
        Ciebie jakies uczucia ktore granicza, lub sa nawet miloscia, lecz fakt, ze nie
        jest w stanie tego z siebie wydusic, lub jak to sama napisalas 'okreslic'
        swiadczy o JEGO braku zaufania do Ciebie. I powodow moze tu byc wiele, mozemy
        gdybac na temat jego przeszlosci w zwiazkach, sytuacji rodzinnej itd, ale
        delkaracja miloci( nawet w najbardziej subtelnej formie), lub uswiadomienie
        sobie tego uczucia po prawie 2 latach bycia ze soba to podstawa. Zastanow sie
        czy bedziesz mogla budowac, rozwijac to uczucie/zwiazek na ruchomych piaskach?
        On prosi zebys z nim zamieszkala, a przeciez do tego jest wlasnie potrzebne
        najwieksze zaufanie. Zdaje mi sie, ze on Ciebie takim nie darzy, i jezeli po
        tak dlugim czasie nie jest pewien tego podstawowego uczucia( i w gre wchodzi
        tutaj chyba nieufnosc z jego strony) jestem pewna, ze nie bedzie w stanie
        zaufac Tobie takze z innymi zeczmi, a takie beda mnozyc sie jak zamieszkacie ze
        soba. Brak zufania jego do Ciebie i odwrotnie calkowicie was zrujnuje.

        Moze powinas tymczasowo skonczyc to znajomosc, powiedzmy miesiac, moze poltora
        mieasiaca i powiedziec, ze przez ten czas ma przeanalizowac swoje uczucia.

        Trzymam kciuki, ze wszystko sie ulozy.

        • alfika Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' 13.05.03, 10:23
          Biedronko, jak można komuś kazać??? A jakby facet Ciebie zostawił z szantażem:
          albo zrobisz to co Ci każę, albo już nie jesteśmy razem?
          U mnie nie miałby szans. Zero chęci zrozumienia. Zero wczucia w człowieka,
          którego się rzekomo kocha. I tego kochania zero.

          Podobał mi się post Moni, dla mnie też tu jest rozwiązaniem rozmowa.
          Dziewczyna go kocha. Albo mało wie, albo mało tu napisała o jego podejściu. Ja
          nie wiem, dlaczego on chce z nią mieszkać.
          A jak już będzie wiedziała - bo jest dla niego szalenie ważna, myśli o wspólnym
          życiu własnie z nią, albo jest miło i dobrze się na razie z nią bawi - to wtedy
          będzie miała podstawy, by zadecydować o wspólnym mieszkaniu albo niemieszkaniu.

          Ludzie z róznych powodów boją się pewnych wydarzeń, słów, deklaracji. I
          naprawdę nie przemawia stwierdzenie: bo się powinno to i to.
          • Gość: Biedronka14 Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.05.03, 19:40
            Alfiko, ja calkowicie zgadzam sie z tym co pisze Monia i Ty aby 09 podjela z
            nim rozmowe, i w delikatny sposob naprowadzila go na wyjasnienie sytuacji.
            Rozumiem takze, ze istnieja osoby ktore z roznych powodow boja sie mowic o
            swoich uczuciach i taka rozmowa jest zecza wspaniala i wrecz oczyszczajaca
            dla 'nich' aby sie otworzyc.

            Ich zwiazek wcale nie jest zly, i 'on' nie jest zlym czlowiekiem, bo przeciez
            wspaniale Ja traktuje, mimo wszystyko po tym co 09 nam napisala, boje sie, ze
            jest to czlowiek ktorego nie stac na zadeklarowanie swoich uczuc, a 09 osoba
            ktora ta deklaracje uwaza za przypieczetowaniem uczucia, i tu zaistniec moze
            problem. Na poczatku w gruncie zeczy blachy, lecz oparty na braku zaufania,
            ktory prowadzic bedzie do rozpadu. Naprawde, z calego serca mam nadzieje, ze
            sie myle, i zycze im, zeby sytuajcja sie wyklarowala. Istnieja osoby ktore nie
            potrzebuja zapewnien i sa szczesliwi, ale czy 09 taka jest? Nie znam jej, ale
            wydaje mi sie ze mimo 'jego' wspanialego zachowania, brak zapewnienia uczucia z
            jego strony rani ja bardzo. Inaczej by o tym nie pisala. Moze zgodzic sie na
            taki stan zeczy przez jakis czas, ale bedzie wracac do tego, i oczekiwac tej
            deklaracji, a 'on' z drugiej strony po jakims czasie stanie sie podirytowany
            jej oczekiwaniem, i jego do tej pory opiekunczy stosunek do niej tez ulegnie
            zmianie.

            Ta miesieczna przerwa o ktorej pisalam, to jedynie po to, zeby 'on' sobie to
            uczucie uswiadomil. To nie jest ultimatum z jej strony. 'On' powinien zdac
            sobie sprawe, ze ja rani swoim niezdecydowaniem. 'On' jej uczucia jest pewien.
            I nie piesze tutaj o zerwaniu tego zwiazku, jedynie o przerwie. Jezeli 09
            zecyduje sie na to, to niech to zrobi w sposob bardzo telikatny, zapewni o
            swoim uczuci, oddaniu itp, ale niech takze zaznaczy, ze 'on' ja rani
            tym 'nieokresleniem' Kazdy z nas przeciez chce byc pewny, ze jest kochany.

            Pozdrowienia.
            • alfika Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' 14.05.03, 07:44
              Biedronko, a jeśli po pierwsze: on po miesiącu nie spełni oczekiwań? A po
              drugie: jesli takie oczekiwania są dla niego raniące, bo np. świadczą o braku
              zaufania - i trudne do zrozumienia ("jest dobrze, to o czym i po co debatować")?

              Ale tu masz rację - i tak dobrze jest zacząć od rozmowy.

              Łatwo mężczyźnie dać czas w tym przypadku na deklaracje i czekać, ale - to
              jakieś nie do końca w porządku.
              A swoją drogą mężczyźni chyba nie systematyzują sobie świata tak jak kobiety, a
              szkoda... ile to by spraw ułatwiło :)
              • Gość: jj09 Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' IP: *.piekary-slaskie.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:03
                Ostanio usłyszałam od niego takie zdanie:
                ---Nie zadawaj pytań na które boisz się odpowiedzi.
                ---Nie dawaj mi ultimatum, że mam się "określić".
                Chyba jest większym tchórzem ode mnie.

                • alfika Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' 14.05.03, 12:26
                  Czy to jest aby tak, że właściwie do szczęścia brakuje Ci w tym związku wyznań,
                  a on właśnie przed tym się broni i unika i nie chce? Jakby wymykał się z rąk?

                  Możesz pomyśleć, czy dasz radę to zrozumieć i nie drętwieć ze strachu przy
                  oczekiwaniu na odpowiedź. Jeśli gesty z jego strony mogą wystarczyć, to chyba
                  nie jest źle :)
                  A w przeciwnym razie albo z czasem nauczysz się z tym żyć, bez naciskania na
                  niego, albo okrutnie będziesz się dołować.

                  Czasem kobieta chce słyszeć, żeby się upewnić, że jest kochana, bezpieczna - to
                  często też wypływa z urazów. To może być lęk przed powtórką "z rozrywki" albo
                  poczucie niezasługiwania na miłość. Można i dobrze jest poradzić sobie i z tym.
                  Niezależnie od rozwoju wydarzeń.
            • Gość: jj09 Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' IP: *.piekary-slaskie.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:01
              Oj rani i to bardzo.
              Wiesz jesteśmy już dobrze po 30-sce,
              mamy za sobą nieudane związki.
              Może to ma znaczenie, że nigdy na dłużej nam się nie udało
              i teraz wątpimy w uczucia.
              A poza tym kobiety zawsze wymyślają tyle
              problemów, że czasami się zastanawiam jak z nimi
              można wytrzymać;-)
      • Gość: jj09 Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' IP: *.piekary-slaskie.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 11:57
        Rozmawialam nie raz.
        Mówiłam ,że widzę i czuję, że tym co robi
        pokazuje jak bardzo jest zaangażowany.
        Ale gdy tylko zadam pytanie konkretne:
        czy jest ze mną szczęsliwy itp.
        to blokuje się, wręcz czasami zaprzecza.
        No a ja spadam w dół....



        • Gość: MOnie_pl Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' IP: 62.6.160.* 15.05.03, 10:13
          Przeczytalm dalszy ciag tego watku i to co zoabczylam, to iz prawdopodobnie
          powoli prowadzisz takie rozmowy z nim by sie czegos dowiedziec. To dobrze, ale
          powtarzanie zbyt czesto tylko odstrecza. Poza tym zacytowalas go: "Nie zadawaj
          pytan na ktore boisz sie odpowiedz" i to ejst dosc znaczace, bo jego moze
          sugerowac, ze ty tez masz problem.
          Mysle tez sobie, ze moze on nie uslyszal tego co mowilas o sboie, ze takie
          informacje sa ci potrzebne, bo np. daja poczucie bezpieczenstwa, ze jego brak
          odpowiedzi budzi w tobie lek, bo nie chcesz go stracic. Moze ujecie informacji
          w ten sposob pomoze na jego odblokowanie.
          Tak sobie tez mysle, ze pytanie czy jest sie szczesliwym jest bardzo trudne i
          wtedy wiekszosc ludzi wchodzi w sztampe i odpowiada automatem. Moze warto
          powiedziec, ze w danym momencie (waznym dla ciebie) czulas sie szczesliwa z nim
          i czy on w tym samym czasie tez czul sie szczesliwy,np. cos zrobiliscie razem i
          to dalo ci poczucie pelni szczesica w tym momencie.
          To nie ejst latwe, ale... probowac rozmawiac z nim i MOCNO zagladac w SIEBIE!
          To tez da ci odpowiedz an to czy boisz sie byc sama czy boisz sie stracic jego.
          Pozdrowionka
          MOnie
        • ann.k Re: Mężczyzna, który nie potrafi się 'określić' 15.05.03, 15:30
          żądasz od niego zapewnien i deklaracji, bo one sa dla Ciebie w zwiazku
          najwazniejsze; a on ich nie chce dac, bo nie umie mowic o swoich uczuciach, boi
          sie tego i nie uwaza tego za najwazniejsze; wyjasnij wiec dlaczego to on ma sie
          nagiac do Ciebie, a nie Ty do niego?

          twierdzisz, ze pokazuje swoja milosc na wiele innych sposobow; czy wiec tego
          nie mozesz potraktowac jako duze poswiecenie z jego strony? ludzie, ktorzy nie
          lubia mowic o uczuciach, zazwyczaj nie lubia ich tez okazywac;

          moim zdaniem Twoj problem, to szukanie dziury w calym; napisalas, ze jestes
          kobieta po 30, a dotad nie wiesz, ze w kontaktach miedzyludzkich najwazniejsze
          jest zdanie: nie patrzcie co mowia, ale co czynia? czy gdyby Cie lał, ale
          zapewniał o swojej miłości czułabyś sie pewniej?

          a na pocieszenie powiem Ci, ze znam bardzo udany zwiazek, ktory od samego
          poczatku zrezygnowal ze slow na rzecz dziesiatek innych, subtelniejszych wyznan
          milosnych;
          i dodam jeszcze, ze jako osoba, ktora bardzo niechetnie mowi wprost o swoich
          uczuciach, zwlaszcza do obiektu tych uczuc, bardzo bym nie chciala aby ktos ode
          mnie wyciagal sila deklaracje; tak jak Twoj facet, po prostu bym sie chowała i
          jeszcze bardziej byłabym niechetna do deklaracji
    • komandos57 Ja potrafie Biedronko. 13.05.03, 20:52
      Pojedz do cholery ze mna do Polski.Nie oszczedzaj na walonki na przyszla
      zime.Mowia ze bedzie lagodna.Pozdr.
      • Gość: Biedronka14 Re: Ja potrafie Biedronko. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.05.03, 01:15
        Do jasnej ciasnej , Komadosie od walonek, slomy i polskich stodol, moze tak na
        wstepna randke przed 25 bysmy sie wpierw umowili. Daj sie troche popodrywac
        przed wylotem. Jezeli tak, to wramach zabespieczenia prosze 'przed' nie
        konsumowac duzych ilosci pikanterji polskich.

        Biedrona ;-)
Pełna wersja