Gość: jj09
IP: *.piekary-slaskie.sdi.tpnet.pl
12.05.03, 08:38
Jesteśmy ze sobą 1,5 roku. Cały czas było bardzo dobrze.
Warunki rodzinne nie pozwoliły nam na wspólne zamieszkanie.
A teraz ma być tak - ja mam przeprowadzić się do niego,
a potem zobaczymy co z mieszkaniem itp.
On chce być ze mną, mówi o tym głośno, stara się spełniać
moje życzenia i marzenia, jest dobry, czuły i troskliwy,
planujemy jak to będzie dalej.
Na zewnątrz ideł.
Ale gdy się pytam co do mnie czuje i czy mnie kocha
odpowiedż brzmi - nie umiem się określić, nie potrafię.
Czy nie mam prawa do tego, aby wiedzieć?
Czy mężczyzn się o to nie pyta?
Nadmieniam ,że ode mnie usłyszał nie raz o moich
uczuciach.
Doszłam do wniosku, że po co mam się do niego przeprowadzać,
jak on nie wie kim ja jestem dla niego.