jestem cała do "poprawki"...

IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 18:13
:-(
a latka lecą...

    • farsa Re: jestem cała do 'poprawki'... 12.05.03, 18:45
      Gość portalu: Yotta napisał(a):

      > :-(
      > a latka lecą...
      >

      niech lecą. po sześćdziesiatce zaczyna się podobno życie. prawdziwe życie
      kobiety.
      • Gość: Yotta Re: jestem cała do 'poprawki'... IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 19:11
        farsa napisała:

        > Gość portalu: Yotta napisał(a):
        >
        > > :-(
        > > a latka lecą...
        > >
        >
        > niech lecą. po sześćdziesiatce zaczyna się podobno życie. prawdziwe życie
        > kobiety.

        taaa...nie ma co pocieszyłaś mnie...


        • myslewiecjestem Re: jestem cała do 'poprawki'... 12.05.03, 19:46
          Gość portalu: Yotta napisał(a):

          > farsa napisała:
          >
          > > Gość portalu: Yotta napisał(a):
          > >
          > > > :-(
          > > > a latka lecą...
          > > >
          > >
          > > niech lecą. po sześćdziesiatce zaczyna się podobno życie. prawdziwe życie
          > > kobiety.
          >
          > taaa...nie ma co pocieszyłaś mnie...

          bo w koncu kobieta nie ma juz zludzen, ze cokolwiek dostanie od
          mezczyzny,hihihihi.
          • farsa Re: jestem cała do 'poprawki'... 12.05.03, 21:06
            myslewiecjestem napisał:


            > bo w koncu kobieta nie ma juz zludzen, ze cokolwiek dostanie od
            > mezczyzny,hihihihi.

            ponieważ myślę, złudzenia będę miała do dziewiećdziesiątki.
            libido seksualnego również nie zamierzam tracić.
            • Gość: Y. Re: jestem cała do 'poprawki'... IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 11:32
              ;-)
            • Gość: shf farsa, wytlumacz... IP: 144.134.77.* 13.05.03, 12:16
              farsa napisała:

              > myslewiecjestem napisał:
              >
              >
              > > bo w koncu kobieta nie ma juz zludzen, ze cokolwiek dostanie od
              > > mezczyzny,hihihihi.
              >
              > ponieważ myślę, złudzenia będę miała do dziewiećdziesiątki.
              > libido seksualnego również nie zamierzam tracić.
              >

              prowadzilas na tym forum dywagacje zaiste ontoloficzna jakies tam z niejakim
              myslewiecjestem. Nie spradzalam logicznosci twoich wypowiedzi, bo naprawde nie
              znam sie na filozofii zachodu (oprocz paru banalow nie wim nic)

              a tu takie faux pau (chyb a tak si to pisze) "libido seksualne" - "maslo
              maslane"

              uuups!!! czy to napewno bylas Ty , czy moze ktos inny??? Jakis Oak na ten
              pzryklad>>>? hmmm.....?
              • farsa raz tłumaczę i basta! 13.05.03, 18:07
                Gość portalu: shf napisał(a):

                > prowadzilas na tym forum dywagacje zaiste ontoloficzna jakies tam z niejakim
                > myslewiecjestem. Nie spradzalam logicznosci twoich wypowiedzi, bo naprawde
                nie
                > znam sie na filozofii zachodu (oprocz paru banalow nie wim nic)

                czemu ma służyć powyższy wstęp?
                skoro nie sprawdzasz logiczności, tłumaczysz się niewiedzą, dlaczego o tym
                piszesz?

                > a tu takie faux pau (chyb a tak si to pisze) "libido seksualne" - "maslo
                > maslane"

                ślicznie. brawo za myślenie.
                tłumaczę: libido w istocie wiąże się inegralnie z popędem płciowych. ale na
                własne potrzeby ukułam kilka innych terminów, w których frazeologicznie
                występuje libido (rozmumiane jako potencja oraz siła, jako popęd również, ale
                nie seksualny, dlatego konieczne jest uzupełnienie związku frazeologicznego
                drugą częścią). np. libido intelektualne, libido emocjonalne, libido
                psychofizyczne etc.
                dlatego - nie eksplikując (moje oczywistości nie są Twoimi oczywistościami), a
                popełniając (słusznie zauważoną, choć forma pozostawia wiele życzenia)
                tautologię - tłumaczę, co powyżej.

                > uuups!!! czy to napewno bylas Ty , czy moze ktos inny??? Jakis Oak na ten
                > pzryklad>>>? hmmm.....?

                przepraszam, daleko posunięte aluzje.
                czy moje libido poczucia i wyczucia absurdu wypala się?
                hm?
                • farsa Re: czasem dwa razy tłumaczę i basta! 13.05.03, 18:13
                  farsa napisała:


                  > dlatego - nie eksplikując (moje oczywistości nie są Twoimi oczywistościami),

                  oczywiście eksplikacja winna nastąpić w poście, w którym użyłam
                  sformułowania "libido seks.", a resztę tłumaczę w poście powyżej.

                  to chyba wszystko jasne.
          • Gość: Maryla Re: jestem cała do 'poprawki'... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 00:38
            myslewiecjestem napisał:


            >
            > bo w koncu kobieta nie ma juz zludzen, ze cokolwiek dostanie od
            > mezczyzny,hihihihi.
            Ha ha ha dobre, a przez 60 lat łudzi sie biedaczka :-)))))))))To po co
            ten męzczyzna poprawia ją przez te 60 lat jak i tak wie ze nic jej da?
            Łobuz jeden :-))))))))
            Pozdrawiam
            • farsa Re: jestem cała do 'poprawki'... 13.05.03, 18:10
              Gość portalu: Maryla napisał(a):


              > Ha ha ha dobre, a przez 60 lat łudzi sie biedaczka :-)))))))))To po co
              > ten męzczyzna poprawia ją przez te 60 lat jak i tak wie ze nic jej da?
              > Łobuz jeden :-))))))))
              > Pozdrawiam

              jedyne złudzenia, którym nie ulegam to te związane z mężczyznami i oczekiwaniem
              czegokolwiek od nich.
    • Gość: pom Re: jestem cała do 'poprawki'... IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 19:31
      Kiedyś był tu taki wątek (tu czy nie tu, nieważne): lubię być kobietą po
      czterdziestce. Wspaniały, ciepły, spokojny i wyciszony głos w sprawie.
      I ja też chcę być taka. Z lekką nadwagą, jedząca z radością nastepny kawałek
      tortu, bez wewnętrznego przymusu gonitwy za pięknem ciała, walką o jedną
      zmarszczkę mniej, kiedy można mieć więcej czasu dla siebie, podziwiać swoje
      dorastające dzieci, które same zaczynają sobie radzić, doświadczenie ustrzega
      nas przed życiowymi błędami o wiele lepiej...

      Może tu troszeczkę nie na temat. Ale ja w biegu zdarzeń i wieku nie widzę tylko
      utraty młodości... czegokolwiek do wymiany.

      P.S. mam 32 lata
      • absurd Re: jestem cała do 'poprawki'... 12.05.03, 21:13
        Gość portalu: pom napisał(a):

        > Kiedyś był tu taki wątek (tu czy nie tu, nieważne): lubię być kobietą po
        > czterdziestce. Wspaniały, ciepły, spokojny i wyciszony głos w sprawie.
        > I ja też chcę być taka. Z lekką nadwagą, jedząca z radością nastepny kawałek
        > tortu, bez wewnętrznego przymusu gonitwy za pięknem ciała, walką o jedną
        > zmarszczkę mniej, kiedy można mieć więcej czasu dla siebie, podziwiać swoje
        > dorastające dzieci, które same zaczynają sobie radzić, doświadczenie ustrzega
        > nas przed życiowymi błędami o wiele lepiej...
        >
        > Może tu troszeczkę nie na temat. Ale ja w biegu zdarzeń i wieku nie widzę
        tylko
        >
        > utraty młodości... czegokolwiek do wymiany.
        >
        > P.S. mam 32 lata

        32 to przecież żaden wiek :) A poza tym każdy wiek jest ok, jeśli się go
        akceptuje :) Ludzie koncentrują się nie na tym, na czym powinni. I zapominają
        żyć ;)
        Pozdrawiam ciepło :))))
        • Gość: pom Re: jestem cała do 'poprawki'... IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 21:43
          Pozdrawiam także.:)
          Staram się żyć i nie gonić za ulotnym. Ale myśli nachodzą każdego i
          irracjonalny strach przed nieuchronnym też się pojawia. Cóż, autorka wątku ma
          właśnie taką chwilę i to doskonale rozumiem.:))

      • Gość: Y. Re: jestem cała do 'poprawki'... IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 11:42
        :

        > Kiedyś był tu taki wątek (tu czy nie tu, nieważne): lubię być kobietą po
        > czterdziestce. Wspaniały, ciepły, spokojny i wyciszony głos w sprawie.
        > I ja też chcę być taka. Z lekką nadwagą, jedząca z radością nastepny kawałek
        > tortu, bez wewnętrznego przymusu gonitwy za pięknem ciała, walką o jedną
        > zmarszczkę mniej, kiedy można mieć więcej czasu dla siebie, podziwiać swoje
        > dorastające dzieci, które same zaczynają sobie radzić, doświadczenie ustrzega
        > nas przed życiowymi błędami o wiele lepiej...
        >

        tak ale to jest możliwe chyba tylko gdy kobieta czuje się w życiu spełniona...
        są takie , które szukają "zgubionego czasu"...



    • komandos57 Re: jestem cała do 'poprawki'... 12.05.03, 21:38
      Widzisz latka leca a w krok nic.Pojebko.
    • anahella a co i po co chcesz poprawiac? 12.05.03, 22:13
      bo wiesz pewnie, ze lepsze jest wrogiem dobrego?
    • Gość: Y. Re: jestem cała do 'poprawki'... IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 11:37
      tak naprawdę to chodziło mi o mój charakterek...
      • Gość: meee:) Re: jestem cała do 'poprawki'... IP: *.MAN.atcom.net.pl 13.05.03, 12:01
        ale heloł?! ktos tu zapomniał, ze praca nad sobą trwa całe życie i nigdy się
        nie kończy! mozesz zaledwie 'przysnąć' na chwilkę, wdeptana/-y w żywot
        doczesny, ale jesli myślącą istotą jestes, to powrócisz do samoudoskonalania
        się prędzej czy później...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja