ryczaca_trzydziecha
04.04.07, 13:54
Witajcie, jestem nieszczesliwa posiadaczka toksycznej matki, temat rzeka,
chetnie przeczytam rady jak reagowac na ponizsza sytuacje:
Ostatni przejaw asertywnosci z mojej strony skonczyl sie telefonem w stylu "
Nie chce Cie wiecej widziec ty pier... ku..."znowu.. po 3 latach zerwania
jakichkolwiek kontaktow, po narodzeniu wnuczki moja matka wyrazila chec
obnowienia stosunkow , zgodzilam sie, ale powiedzialam ze nie zycze sobie
obrazania mnie, przez jakis czas bylo milo teraz znowu historia sie
powtarza , czy to jest "normalne", "akceptowalne" ? zaznaczam ze ja
wulgaryzmow nie uzywam , nie obrazam ludzi, w glowie mi sie to nie
miesci..prawda jest taka ze reszta rodziny komentuje " no coz ona taka jest i
sie juz nie zmieni" , jakie jest wasze zdanie?