praca

04.04.07, 21:23
Pracuję przy komputerze, osiem godzin zdażało się więcej. Praca jest bardzo
automatyczna, powiedzmy coś jak wpisywanie danych. Zastanawiam się czy taka
praca może negatywnie wpływać na psychikę. Zawsze miałam raczej osobą taką "w
sobie" niż na zewnątrz. Mieszkam sama, na codzień nie spotykam się z wieloma
ludźmi.
Nie kiedy mam dziwne odczucia. Wiem, że zabrzmi to już groźnie,,,jakbym mogła
zostać uwięziona w samej sobie, w swoim umyśle. Na chamca potrzebowałabym
dotyku, drugiej osoby stojącej przede mną, żeby jeszcze siebie "wyciągnąć".
Mam wrażenie, że ból też by mnie jeszcze "przytrzymał".
Boje sie, ze zacznę krzyczeć na środku ulicy. To przebywanie nosn-stop sama
ze sobą i w pracy w zasadzie też:-/, że ... mam wrażenie, że
mogę...zwariować.:-/
Ogólnie zastanawia mnie czy taka praca automatyczna, może prowadzić do
jakichś zaburzeń, też na przykłąd praca przy taśmie produkcyjnej.
I czy są osoby, które takiej pracy wykonywać nie powinny.
Dostaliśmy kiedyś test były w nim takie pytania jak: czy odczuwasz niepokój
kiedy przejeżdżasz przez tunel, czy często dotykasz twarzy dłonią... i tym
podobne pytania...na większość musiałabym odpowiedziec twierdząco:-/
No trochę jestem znerwicowana:-/
Jak to jest z takim rodzajem pracy...?
Czy powinnam się już ewakuować?

    • incogn Re: praca 04.04.07, 21:57
      Nie znam sie na nerwicach, moze jeszcze jakis fachowiec sie dopisze.

      Ja moge jedynie Ci doradzic, abys postarala sie miec wiecej kontaktow z ludzmi poza praca. Musisz tu
      wykazac sie wlasna energia, nie byc bierna. Przeciez na pewno masz jakichs znajomych. Zainicjuj
      wspolne dzialania, kino, wyjazd niedzielny, wspolne zakupy. To nie takie trudne, jak Ci sie wydaje,
      Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Musisz to zrobic!!!
      A w pracy postaralabym sie o radio /chocby ze sluchawkami, aby nie przeszkadzac/. Sluchanie radia
      zabija samotnosc tez w jakis sposob, dostarcza informacji i wrazen, wypelnia pustke. Moze jestes w
      stanie pogodzic je z koncentracja.
      • tiszircik Re: praca 04.04.07, 22:31
        >Ja moge jedynie Ci doradzic, abys postarala sie miec wiecej kontaktow z ludzmi
        > poza praca.
        Wiem, że to racja.
        Myślałam też o kupnie psa, żeby jakieś żywe stworzenie pętało mi się w domu.
        Tylko trudno mi realizować tak na 100 % wszystko i realizuję na ...5% a to za
        mało...:-/
        • kinekkinek Re: praca 04.04.07, 22:34
          tircik, z trollem gdziekolwiek by nie pracował to wstyd.
    • taisy Re: praca 04.04.07, 22:44
      Nie czytalam calego watku ale powiem krotko...praca jest po to aby ja czasem
      zmienic na inna.
      Dobranoc.
      • tiszircik Re: praca 04.04.07, 22:47
        :-)
        • incogn Re: praca 04.04.07, 23:32
          Pies to dobry sposob. Psiarze znaja sie, spotykaja na spacerach, to taka mala spolecznosc i przyjaznie z
          tym zwiazane. Tylko nie daj psu zbyt duzych praw /spanie w lozku/, zebys nie miala w przyszlosci
          problemu, aby nie stal sie Twoim panem. Pies moze Cie calkiem zawlaszczyc.

          POWODZENIA!!!
    • hazzard Re: praca 05.04.07, 09:44
      kup sobie świnkę morską, nie absorbuje tyle uwagi co pies i nie wymaga
      wyprowadzania na spacery, a jest bardzo komunikatywnym i kochanym stworzeniem. I
      oczywiście postaraj sie o kontakty z ludźmi poza pracą. Wiem że to trudne, sama
      też mam niewielu znajomych, a ci co są, mają swoje sprawy i problemy i ciężko
      jest się spotykać częśćiej.
      • ja_adam Re: praca 05.04.07, 10:10
        Postanowiłem dzis zmienic pracę- pieprzę!
        czas na zmianę...jade na poczatek do biura pracy, znaczy bezrobotnych:)
    • ewag52 Re: praca 05.04.07, 16:14
      www.nowebiuro.pl/biuro/kategorie/artykuly/Choroby;biurze-12,18454.html
    • atari800xl glupiejesz... 05.04.07, 16:44
      zan to. tez mam podobna prace. Siedze i prawie codziennie robie to samo. Rozni
      sie co najwyzej niewiele. Zaleta mojej pracy jest fakt, ze pracuje tak na
      prawde 3-4 godziny dziennie. 4 godziny moge sobie cos innego robic. Chyba ze
      akurat jest nawal pracy. Wiem, ze niestety sie bardzo tepieje przy takiej
      monotonnej pracy, zaczynasz przestawc myslec..robisz cos automatycznie... i
      robisz i robisz i robisz....
      Jezeli nie znajdziesz sobie czegos pochlanaiajcego i rozwijajacego po pracy to
      kompletnie zesniedziejesz. Zacznij chodzic na fitness, spotykaj sie z
      ludzmi..itp. Mnie dopiero chodzenie na basem pomoglo, potem wlasne projekty i
      kontakty ze znajomymi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja